puza_666
13.02.13, 16:18
Jak dla mnie napisany w jakims histerycznym tonie, conajmniej jakby w gulagu pracowali:
lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,13362730,_MUTE__i_mozna_klientowi_nawrzucac__czyli_zycie_na.html#MT
Robota jak kazda inna, siedzisz na sluchwace 8 godzin i nawijasz i pewnie jest nuzaca i monotonna no ale w okienku na poczcie czy w zusie nie jest bardziej ekscytujaco. A tam wielki bulwers ze o polnocy dzwonia pijani klienci i oni musza im cos tlumaczyc (helollllllllll to jest Twoja praca), ze tna benefity i teraz firma sponsoruje zwykla potancowke z paroma darmowymi piwami a nie mega impreze prowadzona przez Kamela etc. Generalnie dla mnie wydzwiek tego artykulu jest taki: Musze chodzic o tej strasznej nudnej roboty na 8 godzin, za ktora mi placa, konsultowac kiedy mam isc na przerwe i jeszcze szubrawcy mi obcinaja benefity, o jaka jestem nieszczesliwa, powinni mi kase za nic dawac i darmowe karnety na fitness.
Czasem mam wrazenie ze sie ludziom w doooopach poprzewracalao
BTW - na studiach na umowe zlecenie pracowalam w call centre i nie wspominam tego jak gulagu bynajmniej ale to bylo milion lat temu wiec moze teraz te call centres to rzeczywiscie jakies obozy pracy.