Zepsuta zabawka

06.02.13, 09:19
Otóż mój brat miał nieprzyjemne zdarzenie.
Jego 9 miesięczna córka w piątek bawiła się swoją ulubioną zabawką.
Siedziała cicho, ale ona zawsze jest cicho tongue_out
Nagle patrzymy- w buzi ma kawałek folii i papieru.
Na szczęście szybko udało się zareagować.

Co byście w takiej sytuacji zrobiły?
Zabawka ma wszelkie atesty, dopuszczona do użytku dla niemowląt.
Napisałybyście do producenta? Czego byście oczekiwały?
    • gryzelda71 Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 09:22
      Skąd ta folia i papier?
    • przystanek_tramwajowy Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 09:28
      Oczekiwałybyśmy, że następnym razem nierozgarnięty tatuś rozpakuje zabawkę zanim da ją dziecku.
      • niutaki Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 09:45
        Mowa jest o zabawce ULUBIONEJ wiec raczej nie byla zapakowana, skoro dziecko zdazylo ja sobie ulubic prawda? Moze to zabawka typu jakis szeleszczacy kwiatek, motylek i tam w srodku byla ta folia?
    • nangaparbat3 Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 10:22
      Oczekiwałabym zdrowego rozsądku i obejrzenia zabawki, zanim da się ją niemowlakowi. Oczekiwałabym uwazności na to, co dziecko robi. Oraz spokoju i pewnego jednak luzu, kiedy cos sie dzieje, podejrzewam, że dziecku bardziej zaszkodziła reakcja doroslych (z tonu postu mozna sie domyślać bulwersu podbarwionego histerią) niz odklejony papier.
      • lauren6 Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 10:26
        nangaparbat3 napisała:

        > Oczekiwałabym zdrowego rozsądku i obejrzenia zabawki, zanim da się ją niemowlak
        > owi.

        O to. W czym producent zabawki pomoże jak tatuś nieogar dał dziecku zniszczoną zabawkę, którą nie powinno się już bawić.
    • thegimel Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 10:33
      Nawet najlepsza zabawka mająca wszelakie atesty może się zepsuć. Trzeba zabawki oglądać i tyle. Co innego gdyby zabawka była nowa i rozwaliła się po minucie używania - tu można a nawet należy zasygnalizować producentowi, że może być to wada i jeśli tak, to należałoby ją usunąć. Ale jeśli to była zabawka ulubiona i dziecko bawiło się nią od dłuższego czasu, to zadymy naprawdę nie ma o co robić.
      • cytrynowa_88 Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 10:52
        encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSyWxvkcWCgGHrAINhD8OH1K_2SdX8CNfrx1Jj-uPZITQJMvhu4
        To jest podobna zabawka do tego różowego kubeczka.
        Może Wasi mężowie są nieogarnięci, ale mój brat nie da dziecku czegoś co rokuje na popsucie.
        Mala bawila się tą zabawką ok 1 miesiąca, a pytacie co za folia- nią byla powleczona zabawka, pod spodem papier z nadrukiem. Wyglądalo to jakby wszystko bylo namaowane na zabawce a nie papierze,
        • gryzelda71 Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 11:01
          a pytacie co za folia- nią byla powle
          > czona zabawka, pod spodem papier z nadrukiem. Wyglądalo to jakby wszystko bylo
          > namaowane na zabawce a nie papierze,

          Zabawka była pokryta folią?
        • thegimel Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 11:23
          Każda zabawka może się popsuć i tyle. Możecie do producenta napisać, ze tak się stało po stosunkowo krótkim okresie używania, ale zadymy bym nie robiła.
    • damajah Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 11:01
      Jeśli zabawka nie była zepsuta i nie była traktowana niewłaściwie (np jakieś szorowanie szczotką przez mamę, niewłaściwe mycie/pranie/wyparzanie tylko była czyszczona zgodnie z instrukcja i niezniszczona mechanicznie przez jakieś siły typu ciężkie przedmioty pod którymi się mogła znaleźć albo coś ostrego czym mogła być naruszona np. przy myciu - to ja bym poszukała info u jakiegoś rzecznika praw konsumenta chyba. Innymi słowy gdybym miała pewność że to nie z mojej/naszej winy zabawka się popsuła bo była niewłaściwie użytkowana - chyba próbowałam iść z tym dalej. A co jeśli zabawka mimo atestów jest jednak źle zrobiona i jakiś dzieciak zadławi się folią? Ja nie patrzyłam na małe dziecko non stop, przecież nie da się mieć malucha na oku caluteńki czas, a na to żeby młode wciągnęło kawał folii potrzeba pewnie kilkunastu sekund...
      • iwoniaw Zgadzam się 06.02.13, 11:19
        Po pierwsze upewniłabym się, że zabawka nie była użytkowana ani czyszczona wbrew zaleceniom producenta, a jeśli nie - no to jednak nie jest błaha sprawa.

        Wypowiedzi w tym wątku na temat "nieogarniętych tatusiów" i mądrości, że "zabawki trzeba sprawdzać" potwierdzają tylko tezę, że na forum nic już nie powinno dziwić. uncertain
        • thegimel Re: Zgadzam się 06.02.13, 11:25
          Zależy ile i jak intensywnie dziecko się bawiło. Nawet najlepsza zabawka może się zepsuć. Teraz mamy info, że był to miesiąc i ok, stosunkowo krótko, można napisać do producenta. Ale moje dziecko też potrafiło rozwalić na atomy porządne zabawki w dość krótkim czasie.
      • mika_p Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 17:58
        8-9-miesięczne niemowlę często zazwyczaj jest już zębate, na regularnego, wielogodzinnego traktowania ostrymi ząbkami nie zniesie żaden plastik ani drewno.
    • attiya Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 11:22
      zrobić aferę na całą galaktykę kosmiczną
      a tak na poważnie, to zanim kupuję zabawkę to oglądam ją z 50 stron
      a dziecko, cóż, zawsze znajdzie sposoby, żeby tę z trylionem atestów rozłożyć na części pierwsze
    • zurekgirl Re: Zepsuta zabawka 06.02.13, 12:05
      Nie robilabymafery, bo nic sie na szczescie nie stalo, ale z pewnoscia napisalabym do producenta, ze wystapil problem, dobrze dolaczyc zdjecia. Pewnie dostaniesz jakas inna zabawke w zamian, a producent bedzie mial szanse wycofac zabawke badz ja poprawic. Gdyby ludzie nie zglaszali takich rzeczy, to producenci najzwyczajniej nie wiedzieliby,a cos jest nie tak. Niby zabawki sa testowane na 1000 sposobow, ale moze nie akurat na 1001, ktory to malemu dziecku przyjdzie do glowy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja