maanki
15.02.13, 11:10
Wczoraj Młody(II kl. gim.)przyszedł ze szkoły i z grobową miną powiedział mi, że w poniedziałek mam oczekiwać telefonu ze szkoły i wezwania do niej. Zawsze musi być ten pierwszy raz, więc wysłuchałam w czym rzecz.
Afera:
Na lekcji uczniowie mieli wypełnić ankiety dla studentów, którzy przeprowadzali badania nt uczniów. Ankiety były anonimowe. I mój Młody na część pytań odpowiedział zgodnie z prawdą, a w części wpisał jako odpowiedź "tajne.
Na następnej lekcji wezwał go nauczyciel, pokazał mu jego własną ankietę i zapytał się czy to jego. Młody odpowiedział, że tak. W tym momencie nauczyciel podpisał ją imieniem i nazwiskiem i powiedział Młodemu, że za takie wypełnienie ankiety będzie miał nieodpowiednie zachowanie na świadectwie oraz w poniedziałek wychowawczyni (obecnie na L4) wezwie rodziców do szkoły na rozmowę.
Rozmowę z Młodym przeprowadziłam.
Jestem ciekawa waszych opinii o tym zdarzeniu i chcę zobaczyć na ile są zgodne z moim zdaniem.