2,5 roku i nie chce nic jesc :(

30.01.13, 14:04
Synek zawsze był niejadkiem ale nie było dramatu- jadł miesko, warzywa, pił mleko
Od pewnego czasu, kilku miesiecy stopniowo jego jadłospis staje sie ubozszy sad
na poczatku jadl mniej warzyw, potem zaczal wybrzydzac ze np ogonka od brokuła nie a teraz wcale warzyw nie je sad
to samo z ulubionymi kaszami np gryczana.
Nie tknie zadnych "dzieciecych" dan typu serki, paroweczki...normalnie pewnie cieszylabym sie ze nie je srednio zdrowych potraw ale w tej sytuacji skakałabym z radosci ze wogole je.
Wczoraj zjadl:
100ml mm + kaszka sliwkowa
Pare kulek winogron
2 paluszki rybne + troszkę makaronu (bez sosu, poprostu ugotowany)
5 małych kawałeczków pierogów leniwych ( zawsze uwielbiał ale chyba tez przyszla na nie pora i idą do odstawki sad
Potem juz nic nie chcial , tylko krecil sie kolo tego makaronu wiec mu go dawałam zeby cokolwiek kalorii przyswoil...no i poszedł spac na głoda...i dzis rano 150ml kaszki ....
Jest wesoły, zywiołowy i poprostu nie je sad

Nie je slodyczy- nie lubi, pije zazwyczaj wode, wode z sokiem malinowym, nioc zatykajacego czy bardzo slodkiego.

Czy faktycznie przegładzanie daje efekty czy poprostu po przegłodzeniu rzuci sie np z wieksza siłą na suchy chlep lub ten makaron...przeglodzenie chyba nie rozszerzy mu diety?|
    • nangaparbat3 Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 14:17
      Podobno od glodowek mozg sie rozwija.
      Jeśli jest wesoły i żywiołowy, nie przejmuj się.
      I przestań mu liczyć, w ogole przestań zajmować sie jego jedzeniem (niejedzeniem). Stawiasz, niech je co i ile chce, i OK. poprosi o coś - np. makaron saute (corka się tym zywi przez ostatnie 20 lat) - daj (chyba ze za duzo zachodu, to nie dawaj). I slodyczy nie dawaj.
      Moja mama tak liczyla malej kazdy pierożek - efekt: corka w ogole przestala jadac u babci, a z czasem nawet nie chciala jej odwiedzić.
    • deszcz.ryb Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 14:23
      To jest normalne, nie wyliczaj, nie cuduj z jedzeniem, stawiaj mu obiad w czasie posiłków [możesz go dostosować tak, jak on lubi - np. ja do tej pory jadam najpierw makaron, a potem rosół, tak mi bardziej smakuje]. Jak nie zje, to znaczy, że nie jest głodny. I ogólnie dopóki jest zdrowy i wesoły, i wyniki ma ok, to nie masz się czym martwić.
    • echtom Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 14:28
      Nie przejmowałabym się, jeśli jest zdrowy. Wyliczanie i pilnowanie najskuteczniej obrzydza jedzenie. Może chciałby spróbować bardziej "dorosłych" smaków, a Ty mu nie dajesz, bo się boisz, że zaszkodzi? Był niedawno wątek o nietypowej diecie dziecka.
    • 5cegielka Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 14:33
      Mojej kolezanki syn, pił rano mleko, pózniej parówkę, na obiad kilka wcisnietych na siłę łyżek zupy, na kolację starte owoce jabłko i kawałek banana poczym pił mleko i tak przez kilka lat, lekarze stwierdzili, że jest zdrowy. Teraz jest nastolatkiem zdrowym fajnym chłopakiem smile
    • 18lipcowa3 Re: 2,5 roku i na butli?? 30.01.13, 14:34
      czy ja dobrze rozumiem , skoro podajesz tak skrupulatnie ml mleka to dajesz mu butle z kaszą? Mleko modyfikowane?
    • lacitadelle Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 14:46
      Ja chyba jakoś inaczej rozumiem słówko "nic" smile Moim zdaniem je jak normalne dziecko w tym wieku, za wyjątkiem kaszki z mm - bo na to jest chyba trochę za duży, poza tym może go to skutecznie zapychać na kilka godzin. Normalne jest również to, że dzieci mają okresy więcej i mniej jedzenia, że czasem jedzą w kółko to samo, a czasem lubują się w nowościach. Proponuję proponować nowe, normalne jedzenie, szczególnie na śniadanie.
      • verdana Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 14:57
        Jak nic nie je, to nie żyje. Skoro żyje i ma sie dobrze, to znaczy, ze je wystarczająco dużo.
        Sam fakt, ze potrafisz wyliczyć, co zjadł (moim zdaniem, wcale nie tak mało) jest powodem, dla którego problemy będą sie pogłębiały. Jesli dziecko jest zdrowe, to jedynym sposobem na niejadka jest w ogóle nie zajmowanie sie problemem. Nie chce - nie je. Kropka.
        Jedyne, o co warto zadbać, to o dobrą atmosferę w czasie posiłku, o to, by dziecko chętnie siadało do stołu, nawet jeśli nie tknie obiadu.
        Pamiętaj też, że nie wszyscy jedzą tyle samo. Mój niegdysiejszy niejadek wyrósł na dorosłego faceta, który nadal uznaje dwie kanapki za porcje nie do zjedzenia.
      • naturella Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 15:05
        Ta kaszka i mleko może go zapychać. Zmieniłabym kolejność i dawałabym to na kolację, jeśli lubi. Rano co innego - byle nie słodkie. Dobre na apetyt są kwaśne rzeczy, ogórki kiszone, kapusta jeśli lubi, mandarynki itp. Dawałabym Bioaron C, i zbadałabym morfologię. Niedobór żelaza może powodować brak apetytu - przeżyłam to z moim synem, jak miał 3,5 roku ważył 13 kg - dawałam Ferrum Lek i w ciągu dwóch lat przybrał 7 kg. Teraz znów zastopował, po którejś chorobie przestał prawie w ogóle jeść - dałam żelazo, po miesiącu od skończenia butelki zjada wszystkie posiłki plus w międzyczasie domaga się szynki, parówki, jabłka itp.
    • aneta-skarpeta Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 15:01
      napisałas, że w zasadzie nic nie je, ale w sumie cos tam zjadł- mało, ale zjadł- więc z głodu nie umrzesmile

      czy jecie wspolnie posiłki, czy on je sam? bo znam dzieci, na ktore towarzystwo w jedzeniu działa cuda- jeszcze najlepiej nie naciskając na niego kazde zajada z apetytem, chwalac glosno, ze smaczne

      moze niech "uczestniczy" w robieniu jedzenia?
      niech uklada wedlinkę na chleb, polozy kawałeczek czegos tam na to

      a moze zrbcie sałatke owocową i potem ją wszyscy jedzcie

      na mojego takie tanie chwyty działałysmile

      a warzywa np miksuj

      np robilam mielone, a w mielonych polowa to bylo mielone, a polowa warzywa z rosołu, tak nam to samkowało, ze teraz zawsze tak robie
    • marzeka1 Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 15:07
      Przecież po tym, co napisałaś, nie jest tak, że nic nie je- je mało- ale jeśli widzisz, ze zachowuje się normalnie, jest żywym dzieckiem, to może mu to wystarcza ???
      Mnie moja własna matka i babcia wpędziły w bycie niejadkiem-ciągłym lataniem za mną z jedzeniem, wmuszaniem jedzenia cały czas.
      • verdana Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 15:14
        Na mojego syna nie działały ŻADNE chwyty. I mimo to nie umarł z głodu. Moim zdaniem, nie warto sie starać za bardzo - matka, która stara się urozmaicić posiłki, zmienić menu, podawać (bez zalecenia lekarza) lekarstwa, frustruje sie coraz bardziej. Podstawą zaś jest matka, która kompletnie olewa problem.
        Pod warunkiem, co powtarzam, że dziecko jest przebadane i zdrowe.
        • thegimel Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 16:12
          Najlepszy przykład to ja i mąż. Obydwoje byliśmy cudakami i niejadkami straszliwymi. U mnie sprawę zostawiono w spokoju (byłam zdrowa jak koń). Nad mężem cudowano, pilnowano, były pomysły typu nie wstaniesz od stołu aż nie zjesz (teść takie miewał, teściowa jest rozsądna kobieta). I efekt taki -mnie przeszło, mężowi zostało.
          • marzeka1 Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 16:21
            O, pamiętam też takie wydarzenie z niejadkowej przeszłości: byłam przyzwyczajona, że rodzice i dziadkowie latają za mną z jedzeniem, a ja wybrzydzam, pluję, wymyślam; aż raz zajął się mną drugi dziadek po powrocie z Kanady, nie był ze mną na co dzień- raz zapytał, czy chcę jeść, ja- że oczywiście, że nie- drugi raz- znowu moje nie i tak ze 3 razy: ale dziwne było dla mnie, ze nie lata, nie robi z tego powodu problemu- po iluś tam godzinach sama poprosiłam o chleb z masłem big_grin

            Dlatego nigdy nie latałam za moimi dziećmi z jedzeniem,nie, to nie. Nie mam niejadków.
            • lolinka2 Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 22:14
              marzeka - wypisz wymaluj ja & mamusia kontra ja & ciocia (i żarłam u cioci, nie jadłam nic u mamusi...)
      • echtom Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 18:36
        > Mnie moja własna matka i babcia wpędziły w bycie niejadkiem-ciągłym lataniem za
        > mną z jedzeniem, wmuszaniem jedzenia cały czas.

        Tja, przypomniały mi się dialogi z mamą sprzed kilkunastu lat.
        - One tak ładnie jedzą, a ty byłaś niejadkiem.
        - Byłam niejadkiem, bo mnie zmuszałaś do jedzenia. Ja swoich nie zmuszam.
        - Łatwo ci mówić - nie trzeba ich zmuszać, bo jedzą.
        - No tak - jedzą, bo nie zmuszam.

        To tak w aspekcie związków przyczynowo-skutkowych wink
    • girl.anachronism Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 16:45
      Twój syn ma 2,5 roku, nie zje tyle co dorosły chłop. Nie porównuj Waszych porcji, dla niego 2 paluszki rybne to może być wyzwanie i może się po nich czuć objedzony. Żołądek to nie studnia bez dna, my dorośli często jemy dla smaku o wiele więcej niż powinniśmy i na podstawie ilości jedzenia, które zjadamy próbujemy ustalić, ile powinno jeść dziecko. A tymczasem ono samo najlepiej wie kiedy ma dość. Człowiek ma instynkt przetrwania i nie doprowadzi się z własnego widzimisię do śmierci głodowej, nawet dziecko, nawet niejadek wink

      Tak jak piszą wyżej dziewczyny - zluzuj portki że tak powiem. Nie naciskaj, nie zmuszaj, nie biegaj za nim z talerzem. Siadajcie razem do posiłków, niech jedzenie kojarzy mu się z przyjemnością, ale podczas jedzenia zajmuj się swoim talerzem, a nie jego. Ot, zjedz, spytaj czy skończył i czy ma jeszcze na coś ochotę, bez względu na to ile by nie zjadł uszanuj gdy mówi "nie". Jeśli jest zdrowy i ma dużo energii, to żadna krzywda mu się nie stanie. Nie obrzydzaj mu jedzenia wpychając w niego i jęcząc żeby jadł.

      PS Za duży jest już chyba na mleko modyfikowane.
    • messa-lina Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 16:52
      Moja córa miała podobnie, we wczesnym dzieciństwie. To naprawdę masakra, patrzeć na dziecko pochłaniające w ciągu dnia 50 ml mleka i ... nic więcej, bo nie i już! Tak, jak Twój syn zawsze była energiczna i żywiołowa a w badaniach, oprócz alergii i azs nic nie wychodziło. Nie wiem, czy Cię pocieszę, ale z czasem jest lepiej. Obecnie ma 8 lat i je dużo więcej, poszerzyła zakres i ilość zjadanych produktów, nie zachowuje się tak, jakby miała zamiar umrzeć śmiercią głodową. wink A ja się pogodziłam z tym - że jeśli chcę żeby dziecko zjadło zupę, to muszę gotować pomidorówkę, rosół i krupnik na zmianę. Chociaż ostatnio córka zaskoczyła mnie zjedzeniem zupy jarzynowej w szkolnej stołówce.
      Co do rezygnowania z potraw, które dziecko już jadło normalnie - moja do dziś tak ma! Przez 3 lata uwielbia jabłka, potem jabłka są odstawione, a je mandarynki. Tego lata odstawiła ogórki kiszone, bo uznała, że ją uczulają. Zimą ogórki znów są pyszne i można jej jeść na kopy ... i tak w koło Macieju... Najważniejsze jest to, by sprawa odżywiania dziecka, nie przesłoniła rodzicom całego świata. Podczas przygotowania posiłków uwzględniaj potrawy, które lubi i jednocześnie proponuj, ale bez nacisku i w niewielkich ilościach, inne rzeczy.
    • szmytka1 Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 17:27
      Mam gorszego niejadka, tylko prawie 5 letniego. Sprawdzić poziom żelaza, krew na pasożyty, odrobaczyć nawet profilaktycznie. Poza tym skonsultowac się z psychologiem, u dzieci niechęć do jedzenia i eliminacja potraw towarzyszy często zaburzeniom rozwoju (tak jest u mojego syna).
    • magata.d Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 18:52
      Przede wszystkim odstaw mm, bo on już jest na to zdecydowanie za duży. A poza tym wcale tak mało nie zjadł. Przestań sie tak przejmować.
    • asia_i_p Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 19:50
      A może on apeluje w ten sposób o ostrzejrzą dietę? Spróbuj ogórka kiszonego, oliwki, itp.
    • yuka12 Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 20:07
      Nie uwazam sie za eksperta, choc moja dwojke lepiej ubierac niz zywic smile. Na mojego odpornego na jedzenie syna podzialaly proste zasady (rady dietetyczki!): posilki o wyznaczonych porach, starac sie unikac cukru (w kakao czy slodkich deserkach typu jogurty tez), jezeli domowe ciasta, to najlepiej pelnowartosciowe i PO zjedzonym posilku.; zaoferowac posilek, przypomniec, posadzic przy stole, dac do pol godziny na zjedzenie (rozne sa dzieci i rozne maja tempo jedzenia) i poinformowac, ze brak zjedzenia posilku skutkuje brakiem kolacji i pojsciem na glodnego spac. Stosownie do zjedzonego obiadu, tyle dac deseru. I starac sie nie przejmowac, nie chodzic z lyzeczka, nie prosic, nie wmuszac, nie wymyslac zamiennikow. Ale starac sie gotowac mniej wiecej, co mlody lubi i tak jak lubi. O dziwo, na mojego syna to podzialalo. Ale tylko jak byl ze mna. Tatus ma za miekkie serce smile. Ale i tak dzisiaj je o niebo lepiej niz jeszcze rok-dwa lata temu. Chociaz nadal odmawia wielu potraw czy wiekszosci surowych warzyw.
    • myelegans Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 20:55
      Tak jak dziewczyny radza. Nie skupiaj sie nad tym ile je, nie licz kalorii. Staraj sie w miare dostarczac zbilansowanej diety, odstaw mm, bo juz duzy chlop jest, zeby z butelki pic slodkie kaszki, siadajcie razem do posilkow, i nie zagladaj mu do talerza, i nie wyliczaj, niech zje, albo nie zje, a Wy sie zajmijcie rozmowa. Posilki maja byc przyjemnoscia, a nie polem bitwy.
      W tym mniej wiecej wieku moj syn zostal wegetarianinem tak mniej wiecej na 3 lata z hakiem, nie jadl miesa wogole. Do tej pory ma dosyc ubogi repertuar, jest z tych szczuplych i ruchliwych, wiecej jada w okresach wzmozonego wzrostu, i teraz jak trenuje plywanie, po 1.5-godzinnym treningu je dosyc duzo, najchetniej makaron z maslem i parmesanem.

      Mamy pewne zasady w domu
      1. posilki jemy przy stole, razem, albo ktokolwiek jest w domu w czasie posilkow
      2. ma na kazdy posilek zjesc 3 kolory i nie tego samego odcienia, wiec czesto jest to makaron z tym nieszczesnym parmesanem, lyzka masla orzechowego dla bialka (nieslodzone z orzeszkow ziemnych) marchewki, i albo kawalek jablka, albo brokuly, albo zielony groszek, surowa papryke, albo jakis inny owoc do wyboru, nie upieram sie.
      2. najpierw jemy cos zdrowego, pozniej mozna przejsc do niezdrowego, do ktorego rowniez zaliczam slodkie jogurty, albo serki, chipsy, i inne zakazane dobroci, ktore my rowniez spozywamy w ilosciach aptecznych.

      na szczescie jest mlekopijca i poza tym pije wode, nie lubi sokow, herbat, chociaz bardzo chetnie pilby gazowane ulepki, tylko u nas sie tego nie kupuje.
    • gato.domestico Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 22:09
      dzieki za rady... butle chetnie bym odstawila ..tylko ze problem w tym ze nie tknie kaszki czy mleka lyzeczka...jogurtów, serków nie tknie sad wiec to nieszczesne mm z butli to jedyny nabiał (oprocz białka jajka bo jeszcze to zje od biedy)

      Od ponad poł roku synek jest na NIE dla wszystkiego co ma postac papki (to był stopniowy proces, ale teraz nie tknie niczego co nie ma okreslonej postaci), nawet ugniecione ziemniaki nie przejdą sad nie ma mowy o sosie do miesa (kiedys bez sosu nie zjadl ani kęsa), nie wspomne o zupie. Nie tknie nawet nie wezmie do buzi i nie wypluje poprostu od poczatku jest na NIE sad
      • magata.d Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 31.01.13, 10:21
        To on jeszcze w dodatku to mm z butli? Prawie trzylatek? Żartujesz? Papki mu chcesz dawać? Po co? Nie musi jeść kaszek i serków (pewnie mu jeszcze słodkie dajesz) jak nie chce. Dawaj mu normalne jedzenie, niech próbuje, co mu smakuje. Zupa nie musi być papką. Ziemniaków nie musisz ugniatać.
        No i najważniejsze, przyjmij zasadę, jak nie chce jeść to nie je i czeka do następnego posiłku. Nie bój się nie umrze.
        Moje dziecko też mało je i jest wybredne. Trochę pomogła powyższa zasada, choć zdarza się, że " przeżyje" tylko na jednej kanapce z maslem na sniadanie. Zdrowy jest, nie przejmuje się, jak Ty.

        Mleko (normalne, nie mm) niech pije z kubka, normalnie, jak wodę czy sok (może np. przez słomka, byle nie z butli).

      • deszcz.ryb Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 31.01.13, 12:26
        Nie dawaj mu tej kaszki, proponuj normalne mleko z kubka albo normalny jogurt.

        > Od ponad poł roku synek jest na NIE dla wszystkiego co ma postac papki (to był
        > stopniowy proces, ale teraz nie tknie niczego co nie ma okreslonej postaci), n
        > awet ugniecione ziemniaki nie przejdą sad

        Po co papki, to przecież nie niemowlak. Dawaj mu te ziemniaki niepotłuczone [też jadam tylko ziemniaki niepotłuczone. Uwierz - ziemniaki niepotłuczone smakują inaczej - i o wiele lepiej - od tej obrzydliwej, potłuczonej papki].

        Sosy do mięsa są akurat niezdrowe, masz mądre dziecko, które samo wie, co dla niego najlepsze. Dawaj mu to, co akurat lubi, w postaci takiej, jak lubi. I przeczytaj sobie drugi wątek o biednych dzieciach zmuszanych do jedzenia, o:

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,142202325,142202325,jeszcze_o_niejadkach.html
        • lacitadelle Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 31.01.13, 12:49
          ja tylko dodam, że świetnym (bo dobrze przyswajalnym) źródłem wapnia jest ser żółty, na śniadanie kanapka z takim albo plasterek solo.

          Moje dzieci od początku same sobie jedzenie wybierają (wybór ograniczony przeze mnie do tego, co uważam za zdrowe) pokazując palcem i same rękami jedzą. Na starszego syna się kiedyś skarżyłam na forum, że za dużo je, a ostatnio sąsiadka teściowej mi składała wyrazy współczucia, że się muszę męczyć z takim niejadkiem - moja mina bezcenna, ale nie skomentowałam smile
          • gato.domestico Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 01.02.13, 18:08
            ser jest swietnym zródłem wapnia...o ile dziecko lubi zółty ser sad
    • lolinka2 Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 30.01.13, 22:13
      poradnik żywieniowy 1-3 lata IMiD popatrz sobie na te wytyczne, ustal, co można zmienić. Ilościowo, to co piszesz, źle nie wygląda; jakościowo jest nad czym popracować.
    • mnb0 Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 31.01.13, 12:40
      > 100ml mm + kaszka sliwkowa
      > Pare kulek winogron
      > 2 paluszki rybne + troszkę makaronu (bez sosu, poprostu ugotowany)
      > 5 małych kawałeczków pierogów leniwych
      > krecil sie kolo tego makaronu wiec mu go dawałam
      To jest MALO???
      Moj w zyciu tyle nie zjadl, a nie nazywam go niejadkiem...
      Niech zgadne, sama wazysz 80 kg?
      • gato.domestico Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 01.02.13, 18:06
        zadziwie Cie ale zadko dobijam do 50 kg wink
    • barbibarbi Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 31.01.13, 12:58
      dopóki jest zdrowy, nie wychudzony i ma dobre wyniki to jest OK.
      Dzieci mają bardzo różne zapotrzebowanie na kalorie, kuzynka mojej córki je około 50% tego co zjada moja córka, na początku wydawało mi się to dziwne jak można najeść się trzema pierożkami, dla mojego dziecka czasami 8 to mało. Ale ona taka po prostu jest, i żeby było dziwniej jest dosyć okrągła, przy niej moja córka to patyczek. Obie są okazami zdrowia i to jest najważniejsze.
    • ania357 Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 31.01.13, 13:43
      Jestem przekonana, ze zdrowe dziecko, ktore ma dostep do wartosciowego jedzenia i nie dostaje slodyczy i slodkich napojow, nie zaglodzi sie i dobierze sobie calkiem sensowna diete. Warunek jest taki, zeby przy posilkach byla mila atmosfera, zeby nikt sie nie zamartwial (nie)jedzeniem dziecka, zeby nie zachecac dziecka nachalnie do jedzenia. Po prostu stawiasz przed dzieckiem talerz z tym, co uwazasz za zdrowe i odpowiednie i zajmujesz sie swoim talerzem. Dziecko decyduje o tym, co z tego talerza zje, w jakiej ilosci i w jakim tempie. Po skonczonym posilku zabierasz talerz nie komentujac zjedzonych ilosci. Za kilka godzin wolasz na nastepny posilek. W koncu zacznie jesc.

      Jesli pozwolisz, zeby jedzenie dziecka stalo sie Twoim a nie jego problemem, dziecko wyczuje Twoj niepokoj i z jedzenia nici.

      Przeglodzenie jak najbardziej moze pomoc, tylko musi trwac odpowiednio dlugo. Czesto rodzice, ktorzy "niejadka" hodowali sobie dlugimi miesiacami, probuja go przeglodzic przez kilka godzin (niecierpliwie wyczekujac czy i kiedy wreszcie poprosi o cos do zjedzenia), a poniewaz to sie nie dzieje tak natychmiast i nie da sie chorej sytuacji, ktora trwala miesiacami, uzdrowic w kilka godzin, zniechecja sie i wracaja do starych praktyk, twierdzac, ze na ich "niejadka" to nie dziala i trzeba go pilnowac, namawiac i zmuszac.



    • emwu55 Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 01.02.13, 19:30
      Wiem coś o tym. Syn ma w tej chwili 7,5 roku i waży 22 kg. Chudy jak patyk a o jedzeniu to nawet nie myślę. Mam dla Ciebie radę - od razu przestań mu cokolwiek wciskać na siłę, bo to na nic się nie zda. Ja po 5 latach walki, próśb i wszelkich innych sposobów kończących się czasem moim i jego płaczem stwierdziłam, że przy pełnej lodówce dziecko z głodu nie umrze. Wiem, lekko powiedzieć ale tak naprawdę to działa - im mniej nalegasz tym więcej je. Powodzenia i więcej spokoju dla Ciebie.
      • gato.domestico Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 01.02.13, 19:51
        no tak z głodu nie umrze...kiedy jest głodny prosi o chrupki kukurudziane, platki kukurydz...makaron etc...z głodu nie padnie ale co to za jedzenie (wartość)?
        dzis bawil sie w nabieranie strzykawka od nurofenu wink herbaty i picie z tej strzykawki...zrobiłam mu kawe inke i z tej strzykawy w zabawie do mordki...wypił pół filizanki
        • magata.d Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 01.02.13, 20:07
          No to jak jest głodny i prosi o cos co wymieniłaś, to powiedz, że zaraz będzie obiad (jeżeli jest pora obiadu, jeżeli kolacji - to kalację itp.) i daj mu ten makaron. Tylko niech usiądzie przy stole razem z rodzicami i z nimi zje posiłek. A nie, że nie chciał zjeść śniadania, a za chwile woła chrupki, tak to nie ma. Nie chciał zjeść śniadania, nie dostaje żadnych przegryzek, tylko czeka do drugiego śniadania itd. Rozumiesz? To już Ci dziewczyny pisały.
          Wiem, co mówię, bo ja tak robię. Tak, moje dziecko potrafi zjeść na śniadanie bułkę z masłem, na obiad suchy makaron, a na kolację budyń, bo nic innego nie chce. Żyje, więc twoje też przeżyje wink
          A i my mamy zasadę, że nie bawimy się jedzeniem. Jedzenie jest przy stole, w porze posiłków.
        • vi_sovari Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 02.02.13, 01:02
          Chce jeść chrupki cały dzień? Niech je! I makaron, i płatki. W końcu się mu to znudzi. Wartość jedzenia faktycznie żadna, ale nie zmusisz go do jedzenia. No, chyba że wepchasz mu coś tam na siłę i zwymiotuje, ale to raczej również zdrowe nie jest...
    • podkocem Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 01.02.13, 20:15
      Moja 3 lata je podobne ilości. Bywały dni, że poza butelką mleka rano i wieczorem nie jadła dosłownie NIC. Waga w normie, wzrost w normie, więc olewam. Podobno też taka byłam.
    • nandadevir Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 01.02.13, 20:35
      dziecko w tym wieku jedna butla z kaszą może zapchać na cały dzien, mój też tak miał, identycznie, w tym wieku już się tak nie rośnie jak w czasach kiedy wypijal trzy butle po 250 ml.
      Rano tylko mleko(od krowy) lub kakao.
      • verdana Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 02.02.13, 09:59
        Wyłamię się, jako osoba posiadająca podobne doświadczenia. Nie zabieraj dziecku butelki, tylko dawaj ją wieczorem. Mój syn po zabraniu butelki NIGDY więcej nie tkną ani mleka, ani jogurtu, ani niczego podobnego. Dobrze, ze lubił żółty ser, bo byłby problem, a jeśli dziecko w ogóle nie je nabiału, to moze skończyć sie jak u mojego najmłodszego - problemami z zebami stałymi.
        Dlaczego butelka, a nie kubek - bo jak się okazało, najstarszy lubił smak mleka, ale zapach go absolutnie odrzucał.
        • kozica111 Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 02.02.13, 10:14
          A jak jego centyle, ile waży i mierzy?
          • gato.domestico Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 03.02.13, 13:29
            13kg i ma 92cm
        • magata.d Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 02.02.13, 10:25
          Tak, to i 7-latek będzie z butli pił, a to już spora przesada.
          Nic się trzylatkowi nie stanie, jak nie będzie w ogóle pił mleka. Może jeść inne rzeczy nabiałowe, coś na pewno mu przypadnie do gustu. A przypadek, że nic innego nie będzie chciał to skrajność, a nawet jak się zdarzy to też nie umrze. Są dzieci uczulone, które nigdy nic mlecznego nie jedzą, i żyją.
          Do autorki powtórze: wywal butle, kaszki, chrupki itp.. Dziecko ma jeść posiłki przy stole z rodzicami i popijać mlekiem czy czymś innym z kubka. Nie ma podjadania między posiłkami. Nie chce jeść czeka do następnego posiłku, koniec. JA to stosuję. I na prawdę niepodjadanie dużo daje. Oczywiście zdarza sie, że moije dziecko 3-letnie potrafi zadowolić się garścią suchego makaronu na obiad i kubkiem kakao na śniadanie, wiecej nic nie chce, trudno nic mu nie jest.
          Nie skupiaj sie tak na tym jedzeniu, bo to Ty masz problem, a nie dziecko.
          • yadrall Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 03.02.13, 21:55
            Jest cos takiego co sie nawywa wybiorczosc pokarmowa-zwykle sie wiarze z nadwrazliwoscia/niedowrazliwieniem w obrebie jamy ustnej... Efektem jest ograniczenie meny do zaledwie kiklu produktow spozywczych...
            Bywa,ze ta wybiorczosc laczy sie z powazniejszymi zaburzeniami rozwojowymi,ale nie ma zasady. Gnebie temat od jakiegos czasu,bo mam podobny problem w domu-tyle,ze syn niecio starszy-3 lata i 2 miesiace. Jak chcesz to napisz na priva.
            yadrall@gazeta.pl
          • verdana Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 03.02.13, 22:08
            Żyją, tyle, zę coraz wiecej z nich ma bardzo słabe stałe zęby. Nie polecam. Własnie mój uczulony spędza pół życia u dentystów, którzy twierdzą, że mają coraz wiecej tego typu przypadków.
            I nie ma co demonizować, że jak coś robi 2,5 latek, to mu to zostanie do emerytury.
            • gato.domestico yadrall, napisalam Ci pw 07.06.13, 13:43
              Synek zostal niedawno zdiagnozowany (SI) i mam pare pytan smile
              jesli czytasz zagladnij na poczte smile
              • annajustyna Re: yadrall, napisalam Ci pw 07.06.13, 13:53
                A czy kazdego niejadka (wybredusa) powinno sie pod tym katem przebadac? Pytam, bo moja dwulatka tez od jakiegos czasu marudzi przy jedzeniu sad.
    • tully.makker Re: 2,5 roku i nie chce nic jesc :( 07.06.13, 13:55
      Chcialabym, zeby moj 8-latek niejadek zjadal tyle, co twoj synek...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja