kroliczyca80
12.02.13, 23:44
Na fali wynurzeń biskupa Pieronka... Wszystkim pedofilia kojarzy się chyba wyłącznie z krzywdzeniem dzieci przez mężczyzn (księży i nieksięży). Czy to jednak możliwe, aby było to zboczenie przypisane wyłącznie do płci męskiej? Ktoś ma na ten temat jakieś wiarygodne dane? Wiem, że zdarzają się kobiety, których pociągają nastoletni chłopcy (np. kilka głośnych spraw nauczycielek molestujących uczniów), ale to przecież jakiś marny promil historii z mężczyznami w roli głównej. Czy jest zatem prawdopodobne, że kobiety molestują małe dzieci (swoje, cudze) równie często, jak mężczyźni, ale z jakichś powodów nigdy nie wychodzi to na jaw i nie staje się przedmiotem publicznej debaty? Nie bierze się za to prokuratura, rodzice (czy też drugi rodzic) nigdy się nie dowiadują, dziecko nie orientuje się, że coś jest nie w porządku?
Słyszałyście kiedyś o przypadku kobiety-pedofilki (gdy ofiarą nie był 15-latek, tylko naprawdę małe dziecko)?