lonely.stoner
14.02.13, 21:12
Dochodze do wniosku ze moja matka ma rys psychopatyczny. Zastanawiam sie co robic? Mysle zeby zupelnie zerwac z nia kontakt- juz raz tak bylo, przez ok. 6 lat z nia w ogole nie rozmawialam. Teraz narazie z nia mieszkam- z wlasnego wyboru. Miewa tez dobre strony, ale takich zlych - ktore mnie naprawde niepokoja i przerazaja jest o wiele wiecej. Mysle np. ze nie zostawilabym z nia mojego dziecka (gdybym je miala) pod opieke na pare godzin.
Powiem wam dlaczego (i napiszcie czy mam racje) kiedys sie poklocilysmy - konkretnie to wdala sie taka rozmowa miedzy nami- ona narzeka na to, ze rachunki za prad sa takie wysokie. Ja jej przypomnialam ze calymi dniami zostawia wlaczony tv- nawet jak wychodzi na dzialke, i ze to pewnie stad. Wkurzyla sie - ale nic nie powiedziala. Za chwile z pokoju w ktorym siedziala slysze wsciekly wrzask mojego kota - wchodze- kocur wzburzony siedzi na parapecie (uciekl) a ona na fotelu czerwona na twarzy (co wiem ze ma jak sie zdenerwuje). Ok godzine po tym- okazalo sie ze ona przez przypadek zlamala moja ulubiona orchidee (kwiatka zabralam i wynioslam do znajomej). Ja jestem pewna ze ona na moim kocie i ukochanym kwiatku po prostu wyzyla zlosc na mnie. Dlatego balabym sie zsotawic z nia np. moje dziecko (moglaby postapic podobnie). Jest duzo tego typu sytuacji i w przeszlosci tez bylo wiele, teraz dochodze do wniosku ze to jest po prostu niebezpieczne i juz.