Niedługo minie rok...

29.01.13, 19:54
a ja nadal bez pracy.
Wymiotować mi się chce, jak kolejny raz siadam przed portalami z ofertami, czytam te wszystkie wymagania, wysyłam CV, pisze kolejny list motywacyjny a później chodzę z telefonem przy tyłku, by tylko czegoś nie przegapić.
Już nie daje rady z tym. Zapisałam się do UP ale niewielka pomoc z tego... oferty niedopasowane zupełnie, ale za taką stawkę że musiałabym dopłacać do tego całego pracowania, ponieważ muszę posłać dziecko do przedszkola a to wydatek minimum 900 zł na miesiąc nie licząc kosztów dojazdów moich i dziecka.
Mąż niby źle nie zarabia... ale mi już palma odbija od tego siedzenia - dziecko zaraz kończy 3 lata, a ja od 8 miesiąca ciąży siedzę w domu - jedyna rozrywka i kontakt z ludźmi to zjazdy na uczelni co 2 tygodnie (studiuję zaocznie). Żeby zacząć pracę w zawodzie, to muszę najpierw mieć dyplom ukończenia w ręku by móc aplikować, więc muszę czekać jeszcze pół roku - został mi ostatni semestr nauki.

Czuje się taka bezwartościowa i nieprzydatna, że szkoda gadać sad Samoocena leeeeeeeci w dół...

Tak tylko piszę...
    • nerri Re: Niedługo minie rok... 29.01.13, 20:31
      Pocieszy Cię, że nie tylko ty tak masz?

      Mi się już rzygać chce na widok własnego CVwink O liście motywacyjnym nie wspominającuncertain

      No, tylko ja dzieci nie mam.
      Co studiujesz?smile
      • pruszynkaaa Re: Niedługo minie rok... 29.01.13, 22:31
        Trochę to ironiczne, ale studiuje pracę socjalną smile
        • amonette Re: Niedługo minie rok... 30.01.13, 10:48
          NGO jakieś? Szukasz w zawodzie czy dowolnej sensownej pracy?
          • pruszynkaaa Re: Niedługo minie rok... 31.01.13, 12:36
            Tam też szukam, ale zwykle są to oferty wolontariatu albo stażu. Wysłałam kilka CV ale nie było odzewu. A nikt nie chce mi zapłacić za przedszkole dla syna... jakoś tak nie ma na to chętnych...
    • lady-z-gaga Re: Niedługo minie rok... 29.01.13, 21:46
      No to czekaj pół roku, skończ spokojnie studia i ciesz się, że mąż nieźle zarabia. Jeszcze się w życiu napracujesz na dwoch etatach - domowym i słuzbowym wink i nie raz zatęsknisz za tym, co masz teraz smile
    • aga90210 Re: Niedługo minie rok... 29.01.13, 21:53
      Ale dlaczego musisz miec dyplom, aby szukać pracy w zawodzie? On daje jakies dodatkowe uprawnienia, jak np. pielegniarstwo?
      • pruszynkaaa Re: Niedługo minie rok... 29.01.13, 22:30
        By aplikować na stanowisko pracy, muszę przedstawić dyplom ukończenia studiów - inaczej nawet nie mogą przyjąć moich dokumentów bo nie spełniam wymogów formalnych.
    • beverly1985 Re: Niedługo minie rok... 29.01.13, 21:58
      > zacznij uczyć sie jakiegos nowego języka
      > może mogłabys cos sprzedawać przez net?
      > może udzielanie korepetycji w domu? ( o ile dziecko nie przeszkadza). Skoro studiujesz to muszą byc takie przedmioty, z których jesteś dobra.
      > może jakiś płatny staż wakacyjne? teraz zaczynają się rekrutacje, Za staż wiele nie placą, ale potem czesto mozna sie zaczepic w firmie. Byle koszt przedszkola prywatnego pokrylo.

      • pruszynkaaa Re: Niedługo minie rok... 29.01.13, 22:33
        Korepetycji udzielam 5 razy w tygodniu - bardziej dla rozrywki i ćwiczenia umysłu niż dla pieniędzy smile
        No własnie z tymi stażami to jest tak, że nie pokrywają kosztów prywatnego przedszkola (o państwowym nawet nie marzę). Spotkałam się raz nawet z taką ofertą, że to ja musiałabym płacić za możliwość odbycia stażu smile
      • bergamotka77 Re: Niedługo minie rok... 29.01.13, 22:35
        Zaraz czegos tu nie rozumiem. Niedlugo minie rok a dziecko ma 3 lata - to rok czy trzy lata bez pracy? Czy zakladalas po prostu ze dwa lata bedziesz z dzieckiem i ten rok jestes nadprogramowo bez pracy? Ciesz sie ze studiujesz a dziecko ma ciebie na co dzien. Ja teraz pracuje duzo i brakuje mi kontaktu z dziecmi i tesknie za czasem z nimi spedzanym...
        • pruszynkaaa Re: Niedługo minie rok... 29.01.13, 22:47
          Może niezbyt jasno się wyraziłam - rok minął od wysłania pierwszego CV. I dalej jestem bez pracy - planowałam wrócić do niej jak mały skończy 2 latka
    • vefa Re: Niedługo minie rok... 29.01.13, 23:31
      Ja od wrzesnia szukam pracy. I nie mogę uwierzyć, ze jeszcze jej nie znalazlam. Jeszcze nigdy od czasu skonczenia studiow (8 lat) znalezienie pracy nie trwało tak długo. Zaczynam być w lekkim szoku... I tez wcale się z tym dobrze nie czuję... To straszne, że z perspektywy czasu, z większymi kwalifikacjami i doświadczeniem trudniej znaleźć stabilną pracę niż za 'młodu'.




      • nerri Re: Niedługo minie rok... 29.01.13, 23:53
        Podobnie jak i jauncertain Zwłaszcza, że mieszkam w sporym mieście, biorę pod uwagę jeszcze inny region i mimo tego dalej szukam...
        • thaures Re: Niedługo minie rok... 30.01.13, 04:54
          Nie pocieszę Cię chyba- moje dwie najbliższe koleżanki szukają pracy od września- proponowane są im tylko umowy śmieciowe za śmieszne pieniądze,które biorą, bo z czegoś żyć muszą.
      • kitek_maly Re: Niedługo minie rok... 30.01.13, 10:25
        To straszne, że z perspektywy czasu, z większymi kwalifikacjami i doświad
        > czeniem trudniej znaleźć stabilną pracę niż za 'młodu'.

        To wyobraź sobie jakie obecnie perspektywy mają przed sobą dopiero wchodzący na rynek pracy....
        • vefa Re: Niedługo minie rok... 30.01.13, 22:28
          kitek_maly napisała:

          > To wyobraź sobie jakie obecnie perspektywy mają przed sobą dopiero wchodzący na
          > rynek pracy....
          >

          Domyślam się. Ale jednocześnie mam wrażenie, że umiejętności i doświadczenie potrafią być przeszkodą w zdobyciu ciekawej pracy. Paradoksalnie. Zwłaszcza kiedy nikt nie dzwoni wink a może tylko... wolę tak myśleć... wink

          • nerri Re: Niedługo minie rok... 30.01.13, 22:59
            Bo pracownik, który ma jakieś tam doświadczenie nie pójdzie zapierniczać na bezpłatne praktyki albo półdarmowy staż. A ja mam wrażenie, że tylko takie oferty można znaleźć...no poza pracą w call-centeruncertain Ale nawet tam trzeba być studentem poniżej 26 roku życia indifferent
          • iuscogens Re: Niedługo minie rok... 31.01.13, 14:45
            Młodych i bez doświadczenia to chętnie przygarną w jakimś call center, żeby wciskał zestawy czyszczacych ściereczek za 2 tysiaki (autentyk z pracy mojej znajomej), do innej chcą doświadczenie. I tu jest ściana. Moja koleżanka po skończeniu studiów, po kilku stazach szuka pracy w Wawie już 1,5 roku, ma ofery tylko w CC, a tam jednak długo nie wytrzymuje, albo ma za słabą sprzedaż i ją zwalniają.
            Rynek pracy w Polsce dla młodych osób (dla młodych kobiet szczególnie) jest teraz straszny.
      • pruszynkaaa Re: Niedługo minie rok... 31.01.13, 12:43
        Do Wawy sprowadziłam się prawie 7 lat temu na studia. Pierwsza pracę znalazłam po... tygodniu - wysłałam kilka CV od niechcenia i się załapałam do call center, gdzie już podczas rozmowy zaproponowano mi, bym koordynowała grupę i do tego była na słuchawce, oczywiście za większą pensję. Później też nie miałam żadnych problemów ze znalezieniem pracy - wysyłałam CV i zwykle miałam 2-3 oferty w których mogłam wybrać.
        Teraz, kiedy mam doświadczenie, znacznie większą wiedzę, ukończone studia w zasadzie jest cisza. Cisza która mnie dobija.
        Przykre jest to, że na 2 rozmowach wprost zapytano mnie, co się działo podczas przerwy którą widać po moim przebiegu studiów (wzięłam rok przerwy na urodzenie dziecka i macierzyństwo). Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, jednocześnie informując że wtedy także wykonywałam jakieś drobne zlecenia, udzielałam korków itp. Nie odezwali się.
      • dorek3 Re: Niedługo minie rok... 31.01.13, 21:09
        Ja od jutra idę do nowej firmy. Szukałam pracy (pracując) 8 miesięcy. Tak samo jak 5 lat temu.W-wa.
        5 miesięcy to naprawdę nie jest jakoś specjalnie długo
    • graciarnia4 Re: Niedługo minie rok... 30.01.13, 20:32
      Wiem, co czujesz, ja samaod 5 miesięcy szukam pracy... wcześniej siedziałam z dzieckiem i kończyłam studia.Pracowałam dorywczo ale bez umowy, w związku z tym mam prawie puste cv... Jeszcze na początku szukania pracy było całkiem nieźle bo mnie na rozmowy zapraszali, a teraz już nic się nie dzieje, tylko moje zniechęcenie rośnie. Codziennie siedzę na necie w poszukiwaniu pracy, piszę te nic nie wnoszące lm. Zarejestrowałam się w up, może chociaż jakiś staż dostanę... chociaż już nawet na to nie liczę, czasem mam wrażenie, że już nigdy tej pracy nie znajdę. Powodzeniasmile
    • lilka69 Re: Niedługo minie rok... 30.01.13, 21:31
      a musisz pracowac zawodowo?
      • lilka69 Re: Niedługo minie rok... 30.01.13, 21:33
        poza tym powiedzmy sobie uczciwie kiepski kierunek studiow konczysz, slabo widze twoja prace w takim kierunku.
        • hermenegilda_zenia Re: Niedługo minie rok... 31.01.13, 10:40
          Niezla rada od obiboka, ktory sam jest po jakichs zenujacych studiach bez perspektyw na prace i siedzacego na garnuszku mezusia. Lilka, smiech na sali.
          • lilka69 Re: Niedługo minie rok... 31.01.13, 19:42
            nie mamy rozdzielnosci majatkowej. pomylilo co sie cos.

            a poza tym nie mam zenujacych studiow ale nie lubie pracy zawodowej. wole zajmowac sie domem. nie ma przymusu pracy w obecnych czasach. mnie nie odpowiada chodzenie do fabryki i odbijanie karty o 7 rano. kazdy zyje jak chce. i to jest dobre w czasach kapitalizmu.
    • iuscogens Re: Niedługo minie rok... 31.01.13, 14:41
      Bo teraz jest kijowy rynek pracy, nawet w Wawie niestety.
      Mam wrażenie, że od kilku lat jest coraz gorzej, taka pochyła równia w dół.
      napisałam Ci w innym wątku, jak ja znosiłam moje szukanie pracy - bardzo źle znosiłam.
      Warczałam na domowników, a na widok ogłoszeń robiło mi się niedobrze.
      • pruszynkaaa Re: Niedługo minie rok... 31.01.13, 15:56
        Tak, czytałam Twój wpis.
        Może powinnam założyć jakąś grupę wsparcia smile Bo czasami to naprawdę ciężko, bardzo ciężko jest...
        • suazi1 Re: Niedługo minie rok... 02.02.13, 14:45
          Grunt to się nie przejmować i nie dać sobie wmówić, że się nie nadajesz. Gdybym brała sobie do serca wszystkie przysrywki, jakie miałam okazję usłyszeć (łącznie z tą , że jestem dzieciatą mężatką), pewnie miałabym teraz ciężką depresję... Dla pocieszenia dodam, że szukałam pracy znacznie dłużej niż rok. W międzyczasie współpracowałam z kilkoma firmami na umowę o dzieło. W końcu skończyło się na tym, że praca znalazła mnie. Tak więc spokojnie, nie dołuj sie tylko spokojnie rób swoje. A, jak masz okazję iśc do pracy nawet za te 900 zł, to idź, choćby po to, żeby być między ludźmi, i dla własnej satysfakcji, że jednak pracujesz. Za niewielkie pieniądze, ale pracujesz.
    • suazi1 Re: Niedługo minie rok... 02.02.13, 14:32
      W firmie geodezyjno-kartograficznej, gdzie pracuję, jest spora grupa studentów ostatniego semestru geodezji Politechniki Koszalińskiej, albo dyplomantów, którzy w najbliższym czasie będą sę bronić. Na razie pracują na umowe zlecenie, ale kiedy zdobędą dyplom ukończenia studiów, automatycznie przejdą na umowę o pracę na czas nieokreslony. Tak więc żeby rozpocząć pracę w zawodzie wcale nie musisz czekac do ukończenia studiów. To tylko kwestia dogadania sie z pracodawcą i zrezygnowania z toku myslenia w stylu, że "za kilkaset złtych pracować nie będę, bo to obciach". Ja jako nowy pracownik kokosów tez nie zarabiam (tym bardziej, że geodezja i kartografia to nie moja bajka, ale traktuję to zajęcie jako odskocznie od tego co do tej pory robiłam), ale nie narzekam, bo cieszę się, że mam możliwość wyjścia do ludzi, zamiast siedzieć w domu i idiocieć (a siedziałam w domu znacznie dłużej niz ty).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja