gato.domestico
30.01.13, 14:04
Synek zawsze był niejadkiem ale nie było dramatu- jadł miesko, warzywa, pił mleko
Od pewnego czasu, kilku miesiecy stopniowo jego jadłospis staje sie ubozszy

na poczatku jadl mniej warzyw, potem zaczal wybrzydzac ze np ogonka od brokuła nie a teraz wcale warzyw nie je

to samo z ulubionymi kaszami np gryczana.
Nie tknie zadnych "dzieciecych" dan typu serki, paroweczki...normalnie pewnie cieszylabym sie ze nie je srednio zdrowych potraw ale w tej sytuacji skakałabym z radosci ze wogole je.
Wczoraj zjadl:
100ml mm + kaszka sliwkowa
Pare kulek winogron
2 paluszki rybne + troszkę makaronu (bez sosu, poprostu ugotowany)
5 małych kawałeczków pierogów leniwych ( zawsze uwielbiał ale chyba tez przyszla na nie pora i idą do odstawki

Potem juz nic nie chcial , tylko krecil sie kolo tego makaronu wiec mu go dawałam zeby cokolwiek kalorii przyswoil...no i poszedł spac na głoda...i dzis rano 150ml kaszki ....
Jest wesoły, zywiołowy i poprostu nie je
Nie je slodyczy- nie lubi, pije zazwyczaj wode, wode z sokiem malinowym, nioc zatykajacego czy bardzo slodkiego.
Czy faktycznie przegładzanie daje efekty czy poprostu po przegłodzeniu rzuci sie np z wieksza siłą na suchy chlep lub ten makaron...przeglodzenie chyba nie rozszerzy mu diety?|