odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze?

14.02.13, 11:57
dzisiejsza Rzepa napisała - niestety nie zalinkuję bo strona nie chodzi - ze sąd zdecydował o zabraniu 2 dzieci rodzinie dobrze funkcjonującej, która z własnej woli chodziła na terapię w zwiazku z trudnosciami wychowawczymi. z artykulu wynikało że wszystko jest cacy, dlaczego więc sąd tak zdecydował? pytam bo ematki wiedzą wszystko, na pewno któras zna tę rodzinę wink może jest jakieś drugie dno tej historii. ale temat serio, ja tez byłam u psychologa w zwiazku z kłopotami wychowawczymi i nie chciałabym zeby mi ktos potem orzekł ze lepszą matką bedzie dom dziecka.
    • triss_merigold6 Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 12:05
      Średnio prawdopodobne, tam musiało być jakieś potężne zaniedbanie innego rodzaju. Media kochają pisać łzawe historie o rzekomo kryształowych rodzicach, którym złe instytucje zabrały dzieciątka.
      • bella_roza Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 12:11
        no właśnie dlatego pytam co tam faktycznie się działo, chyba sąd musiał mieć jakąś podstawę do takiej decyzji...
    • bramanka Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 12:17
      w ogole w to nie wierze- rzepa jak zwykle klamie w imie ideologii wink
      mam koleżanki, które orzekają w sądzie rodzinnym, już ok 10 lat- i wiem, że mają intsrukcje, żeby jak ognia unikać odebrania praw rodzicielskich, szczególnie matkom- ponieważ nie ma na to społecnego przyzwolenia.
      i wiem, że nie odbiarają- nie jestem prawnikiem, ale stosują jakies strateie przeczekania, ograniczenia etc- az dziecko dorośnie.
      ew. spalone zwoczki, w piecu, albo na podwórku zakopane.
      ehh, wydaje mi się, że czasami choć czasowo należy dzieci odebrać/ograniczyc- żeby wstrząsnoąc głupimi rodzicami.
      • bella_roza Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 12:25
        tam chyba chodziło o ograniczenie, nie odebranie praw rodzicielskich.
    • bella_roza Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 12:19
      a jeszcze zastanawiam się nad tajemnicą terapii. jak chodziłam na takową to terapeuta powiedział że w tym fotelu przede mną siedzieli mordercy i gwałciciele dzieci i on nie ma prawa pisnąć poza tym gabinetem o tym.
    • cherry.coke Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 12:48
      Odkad mielismy niusa o dziewczynce odebranej za to, ze plakala po zmarlej babci (a tak naprawde rodzice pili, awanturowali sie i zaniedbywali), to domyslnie traktuje tego typu doniesienia jako mydlenie oczu. Wezma sie za to inne media i pewnie sie okaze, o co tak naprawde chodzilo.
      • verdana Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 13:16
        Mimocodem jedynie wspomniano, ze drogi tatuś był surowy i miał zwyczaj lać dzieci.
        • bella_roza Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 13:18
          była mowa o klapsach jedynie
          www.rp.pl/artykul/10,980602-Bidul-dla-pelnej-rodziny.html
          • bramanka Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 13:30
            a co sa klapsy jak nie pranie dzieci?
            tatus sie podleczy psychicznie, dzieci odsapną chwilę, może popracują z terapeutą.
            dzieci to nie wlasnosc rodzicow.
            • verdana Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 13:36
              Rodzice mówili o klapsach. Mało wiarygodne, w kontekście "surowości" ojca. Jakoś nie wierzę, aby odebrano dzieci całkiem bez powodu.
              A argument, ze dzieci były czyste i się dobrze uczyły, po prostu mnie powalił. Bo to jest taki sam argument za tym, ze rodzina jest dobra, jak to, zę dziecko ma jasne włosy - czyli żaden. To, ze rodzice nie zaniednują dziecka nie oznacza, zę go np. nie maltretują.
            • duzeq Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 13:40
              Klapsy w rozumieniu prawniczym nie sa podstawa do odebrania dzieci rodzicom.
              Klapsy nie musza oznaczac "prania".

              Jezeli tatus mowil o "klapsach",a sad dzieci odebral, to to oznacza, ze to nie byly klapsy.

              Nie myl pojec.
              • naturalna59 Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 13:45
                A te dzieci to nie malenstwa ktorym sie daje klapsy, to 13latki ( przynajmniej tak mowiono w radiu) musial niezle "gorujacy tatulek" sie nad nimi wyżywac.
                • cherry.coke Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 14:28
                  Plus jak teraz maja trzynascie lat, to jak ich zostawiali na weekend samych w domu mieli pewnie z 10?
                  To chyba nie za fajnie?
                  • verdana Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 14:36
                    Nie za fajnie, ale nie aż tak, aby dzieci zabierać. No i mnie by też zabrali, bo ja wysłałam 11 latka i 8 latkę samych autobusem do Olsztynasmile
                    Kompletnie niewiarygodny artykuł, który dowodzi, że bardzo dobrym rodzicom odebrano dzieci bez cienia powodu.
                    • owianka Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 14:40
                      verdana napisała:

                      > Nie za fajnie, ale nie aż tak, aby dzieci zabierać. No i mnie by też zabrali, b
                      > o ja wysłałam 11 latka i 8 latkę samych autobusem do Olsztynasmile
                      > Kompletnie niewiarygodny artykuł, który dowodzi, że bardzo dobrym rodzicom odeb
                      > rano dzieci bez cienia powodu.

                      A może tak właśnie było? Chciałabym usłyszeć drugą stronę.
                    • cherry.coke Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 14:41
                      Wiesz, to wyglada, jakby sugerowano powody, tylko w bardzo ograniczonym zakresie. Na przyklad klapsy od rodzicow moga byc kodem na znecanie sie fizyczne, surowy ojciec - maltretowanie, zostawianie dziesieciolatkow - brak nalezytej opieki i w innych sytuacjach itp. Powinien to opisac ktos bez optyki Rzepy.
                      • verdana Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 14:51
                        Uwierzyłabym, gdyby chodziło o biedna, niewykształconą rodzinę. Natomiast odebranie dzieci pełnej rodzinie, gdzie dzieci są zadbane, szkoła nie zglasza problemu, a sad nagle postanawia dzieci odebrać - kompletnie niewiarygodne.
                        • naturalna59 Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 15:07
                          W jakim sensie niewiarygodne?
                          W dobrych rodzinach gdzie dzieci sa czyste i sie dobrze ucza nie ma przemocy?
                          • bramanka Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 15:16
                            alez jest, i to często, bardziej wysublimowana, i trudniejsza do wykrycia...
                            ale sądy/opieka społeczna nie przejmują sie takimi wypadkami- duzo latwiej "wyłuskać" dziecko, które wygląda na zaniedbane.
                          • iwoniaw Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 15:17
                            Oczywiście, że w takich "dobrych" rodzinach się zdarza i - co więcej - rzadziej niż u "biednej patologii" wychodzi na jaw/jest piętnowana przez otoczenie. To teraz pomyśl, co tam się musiało dziać, że sprawę do prokuratora zgłosił terapeuta mający z rodziną kontakt, a sąd się przychylił do wniosku pomimo dzieci "czystych i z piątkami".
                            Ile te dzieci miały lat, gdy były zostawiane same na weekendy czy wsadzane w pociąg Kraków-Łódź?
                        • cherry.coke Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 15:21
                          verdana napisała:

                          > Uwierzyłabym, gdyby chodziło o biedna, niewykształconą rodzinę. Natomiast odeb
                          > ranie dzieci pełnej rodzinie, gdzie dzieci są zadbane, szkoła nie zglasza probl
                          > emu, a sad nagle postanawia dzieci odebrać - kompletnie niewiarygodne.

                          Ale co uwazasz za niewiarygodne? Ze w "takiej" rodzinie moga sie dziac zle rzeczy, czy podane przez gazete powody odebrania?
                          • iwoniaw Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 15:26
                            No chyba wyraźnie napisała, że powody odebrania przedstawione w artykule są kompletnie niewiarygodne - a w zasadzie odebranie bez jakichkolwiek powodów "bo tak" (z tekstu wynika, że rodzice z własnej woli pracujący nad sobą i rodziną, dzieci zadbane, wszyscy ze świetną opinią, a tu nagle ni z tego ni z owego - kurator, sąd, wyrok; tylko niemal między wierszami wzmianki o przemocy i niedopełnianiu obowiązku opieki).
                          • princess_yo_yo Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 15:29
                            nie jest tajemnica ze rodziny gdzie zaniedbanie jest widoczne a rodzice z daleka i wg wszelkich standardow wygladaja na niewydolnych wplywa to na decyzje sadu i moze dyskryminowac rodzicow (kwestia dosc dyskusyjna tak samo jak definicja zaniedbania i pomocy systemu).
                            w przypadku kiedy rodzina wyglada na 'normalna' waga dowodow prowadzacych do takiej a nie innej decyzji musiala byc wieksza nic w przyadku 'patologi'
                          • verdana Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 16:57
                            Artykuł oczywiście!
    • amona13 Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 13:48
      ograniczenie polega najczęściej na nadzorze kuratora , takowy przychodzi około 1 raz w miesiącu i sprawdza czy wszystko w porządku - nie przypuszczam aby za to , że masz problemy wychowawcze i próbujesz je rozwiązać sąd zabrał dziecko - przede wszystkim ktoś musiałby sąd powiadomić ( szkoła , MOPR )
    • liliankaa77 Re: odebranie dziecka za trudnosci wychowawcze? 14.02.13, 13:51
      Matka i ojciec bili dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja