Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"?

07.02.13, 13:07
www.edziecko.pl/rodzice/56,79353,11522504,Kuriozalne_rady_ze_starych_poradnikow_dla_mam.html
No dobra, z wyjątkiem "łapania" do nocnika wypróżnień już kilkumiesięczniaka (choć przy tetrze i praniu bez automatu może to była realna oszczędność czasu i pracy) - co jest osobliwego w poradzie, by dziecko:
- było czyste w czystych ubraniach
- nie musiało mieć miliona gadżetów
- przebywało na świeżym powietrzu i było hartowane na ile tylko warunki pozwalają (klatka to ekstremum, ale podwórko, taras czy nawet zabezpieczony - a więc mający coś wspólnego z tąże klatką - balkon?)
- nie spożywało alkoholu
a jego matka:
- nawet karmiąc piersią posiadała butelkę na wodę i awaryjne karmienie
- nie snuła się po mieszkaniu w brudnej piżamie nieuczesana, zwłaszcza do godzin, w których mąż po pełnej dniówce już do domu wraca
- zjadała normalne posiłki (w tym śniadanie) zamiast popijania kawą papierosa?

Czy ktoś się dziwi jak ja? wink
    • triss_merigold6 Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:11
      Normalne rady, o co kaman.
    • graue_zone Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:12
      Klatka jest cudna! wink
      • triss_merigold6 Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:14
        Zmień nazwę na kojec. Obstawiam google tłumacza.uncertain
        • wuika Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:17
          Nie, wybitnie chodziło o klatkę montowaną w oknie - to dla rodziców mieszkających w wieżowcach, gdzie trudno było zejść po tych wszystkich schodach, żeby dziecię na powietrze wyprowadzić.
          • triss_merigold6 Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:19
            A to sorry, nie doczytałam.uncertain
        • a.nancy Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:20
          triss_merigold6 napisała:

          > Zmień nazwę na kojec. Obstawiam google tłumacza.uncertain

          jednak klatka, o ile zalinkowane zdjęcie to nie fake

          https://media3.handmadecharlotte.com/wp-content/uploads/2010/10/baby_window_cage.jpg
          • nann Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:21
            klatka mnie zabiła
            amen
          • feniks_z_popiolu Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 14:56
            Wszystko inne przy odrobinie dobrej woli do zaakceptowania. Ale ta klatka! Chyba bym nerwicy dostała ładując dziecko do niej. Całe ich dzieciństwo miałam "fobię okienną", oby tylko nie wypadło.
    • a.nancy Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:17
      w większości nie są kuriozalne, są przesadzone i podane w formie rozkazu (nie biorą pod uwagę indywidualnych możliwości/różnic/preferencji), o czym zresztą wspomina dalsza część artykułu.

      niektóre, owszem, są wręcz szkodliwe z punktu widzenia współczesnej wiedzy (dziecko śpiące w szufladzie) czy po prostu niedostosowane do obecnych standardów (nie przewidują dzielenia obowiązków z mężem).
      • wuika Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:19
        Myślę, że właśnie to skupienie na tym, że od wszystkiego jest matka. Matka ma ogarnąć dziecię, dom, jedzenie, siebie, być miłą, zadbaną, niezmęczoną i ubraną sensownie, bo pan mąż przyjdzie i będzie patrzał.
        • dzoaann Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:23
          paCZalwink
          • wuika Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:27
            W hiperpoprawnym ognisku domowym będzie się patrzył suspicious poprawnie!
    • sarling Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:18
      Ale akurat łapanie w nocnik sików półroczniaka to podstawa bycia dobrą, troskliwą, mądrą i nieleniwą mamusią wg forum "małe dziecko".
      To określenie wpisuje się w trend traktowania macierzyństwa jak czegoś, gdzie główną nagrodę zdobędzie ta co najmniej się narobi.
      • luska1973 Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 15:25
        > Ale akurat łapanie w nocnik sików półroczniaka to podstawa bycia dobrą, troskli
        > wą, mądrą i nieleniwą mamusią wg forum "małe dziecko".

        Nie szereguję matek wg łapania sików jw., ale co w tym jest złego, że się łapie?

        Moje dzieci w okolicach 7-8 miesiąca zaczęły siadać, a że budziły się po drzemce w ciągu dnia z suchym pampersem - sadzałam na nocnik. Siuśki leciały prawie natychmiast, miałam suchy pampers, dzieci oswajały się z nocnikiem i było fajnie. Nie dorabiałam teorii, że dziecko w wieku kilku m-cy panuje nad zwieraczami, ale mieliśmy pewien rytuał,który się opłacił na przyszłość.
    • yuka12 Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:19
      Ciekawe dlaczego nie wspomnieli o popularnym na poczatku lat 70-tych obawiazku karmienia noworodka i niemowalaka co trzy godziny a nie, jak dzisiaj, na zyczenie?
      Rady ze starych podrecznikow odpowiadaja owczesnym trendom i pogladom na macierzynstwo czy role kobiety w rodzinie. Co tu wysmiewac? Z drugiej strony nie byly takie glupie. Nie stawialy matek i dzieci na piedestale, byly konkretne. Klatka to pewne ekstremum, ale i dzisiaj wiele matek zostawia male dzieci w wozkach czy kojcach na balkonie czy tarasie. Mysle, ze to taka wspolczesna odmiana tamtej klatki.
    • aneta-skarpeta Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:19
      ten stół ma moja kuzynka i stół trzyma sie swietnie
    • kropkacom Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:20
      Mądra kobieta wie, że "dobre" rady weryfikuje życie.
    • lauren6 Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:26
      Cały pokaz slajdów wyrzuciłabym do śmietnika poza tym jednym zdaniem:

      "W Wielkiej Brytanii ukazała się książka zatytułowana "Współczesne macierzyństwo: kobiety i rodzina w Anglii, 1945-2000". Zawiera wyniki badań dotyczących odbioru poradników dla matek przez ich czytelniczki. Z wywiadów ze 160. kobietami wynika, że podręczniki dla rodziców napisane przez 6 czołowych postaci zajmujących się kwestiami rodzicielstwa i opieki nad dziećmi, sprawiały, że matki po ich lekturze czuły się gorzej w swoich rolach. I to bez względu na autora, czas wydania książki i proponowane koncepcje wychowawcze!"

      Ot i jest metoda. Nie czytać głupot.
      • hippo55 Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:38
        Ja mam przed oczami suchotnicę układającą dziecko do snu w szufladzie wink
      • lacitadelle Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 14:20
        > Ot i jest metoda. Nie czytać głupot.

        Pod koniec ciąży zamówiłam roczną prenumeratę jakiegoś miesięcznika dla rodziców, ostatni raz skorzystałam z jego treści jakiś miesiąc po porodzie. Kolejne numery szły już na makulaturę prosto ze skrzynki.
    • mnb0 Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 13:41
      Na drugim zdjeciu to ja jestem jak maz wraca z pracy.
    • olena.s Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 14:09
      Czyste ubrania małego dziecka są ciut osobliwe. Nie wiem, może mi sie paprzący egzemplarz trafił, a może ja miałam mało ambicji, ale generalnie wczesny okres macierzyństwa to dla mnie dziecko wyłaniające się spod plam.
      • kanga_roo Re: Czy te rady są naprawdę "kuriozalne"? 07.02.13, 14:36
        moje młodsze dziecko spało:
        a) w gondolce wózka na regale z książkami
        b) w gondolce na kółkach, czyli po prostu w wózku
        przez pierwsze pół roku swego życia. po prostu w mieszkaniu nie było miejsca na drugie łóżeczko, a w domu, do którego się przeprowadziliśmy, przez pierwsze trzy miesiące warunki były mocno budowlane. dziecko przeżyło, ma się dobrze.
        nie widzę specjalnej różnicy między kołyską/koszykiem, gondolką a szufladą. przecież nikt nie mówi o szufladzie zamkniętej
        • sofi75 a ja nie wiem, co jest kuriozalnego wg ematek 07.02.13, 14:45
          w wysadzaniu polrocznego dziecka na nocnik.

          Moja Mloda zalatwia sie na nocniku wlasnie od skonczenia 6 m-cy, co prawda potrzeb nie sygnalizuje sama, raczej to my wiemy, kiedy mniej wiecej ja tam zaprowadzic.

          Ale zakumala dosyc szybko i nie ma w tym najmiejszego problemu. W tej chwili ma rok.
          • iwoniaw Re: a ja nie wiem, co jest kuriozalnego wg ematek 07.02.13, 14:51
            Moim zdaniem to jest nie tyle kuriozalne, co niepotrzebne. Mnie niepotrzebne znaczy, bo jeśli Tobie z wysadzaniem Twojego dobrze, to ok.
            Nawet ta nieszczęsna klatka (która była wszak także i wtedy pewnym ekstremum) nie wydaje mi się w niczym gorsza od zabezpieczonego balkonu (bo od niezabezpieczonego jest bezapelacyjnie lepsza).
            Nadal, co gorsza, nie pojmuję użycia przymiotnika "kuriozalny" w tytule artykułu wink
            • sofi75 Re: a ja nie wiem, co jest kuriozalnego wg ematek 07.02.13, 14:57
              No mnie sie ten nocnik wydawal o tyle potrzebny, ze okazal sie jedynym skutecznym sposobem (po N-tych masciach, wietrzeniu, suszeniu, chodzeniu na golasa przez pol dnia i innych takich) na odparzenia.

              Od tej pory nie zaznalismy i jest cool.
              Dziecko rozumie, ze rano ma usiasc na 10 minut, to samo po obiedzie i przed kapiela.

              dziala i wszyscy zadowoleni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja