Nagadałam mu - źle zrobiłam??

30.01.13, 14:21
Moja ukochana przyrodnia siostra ma męża. Z tego wiem, to on codziennie pije kilka piw, chętnie się urywa z kumplami na spotkania gdzie też baluje i wraca wstawiony. Siostra ma ostatnio problemy ze zdrowiem więc wydaje mi się, że teraz powinien się bardziej postarać i być blisko niej. Tymczasem byłam u nich w gości a on znowu na balandze z kumplami a ona sama zajmuje się domem, więc zbulwiłam się lekko co on wyrabia. Jak wrócił (radosny i wstawiony) to mu nagadałam trochę na stronie, żeby nie robił jaj, że co chce by się bardziej rozchorowała ze stresu jak on znowu i znowu pijany wraca? (jakiś czas temu go przyłapałam, jak się zamykał w łazience z piwem żeby żona nie widziała).
No i chłopina się obraził na mnie śmiertelnie, ostentacyjnie się nie odzywał a chodził wściekły po domu, patrzył na mnie wkurzony i urażony, prawie mnie z domu wyrzucił (sama poszłam pod wpływem atmosferki) siostra go tonowala ale genaralnie było jej za niego wstyd bo zupełnie nie słuchał o co ona go prosi i zachowywał się dennie, a teraz siostra dziwnie unika kontaktu ze mną i nie odpowiada na smsa.
Co robić?
    • angazetka Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:25
      Przeczekać. I nie gadać więcej z facetem, jak jest pod wpływem. Nie ma sensu. Aczkolwiek trzeźwy też by się pewnie obraził...
    • taissa1 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:25
      Przeprosić,że się wtrąciłaś?
      • angazetka Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:35
        Bez przesady. Nie ma zakazu wtrącania się, jeśli ktoś postępuje źle.
        • taissa1 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:40
          Zakazu nie ma ale jest coś takiego jak przyzwoitość i takt.Skoro żona mu nie wygarnęła to jakim prawem inna baba?
          • sereniw Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:43
            Żona wygarniała mu wielokrotnie w podobnych okolicznościach. Spływa po nim jak po kaczce i dalej robi to samo.
          • kub-ma Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:44
            Ano takim, że go zna i uważa, że krzywdzi kogoś innego.
            • taissa1 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:47
              Pytanie brzmi"czy siostra prosiła o interwencję"?Wiesz ,czasem jest tak,że można bardziej zaszkodzić niż pomóc...
              • sereniw Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:50
                Czyli tak- jeśli ojciec ci będzie dziecko molestował to też będziesz siedzieć cicho, bo przeciez nikt o pomoc nie prosi, a jak się odezwiesz to się ojciec obrazi a ludzie się dowiedzą i będą dziecko palcami pokazywać. A jak się nie reaguje to jest "normalnie" i spokojnie i nic się nie dzieje.
                • taissa1 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:52
                  Molestowanie to chyba zupełnie co innego?Nie widzisz różnicy?
                  • sereniw Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:54
                    A o skutkach uzależnienia od alkoholu dla rodziny i najbliższych słyszała kiedy? Czy wokoło masz tylu ochlaptusow, że za normę uważasz codzienne chlanie.
                    • taissa1 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:59
                      Po pierwsze to bardzo proszę,żebyś mnie nie atakowała bo widzę,że jakaś mocno zdenerwowana jesteś.Po drugie zadałaś pytanie więc odpowiedziałam tak jak uważam.Nie pisałaś nic o tym,że facet bije Twoją siostrę czy poniża więc żadnych skutków uzależnienia się nie dopatrzyłam.Dla Twojej informacji obracam się w towarzystwie normalnych ludzi a codziennego chlania nie uważam za normę.
                      • memphis90 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 04.02.13, 18:20
                        Jeśli dla Ciebie jedynym niekorzystnym skutkiem alkoholizmu jest bicie i poniżanie, to lepiej się nie wypowiadaj, bo wychodzi nie tylko brak wiedzy i wyobraźni, ale i zwykłej empatii.
                  • test_it Re: Taissa-Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:57
                    I to jest właśnie społeczna znieczulica. Prezentujesz chyba już dojrzała formę. Gratuluję.
                    A autorce tez gratuluję (ale już bez sarkazmu), że zadziałała w sytuacji ewidentnie nieciekawej dla siostry
                    • taissa1 Re: Taissa-Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 15:06
                      A ja Ci gratuluję tak szybkiej umiejętności oceniania innych z góry.Jeszcze raz powtarzam,że CZASEM (z naciskiem na "czasem") wtrącanie przynosi jeszcze gorszy efekt.Czy pytała siostrę o zgodę na tę interwencję czy tylko pogorszyła rodzinną sytuację wtrącając się?Skoro siostra się do niej teraz też nie odzywa to chyba lepiej nie jest?
                      • agaja5b Re: Taissa-Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 23:06
                        taissa1 napisała:

                        > A ja Ci gratuluję tak szybkiej umiejętności oceniania innych z góry.Jeszcze raz
                        > powtarzam,że CZASEM (z naciskiem na "czasem") wtrącanie przynosi jeszcze gorsz
                        > y efekt.Czy pytała siostrę o zgodę na tę interwencję czy tylko pogorszyła rodzi
                        > nną sytuację wtrącając się?Skoro siostra się do niej teraz też nie odzywa to ch
                        > yba lepiej nie jest?
                        Bo teraz siostra jest przez swego pana -misia zapewne tresowana fochem, ide o zakład. Facet wygląda po opisie sytuacji i reakcji na niedojrzałego dupka. Co do autorki to dziwne by było jakby nie wsparła swojej siostry w ciężkim dla niej okresie. uważam, że dobrze zrobiła że mu zwróciła uwagę że nie robi właściwie. Widac że na siostrze jej zależy a mężowi niekoniecznie, a co siostra zrobi z tym fantem to już jej sprawa.
          • angazetka Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:45
            Przyzwoitość moim zdaniem to interweniowanie, gdy ktoś kogoś krzywdzi...
            • taissa1 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:51
              Tyle,że pewne rzeczy należy robić taktownie i "delikatnie".Z tego co przeczytałam wnioskuję,że efekt wygarnięcia jednak nie przyniósł korzyści żadnej ze stron.
          • asia_i_p Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:50
            Bo krzywdzi jej ukochaną siostrę? Która może nie mieć siły sama zaprotestować.
          • kamunyak Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 15:15
            > Zakazu nie ma ale jest coś takiego jak przyzwoitość i takt

            ha ha, dobre...
            Rozumiem, że jak by wstawiony za żoną z siekierą latał to też nie wypada interweniować, oczywiście w imię taktu i przyzwoitości.
            Facet zachowuje się jak wieprz a ty do niego, rzecz jasna, delikatnie i z taktem....
            Fajnie.
            Obawiam się, że takie typy to nawet nie rozumieją co znaczą te słowa - przyzwoitosc i takt. W przeciwnym razie zachowywałby sie inaczej.
            Facet obraził sie bo prawda w oczy kole a nie dlatego, że brak delikatnosci szwagierki go dotknął.
            • marzeka1 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 15:16
              No ale ta siostra tego faceta w ramach losowania chłopa nie dostała, prawda? Wybrała sobie takiego wieprzka.
            • taissa1 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 15:25
              Wiesz,ja tam się nie doczytałam,żeby on ją maltretował ...Zapewne gdyby tak było miałabym do sprawy inne podejście.
              • memphis90 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 04.02.13, 18:21
                Jasne, tylko bicie kablem po nerach usprawiedliwia interwencję uncertain No zlituj się, dziewczyno... uncertain
            • taissa1 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 15:29
              Po co to koloryzowanie sytuacji i dawanie dla przykładu molestowania i latania z siekierą .To chyba nie ma ze sprawą nic wspólnego?
          • claudel6 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 23:51
            bo jest jej siostrą!!! bo moze ją kocha (tak, zdarza się w rodzinie!) i o nią dba.
          • memphis90 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 04.02.13, 18:17
            Przyzwoitość nakazuje wstawić się za członkiem rodziny, który jest krzywdzony przez innego członka rodziny. W takiej sytuacji jak najbardziej na miejscu jest rozmowa z delikwentem.
    • kk345 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:26
      A po jakiego grzyba się między nich wtrącasz?
    • 18lipcowa3 pewnie że źle 30.01.13, 14:35
      misiowi nagadałaś
      a on dobry, a że czasem sie napije to nic takiego
    • papalaya nie przejmuj się 30.01.13, 14:39
      nie ty jedna, której chłop popija smile
      • sereniw Re: nie przejmuj się 30.01.13, 14:47
        Żeby to jeszcze mój chłop był to pół biedy, pogoniłabym go i po problemie. Bo mam alergię na nadużywających a żyć sama się nie boję. Więc albo by się opamiętał albo fora ze dwora. A tutaj bardziej jest wersja żony do męża dostosowującej się. Więc i jej siła przebicia marna.
        • papalaya Re: nie przejmuj się 30.01.13, 14:52
          wiem, wiem, nie ty pierwsza, nie ostatnia, która zapodaje wstrząsające story zaczynające się "moja siostra/kuzynka/koleżanka/córka pani Hani z 3-go piętra..." big_grin
          • sereniw Re: nie przejmuj się 30.01.13, 14:54
            nudzisz
    • kub-ma Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:50
      Dobrze zrobiłaś. Trudno patrzeć jak ktoś krzywdzi innych. Dalej próbuj kontaktować się z siostrą, pytaj w smsach o jej zdrowie.
    • eilian Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:50
      co kieruje kobietami, że wychodzą za mąż za takich dupków?
      A co do Ciebie, to nie wiesz, że do spraw małżeńskich wtrącać się nie należy?
    • asia_i_p Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:52
      Napisz siostrze, że ją kochasz.
      Niech to interpretuje, jak chce - jako "w porządku", jeśli się nie odzywa, bo się za męża wstydzi, jako "przykro mi", jeśli jest na ciebie wściekła. Cokolwiek sobie pod to nie podpisze, to i tak to jest prawda, bo ją kochasz.
      • sereniw Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:55
        Dzięki.
      • kub-ma Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:55
        Bardzo dobry pomysł.
      • angazetka Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 14:58
        Kurczę, rewelacyjna porada. Aż się wzruszyłam smile
    • biotka Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 15:01
      Znam temat, bo sama muszę walczyć ze sobą żeby mojego szwagra nie opieprzać przy każdej okazji. Niestety moje wtrącanie się siostrze nie pomoże. Staram się za to dużo z nią rozmawiać i czasem uświadamiam jej co widzę patrząc na nich z zewnątrz. Ale głównie chodzi o to, żeby ona mogła do mnie pogadać o swoich problemach, a męża sama musi ustawić. Ja z jej mężem nie wytrzymałabym ani tygodnia.
      • marzeka1 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 15:12
        No nagadałaś, ALE czy siostra ma zamiar cokolwiek z tym zrobić??? Bo on się nie zmieni, bo "ty nagadałaś", nie dostanie olśnienia, co najwyżej wyżyje się na siostrze- dlatego pytam, co ONA ma zamiar z tym zrobić?
        Bo też kiedyś się wtrąciłam na prośbę przyjaciółki, pomogłam w wyprowadzce od faceta przemocowca i pijaka, do którego następnie ona wróciła po tygodniu, a ja wyszłam na tę złą i wtrącającą- od tego czasu nie wtrącam się.
        • damodia Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 04.02.13, 12:42
          Ja kiedyś pomogłam koleżance odejść od przemocowego męża i do tej pory mamy kontakty i jest mi wdzięczna za wtrącenie się. Niemniej zdaję sobie sprawę, że gdyby nie to, że koleżanka miała na oku już nowego faceta, to mimo mojego wtrącenia się i ciężką walkę o nią przez wiele miesięcy - jest duża szansa, że by do swojego męża wrócila przy pierwszej okazji... I wtedy nie wiem, czy by chciała ze mną utrzymywać kontakt, na pewno jej mąz miałby wąty.
    • messa-lina Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 17:50
      Nagadałaś mu, bo uważałaś w danym momencie, że to słuszne. Koniec! Kropka! Wg mnie miałaś rację. A problem ma Twoja siostra, która musi z takim nieopierzonym facetem żyć na co dzień. Ty byś takiego pogoniła, ona nie i w tym tkwi ambaras. Możesz swoje zdanie wyrazić, jak najbardziej, ale do zainicjowania zmian musi dojrzeć ona, nie Ty, i tyle w tym temacie.
    • notting_hill Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 17:56
      On jako uzależniony się obraził, bo nie przyzna przed sobą, że ma problem, "problemem" jesteś tutaj Ty... A siostra też już pewnie ma syndrom współuzależnienia- łatwiej obrazić się na siostrę niż stanąć oko w oko z problemem, że się ma męża alkoholika.
      Nic nie rób, powiedziałaś swoje, wystarczy. Daj siostrze wsparcie, ale na tę chwilę zaakceptuj, że życia nikomu nie naprawisz. Nie ma ofiar, są tylko ochotnicy.
    • princy-mincy Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 22:31
      Dobrze, ze mu nagadalas, ale we mnie wybralas zly moment- z pijanym czy nawet wstawionym nie ma o czym gadac, nie zrozumie tylko strzeli focha.
      • eryk2601 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 22:44
        Bardzo dobrze zrobiłaś.Niestety podejrzewam, że bedzie próbował odizolować siostrę od ciebie.Sięgnie po różne środki.
        Miałam taki sam problem z przyjaciółką.Jej mąż nie zamykał się w łazience,tylko schodził do piwnicy "po drzewo".Jak zaczęłam przyjaciółce otwierać oczy, on za wszelką cenę chciał nas od siebie odsunąć,wymyślał rózne kłamstwa, ona niestety w niektóre wierzyła.Historia nie ma dobrego zakończenie,niestety.
        • bi_scotti Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 23:47
          A nie powinnas raczej pogadac z siostra? Jak slusznie ktos zauwazyl wyzej, ona sobie sama takiego jego wybrala i przy nim trwa. Jesli jej z tym zle to sa sposoby na zmiane stanu rzeczy. Wychowywanie faceta uwazam za z gory skazane na niepowodzenie ale jesli siostra jest gotowa sluchac to jakas szansa na poprawe jej zycia moze byc. Maz to nie sjamski blizniak, odciac sie latwo.
          No i od siebie powiem, ze gdyby mnie ktos z rodziny mojego meza probowal pouczac/napominac w jakiekolwiek sprawie to chocbym moze i czula, ze ma racje, w zadnym wypadku nie zmienilabym postepowania. Dziecinne to przyznaje, ale taka to i ludzka natura - nikt nie lubi byc stawiany do kata, szczegolnie przez jakakolwiek czesc in-laws! Facet moze i jest beznadziejny ale oczekiwanie, ze po napomnieniach od szwagierki sie zmieni/poprawi, jest czysta naiwnoscia.
    • maligna567 Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 30.01.13, 23:52
      , a teraz siostra dziwnie unika kontaktu ze mną i nie odpowiad
      > a na smsa.
      > Co robić?

      upewnic się, czy unika sama z siebie, czy tez pan mąż jej w tym "pomaga"... (obcinanie ludzi, na których mozna polegać, trąci przemocą domową).
    • natalinek.j Re: Nagadałam mu - źle zrobiłam?? 04.02.13, 16:32
      Ja uważam, że zrobiłaś źle. Po pierwsze wtrącanie się w czyjeś życie nie zawsze wychodzi tym osobom na dobre. Po drugie jest to niemile widziane. Po trzecie zrobiłaś to bez uprzedzenia siostry. Może ona tego nie chciała - pewnie tak jest skoro teraz się nie odzywa również ona. Małżeństwo to związek 2 dorosłych osób, które muszą ze sobą żyć i się dogadywać. Różne rzeczy się dzieją i wiadomo, czasami trzeba reagować kiedy ktoś popełnia przestępstwo lub istnieje takie prawdopodobieństwo, ale jak facet pije i baluje to chyba tego na policję nie zgłosisz nie? Można porozmawiać z siostrą pokierować ją, wytłumaczyć jak powinna się zachować, że powinna coś z tym zrobić. Ale sama rozmowa to już sprawa między nimi. To ona powinna rozmawiać z mężem i nakłonić go do innego zachowania. Przede wszystkim nie wierzą, że się chłop rozpił i rozbalował po ślubie... zapewne zawsze taki był, ale... przed ślubem to nie przeszkadzało. A gdzie Ty byłaś wtedy, trzeba było reagować przed ślubem.... kiedy jeszcze byłoby łatwiej coś wskórać.
      Kiedyś moja babcia mówiła, że małżonka (małżonkę) trzeba sobie wychować i tylko od nas zależy jak ta druga osoba będzie nas traktować. Jeśli pozwolimy na to by sobie ta osoba chodziła na balangi, to będzie to robiła i tyle...
      Moim zdaniem Twoja rola w tej chwili powinna się ograniczyć do wspierania siostry i ukazania jej, że tak nie może dłużej być, ale to ona ma się postawić, a Ty tylko ją wspieraj. No chyba, że dojdzie do sytuacji takiej, że on będzie się na niej wyżywał, czy fizycznie bił. Wtedy to już tylko policja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja