Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym

01.02.13, 08:17
Gryzę się i zamartwiam, rozważam za i przeciw, odwlekam, potem tego żałuję i znów szukam ... I tak od ponad pół roku. W końcu w zeszłym tygodniu podjęłam - jak mi się wydaje - stanowczą, ostateczną decyzję i jeśli dzisiejsze spotkanie w wybranej placówce pójdzie po mojej myśli, to zacznę szykować przeprowadzkę.
Niby wiem, że to dla jej dobra, że to najlepsze co mogę dla niej zrobić, a jednak ciągle czuję się źle, mam obawy, wątpliwości, wyobrażam sobie różne scenariusze, chcę jak najlepiej jej wszystko przedstawić, a tak naprawdę to nie wiem jak ona to odbiera i to mnie dręczy najbardziej.
Okropna decyzja, okropne położenie. Chociaż przekonuję siebie, że w moim myśleniu pokutuje głupi streotyp "oddawania do przytułku", że w rzeczywistości poprawię standard życia mamy a nie pogorszę (taką mam nadzieję!), to jednak łatwo nie jest.
Tak się chciałam Wam pożalić, bo nie bardzo mam komu sad
    • guderianka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 08:23
      Wierzę, że decyzja przemyślana na wszystkie sposoby i że to będzie najlepsze dla mamy. Niestety poza myśleniem o oddaniem do przytułku mamy wdrukowane myślenie, że z czasem stajemy się rodzicami dla naszych rodziców, że następuje zamiana rol. Tak nie jest. Nie obarczaj się psychiczna odpowiedzialnościa i wyrzutami, matka nadal jest Twoim rodzicem, któremu pomagasz osiągnąć samodzielny -na ile to możliwe-byt. Trzymaj się jakoś.
      • mvszka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 08:42
        mamy wdrukowane myśleni
        > e, że z czasem stajemy się rodzicami dla naszych rodziców, że następuje zamiana
        > rol. Tak nie jest.

        tak niestety jest i to nie jest wydrukowane myślenie tylko rzeczywistość w przypadkach kiedy ojcu czy matce trzeba pieluchę zmienić, a jeśli to zbyt przykre/trudne dla kogoś i stać go na dom opieki to oddaje rodzica.

        Mi pozostaje wierzyć, że autorka wątku po prostu nie daje rady się mamą opiekować z różnych względów ( nie tylko pieluchy) np. zachowania osób chorych na alzhaimera bywają
        wykańczające dla dwóch nawet opiekunów, ja mam odwrotną sytuację - z ojcem daję radę jeśli chodzi o zachowanie a nie dałabym rady finansowo wstawić go domu opieki za 4tys/mies, a nawet gdyby mnie było stać to byłoby mi ciężko emocjonalnie ( bałabym się że dziecko moje potem zrobi ze mną to samo), a już z mamą nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, dlatego podsumowując nie pocieszę autorki wątku ale też jej nie oceniam bo nie znam podłoża sytuacji, a nawet gdybym znała- nie moja sprawa



        • guderianka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 08:50
          nie, nie jest tak
          fizycznie zmieniamy pieluche rodzicowi
          i mentalnie i psychicznie powinnismy o tym pamietac zamiast traktowac rodzica jak dziecko-takie myslenie sprawia, ze tworzy sie stosunek nadrzednosci, z czasem zanika szacunek do rodzica, z czasem mozna przekroczyc rubikon i zaczac taktowac rodzica jak dziecko, niegrzeczne dziecko
          • mvszka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 11:35
            no jeśli nie szanujesz swoich dzieci tylko dlatego, że są zależne od ciebie to mogłabyś faktycznie mieć problem ze zmianą pieluchy rodzicom
            • wuika Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 11:38
              To jest pomieszanie pojęć.
            • guderianka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 12:35
              Źle zrozumiałaś
              • mvszka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 12:57
                myślę, że wiem o co Ci chodzi- problemem nie jest zmiana pieluchy tylko pogodzenie się z tym, że rodzic nie jest już w roli rodzica ( tego autorytetu, człowieka, którego się trzeba było słuchać, bać itd.) tylko bezbronnej , bezradnej istoty. Ale to z kolei nie oznacza, że nie można się na rodzica zdenerwować - kwestia tylko jak to się robi, tu chodzi o poszanowanie czyjejś godności (rodzic-podopieczny) a także o prawo do okazywania/przeżywania emocji ( dziecko-opiekun)
                • guderianka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:38
                  Dokładnie, dziękuję
          • asia_i_p Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:19
            Nie zawsze to przekroczenie Rubikonu oznacza rezygnację z szacunku.
            Moja ciotka zaczęła uważać swoją matkę za dziecko, tak, wyraźnie. Ale objawiało się to taką czułością, jaką widziałam chyba tylko właśnie u matek zajmujących się swoimi dziećmi: "Umyjemy rączki, mamusiu", "Przytrzymam ci główkę". To nie było sztuczne, to była wyraźna zamiana ról oparta na rozszyfrowaniu potrzeb babci, do której w momencie kiedy się już wyłączał mózg dało się dotrzeć tylko przez czułość.
            I tak samo walczyła o każdy dzień dłużej babci, jak matka walczyłaby o swoje dziecko i dokładnie z tych samych przyczyn zastanawiała się nad rezygnacją z tej walki. Moja babcia zanim umarła wróciła do dzieciństwa i zachowanie ciotki umożliwiło zachowanie resztki kontaktu z nią.
        • kura28 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:59
          mvszka napisała:

          >crying bałabym się że dziecko moje potem zrobi ze mną to samo),


          Widzisz, a ja mam nadzieję, że moje dziecko w razie potrzeby nie podda się presji otoczenia i znajdzie mi dom prowadzony przez profesjonalistów. I w takiej placówce może mnie "na luzie" odwiedzać, wtedy kiedy odczuje taką potrzebę, a nie z musu.
          Wiem, że opieka nad starszą schorowaną osobą jest obciążająca fizycznie i psychicznie. Nie chciałabym być utrapieniem dla moich dzieci, mieć poczucia, że utrudniam im życie, chociażby uniemożliwiam wyjazd na urlop. Już kilkakrotnie słyszałam od osób zajmujących się starszymi rodzicami w domu, że moment ich śmierci był oczywiście smutny, ale czuli też ulgę. Takich emocji i rozterek właśnie chcę moim dzieciom oszczędzić. Naprawdę wolę dom opieki i zastanawiam się czy można takie oświadczenie woli gdzieś u notariusza złożyć zanim mnie demencja dopadnie wink
          • nenia1 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 11:31
            kura28 napisała:

            > Już kilkakrotnie słysz
            > ałam od osób zajmujących się starszymi rodzicami w domu, że moment ich śmierci
            > był oczywiście smutny, ale czuli też ulgę.

            To jest normalne uczucie po śmierci kogoś, kim się trzeba długo opiekować, kto długo choruje.
            I wcale nie dotyczy jedynie opieki na starszymi rodzicami.

            • toxicity1 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 13:11
              Neniu, trzymam kciuki...
              • nenia1 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 15:32
                Dziękuję, u mnie ok, a co u ciebie?
                • toxicity1 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 19:53
                  Jestem po operacji.
                  12 lutego zaczynam brachyterapię.
    • paskudek1 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 08:38
      trzymaj się, domyślam się co czujesz bo moja mama przerabiała to samo w związku z "oddaniem" (kurcze jak to brzmi) swojego ojca do ZOLu. I choć wiedziała że innego wyjścia po prostu nie ma, że w domu w którym mieszkał nie miał żadnych warunków do życia w stanie w jakim się znalazł, to przeryczała chyba ze dwie albo i więcej nocy. Czasami po prostu ie ma wyjścia, trzeba przetrawić i zrobić.
    • nabakier Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 08:45
      Skoro nie ma lepszego wyjścia, to nie ma. Trza wziąć na klatę.
      Mniemam, że chodzi i konkretne wątpliwości, (te masz przemyślane?), tylko o to, że boli?
      • nabakier Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 08:46
        korekta:
        Mniemam, że nie chodzi o konkretne wątpliwości (te masz przemyślane?), tylko o to,
        że boli?
        • carmita80 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 08:59
          Nie mysl o tym jak o najgorszej rzeczy na swiecie. Tak jak ktos wyzej napisal, nie stajemy sie rodzicami dla naszych rodzicow, tylko im pomagamy w.miare mozliwosci. Jesli nie mozemy sami zapewnic im opieki, a czesto tak jest z roznych powodow to robia to inni. Taka opieke osoby, ktore juz sobie nie radza moga miec w swoim domi lub przeniesc sie do domow opieki. Najwazniejsze aby matka wiedziala ze jestes a ty zebys miala pewnosc, ze nie dzieje sie jej krzywda. Ja wiem, ze nie zawsze fizycznie i psychicznie da sie rade w opiece nad osobami starymi i niedoleznymi a zmuszanie sie do poswiecen czyni czesto osobe to robiaca nieszczesliwa. A nie o to w tym chodzi choc to poczucie ze przekazujac ta opieke nad wlasnym rodzicem innym sprawia ze pojawia sie poczucie winy.
    • lelija05 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 08:51
      Z tego co pisałaś o twojej mamie, to dobra decyzja.
      Ale ma prawo ci być przykro i źle.
      Będziesz miała blisko do mamy?
    • wuika Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 08:57
      No, niestety, stereotypy. Polacy rodziców do domów opieki nie oddają, bo przecież powinni się nimi zajmować osobiście, niezależnie od tego, czy mają na to warunki, środki i wytrzymałość. I wiedzę. I umiejętności. Robisz, co się da - nie oddajesz rodzica do pierwszego lepszego miejsca, tylko szukasz najlepszego. Nie zawsze da się wszystko załatwić samemu (też odzywa się perfekcjonizm i "ja sama"), czasem część obowiązków (i odpowiedzialności za ich prawidłowe wykonywanie) scedować na innych. Nie daj się zawrzeszczeć, żeś egoistka i wyrodna córka. Dobrze robisz, nikt z lenistwa nie decyduje się na taki krok, tylko ma ku temu powody.
      • default Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:24
        Mama jakiś czas po śmierci ojca (4 lata temu) radziła sobie całkiem nieźle, ale postępująca demencja i związane z tym stany depresyjne stopniowo odbierały jej samodzielność... Fizycznie mamie w zasadzie nic nie jest, chociaż jako zatwardziała hipochodryczka (całe życie swoim rzekomo słabym zdrowiem terroryzowała otoczenie) nieustannie dopatruje się u siebie najgorszych chorób.
        Teraz już od prawie roku jest tak, że na zmianę ja i córka przychodzimy do niej, przywozimy jedzenie, rozkładamy leki, robimy zakupy itd. I ostatnio już to nie wystarcza, bo gubi się do tego stopnia, że zapomina wziąc sobie gotowe jedzenie albo łyknąć przygotowane leki. Nie może już być sama - po prostu.
        Dom (w zasadzie dwa mam na oku, być może dziś dokonam wyboru) jest blisko mnie, bliżej niż obecnie mam do mamy, będę mogła podjechać do niej w ciągu ok. 10 minut. To było jedno z ważniejszych kryteriów wyboru placówki.

        A - i jeszcze do osoby, która pisała coś o niechęci do zmiany pampersów - moja mama radzi sobie póki co z czynnościami higienicznymi, a mnie nie chodzi o moją niechęć do obsługiwania jej, tylko o to by nie siedziała sama przez większość dnia, bo świruje od tego, by miała na czas podane posiłki i leki, by miała świadomość, że jest cały czas pod opieką.
        • kropkacom Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:31
          Moja mama załatwiła swojej mamie dochodzącą pomoc. Niestety znaleźć odpowiednią osobę, która by była także towarzystwem do rozmowy i sama nie sprawiła problemów jest trudno. Nie myśl, że ci odradzam dom opieki.
        • isa1001 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:36
          Nie przejmuj się idiotycznymi komentarzami. Niestety, polska mentalność nie dorosła do cywilizowanych rozwiązań. Lepiej się zamęczać w dwóch pokojach z mężem, dziećmi, chorym rodzicem albo zostawiać starego niedołężnego człowieka na całe dnie w pustym mieszkaniu niż oddać do Domu Opieki, bo co ludzie powiedzą?
          Przecież nie oddajesz matki do przytułku, gdzie ją będą głodzić i bić. Zapewniasz jej dobrą opiekę. Ja sama wolę na starość wylądować w jakimś dobrym Domu Opieki niż siedzieć na głowie dzieciom. Będę miała towarzystwo podobnych do mnie zgredów i opiekę.
          • ma_dre Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 02.02.13, 11:22
            Cywilizowanych rozwiazan? Tfu! W najbogatszych spolecznestwach jest z tym problem, a ty tu wciskasz kit o niedojrzalosci Polakow? Albo nie wiesz o czym piszesz, albo .... sama nie wiem. Na wysoki standard opieki ma sie szanse za duze pieniadze, bo domy opieki sluza do zarabiania pieniedzy wlasnie a nie do niesienia pomocy komukolwiek.

            Nie chce nic radzic, ale osobiscie przeorganizowalabym moje zycie tak, by byc przy mamie na codzien, zabrac ja do siebie, badz przeprowadzic sie do niej i wynajac opieke do niej, jesli mozliwe, calodobowa. Mozliwe ze wyjdzie taniej niz dom opieki.
        • lelija05 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:40
          Moja znajoma z racji zawodu, czasami odwiedza domy opieki.
          W niektórych pensjonariusze prowadzą dość rozrywkowy tryb życia smile
          • isa1001 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:43
            lelija05 napisała:

            > Moja znajoma z racji zawodu, czasami odwiedza domy opieki.
            > W niektórych pensjonariusze prowadzą dość rozrywkowy tryb życia smile

            Rozpustni staruszkowie? wink
            • lelija05 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:45
              Tego się nie dowiedziałam big_grin
              Ale w jednym było bardzo wesoło.
              • isa1001 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:54
                lelija05 napisała:

                > Tego się nie dowiedziałam big_grin
                > Ale w jednym było bardzo wesoło.

                W takim Skolimowie to czasami musi być wesoło. Niestety, nie moja branża, więc mnie nie przyjmą crying
                • kamunyak Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:38
                  Przyjma, przyjmą... Czytałam ostatnio, że z racji słabej kondycji finansowej jest kilka odpłatnych miejsc dla osób spoza środowiska. Stawkami na razie nie interesowałam się ale w czasie kiedy ja ew. potrzebowałabym takiego domu to nie widzę godnego dla siebie towarzystwa; wielkich aktorów już się nie produkuje.
        • echtom Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:49
          Czytałaś książkę Davida Dosy "Oskar - kot, który przeczuwa śmierć"? Myślę, że to ważna lektura dla dzieci starych, niedołężnych rodziców.
          • bi_scotti Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:01
            Jeszcze jedna ksiazka warta przeczytania, nie wiem czy tlumaczona na polski: www.amazon.com/Welcome-Departure-Lounge-Adventures-Mothering/dp/1400067952

            Zycie do konca jest tragi-komiczne ...
        • mariolka55 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:55
          a zatrudnic kogoś dochodzącego do opieki?
          taniej i mama by została w swoim domu,a to chyba wazne bardzo
          • isa1001 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:01
            mariolka55 napisała:

            > a zatrudnic kogoś dochodzącego do opieki?
            > taniej i mama by została w swoim domu,a to chyba wazne bardzo

            Sama, w pustym domu, bo przecież nikt nie będzie z nią siedział 24 godziny na dobę. Genialny pomysł dla osoby z depresją. A, że taniej? Widocznie default nie musi na mamie oszczędzać i może jej zapewnić Dom Opieki o odpowiednio wysokim standardzie. Default, nie daj sobie wmówić, że źle robisz. Podjęłaś najlepsza decyzję i nie łam się kobieto!
          • wuika Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:31
            I zaczynasz - może nawet nieświadomie - najeżdżać na autorkę. Zostanie w domu, w którym się siedzi samemu i nie ma się zapewnionej opieki (pewność wzięcia leków i zjedzenia przygotowanych pokarmów), nie jest najważniejsze, bo to stwarza realne niebezpieczeństwo dla starszej osoby.
          • default Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:45
            Dochodząca opiekunka wcale nie wychodzi taniej w ogólnym rozrachunku, bo taka, która wykonuje inne czynności typu zakupy, gotowanie, pranie, sprzątanie, spacery - spokojnie weźmie tyle ile miesięczny pobyt w domu opieki - jak nie więcej. A jednocześnie nie zapewni regularnej opieki/kontroli lekarza, rehabilitacji zajęciowej itd. co jest ofercie każdego domu opieki (z tych, które brałam pod uwagę).
            Oczywiście muszę brać pod uwagę wysokość kosztów, bo nie jestem milionerem, mama ma emeryturę bardzo niską, więc nie zaszaleję, niemniej jestem gotowa ograniczyć wydatki i zreformować nasz budżet, by wyasygnować potrzebną kwotę na przyzwoity standard domu opieki.
            • gato.domestico Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 22:27

              Kiedy przeczytałam I post myslalam ze Twoja mama to osoba leząca wymagająca specjalistycznej opieki...ale piszesz ze radzi sobie fizycznie dobrze. Do tej pory gotoalas...gotowanie dla mamy to chyba nie problem wiec dlaczego piszesz ze opiekunka musialaby gotowac?przyzwoity dom opieki to podejzewam 2K + wiec w tej kwocie , ba o wiele nizszej znajdziesz spokojnie Pania do towarzystwa dla mamy ktora poda leki, cos tam ogarnie etc
      • mvszka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 11:55
        Polacy rodziców do domów opieki nie oddają, bo przeci
        > eż powinni się nimi zajmować osobiście, niezależnie od tego, czy mają na to war
        > unki, środki i wytrzymałość. I wiedzę. I umiejętności.

        gdzie to usłyszałaś? może w kościele na mszy? bo tutaj nikt nic takiego nie napisał
    • swiecaca Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:38
      moja babcia jest od paru miesięcy w domu opieki po tym jak przestała samodzielnie się poruszac - nieuleczalne zwyrodnienie kości. wczesniej -naście lat mieszkała u mojego ojca. bardzo to przeżyłam ale uważam że decyzja słuszna.
      • majuszka77 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 09:55
        samotność jest okrutna i straszna mama w domu opieki będzie miała towarzystwo ,zajęcia ,i jest duże prawdopodobieństwo że będzie czuła się dużo lepiej niż sama w czterech ścianach .....znam przypadek pani też z demencją która po krótkim czasie pobytu w takim domu pytała córkę dlaczego tak długo zwlekała bo ona wreszcie żyje .....córka matki nie poznawała bo ciągle była zadowolona.....głowa do góry .
        • swiecaca Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:04
          właśnie z tym towarzystwem wcale tak nie jest niestety. są osoby zdemenciałe z którymi nie da się porozmawiać, są też o jasnym umyśle jak moja babcia ale ona dla odmiany nie porusza się prawie z łóżka. zresztą mojej babci wcale nie zależało na towarzystwie, nie chciała opiekunki w domu a więc dom opieki stał się konieczny. dom jest prywatny, wygląda jak elegancki pensjonat. pensjonariuszy jest mało i może stąd ten brak towarzystwa. atmosfery starości, choroby nic nie przykryje.
          • isa1001 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:09
            Niektórzy nie oddają ojca, matki, babki czy dziadka do Domu Opieki, bo wtedy razem z nimi odpłynęłaby emeryturka, czasami całkiem spora. Lepiej więc trzymać niedołężnego człowieka w domu, przepychać z kąta w kąt i dorabiać do tego ideologię o wielkiej miłości i poświęceniu.
            • aneta-skarpeta Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:41
              to też jest niesprawiedliwe, bo przypominam sobie jak moj dziadek , od strony mamy, ciezko chorował i jak bardzo opiekowała się nim żona i jej matka, a także dzieci

              akurat oni mieli mozliwosc, bo babcia byla na emeryturze i na chodzie, wiec dziadek miał opiekę non stop

              dziadek był bardzo zadbany, pielęgnowany- a moją babcie kosztowało to z pewnością bardzo duzo pracy i poswięcenia
    • adellante12 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:24
      Ja mojej zonie i teściowej zapowiedziałem juz lata temu ze jesli któraś z nich wpadnie na pomysł o tym zeby "mamusia" kiedykolwiek zamieszkała pod opieką żony to bedzie to ostatni dzień żony w naszym domu.
      Jesli zechce się poswiecać dla mamusi to niech się do niej wyprowadza..
      Tesciowa oczywiście natychmiast że ja to pewnie do domu starców bym ją oddał, wiec usłyszała zeby sobie szybko jakiś wybrała to jeszcze dzisiaj ją zawiozę...
      Czy wy nigdy nie umiecie odciąć pępowiny od swoich mamusiek??
      • kamunyak Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 11:20
        > Czy wy nigdy nie umiecie odciąć pępowiny od swoich mamusiek??



        Za to ty robisz to dosyć skutecznie, jak to facet. Myślę, że po takich deklaracjach twoja rodzina równie skutecznie odetnie "pępowinę" od ciebie.
        Tak na marginesie to nie wiem czy zauważyłes, sprawa nie dotyczy tylko "mamuś" ale także tatusiów.
        Co do meritum to ciekawe, jak reaguje mama autorki na podobne propozycje bo jakos nic o tym nie wiemy. Czy mama jest na tyle niesprawna umysłowo, że juz niczego nie jest w stanie o sobie zdecydować? bo jeśli tak, to nie ma o czym mówić. Natomiast z tego, co czytam, to tak do końca nie jest.
        Moja mama była w podobnej sytuacji, samotnie mieszkająca, z początkami depresji. Kiedyś rozmawiałam z bratem na temat jej przyszłości i brat sugerował dom opieki ale kiedy mama o tym się jakos dowiedziała od brata, to zareagowała bardzo źle, z widocznym żalem, że "dzieci chcą oddać ją do domu starców". To nie w nas pokutuje taki stereotyp ale w naszych starych rodzicach. Nie miałam siły jej tego zrobić. Mamie pomagała mieszkająca w tym samym domu dozorczyni, płaciłam jej za to. Ja często przyjeżdżałam.
        Zależy więc jakie zdanie ma rodzic na temat ew. pobytu w domu opieki, czy jest mu wszystko jedno, czy nie. Może w przypadku sprawnego w miarę rodzica wystarczyloby "wyrzucenie" go z domu? często w różnych osiedlowych domach kultury (lub czyms na kształt) są jakieś spotkania seniorów, kluby, dzienne domy pobytu gdzie starsi rodzice mogą czymś się zająć.
        Poza tym z taką "starczą" depresja powinno się iśc do psychiatry. Tak kiedys sugerowała pewna starsza pielegniarka, która spostrzegłszy u siebie początki depresji pomocy szukała właśnie u psychiatry a nie psychologa. Bo tu potrzebne są konkretne lekarstwa a nie "dobre słowo". Kiedy poprawi się nastrój to i chęć do życia i zajęcia się czymś może wrócić.
        Poza tym także są dzienne domy opieki, można przejściowo pomyśleć o czymś takim i zobaczyć jak rodzic czuje się w takim środowisku.
        • default Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 12:55
          kamunyak napisała:

          > Poza tym z taką "starczą" depresja powinno się iśc do psychiatry.

          Moja mama od prawie dwóch lat jest pod stałą opieką psychiatry-geriatry, przyjmuje leki antydepresyjne i przeciwpsychotyczne. Do pewnego momentu było to wystarczające, jednak demencja postępuje, leki jej nie zatrzymają przecież. Lekarz sam od jakiegoś czasu sugeruje dom opieki.
          Co do rozrywek typu kluby seniora to teraz to już niemożliwe , bo ona nie wychodzi sama z domu. Myślałam kiedyś o dziennych pobytach, ale moja mama za nic nie dałaby się zrywać o świcie z łóżka, żeby gdzieś jechać, a potem wracać. Ma bardzo ... hmm, jak to nazwać ... wrażliwą i ograniczoną percepcję i zbyt wiele wydarzeń jednego dnia kompletnie ją rozstraja. Gdyby to miało być codziennie to nie wytrzymałaby tego psychicznie.
          • kamunyak Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 15:54
            to właściwie, w tej sytauacji i w tym stanie mamy, nie ma o czym mówić.
      • asia_i_p Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:28
        > Ja mojej zonie i teściowej zapowiedziałem juz lata temu ze jesli któraś z nich
        > wpadnie na pomysł o tym zeby "mamusia" kiedykolwiek zamieszkała pod opieką żony
        > to bedzie to ostatni dzień żony w naszym domu.
        Ty musisz być cholernie przystojny. Albo bogaty.
      • imasumak Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 23:08
        adellante12 napisał:

        Ja mojej zonie i teściowej zapowiedziałem juz lata temu ze jesli któraś z nich wpadnie na pomysł o tym zeby "mamusia" kiedykolwiek zamieszkała pod opieką żony to bedzie to ostatni dzień żony w naszym domu

        Gdyby mój mąż powiedział coś takiego, byłby to ostatni dzień naszego małżeństwa. I nie chodzi tu wyłącznie o kwestie "mamusi", tylko o stawiania sprawy w ten sposób. Mam swój honor i żaden chłop, nawet mój ukochany mąż, nie będzie mi perspektywą rozstania wymachiwał bezkarnie. tongue_out
        • adellante12 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 23:14
          Tak samo ja mam swój i zadna mi warunków stawiać nie będzie...
          proste?
          • imasumak Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 02.02.13, 00:15
            No chwila, przecież to Ty postawiłeś warunek.
            • imasumak Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 02.02.13, 00:17
              I na dodatek zagroziłeś. Ja nie toleruje takich akcji.
    • to_ja_tola Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:33
      podejrzewam,że jak stanę przed taką decyzja będzie to dla mnie problem.Choć moja mama powtarza,że nie chce być dla nikogo ciężarem i ona się sama prosi o umieszczenie jej w domu opieki...Ale czy to zrobię?Gadanie a robienie to dwie różne sprawy.
    • aneta-skarpeta Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:38
      moja niezyjąca juz babcia, która pomieszkiwała troche u nas, wymagała opieki, nie tyle mycia etc co włąsnie zadbania o nią i głównie towarzystwa

      rodzice pracowali, wiec ona czesc dnia byla sama

      pewnego razu wylądowała w szpitalu

      i oszukiwała syna, ze ona musi jeszcze polezec w szpitalu, bo cos tam- w koncu wyszło szydło z worka i powiedziała, ze to dlatego, że ona rozumie, ze syn i synowa muszą pracowac, a tutaj ciągle cos siedzieje, coągle ktos przychodzi i wychodzi i jej się NIE NUDZi
    • moofka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:57
      moja tesciowa pracuje w domu opieki
      w pieknym starym klimatycznym zamku z ogromnym ogrodem
      staruszki maja duze komfortowe pokoje - jedynki lub dwojki co najwyzej
      sami nie musza robic nic
      pralnia kuchnia i sprzataczki
      duzo z nich jest na chodzie tylko z roznych powodow nie maja swoich mieszkan
      wiec maja plan bardzo aktywny - cwiczenia fizjoterapia zajecia rozmaite hobbystyczne rozwojowe i kulturalne ze tak powiem, masa wycieczek i imprez rowniez tanecznych
      kwitna romanse byly nawet sluby
      w wiekszosci na koszt panstwa - niewiele maja zabierane z emerytury lub doplacane przez rodziny - tyle ze trudno miejsce dostac
      wiec tesciowa juz rece zaciera ze moze za wysluge lat sobie na miejsce zasluzy bo bardzo by chciala wink
      naprawde mysle ze lepsza taka starosc niz zamknietym w 4 scianach czekac na pielegniarke ktora przyleci w pospiechu pampersa wymienic
      • nabakier Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 11:40
        Moofka, gdzie to jest?
        • sarah_black38 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 12:02
          nabakier napisała:

          > Moofka, gdzie to jest?

          W Nibylandii ... ?
          • moofka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:13
            sarah_black38 napisała:

            > nabakier napisała:
            >
            > > Moofka, gdzie to jest?
            >
            > W Nibylandii ... ?

            kwestionujesz moje slowa na jakiej podstawie?

            nabakier, jesli jestes ciekawa napisz do mnie na priv smile
            • sarah_black38 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 15:13
              moofka napisała:

              >
              > kwestionujesz moje slowa na jakiej podstawie?

              Hmm ... może na podstawie doświadczenia życiowego ? Napatrzyłam się już w swoim , dość długim, życiu na osoby starsze, schorowane. Sama miałam takie w rodzinie. I to ludzi starszych leżących. Nie znasz mentalności ludzi w podeszłym wieku. One nie chciałby przebywać nawet w luksusowych pensjonatach, o których piszesz. Babcie chciałyby być z rodziną, żeby to rodzina się nimi opiekowała, a nie obce osoby obce. Starsi ludzie chcą umierać w domu, wśród bliskich. Zgodnie ze starym porządkiem świata.

              Panie w wątku deklarują (ja sama wręcz też tak twierdzę) ,że same na starość chciałyby być w ,,domu spokojnej starości". Tylko tyle , że starość w wieku około 30 lat to pojęcie rodem z SF. Mentalność człowieka zmienia się wraz z wiekiem. Nie mam w swoim otoczeniu starszej osoby, która z ochotą poszłaby do domu starców.

              Ze starszymi osobami jest jak z dziećmi. Ciekawe jaka byłaby reakcja forum, gdyby któraś z mamusiek napisała posta, że dziecko chce oddać do domu dziecka, bo mu tam lepiej będzie ( nie mam na myśli patologii alkoholowej , tylko zwykła rodzinę ) ? Tak jak dla dziecka rodzina jest dobrem najwyższym, tak samo dla osoby starszej jego własne środowisko jest najlepsze.

              Tylko starość jest brzydka, nieładnie pachnie, niemodna jest. Nienowoczesna wręcz. Postępowe e-matki łykają tabsy jak landrynki, przerwanie ciąży traktuję jak metodę antykoncepcji. Mało tego, chciałyby przerywać ciążę w 18-24 tygodniu, ale tak elegancko ... nie ma mowy o wyszarpywaniu nóżek i rączek, taki płód mógłby konać ,urodzony z porodu wywołanego , ot , gdzieś tak na parapecie w szpitalnej łazience. W nowoczesnym świecie nie ma miejsca na starość, nieplanowane ciąże, na więcej niż jedno dziecko .Musi być koniecznie wygodne życie na wysokiej stopie bez żadnych problemów. Życie , gdzie na tradycyjne wartości nie ma miejsca ... . Tym bardziej na opiekę nad mamuśką żony, jak twierdzi jeden pan tu piszący...

              Trochę forumowego jadu sobie ulałam i wracając do Twojego pytania, takie miejsca być może są. Tylko pytanie za ile? I czy w Polsce, czy na postępowym zachodzie? I czy tak naprawdę nasi bliscy chcieliby wieść życie ,,wesołego staruszka" ... ?Bo taki obrazek ma się przed oczami - dziadkowie grają w remika, a babcie uroczo plotkują przy podwieczorku. A rzeczywistości są to przeraźliwie samotne osoby, które te luksusy zamieniłyby na kąt w kuchni przy rodzinie.

              I żeby nie było, nie oceniam motywów postępowania autorki wątku. Takie myśli nasunęły mi się wspominając moją babcię, dalszych krewnych, którzy niedawno odeszli. Moją teściową i teścia. Ci ludzie umarli w otoczeniu swoich rodzin - dzieci i wnuków. Moja babcia modliła się o dobrą śmierć ...
              • nenia1 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 15:32
                Trochę chyba jednak mieszasz tematy, bo nie bardzo łapię co ma posiadanie jednego dziecko do oddawania starszych osób do "domów opieki".
                Nie można w czambuł potępiać chęci wygodnego życia, bo to przecież nic złego żyć wygodnie.
                Większość naszych (ludzkich) działań dąży do tego by żyło nam się, jako ludziom, wygodnie.

                To, że ktoś pozostaje przy jednym dziecku z wygody, to jego osobista sprawa, kogoś krzywdzi (?), oprócz tego, że niektórzy odczuwają dyskomfort, że nie wszyscy chcą żyć "pod linijkę".

                Natomiast rzeczywiście masz rację, że skręcamy nieco za bardzo oczekując tego, żeby z życia usuwać wszystko co sprawia trudności. Tymczasem w rzeczach trudnych można odnaleźć sporo wartości, które powodują że nazywamy się ludźmi. Faktycznie bywa rażący trend "mam prawo do nieustannego szczęścia".
                • wies-baden Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:01
                  Poniekąd wszystko sprowadza się do możliwości finansowych. Nie twierdzę, że należy osobiście opiekować się niedołężnymi rodzicami, jak już pisałam to może być bardzo upokarzające dla obu stron, nie zawsze mamy też możliwość sprowadzenia rodziców do siebie, ale.... należałoby zapewnić rodzicom opiekę w ich miejscu zamieszkania. Nie przenosić w nowe, luksusowe miejsca z opieką geriatry i wykwalifikowaną opieką pielęgniarską ( zbyt dobrze wiemy, jak to funkcjonuje w polskich warunkach), tylko pozostawić staruszka w znajomych ścianach, wśród znanych sobie ludzi z opiekunką. Przecież większość ludzi posiada jakieś nieruchomości, z czegoś się utrzymuje, nie wszyscy są biedni i goli jak mysz kościelna.
              • crises Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 15:49
                > Musi być koniecznie wygodne życie na wysokiej stopie bez żadnych problemów.

                Wybacz, ale ktoś, komu marzy się życie w biedzie i masa problemów, to zwykły psychol.
              • ilonka001988 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:05
                Aleś przygrzała uncertain "babcia modliła się o dobrą śmierć" czyli skoro była w stanie tak myśleć to chyba aż tak tragicznie nie było. Bo uwierz mi, starszy człowiek z demencją/alzhaimerem czasami umiera z przekleństwami, złorzeczeniami na rodzinę, myśląc że ma np. 20 lat, przeżywając kolejny raz koszmar wojen/innych strasznych wydarzeń z jego życia - przekonany że to się dzieje naprawdę. Wygoda rodziny? Raczej uniknięcie piekła na ziemi.
                I za przeproszeniem, nie p*** o starym porządku świata. Bo raz, że mogłabyś się zdziwić jak to drzewiej bywalo. A dwa, że świat się zmienił, bardzo zmienił i nie da się zawrócić.
                • crises Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:25
                  To jest kolejna naiwna, której się wydaje, że drzewiej to kochani i cenieni za mądrość życiową staruszkowie umierali szczęśliwi, otoczeni wianuszkiem dzieci, wnuków i prawnuków gładzących ich po spracowanych dłoniach.

                  Rzeczywistość była jednak mocno bardziej brutalna.
              • to_ja_tola Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 22:22
                sarah_black38 idealnie to ujęłaś....IDEALNIE
            • nabakier Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 15:42
              Zapytalam, nie żeby Cie sprawdzać, coś Ty, tylko ze zdziwienia. Bo w naszym rejonie to kurczę 2000 zl emerytury nie starcza na opłacenie takiego domu, jeszcze trzeba z 800 dopłacić. A gdzie coś na drobne wydatki...O pokojach jednoosobowych nie ma co marzyć, dwójki dla wybranych.
              Się zdziwiłam...ale, skoro piszesz, że są takie domy, to wierzę.
              • naomi19 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 02.02.13, 00:26
                Nabakier, niewiele Ci potrzeba, żeby uwierzyć big_grin
      • naomi19 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 18:47
        moofka napisała:

        > moja tesciowa pracuje w domu opieki
        > w pieknym starym klimatycznym zamku z ogromnym ogrodem
        > staruszki maja duze komfortowe pokoje - jedynki lub dwojki co najwyzej
        > sami nie musza robic nic
        > pralnia kuchnia i sprzataczki
        > duzo z nich jest na chodzie tylko z roznych powodow nie maja swoich mieszkan
        > wiec maja plan bardzo aktywny - cwiczenia fizjoterapia zajecia rozmaite hobbyst
        > yczne rozwojowe i kulturalne ze tak powiem, masa wycieczek i imprez rowniez tan
        > ecznych
        > kwitna romanse byly nawet sluby
        > w wiekszosci na koszt panstwa - niewiele maja zabierane z emerytury lub doplaca
        > ne przez rodziny - tyle ze trudno miejsce dostac
        > wiec tesciowa juz rece zaciera ze moze za wysluge lat sobie na miejsce zasluzy
        > bo bardzo by chciala wink
        > naprawde mysle ze lepsza taka starosc niz zamknietym w 4 scianach czekac na pie
        > legniarke ktora przyleci w pospiechu pampersa wymienic


        OJP co za bajki

        Byłam w różnych takich ośrodkach i takich cudów nie widziałam. Niby jak te skromne pieniążki miałyby na to wszystko starczyć big_grinbig_grin

        Nibylandia jak nic.
    • mmena Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 10:59
      Nienormalne byłoby gdybyś nie miała wątpliwości, a to co zrobiłaś jest jak najbardziej uzasadnione. Nie jesteś w stanie ani samodzielnie opiekować się matką przez 24 h na dobę, ani opłacić takiej opieki.
      Znajoma, która przeżywała podobne rozterki usłyszała od pracowników takiego domu opieki pytanie "a moralne byłoby przywiązywanie matki do kaloryfera by nie wysadziła domu w powietrze albo nie wyskoczyła przez okno?" Nie jesteś w stanie zapewnić matce takich warunków by powyższe się nie wydarzyło, to co zdecydowałaś jest najlepszym rozwiązaniem.
    • ulas123 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 11:04
      Ważne jak mama na to zareaguje - jak OK to powinna być zadowolona.
      Mam w rodzinie osobę która porusza się tylko po domu, trzeba jej zmieniać pampersy itp. ale nie chciała słyszeć od domu opieki - jest bardzo przywiązana do swojego domu i dzieci zrzucają się na opiekę 24h. Opiekunka mieszka razem w domu i cena za taką opiekę wydaje mi się nawet nie tak duża /2000zł/. Ale to jak mówię inny przypadek, nawet pobyt w szpitalu był bardzo źle odbierany głównie ze względu na opuszczenie domu.
    • 1yna-taka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 11:13
      Uważam, że oddanie rodzica do domu opieki nie jest najlepszym rozwiązaniem. Nie oceniam jednak syt której nie znam. Mogę ci tylko doradzić, żebyś wybrała placówkę prywatną za przyzwoitą kasę, w państwowej szybko mamusie wykończą, wiem co mówię kilka osób oddanych w mojej rodzinie nie przeżywały w państwówkach roku.
      • default Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 11:23
        1yna-taka napisała:

        > Uważam, że oddanie rodzica do domu opieki nie jest najlepszym rozwiązaniem

        A jakie polecałabyś rozwiązanie ?
    • fajnedziewcze Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 11:32
      Nie gryz sie bo to co robisz bedzie dobre dla Twojej mamy,a jesli bedziesz ogladac domy to patrz rowniez na to jak na przeprowadzke do innego lokum a nie jak na "oddanie do przytulku"a tam tylko przy okazji jest wiecej sasiadowsmilepopatrz jakie maja zajecia tarapeutyczne,skad maja obiady,czy sami gotuja czy catering,i czy np.pracuja siostry zakonne,bo jesli tak to niestety moze nie wszystkie ale to niestety najgorsze opiekunki do ludzi starszych co wydawaloby sie z ich powolaniem powinno byc odwrotnie.Porozmawiaj z mama i powiedz jej ze ja bardzo kochasz i chcesz dla niej jak najlepiej.
    • wies-baden Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 11:49
      Bronię się przed stereotypami, ale oddałabym rodziców do tego typu zakładu w sytuacji absolutnej demencji, tzn gdyby było im wszystko jedno, bo nie funkcjonowaliby w realnym świecie. Natomiast w innym przypadku postarałabym się o opiekunkę z zamieszkaniem. Znam przekazy osób, które korzystały z rzekomo profesjonalnych placówek i te przykłady nie napawają optymizmem; 87 -letnia kobieta, po przewiezieniu do DS żyła 3 miesiące, z odleżynami, których jakoś się ustrzegła w opiece domowej. Moje, być może wybiórczo pechowe historie, uprzedziły mnie do tego typu domów.
      • default Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 12:37
        To że zdarzają się placówki nierzetelne, to prawda - i to jeden z głównych powodów, że tak przeżywam tę ewentualną przeprowadzkę, bo każdy dom, choćby najlepszy dom wydaje mi się podejrzany, w każdym dopatruję się uchybień. Niemniej - to nie jest reguła, a przypadek, o którym piszesz świadczy nie tylko o złej opiece w placówce, ale o niedbałości rodziny - no sorry, ale przez trzy miesiące to można było zaobserwować, że coś jest nie tak. Chyba że ktoś podchodzi do tego w ten sposób, że odstawia rodzica do domu opieki i zapomina o nim. Ja nie wyobrażam sobie by nie odwiedzać mamy przynajmniej co drugi-trzeci dzień (a póki nie przywyknie - to codziennie), a każdego dnia przynajmniej raz telefonować. Więc zakładam, że gdyby tylko pojawił się cień podejrzenia, że coś jest nie halo, to zabrałabym ją w tempie ekspresowym, a nie czekała aż porobią jej się odleżyny czy cokolwiek innego.
        Moja mama być może nie jest w stanie "absolutnej demencji", miewa całkiem dobre okresy, kiedy zachowuje się i kojarzy zupełnie normalnie, ale miewa też takie jazdy, że gada od rzeczy i nie poznaje otoczenia. Z uwagi na jej bezpieczeństwo nie mogę odwlekać decyzji o przeprowadzce, bo co - mam czekać aż wyjdzie w koszuli na ulicę i nie trafi do domu albo odkręci gaz i go nie zapali ?
        • wies-baden Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 13:07
          Ile lat ma twoja mama? Czy nie ma żadnych oszczędności? Ludzie starsi na ogół zabezpieczają się finansowo, faktem jest że nie każdy jest w stanie. Nierzadko- zanim pomyślą o zabezpieczeniu się na starość, wspomagają swoje dzieci i wnuki. Często posiadają na własność jakieś nieruchomości, które mogłyby być zabezpieczeniem komfortu ostatnich lat życia.
          Dla jasności; nie jestem zwolenniczką osobistego "zmieniania pampersów" przez dzieci, to może być bardzo upokarzające dla obu stron.
          • verdana Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 13:17
            Zaraz.
            Twoja mama jest większość czasu sama w domu. Nie radzi sobie. Odwiedzacie ją i nie zamierzacie przestać odwiedzać. Będziecie więc widzieli, gdyby w domu opieki coś było nie tak. To nie więzienie, w kazdej chwili mamę mozna zabrać.
            Teraz będzie miała towarzystwo. Opiekę lekarza. Waszą obecność, taką samą jak przedtem. Jedyna różnica - nie bedzie sama i nie będzie sama musiała borykać sie z samotnością i codziennością.
            Jedynym problemem jest to, ze w Polsce uwaza sie, że nie jest wazne samopoczucie i osoby starszej i rodziny. Ważne jest, aby samemu dbać o osobę starą, nawet jej kosztem - bo tak. I tylko dlatego masz wyrzuty sumienia...
            • isa1001 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 13:21
              verdana napisała:

              . Ważne jest, aby samemu dbać o osobę starą, nawet
              > jej kosztem - bo tak.

              Nie "bo tak", ale raczej: "No bo co ludzie powiedzą?"
            • ladnyusmiech Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 13:24
              Mam babcie, która jest nie bardzo samodzielna. Nie chce słyszeć o domu opieki albo zamieszkaniu gdzie indziej. Nie wiem jak to się skończy bo jest coraz gorzej. Naprawdę dużo lepiej byłoby jej ze stałą opieką. Nie chce tego przyjąć.
              To co widzę jest przykre, jeszcze bardziej niż "wsadzenie" do domu opieki. Nie miej wyrzutów sumienia. Jak zrobi sobie krzywdę będziesz czuła się odpowiedzialna. Tą decyzje musisz podjąć za nią i myślę, że nic lepszego dla niej nie możesz zrobić.
            • wies-baden Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 13:26
              No nie wiem jak tam z samopoczuciem osób starszych w DS, ale nie wydaje mi się, żeby przytomni pensjonariusze takich domów byli szczęśliwi, bo maja opiekę lekarza i wykwalifikowanego personelu opiekuńczego. Zdecydowanie stawiałabym na pomoc w miejscu zamieszkania, chyba że zainteresowanemu wszystko jedno, bo mentalnie odjechał.
              • gaviota44 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 13:28
                Otoz to!
        • kowalka33 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 13:23
          A nie mozesz mamy po prostu zabrac do siebie , dom opieki to dom opieki po prostu instytucja nawet najlepsza, poza depresje mozna by podleczyc u psychiatry. Rozumiem ze są choroby i sytuacje wykluczajace zabranie rodziców do siebie. Dom opieki jak go zwał tak zwał to zawsze obce miejsce a staruszkowie to nie gołębie , raczej ludzie w wieloma przywarami..no i to nie jest dom..w moim miescie działa system mieszkań dla seniorów , przy miejscowym domu opieki. wybudowany parę lat temu, to mieszkanka dozorowane, na terenie jest pomoc medyczna , socjalna . Trzeba oddać własne mieszkanie do zasobu miasta jak się chce zamieszkać i mieć tez może nie najniższą emeryturę
          • yuka12 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 18:18
            Przy postepujacej demencji narastaja problemy z zachowaniem osoby starszej. Nie chodzi nawet o pieluchy. Takiej osobie zmienia sie zachowanie z minuty na minute, potrafi byc agresywna, by za chwile mowic "kocham cie", trzeba z czasem kontrolowac jej spozywanie posilkow, a nawet karmic, pilnowac prawie non stop, bo moze chciec sobie wyjsc np. w kapciach na snieg. Jezeli rodzina ma warunki (np. oddzielny, dostosowany pokoj, mieszkanie na parterze lub z podjazdem itd.) i potrafi zapewnic pomoc na czas pracy, szkoly itp. domownikow i czasami aby zapewnic chwile wolnego rodzine, nie wiedze problemu. Ale nie jest proste i latwe wspolzycie z osobami z demencja i w odroznieniu od dzieci, ktore rosna i nabieraja jakiejs tam madrosci, stan osob starszych raczej sie tylko pogarsza. A bywa, ze taka osoba potrafi przezyc nawet kolejne 10-15 lat, bo czesto fizycznie nie jest az tak chora. Niestety jest to dosc obciazajace psychicznie i fizycznie (bo trzeba z czasem pilnowac nawet w nocy).
        • 1yna-taka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 19:04

          > a przypadek, o którym piszesz świadczy nie tylko o złej opiec
          > e w placówce, ale o niedbałości rodziny - no sorry, ale przez trzy miesiące to
          > można było zaobserwować, że coś jest nie tak.

          Miałaś bezpośrednią styczność z placówkami dla starców? Nie sądzę, wiesz jak trudno jest udowodnić im zaniedbanie? Wybierz starannie placówkę, żeby trzymanie twojej mamy było dla nich opłacalne, wtedy będzie szczęśliwą zadbaną staruszką, w przeciwnym razie mama szybko podupadnie na zdrowiu. Nie życzę Ci byś miała okazję się o tym przekonać.
    • gaviota44 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 13:25
      Nie oceniam. Podjelas decyzje i chyba za pozno na ponowne jej przemyslenie, ale mysle, ze zbyt szybko odrzucilas mysl o zatrudnieniu kogos na stale. Za granice wyjezdzaja panie, ktore zarabiaja na reke ok.3 000 zl. Oczywiscie sa i takie, ktore zarabiaja 6 tys, ale nie o tym mowa. Chce tylko uswiadomic, ze mozliwe jest znalezienie opiekunki za te pieniadze i pozostawienie mamy w domu. Dla mnie bylby to zdecydowany priorytet.
      • verdana Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 13:29
        Zabranie do siebie oznacza, ze albo ktoś musi być zawsze w domu - niewykonalne zazwyczaj, albo znowu starsza pani będzie siedziała sama. To może byc niebezpieczne.
      • ulas123 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 20:25
        ale
        > mysle, ze zbyt szybko odrzucilas mysl o zatrudnieniu kogos na stale. Za granic
        > e wyjezdzaja panie, ktore zarabiaja na reke ok.3 000 zl.

        Mam w rodzinie przykład gdzie taka pani z Ukrainy pracuje za 2000zł było to załatwiane przez jakaś agencje pośrednictwa czy cos w tym stylu i było dużo chętnych pań do takiej pracy. pani opiekuje się starszą osoba, łącznie z pampersami, gotuje, robi zakupy, dotrzymuje towarzystwa.
    • hanna_sty Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 13:59
      Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony opieka nad osoba starszą, dementywną, niesamodzielną jest trudna i kosztowna ( wiem coś o tym, moja teściowa opiekowała się przez 15 lat swoją ciocią), z drugiej nawet najlepszy dom to dla starszej osoby coś strasznego ( chyba, że nic do niej nie dociera). Bo we własnym domu są własne meble, firanki, od lat taki sam widok z okna, pokój i kolor ścian, zapachy, odgłosy. W nawet najlepszym domu wszystko jest nowe i inne ( a wiadomo, że starszemu człowiekowi trudno się przestawić, może się bać nawet jeśli tego po nim nie widać).
      W domu opieki są zwykle pokoje większe niż jednoosobowe, trzeba więc znosić stale obecność drugiego człowieka w podobnej sytuacji- starszego, niezaradnego, czasem ( często) pachnącego w sposób specyficzny, niesamodzielnego.
      Za oknem obcy widok ( nawet jeśli to jest piękny park).
      Towarzystwo nie zawsze mile.
      Personel najczęściej zniecierpliwiony.
      Doba ma 24 godziny. To dużo. Starszy człowiek śpi 6-7, podsypia drugie tyle, zostaje 10- 10 długich godzin, córka/syn wpadnie na pół godziny, spieszy się, gdzieś gna. Najpierw codziennie, potem co drugi dzień, później co trzeci, potem wyjedzie na urlop- nie na długo- na 2 tygodnie. Ma do tego prawo. Ma prawo do własnych spraw, własnych przyjemności, odpoczynku, musi pracować. Tylko tam gdzieś w domu jest zagubiona matka. Czasem coś do niej dociera, czasem się buntuje- coraz rzadziej, czuje się odrzucona- może niesłusznie- córka/syn ją kocha. Zamyka się coraz bardziej w swoim świecie- 4 obcych ścian, obcych ludzi, obcych zapachów, obcych odgłosów.
      Nie wypożyczy książki z bogatej biblioteki- bo straciłą już zainteresowanie.
      Nie nakarmi kota, bo personel dba, żeby w domu nie było zwierząt.
      Z czasem staje się coraz bardziej niedostępna, nie cieszą jej wizyty bliskich.
      Kiedy jeszcze się buntuje bywa nieprzyjemna, zdziecinniała a to irytuje. To zniechęca do odwiedzin. Chce zwrócić na siebie uwagę, żebrać o miłość, zainteresowanie. Słyszy - kochamy cie, to dla twojego dobra mamo. Ona inaczej rozumie to dobro.
      Tak bywa najczęsciej.
      Nie chciałabym stawać przed wyborem czy oddawać moich rodziców do domu opieki. Nie wiem czy miałabym na tyle siły, żeby sprostać opiece.
      Do domu opieki oddałam dwie osoby - nianię mojej matki, która na skutek róznych okoliczności została sama. Moja mama znalazła bardzo - wydawało się -dobry dom. Było to ponad 20 lat temu. Siostry zakonne, ładna okolica, pobyt dość drogi, możliwość urządzenia pokoju ( w tym przypadku była to "jedynka") włąsnymi rzeczami. Starsza pani przybyła tam wiosną, latem stała się spokojniejsza, jesienią ogarnęła ją depresja, w Boże Narodzenie zmarła. Odwiedzaliśmy ją co najmniej 2 razy w tygodniu, w pokoju miała telewizor, książki. Specjalnie nie chorowała- umarła z tęsknoty za tym innym życiem.
      Kilka lat później umieściłam w domu na Mehoffera w Warszawie sąsiadkę rodziców. Trafiła tam po złamaniu szyjki kości udowej. Rodzina przebywająca za granicą nie chciała/mogła się opiekować. Piszę- umieściłam-, ale w zasadzie zrobiła to opieka społeczna. Dom-moloch, pokój najpierw 4 potem 2 osobowy. Pani zbliżała się do 9 dekady życia. W domu opieki została domyta, wyleczona, dożywiona, zrehabilitowana. Umarła po 5- chyba- latach. Odwiedzana rzadko, krótko bardziej z poczucia obowiązku niż potrzeby serca.
      Reguły nie ma . Życzę przemyślanych wyborów.
      • bi_scotti Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:11
        A co mama na to? Rozumiem, ze ma stany demencyjne ale pewnie jakas swoja opinie wyraza. Bedziesz ja musiala przekonywac czy raczej jest juz na etapie, ze w zasadzie wszystko jedno byle bylo cieplo i spokojnie? Jesli ona sama nie protestuje albo wlasciwie nie ma zdania, Tobie tez powinno byc latwiej zaakceptowac te kolejna zmiane w Waszym zyciu ...
        Starosc zawsze jest wyzwaniem, nie tylko dla tego, kto sie starzeje uncertain
      • ilonka001988 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:23
        Bo "oddanie" bliskiego do domu opieki to zawsze na swój sposób dramatyczna decyzja.
        Kiedy ja myślę o tym co będzie za x lat - oboje z mężem praca na etat, późniejsze dzieci, może emigracja - ja się boję że nie będę miała jak ich odwiedzać, a co dopiero zająć się nimi. Jednakże rodzice ostatnio zrobili remont, gotowe piękne poddasze z widokiem kusi bardzo suspicious szczególnie jeśli alternatywą jest dożywotni kredyt na klitkę w bloku. Plus wymarzone warunki do wychowania dzieci. Oczywiście nikt nikogo nie namawia, skądże ale skubani wiedzą co zrobić żeby nie zostać samemu na starość big_grin
      • default Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:26
        Hanno_sty, dokładnie takie myśli mnie prześladują - dlatego źle mi z tą sytuacją. Póki co traktuję decyzję o przeprowadzce jako próbę - nie zakładam, że to już na zawsze i bez odwrotu.
        Nasza dorywcza, choć codzienna opieka już nie wystarcza. Zamieszkanie z nami odpada, bo mama niezbyt lubi nasz dom - całe życie spędziwszy w bloku czuje się nieswojo i obco w wolnostojącym domu na uboczu, bez sąsiadów w pobliżu, z tabunem psów szczekających na każdy odgłos z zewnątrz. A byłaby sama ok. 10 godzin dziennie, nie wiem co by jej przyszło do głowy w tym czasie - ze strachu choćby.
        Opiekunka na stałe z zamieszkaniem - to odrzuca moja mama kategorycznie, natomiast do pomysłu z domem odnosi się z jednej strony z tremą, ale z drugiej - z ciekawością i nadzieją na tę właśnie stałą i profesjonalną opiekę. Ona od lat marzy - jakkolwiek dziwnie to zabrzmi - o znalezieniu się w szpitalu i nieraz wręcz ubolewa, że nie ma żadnej choroby, która by ją do tego kwalifikowała. Jak wspomniałam jest całe życie hipochondryczką. Lekarze i pielęgniarki to dla niej autorytety i osoby, które najchętniej widziałaby wokół siebie nieustannie.
        Dlatego zdecydowałam podjąć taką próbę, chociaż - myśląc o podobnych sprawach o jakich napisałaś - dręczy mnie milion wątpliwości i wyrzutów sumienia.
        • olamka1 Do dobra decyzja :) 02.02.13, 11:03
          Uważam, że powinnyście spróbować smile
          Uspokój Twoje wątpliwości tym, ze to przecież nie musi być ostateczna decyzja. Nie likwiduj mieszkania Mamy, żeby nie było problemu z powrotem.
          Uważam, ze jeśli dla mamy autorytetem są "białe kitle" to powinno być DOBRZE smile Potraktujcie to obie jako taki... pobyt w szpitalu o którym Mama marzy... .
          POWODZENIA i ... nie zwlekajcie z przeprowadzką !!!
      • asia_i_p Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:37
        Sądząc z podejścia autorki wątku, ona wyczerpała już wszystkie inne rozwiązania.
        Też mam opór przed ewentualnym oddaniem taty czy teściów (mama już nie żyje) do domu opieki, też będę się starała wyczerpać wszystkie inne rozwiązania, ale nie zawsze się da. Gdyby mój ojciec, co jest na szczęście bardzo mało prawdopodobne, zaczął wymagać tej opieki teraz, nie wiem, co bym zrobiła - mam mieszkanie na 3-cim piętrze bloku bez windy, z którym jestem związana kredytem u początku spłacania, czyli szanse na przeprowadzkę do czegoś stosowniejszego do opieki nad kimś nie do końca sprawnym bardzo niewielkie.
    • asia_i_p Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:24
      Jak się nie da, to się nie da.
      W końcu to nie jest decyzja nieodwracalna, nie podpisujesz z tą placówką cyrografu krwią tętniczą, prawda? Jeżeli zobaczysz, że mama jest tam nieszczęśliwa i nie są to tylko trudności adaptacyjne, będziesz mogła myśleć o innych rozwiązaniach.
      Bądź realistką - zakładam, że jeśli jesteś sama z decyzją, to jesteś też sama z opieką. Moje ciotki opiekowały się babcią w domu. Były trzy, w tym jedna młoda i sprawna emerytka (około sześćdziesiątki), jedna pielęgniarka (więc profesjonalistka) i jedna samozatrudniona (więc elastyczny czas pracy), dodatkowo bracia zrzucali się na opiekunkę i na stronę finansową imprezy. One padały na pysk ze zmęczenia, chociaż były trzy+opiekunka i chociaż nie musiały się przejmować finansami.
      Spróbowałaś innych dróg, rozważyłaś je, nie poddałaś się od razu bez walki - co jeszcze możesz zrobić?
      • ilonka001988 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:30
        No przeżyłam w rodzinie kilkukrotnie fakt, że dorosły potrzebował opieki 24/h, to był koszmar i dokładnie tak jak napisane powżej - każdy padał na pysk.
    • shellerka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 14:49
      to ja postaram się pocieszyć Ciebie.
      babcia mojego męża była w domu opieki. rodzina porozjeżdżana, z trójki jej dzieci żyje obecnie jedno, które mieszkało kilkadziesiąt kilometrów od niej, babcia nie mogła samodzielnie żyć, potrzebowała opieki 24/7.
      wszyscy płakaliśmy i przeżywaliśmy. babci się tam nie podobało. to znaczy ona nie mogła znieść (całe życie mega niezależna, odważna kobieta - do dziś jest moją IDOLKĄ), choćby pokoju dzielonego z drugą pensjonariuszką.
      poza tym draznili ją inni ludzie o bardzo dużym stopniu niepełnosprawności również psychicznej.
      denerwowała ją niemożnośc samodzielngo wyjścia na zakupy (jeździła na wózku), brak fryzjera, nie wiem... no samodzielności po prostu.

      ale...

      odwiedzając ją widziałam też ludzi, którzy jako sprawni umysłowo i ruchowo byli szczęśliwi, zawsze weseli, uśmiechnięci. z częścią z nich nawet w pewien sposób się zaprzyjaźniliśmy i niesamowitym było zobaczyć ich na pogrzebie babci, w mieście oddalonym o dobrych kilka kilometrów od ośrodka.

      Ci ludzie wyglądali zawsze naprawdę na zadowolonych, mieli swoje towarzystwo, kobiety plotkowały, szydełkowały, śpiewały, panowie grali w szachy, oglądali tv, ogólnie - zawsze jak tam byłam (dodam, ze miejsce PRZEPIĘKNE) mówiłam meżowi, że nie miałabym nic przeciwko spędzeniu reszty swojego życia w takim miejscu.

      opieka lekarska na miejscu, nie trzeba się martwić o zakupy, o gotowanie itp. itd.

      wiem, ze są ludzie którzy mowią, że to takie nieczułe oddać kogoś kogo kochamy do takiego miejsca, ale jeśli nie jesteśmy w stanie zaangażować się w pełni w opiekę nad rodzicem, zapewnić mu towarzystwa, bezpieczeństwa 24 / 7, to myślę, ze naprawdę lepiej jest dla obu stron wybrać jakiś fajny dom opieki.

      bedzie dobrze.
      • hanna_sty Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 15:28
        Piszesz "fajny dom opieki", ale takich, niestety, prawie nie ma. Rzeczywistość jest brutalna. Postępy medycyny sprawiły, że 70 latek jest jeszcze sprawny, niejeden 80 latek ( choć może Wam sie to wydawać dziwne) jeździ po świecie, chodzi do teatru a nie siedzi w domu i stuka laską. 90 latki w rodzinie nie są wyjątkami a nierzadko są 100 latki.
        Jednak ci ludzie mają mniej siy, są często samotni ( bo współmałżonek umarł), odzywają się równego rodzaju dolegliwości. Choćby demencja, otępienie starcze. I trzeba z tymi ludźmi coś robić, zapewnić im opiekę. Jeżeli nie dom rodzinny ( zabiegane dzieci albo jakikolwiek inny powód- prawdziwy lub wydumany) to co? I powstają domy opieki, które najczęsciej nie są fajne.
        Satrsi ludzie są nie mniej bezbronni niż dzieci. Nie obserwuje się ich rozwoju tylko regres. Inaczej zmienia się pampersa dziecku ( nawet obcemu) niz starszemu człowiekowi.
        Ludzie opiekujący się mogą czuć wstręt ( zaraz któraś z Was napisze, że jak tak to niech nie pracuja w takich miejscach, co jest tylko częściowo słuszne) - zapachy, widoki mało estetyczne.
        Do tego typu domów przyjmuje się do pracy nie zawsze uczciwe osoby, bywa, że wręcz z sadystycznymi skłonnościami. Oczywiście trzeba pilnować, mieć oczy naokoło głowy, ale "fajny dom" rzadko jest rzeczywistością.
        To, że przed wejściem jest klomb, kolorowa pościel a na ścianach kurpiowskie wycinanki, dobrze zaopatrzona biblioteka i bogaty program kulturalno-oświatowy nie oznacza, że dom jest "fajny".
        Widziałam kanadyjski system opieki nad ludźmi starszymi, wiem jak to działa w Skandynawii- jest lepiej, ale nawet te kraje nie rozwiązały problemu starości i opieki nad niedołężnymi rodzicami.
        • shellerka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 15:32
          zgadzam się. i myślę, że najwazniejsza rzeczą jest własnie personel i atmosfera. zaraz za tym warunki socjalne.

          warto pojeździć, popytać, pooglądać.

          generalnie najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłoby, żeby starsi ludzie w odpowiednim czasie sami wybierali sobie placówki, w których chcieliby rezydować.

          szkoda jedynie, że niewielu starszych ludzi traktuje takie miejsca jako coś normalnego i nieuwłaczającego, a większość traktuje to jako ostateczność i coś okropnego.
          • nabakier Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 15:57
            Shelerka, przecież oni dlatego nir wybierają, że nie wierzą, że ten dom będzie ok. Bo z reguly nie jest. To jak mają go wybrać...

            Mój ojciec, zanim poważnie zachorował odwiedzał w takich domach kilku kolegów. Chodził do nich na szachy, brydża, pogadać. No, nie byli oni szczęśliwi, a ojciec zawsze wracał od nich podłamany. Mówił, że sam widok starszych chorych ludzi w takim nagromadzeniu jest dołujący. Najbardziej chyba to go tam przerażało- że się ciągle jest się obok podobnego sobie nieszczęścia, nie ma ..rewitalizacji, czy jak to zwać- kontaktu z młodymi, z dziećmi.
            No i ja ojca nie oddałam, wzięłam do siebie. Nie tylko ze względu na chorobę. Po prostu- wiedziałam, że on by to bardzo źle zniósł. Nie oddałam go ani do żadnej placówki, ano do hospicjum.

            Ale, żeby było jasne, nie oceniam nikogo. Po prostu- u nas tak było. U innych jest inaczej. Każdy ma inne warunki, inne relacje, starość przebiega różnie, choroby różnie. Nie ma reguł.
            • shellerka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:07
              a nie uważacie moje drogie emamy, że to jest jakiś pomysł na biznes, którego poszukuje tu co rusz jedna z drugą?
              idealny, wprost wymarzony dom opieki?

              przypuszczam, ze łatwo byłoby dostać dotacje na taki cel zarówno z funduszu dla bezrobotnych na rozpoczęcie działalności , jak i z tytułu dotacji UE w ramach chociażby innowacyjności wink
              • lusitania2 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:16
                shellerka napisała:

                > a nie uważacie moje drogie emamy, że to jest jakiś pomysł na biznes, którego po
                > szukuje tu co rusz jedna z drugą?
                > idealny, wprost wymarzony dom opieki?

                nie. Prowadzenie czegoś takiego to cholernie ciężki kawałek chleba.

                > przypuszczam, ze łatwo byłoby dostać dotacje na taki cel zarówno z funduszu dla
                > bezrobotnych na rozpoczęcie działalności , jak i z tytułu dotacji UE w ramach
                > chociażby innowacyjności wink

                kosztorys czegoś takiego idzie w miliony. I te miliony trzeba niestety najpierw samemu wyłożyć.
                • wies-baden Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 17:08
                  Może nawet lepszy niż agroturystyka, zwłaszcza jak się widzi prognozy demograficzne.
                • shellerka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 17:10
                  znaczy się pomysł dobry...
            • bi_scotti Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:10
              nabakier napisała:

              > Shelerka, przecież oni dlatego nir wybierają, że nie wierzą, że ten dom będzie
              > ok. Bo z reguly nie jest. To jak mają go wybrać...

              Eee ... przesadzasz, ja znam pare osob, ktore same sobie wybraly jeszcze zanim byla taka faktyczna potrzeba. Z tym, ze to tez nie zawsze dziala. Bo co z tego, ze ja dzis, przed 60-tka, upodobam sobie jakis dom - gdy juz mi moze byc faktycznie potrzebny za 15-20-25 czy 30 lat, warunki w nim beda juz kompletnie inne a i ja bede inna. Moze juz niezdolna do samodzielnych wyborow, kto wie. Idealnie jest gdy starzejacy sie czlowiek moze zamieszkac w takim 2 albo 3 stopniowym arrangement - dom (lub pietro) z opcja kompletnej samodzielnosci i niezaleznosci, obok dom (pietro), w ktorym jest minimalna pomoc np. z jedzeniem, transportation, pielegniarka dostepna na zawolanie etc. no i ostatni stopien gdy czlowiek potrzebuje opieki 24/7 pod kazdym wzgledem. Taka organizacja umozliwia naturalne przechodzenie po kolejnych stopniach "do nieba", jest mniej dramatyczna dla wszystkich zainteresowanych (lacznie z rodzina) i wydaje sie najbardziej praktyczna rowniez logistycznie (przeprowadzki etc.). Cos takiego mozna sobie zobaczyc w przepieknym i przesmutnym filmie "Away from her" www.imdb.com/title/tt0491747/.
              • nabakier Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:16
                Mieszkasz w Kanadzie...
            • ilonka001988 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:17
              Zabrałaś go do siebie. Nie wiem jak to zrobiłaś, ale powiedz JAK to mają zrobić ludzie, którzy już za którymś pokoleniem mieszkają w małych klitkach w blokach, uwiązani kredytami, bez kasy, z rodzicami którzy mają podobnie? Co, zabrać matkę/ojca do siebie a własne dzieci za drzwi wystawić? Na dodatek jeszcze rzucić pracę (bo nie ma jak zostawić rodzica samego). Dzięki medycynie rodzic dożyje do setki, opiekun przy nim też się zamieni w staruszka, nie wypracuje sobie emerytury/oszczędności... i zwali się kolejnemu pokoleniu na głowę. U mnie w rodzinie w jednym czasie posypała się prababcia i jej dwie córki. Nawet nie chce mi się tego wspominać.



        • bi_scotti Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:02
          hanna_sty napisała:

          > > Widziałam kanadyjski system opieki nad ludźmi starszymi, wiem jak to działa w S
          > kandynawii- jest lepiej, ale nawet te kraje nie rozwiązały problemu starości i
          > opieki nad niedołężnymi rodzicami.

          Masz duzo racji; raz na jakis czas media prezentuja historie z roznych domow opieki w roznych prowincjach (Kanada) i wlos sie jezy na glowie jak sie oglada/slucha.
          Niemniej jesli rodzina jest faktycznie zaangazowana, bywa, sprawdza, pyta, jest czasem wrecz podejrzliwa, pojawia sie bez zapowiedzi etc. wiele zlego mozna dosc szybko zobaczyc i zareagowac. Problem jest chyba, jak i z domami dla dzieci czy niepelnosprawnych, gdy tymi starymi ludzmi malo kto sie interesuje, zadko bywa albo i wcale. Wtedy faktycznie roznego rodzaju abuses moga miec miejsce latami sad
          • shellerka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:09
            dokładnie bi scotti. jeśli oprócz częstych wizyt, pensjonariusz jest przy zdrowych zmysłach i jest z nim dobry kontakt, wtedy nie ma opcji, żeby ukryc jakiekolwiek niedociągnięcia i uchybienia w funkcjonowaniu tego typu placówki.
            • nabakier Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:13
              To nie tak. Bo nawet jak zobaczysz, że coś źle funkcjonuje, to będziesz tak przenosić z domu do domu? Jaka gwarancja, że trafisz na dobry, i to położony tak blisko, by można było odwiedzać często, najlepiej codziennie? W Polsce raczej większość takich domów ma lichy poziom. To jest problem. Czujność rodziny nie na wiele się zda. skoro problem jest systemowy.
              • shellerka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:16
                przenosić? tak, ale raczej pracowników!

                nie ma opcji, wierz mi. taki charakter, żebym popuściła komukolwiek, kto zaniedbuje, czy wręcz olewa swoje obowiązki.
                jestem najwredniejszą kur...osuk...ą pod tym względem i nie przepuszczę nikomu, od pani sprzedajacej grillowane kurczaki w tesco, po pana zajmującego się dystrybucją ekskluzywnych mebli.

                firmy pracujące DLA MNIE niestety stety MUSZĄ pracować jak w zegarku. inaczej czekają ich wszelkie możliwe kontrole. a jest ich trochę... i uwierz, ale odpowiednia intonacja, odpowiednie przytoczenie w pogawędce paragrafów... działa cuda.
                • nabakier Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:20
                  I co z tego, że zrobisz aferę...systemu nie zmienisz, przynajmniej szybko. Tutaj niestety, afera nie wystarczy. A rodzic nie ma czasu na czekanie na zmianę systemu.
                  • shellerka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:26
                    o.k. tylko przynajmniej JA zakładam, że oddając mamę, babcię czy dziadka do takiego miejsca nie robię tego, żeby się tej osoby pozbyć, tylko dlatego, że nie mam czasu na spotkania codziennie. w związku z tym jestem u tej osoby co najmniej kilka razy w tygodniu. w związku z tym nie ma opcji, żebym nie zdołała zauważyć jakichkolwiek nieprawidłowości a systtem otwartych odwiedzin, czyli, nie znasz dziadu z recepcji dnia ani godziny, gwarantuje, że nie mogą się przygotowywać w żaden sposób na moje odwiedziny, bo równie dobrze mogę wpaść w porze lanczu.

                    i zakładając, ze na mamie, babci, wujku czy dziadku i ich bezpieczeństwie bardzo mi zależy, to robiłabym te naloty jak najczęściej i jak najmniej spodziewanie.

                    wiem natomiast, że były w ośrodku osoby odwiedzane raz w miesiącu góra.
                    • nabakier Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:28
                      Nie rozumiemy się, nie mówię o nadużyciach, ale o określonym standardzie ośrodka. tego nie przeskoczysz. A generalnie ten standard w Polsce jest niski sad
                      • shellerka Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:31
                        zależy gdzie i za ile - jak wszędzie na ŚWIECIE
                        • bi_scotti Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:50
                          Nie mozna z gory zakladac, ze NIC sie nie da zrobic, bo system jest beznadziejny. W tym systemie tez pracuja ludzie. Rozni ludzie - dlaczego mam przyjmowac a priori, ze wszysycy sa leniwi, okrutni, niewyksztalceni i maja w nosie? Ja taka jestem, Ty zapewne tez nie - istnieje jednak szansa, ze na 10 pracownikow domu opieki chociaz 2 bedzie takich jak Ty i ja, a kazdy extra to bonus smile A z ludzmi, nawet wbrew czy mimo systemu, da sie rozne rzeczy ustalic, da sie to zycie starego rodzica ulozyc tak zeby nie cierpial, nie dziala mu sie krzywda, a moze wrecz zeby bylo bylo naprawde dobrze.
                          Przy zalozeniu, ze "i tak sie nie da" wlasciwie nie warto podejmowac zadnych dzialan, bo we wszystkim jakies przeszkody beda. Czasem sie faktycznie "nie da" ale nie ma powodu zeby az tak czarno widziec wszystkie (!) domy opieki i wszystkich (!) w nich pracownikow.
                          Pieniadz jest wazny wszedzie na swiecie ale pieniadz to tylko czesc tego, co faktycznie jest potrzebne. Do pracy ze starymi ludzmi trzeba miec ogromne powolanie i sporo wiedzy praktycznej - o ile wiedze mozna "kupic" to przyzwoitosci juz sie nie da smile Life.
                • annitka30 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 22:43
                  wiem że to trudne i rozumiem, bo przeżyłam to w zeszłym roku, ale z babcią, która była w pełni samodzielna i mieszkała sama ( w innym mieście) ale dostała udaru skutkującego afazją mieszaną i zmianami psych. oczywistym jest że nie mogła zostać sama. Opiekunka odpadała, bo babcia agresywnie reagowała na jakąkolwiek osobe przychodzacą do jej domu. syn i synowa stwierdzili że nie dadzą rady wziąć jej. Chieli ją umieścić w DPS najbliższym miejsca zamieszkania. udało mi się załatwić przeniesienie blisko mnie.
                  i tak, (mimo że to jej syn - mój wuj wypiął się na nią i synowa, i inne wnuczki) mam ogromne wyrzuty sumienia, że tam jest, ze nie wzięłam jej do siebie, choć uznałam, że u mnie nie miałaby opieki i ja sama nie dałabym rady, a nie miałabym wsparcia od reszty rodziny.
                  wrażenia
                  DPS jest państwowy, częśc opłaca babcia z emerytury, na cześc składa się rodzina (umowa z MOPS). pokój babci jest w porzadku, jest dwuosobowy. teraz jest sama w nim. przykry jest rzeczywiście widok tylu starych schorowanych ludzi i zapach jaki panuje na korytarzu (nie smród, tylko ewidentnie nie domowy) w domu sa różne osoby, przychodzac tam widziałam przez otwarte drzwi w pokojach ( w trakcie podawania posiłków np) że niektórzy mają w pokojach ładne mebelki moim zdaniem ewidentnie własne, telewizje LCD itp. Więc niekiedy (pewnie za dopłatą) nawet w takim domu można urządzić się na bardziej domowo, wiem że w niektórych można "dopłacić do jedynki".
                  ważne żeby zlustrowac wiele w okolicy. w tym gdzie jest babcia ani razu mimo licznych wizyt nie usłyszałam nieodpowiedniego sformułowania w stosunku do jakiegokowliek podopiecznego, panie używają sformułowań typu kochanieńka, mówią po imieniu, ale sa sympatyczne. w wiekszości bardzo młodzitkie dziewczyny. choć jak byłam oglądać inny państwowy, to będąc tam 20 min, miałam b. złe wrażenie (wchodzenie bez pukania do pokoju, mówienie :podniesie się przykryje się itp) więc warunki są naprawde różne i trzeba wszystko naocznie sprawdzić. W DPS babcia ma co tydzień lekarza, może z nim pogadać. ostatnio jak ją zabierąłam do siebie, bardzo czule się żegnała z jedną opiekunka, przytulały się i mówiła że ona jest kochana. ALE trzeba wszystkiego pilnować. ja babci obcinam paznokcie bo im się niechciało trudniejszych obcinac i zaczęły jej niemalże wrastać. Ja jej obcinam włosy, przynosze potrzebne rzeczy uzupełniam bieliznę, dokupuje owoce itp. stała cotygodniowa kontrola musi być. teraz ostatnio do mnie zadzwonili, czy mogłabym pójśc do lekarza znią, bo "lepiej się z nią dogaduję'. Ale generalnie uważam, że nie jest źle (mimo mojego poczucia winy). babcia też mówi, że jest ok. czasami opowiada mi po swojemu jakies historyjki z zycia DPS. nie wmuszają leków, nie robią nic na siłę (tłumacza mi się np. że babcia nie wzięła leków, ale nie moga zmusić)
                  więc tak, w państwowych DPSach nie muszą być 4 os pokoje (rzeczywiście częściej są 3-4 osobowe dla lezacych pacjentów). Inna kwestia to opieka nad lezacymi. tu moze troski nie wystarczać. I trzeba być często, żeby wiedzieli, że w razie co, dym zrobią. nie jest to raj, ale jeśli jest rodzina kóra dopilnuje czy nie krzywdza, to jest to do przejścia.
            • nangaparbat3 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 16:48
              Mnie się zdaje, że najwazniejsze to zeby Mama miała jakis obszar swojego zycia pod kontrolą, zeby mogla coś - nawet najprostszego - zaplanować, mieć jakieś zajecie - wtedy, kiedy ma lepszy okres. Żeby mogla o czymś decydować, cos robic. Nie wiem - hodowac sobie cos w doniczce, pisać wspomnienia, robić na drutach - i żebyście Wy jej to organizwali zgodnie z jej wolą, jej decyzjami. I myślę, że może byc latwiej wtedy, kiedy czynnosci opiekuńcze nie bedą Was absorbować tak jak teraz. Myślę, ze paradoksalnie, kiedy Mama będzie w domu opieki bedziecie mogły dać jej wiecej niż w tej chwili - nie tylko zaspokajac te najbardziej podstawowe potrzeby, ale wlaśnie zadbać o te inne, ktore dają cheć i radość życia.
    • yuka12 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 18:32
      Wiem, ze SA osoby starsze, ktore wcale nie chca mieszkac u dzieci i wola tzw. domy starosci. Ale nawet wtedy lubia, jak rodziny je odwiedzaja, interesuja sie nimi itd. Osobiscie nie przepadam za takimi domami, ale zdaje sobie sprawe, jak rowniez wiem z praktyki, ze pracujacy rodzice z malymi dziecmi moga miec problemy z opieka nad osobami starszymi z zaburzeniami neurologicznymi. Nawet wieksze niz z osobami zdrowymi psychicznie ale np. powaznie chorymi. Bo jak sobie poradzic ze starszym, dobrze zbudowanym starszym mezczyzna, ktory w przyplywie zlosci nas bije, nie widzac w nas swoich dzieci? Albo w srodku nocy chce isc na spacer w pizamie? Albo nie pozwala sie dotknac, aby pomoc w myciu, a sam nie chce lub nie potrafi tego zrobic? Wtedy dom opieki wydaje sie senownym rozwiazaniem, bezpieczniejszym dla osoby starszej i jej rodziny.
      • thaures Jestem w podobnej sytuacji 01.02.13, 19:06
        Od trzech lat ze względu na starzenie się rodziców byłam do ich dyspozycji, mieszkają 10 min autem ode mnie, mieli panią do gotowania, ja byłam co drugi dzień i w weekend. Mama z głęboką demencją od roku mieszka już u mnie, bo dszły pieluchy, tata coraz słabszy-ale jest pogodna, siedzi przy stole lub spi, ze mną idzie do wc. Nie ma problemu, po prostu jest, ale można ja zostawić samą, bo nie wstanie sama, więc krzywdy sobie nie zrobi.
        Mój tata, ma prawie 90 lat, do tej pory mieszkał sam, ale od paru miesięcy to był koszmar- bo nigdy nie wiedziałam co zastanę- raz się przewrócił, rozbił głowę. Proponowałam,że go też wezmę do siebie- nie chciał i chyba dobrze, bo mnie by to wykończyło- tata nie jest pogodny jak mama, ostatnio nic mu się nie podoba, wszystko robię źle, potrafi mnie wyzwać. Po ostatnich jazdach, gdy zaczął być splątany i np nie umiał zakręcić wody poszukałam dodatkowej osoby- tata jak był splątany to nie miał nic przeciw, ale jak było ok to narzekał,że ciągle ktos kręci po domu i mu przeszkadza spać. Zapisałam go do hospicjum ( ma nowotwór) przychodziły pielęgniarki, ale okazało się że jest miejsce na ich oddziale, tata początkowo się nie zgodził, ale potem zmienił zdanie. Twierdzi, że lepiej mu było w domu, ale robi to dla mnie. I jestem mu bardzo wdzięczna i liczę że nie zmieni zdania, bo nie wiem co zrobię... Jest tam od tygodnia, a ja od tygodnia mam wrażenie, że żyję bez strachu, bo wiem że się nim opiekują ( warunki i ludzie w hospicjum są naprawdę super)
        To, że on tam jest, pozwala mi inaczej spojrzeć na jego chorobę i starosc. Chyba pozwoliło mi to nie odrzeć taty z reszty człowieczeństwa- jeżeli wiecie o co mi chodzi- bo, mimo,że dzis znowu miał o wszystko pretensje do mnie, to ja wiem, że on jest zaopiekowany, że cos zje, ze bedzie czysty. I że w razie czego nie będzie sam.
        Jestesmy u niego na razie codziennie, może nieraz uda się byc co dwa dni. Na pewno nie zostanie zapomniany. Ja przed tym hospicjum miałam chyba takie same dylematy jak Ty, ale już nie mam. Jestem spokojna i wiem, że to, chyba, najlepsze wyjscie.
        • nabakier Re: Jestem w podobnej sytuacji 01.02.13, 20:47
          Thaures, dziekuję, taki głos jest potrzebn, choćby dla takich "wahanców" jak ja.
    • naomi19 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 18:43
      Nie czytałam wątku, ale możesz oddać mamę, a w razie gdyby cierpiała lub gdyby opieka była niewystarczająca, możesz wziąć mamę z powrotem do domu. Znam taki przypadek. To nie jest decyzja nieodwracalna.
    • joanna35 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 19:17
      To dobrze o Tobie świadczy, że się zamartwiasz i masz wątpliwości - tak będą zachowywali się ludzie wrazliwi , czujący i zdolni do emaptii oraz KOCHAJĄCY swoich bliskich. Znasz swoją sytuację i z całą pewnością podejujesz właścwą decyzję. Ja nie wiem czy to znak naszych czasów czy tylko tego forum, że hasłem przewodnim na sztandarze e-matki jest "Przede wszystkim własna wygodna" i w jej imie należy dokonywać aborcji niechcianych w tym chorych dzieci, eutanazji chorych itp. I żeby nie było - jestem za wolnością wyboru, śmieszy mnie tylko dorabianie ideologii do własnego wygodnictwa i egoizmu.
      • nabakier Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 02.02.13, 08:31
        > ...przewodnim na sztandarze e-matki jest "Przede wszystkim własna wygodna" i w jej imi
        > e należy dokonywać aborcji niechcianych w tym chorych dzieci, eutanazji chorych
        > itp. I żeby nie było - jestem za wolnością wyboru, śmieszy mnie tylko dorabian
        > ie ideologii do własnego wygodnictwa i egoizmu.

        No popatrz, a ja jestem za aborcją, eutanazją, terminacją ciąży i jednocześnie opiekowałam się starym i chorym ojcem w domu, a mogłam go oddać do domu opieki lub później do hospicjum. I jak sobie teraz poradzisz ze swoim uogólnieniem?
        • joanna35 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 02.02.13, 16:01
          I jak sobie teraz poradzisz ze swoim uogólnie
          > niem?
          Sama nie wiem, ale jakoś będę musiała to przeżyć. Nabakier lubisz mieć zawsze ostatnie zdanie, prawda?
    • wies-baden Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 19:53
      Chyba zapytam dużymi literami, dlaczego Dom Starców, jakkolwiek go zwał, a nie zatrudnienie opiekunki całodobowej i pozostawienie słabosilnych staruszków w swoim środowisku?

      • nabakier Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 20:49
        Autorka pisała już o tym, wyszukaj w wyszukiwarce.
        • wies-baden Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 01.02.13, 21:10
          Wiesz, moje pytanie kierowałam nie tylko do autorki wątku, także do tych, którzy opowiadają jak heroicznie opiekowali się niedołężnymi członkami rodzin, jakie to było trudne, jak cierpiały ich dzieci i rodziny ze względu na brak uwagi zajętego rodzica, w końcu ile musieli znosić bólu i upokorzenia. Moje pytanie pozostaje nadal aktualne.
          • asia_i_p Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 02.02.13, 00:30
            Z reguły rodzin jest nie stać na opiekunkę całodobową. To bardzo drogi typ pomocy.
            • wies-baden Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 02.02.13, 08:14
              Asiu! To są mity, że społeczeństwo jest biedne, owszem są i tacy, ale wierz mi , że większość starszych ludzi w jakiś sposób przygotowuje się finansowo na *ostatnią dolegliwość*, jak mówiła moja babcia. Pomijam już fakt, że 3/4 Polaków mieszka w swoich domach, które przejdą na spadkobierców, więc można się posłużyć jakimś rodzajem zobowiązania, by pozostawić wymagającą opieki staruszkę w jej otoczeniu, niekoniecznie zaharowywać się pielęgnując ją osobiście. Co najwyżej odwiedzać, sprawiać przyjemności i cieszyć się, że jest dobrze "zaopiekowana."
          • thaures Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 02.02.13, 00:52
            wies-baden napisała:
            Moje pytanie p
            > ozostaje nadal aktualne.

            Jeżeli mój tata nie będzie chciał być w hospicjum- to wróci do domu. Załatwię mu całodobową opiekę-ale on ma taką emeryturę, że jego na to stać, a dodatkowo opłacić wszystkie swiadczenia. Ale co maja zrobić ludzie, którzy mają 1200 zł emerytury?
            • wies-baden Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 02.02.13, 08:33
              Thaures, odpowiedziałam j/w. Dodam, że mam rozeznanie jak funkcjonują niezamożni emeryci, znam i takie przypadki, że ochoczo zajmują się rozdawaniem prezentów, wspomagają studiujące wnuczęta, dokładają swoim dzieciom, w przeszłości finansowo pomagały w kupnie mieszkania, samochodu, spłacie kredytów, sądząc pewnie , że inwestują w swoją "szklankę wody na starość".
              A tu DS, opłacany emeryturą i pieniędzmi z MOPS-u. Jak tu nie być zawiedzionym a nawet rozżalonym?
    • foropiek12 Re: Załatwiam mamie dom opieki i źle mi z tym 09.02.13, 19:18
      ciekawy blog, podaję link ztobamilzej.blogspot.com/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja