sarling
02.02.13, 10:54
No tak, dzieci mają swój sposób rozumienia świata, najczęściej bardzo prosty, bez metafor, udawania.
Zdarzyło się Wam, że dziecko tak opisało rzeczywistość, że wszystko co można było zrobić, to (po cichu lub nie) po prostu się zgodzić?
Niedawno zbieraliśmy pranie i mój 3 latek wział moje ekstremalne stringi i pyta co to jest. Odpowiadam, że majtki. A on zwija się ze śmiechu i mówi "ale to nie są majtki!".
A starszy, kiedy był mniejszy oglądał jakiegoś polityka w tv i po chwili zapytał "mamo, dlaczego ten pan tak kłamie?" (a ja nic wcześniej nie komentowałam)