stuletnia_stokrotka Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 07:55 a ja cię maligno po części rozumiem bo w rodzinie miałam podobny przypadek-dziecko przez 1,5 roku było wychowywane przez dziadków bo rodzice nieczasowi byli.teraz dziecko ma 7 lat,jest przez rodziców bardzo kochane i związane z nimi,z dziadkami również. i prawda jest taka jak już zauważyłaś-poglądy emam zmieniają się w zależności od potrzeby chwili-jakbyś napisała,że nie kochasz dziecka i chcesz je oddać do adopcji to kazałyby ci dziadków do pomocy zatrudnić.jak piszesz,że dziadkowie pomagają-to lepiej było oddać do adopcji.. nic mnie już tu nie zdziwi.. a tobie życzę poukładania sobie życia i relacji z dzieckiem i mam jednak nadzieję,że kiedyś zatęsknisz. ja cię nie potępiam-umysł ludzki,emocje i uczucia to wielka niewiadoma.ja też zachodząc w drugą wyczekiwaną ciążę nie przewidziałam,że będę mieć potężną depresję i na własne dziecko przez pierwsze pół roku nie będę mogła patrzeć.. Odpowiedz Link Zgłoś
celice73 Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 09:06 Nigdzie nie napisałaś, czy to sytuacja przejściowa, czy dziecko będzie mieszkać z dziadkami do 18rż? Miałam taki przypadek w rodzinie, że matka studiowała w iinym mieście i córka mieszkała u babci. Matka zabrała ją jak miała 15 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 09:20 Skoro nawet na pierwsze 2-3lata zycia dziecka nie mogli zrezygnowac/ zmienic pracy, to pozniej tym bardziej tego nie zrobia. Odpowiedz Link Zgłoś
mvszka Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 09:29 czy jesteś stewardessą? bo tak mi się nasuwa na myśl. Ja kiedyś pracowałam na statku, ale to nie były rejsy po Bałtyku tylko po Oceanie Spokojnym, siłą rzeczy człowieka nie było min. pół roku w domu i niemożliwym jest, że wszystkie kobiety pracujące na statkach to bezdzietne singielki, jest tam mnóstwo matek, a twoja sytuacja przy nich to "buła z masłem". Odpowiedz Link Zgłoś
joanekjoanek Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 09:49 Ciekawa jestem, czy autorkę też w ten sposób porzucono w dzieciństwie, onegdaj było to dużo bardziej powszechne niż dziś. To by tłumaczyło łatwość ucieczki od tworzenia jakiejkolwiek więzi. Autorka się mocno rzuca na słowa krytyki. Bo ona tu przyszła po "społeczny dowód słuszności". Nie dostała i się burzy. Bo, autorko, nie jest to "słuszne", robisz źle i brak więzi z dzieckiem jest dla dziecka krzywdą. Chciałaś usłyszeć, że w takiej sytuacji to dobrze - nie, nie jest tak. W takiej sytuacji podejmuje się kroki w celu zmiany takiej sytuacji, a nie się przyzwyczaja i jeszcze sobie tłumaczy, że to dobrze. Bo takie tłumaczenie jest chyba bardziej oburzające niż sam brak więzi jako taki, który jest w sumie dość naturalny w zaistniałych okolicznościach. Autorko, ludzie tęsknią za dziećmi, za małymi szczególnie szybko, i to jest zdrowe i prawidłowe. Brak tęsknoty jest aberracją. Przyjrzyj się temu w tym wątku i zamiast się obruszać, zrób z tym coś może. Odpowiedz Link Zgłoś
amidala Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 09:56 Nie wyobrażam sobie życia bez codziennej obecności mojego syna. Ma 5 lat, ale rozstajemy się najwyżej na kilka godzin, które spędza w przedszkolu. Jest częścią mojego życia, równie ważną jak mąż, nie wyobrażam sobie (na razie) oddania go dziadkom chociaż na jedną noc. Pewnie za kilka lat zaczną się wyjazdy, zielone szkoły, zobaczymy, co go będzie kręcić, ale zawsze będzie pełnoprawnym członkiem rodziny. Ja byłam dzieckiem podrzuconym dziadkom, bo rodzice dużo pracowali. Od mniej więcej drugiego do szóstego roku życia mieszkałam 300 kilometrów od rodziców, z ukochaną babcią i dziadkiem. Było mi dobrze, oczywiście, rodziców widywałam rzadko, bo daleko mieli, i przeżyłam szok, gdy musiałam wrócić do Warszawy i iść do zerówki. Tęskniłam za babcią, przeraźliwie, ale nie mogłam o tym pogadać z matką, bo właśnie zdecydowali się na drugie dziecko i pojawił się mój brat. Tym razem matka siedziała w domu przez 3 lata i nie było mowy o oddawaniu go... Można sobie wyobrazić, jaki mi to dało pogląd na ich uczucia wobec mnie, wartość mnie w tym domu itd itp. Z rodzicami nie mam żadnego kontaktu, nigdy nie nawiązałam jakichś głębszych więzi, żyłam w swoim świecie, a matka nawet nie starała się do niego dostać, lub mnie w najmniejszym stopniu zrozumieć. W tym momencie jesteśmy jak obce - nie ma o czym rozmawiać, ona mnie chyba tak naprawdę nie lubi, bo nie spełniam oczekiwań i wyobrażeń o idealnej córce. Nic tak mną nie wstrząsnęło jak śmierć ukochanej babci. Przeżyłam to jak cios - odeszła osoba, która mnie naprawdę, głęboko i bezwarunkowo kochała. Nigdy już nie poczuję takiego uczucia i poczucia bezpieczeństwa. Nigdy nie czułam tego od matki. Zastanów się, czy chcesz żeby twoja córka tak kiedyś czuła. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 10:48 Nie dziwne jest że nie tęsknisz bo nie ma między Toba a dzieckiem więzi. Tęskni sie jak jest silna więź. Ale tu nie Ty jestes najwazniejsza. Dziewczyno krzywdzisz dziecko i nie starasz sie tego zmienić uważając że wszystko OK. Odpowiedz Link Zgłoś
spacey1 Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 17:19 Mieszkałam z dziadkami do 8 roku życia, matka mieszkała 300 km dalej. Odwiedzała mnie raz na kilka tygodni. Lubiłam te odwiedziny i czekałam na nie. Były atrakcją. Ale kiedy matka zabrała mnie do siebie, ciężko przeżyłam utratę MOJEGO domu. Nigdy z matką nie zbudowałam żadnej więzi. Zawsze najbardziej kochałam babcię. Wytrzymałam z matką tylko do końca szkoły podstawowej, potem uciekłam do szkoły z internatem, blisko dziadków. Uważam, że takiej rozłąki nie da się nadrobić. Ale oczywiście ja nie jestem próba reprezentatywną Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 17:27 Moja córka co roku wyjeżdża na ponad 2 miesiące, odkąd skończyła 5 lat. Wcale, ale to wcale do niej nie tęsknię, może pod koniec. Cieszę się odzyskaną wolnością Czy ja jestem nienormalna, czy może matki, które przez 10 lat nie rozstały się z dzieckiem nawet na jedną noc? Nie nam oceniać czyichś emocji. Z oceną wyborów też warto być ostrożnym. Tęsknotę można wyprzeć, jak wiele nieprzyjemnych uczuć. Miałam sytuację obiektywnie traumatyczną, po której wszyscy bezpośrednio zaangażowani zostali objęci opieką psychologów. Część (w tym ja) twierdziła, że nie jest nam ta pomoc do niczego potrzebna. Rok później przejeżdżałam obok miejsca, gdzie wydarzyła się ta sytuacja. Rozbeczałam się jak dziecko i nie mogłam się uspokoić, chociaż wcześniej nie uroniłam ani jednej łzy. Czy to, że wcześniej byłam twarda i profesjonalna oznacza, że jestem bezduszna i bez serca? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 17:44 Mam 4-latka, 3 lata pracowalam w domu, mlody 2 lata karmiony piersia, spal z nami przez rok. To tylko gwoli wyjasnienia gdyby ktos mi zarzucil, ze nie mam wiezi z dzieckiem, albo ze nie jestem przyzwyczajona don. Bo nie tesknie, przynajmniej nie dramatycznie z rozdzierajacym sie sercem I fizycznym bolem jaki niektore mamy opisuja. Juz dawno przestalam czuc, ze jestesmy jednoscia z synem - to maly czlowiek, odrebny byt. W zeszle wakacje spedzil ponad miesiac u dziadkow - z obu stron wiekszej tesknoty nie bylo, rozmawialismy przez skajpa, on spedzal fajowo wakacje rozpieszczany przez dziadkow, ja wiedzialam, ze dobrze sie nim opiekuja nie odczuwalam potrzeby by byc tam z nim przez caly czas. No I wcale nie uwazam, ze przez to, ze nie mamy teskniacej natury mniej sie kochamy, po prostu ludzie sa rozni. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 18:44 Tuż po urodzeniu mlodego wylądowałam w szpitalu i lądowałam tak jeszcze przez kolejne pól roku na krocej bądź dłużej. Młody był wtedy w dziadkami. Tęskniłam owszem, ale bardziej sę wtedy obawiałam, czy moi rodzice dadzą radę zajmować się dzien i noc niemowlakiem.Rok później wyjechałam z własnej woli odpocząć całkiem sama. Było mi super. Uwielbiam swoje dziecko, dawało mi silę do walki z chorobą, ale nie czuje się z nim jednością. Ja wykorzystuję czas, kiedy młody jest u dziadków(a z roznych powodow zdarzało się to do tej pory dosc często) dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2601 Re: Czy tęsknicie do swoich dzieci?... 10.02.13, 21:02 Nie mam wielu okazji do tęsknoty.Wyjeżdżam czasami służbowo na 2-3 dni, jestem zajeta wtedy od rana do wieczora i nie myślę dużo o dzieciach, bo wiem,że to sytuacja chwilowa i wkrótce będę w domu. Raz w roku zdarza mi się wyjechać z mężem na 2-3 dni bez dzieci i to jest fajny wypoczynek. Natomiast jak starszy syn(8 lat) nocował ostatnio 2 noce u kolegi to mi go pod koniec weekendu brakował w domu. Raz pojechałam na tydzień do Turcji, zostawiłam w domu 7-miesięcznego synka i to nie było fajne.Bardzo za nim tęskniłam. Mam znajomych w podobnej sytuacji jak ty i rodzice po prostu się do nich przeprowadzili. Nie myślałaś o tym? Pierwsze lata dziecka są kluczowe dla rozwoju i nawiazania z nim więzi, nie nadrobisz tego. Mojego męża wychowywała babcia w pierwszych latach życia i nie ma takiej więzi z mamą jaką mmiał z babcią.Słabe to jest. Odpowiedz Link Zgłoś