kacha222
16.07.04, 11:47
Kolejny rok nie zanosi się na wakacje, ostatnie takie prawdziwe to rok 1998!
Chorwacja, potem narodziny synka, inne plany, brak kasy, wyjazdy na 2 -3 dni
(pechowo nieudane, bo deszcz, bo mężowi dysk wypadł i inne zbiegi pechowe).
W tym roku też nie ma szans na prawdziwy wyjazd .... ciepłe kraje!! marzę ...
I co ja robię, wszyscy gdzieś jadą, wrócili, pakują się - a ja sobie pracuję
jeszcze 3 tygodnie i nawet już boję się marzyć. Mąż ma plany, jak mu się uda
załatwić interes, to może będzie kasa! Ale ... zycie płata figielki. I co
robię oglądam sobei różne oferty w necie, ale mi smutno