Wezwanie do szkoły

15.02.13, 11:10
Wczoraj Młody(II kl. gim.)przyszedł ze szkoły i z grobową miną powiedział mi, że w poniedziałek mam oczekiwać telefonu ze szkoły i wezwania do niej. Zawsze musi być ten pierwszy raz, więc wysłuchałam w czym rzecz.
Afera:
Na lekcji uczniowie mieli wypełnić ankiety dla studentów, którzy przeprowadzali badania nt uczniów. Ankiety były anonimowe. I mój Młody na część pytań odpowiedział zgodnie z prawdą, a w części wpisał jako odpowiedź "tajne.
Na następnej lekcji wezwał go nauczyciel, pokazał mu jego własną ankietę i zapytał się czy to jego. Młody odpowiedział, że tak. W tym momencie nauczyciel podpisał ją imieniem i nazwiskiem i powiedział Młodemu, że za takie wypełnienie ankiety będzie miał nieodpowiednie zachowanie na świadectwie oraz w poniedziałek wychowawczyni (obecnie na L4) wezwie rodziców do szkoły na rozmowę.
Rozmowę z Młodym przeprowadziłam.
Jestem ciekawa waszych opinii o tym zdarzeniu i chcę zobaczyć na ile są zgodne z moim zdaniem.
    • mysz1978 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:13
      i z takiego powodu jestes wezwana do szkoly?????
      paranoja... i to obnizenie zachowania????? w wiekszosci szkol musialby kogos pobic albo co...
      no i na czym ma polegac ta anonimowosc ankiet???? studenci nie zorientowaliby sie ze akurat ta jest Twojeg syna wiec nauczyciele tez musieli w jakis sposob maczac w tym palce...
    • angazetka Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:13
      Nie rozumiem, dlaczego wpisał "tajne". Czego dotyczyła ta ankieta?
      Ale reakcji nauczyciela nie rozumiem tym bardziej. Odpowiedzi nie były wulgarne, ankieta ANONIMOWA, o co chodzi? Nie ogarniam.
    • guderianka Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:14
      Nie widzę nic złego w zachowaniu Młodego. Ankieta anonimowa i nieobowiązkowa-to pomoc dla studenta a nie przymus jakiś.
      Podpisanie ankiety, nieodopowiednie zachowanie-ale za co?!!
      W swietle powyższych jestem absolutnie ZA dzieckiem , gotowa na wojnę z "mądrym'nauczycielem
      • bri Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 12:09
        Zgadzam się. Nauczycielka zachowała się naprawdę słabo.
    • wuika Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:16
      Skoro ankieta anonimowa, to jakim prawem ktokolwiek się czepia tego, jak została wypełniona? Może na miejscu nauczyciela czepiłabym się, gdyby treść była obraźliwa, z obscenicznymi rysunkami czy coś takiego.
      Sposób wystawiania ocen pewnie jest opisany w regulaminie - niech nauczyciel poda podstawy takiego widzimisię. Samym wezwaniem bym się nie przejmowała specjalnie.
    • kk345 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:17
      Jesli nauczycielka nie jest kretynką, to musi chodzic o coś więcej. Idź, pogadaj, wysłuchaj drugiej strony.
    • iwoniaw Upewniłabym się tylko, czy to na 100% prawda 15.02.13, 11:20
      tłumacząc dziecku, że nie pomogę mu w żaden sposób, jeśli mnie wkręca i nie znając wszystkich faktów zrobię z siebie idiotkę. Bo jeśli to prawda, to nauczyciel się chyba z bałwanem śniegowym (sezon w końcu) na głowy pozamieniał i zrobiłabym w szkole niezłą jazdę za coś takiego.

      No i jeśli było tak, jak opisuje syn, to na przyszłość powinien wiedzieć, że skoro ankieta jest anonimowa, to powinien "nie potrafić" rozpoznać swojej, choćby ją jeszcze w ręku taką niepodpisaną trzymał a pozostali napisali po chińsku - szkoła zaprawdę dziwny ma sposób ćwiczenia umiejętności społecznych u uczniów uncertain
      • bella_roza Re: Upewniłabym się tylko, czy to na 100% prawda 15.02.13, 11:22
        iwoniaw napisała:

        >jeśli to prawda, to nauczycie
        > l się chyba z bałwanem śniegowym (sezon w końcu) na głowy pozamieniał i zrobiła
        > bym w szkole niezłą jazdę za coś takiego.

        10/10
    • maanki Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:25
      Wpisał "tajne"...bo tak. Z głupoty jak sam mówi. Po prostu tak sobie. Nie umie tego racjonalnie wytłumaczyć.
      Twierdzi również, że nie pisał nic wulgarnego tylko to"tajne" oraz nie wdał się w pyskówkę z nauczycielem.
      Staję za dzieckiem murem, bo interesują mnie dwie rzeczy:
      - anonimowa ankieta - jakim cudem nauczyciel (nie będący podobno stroną tego badania) rozlicza go z wypełnienia ANONIMOWEJ ankiety (wiem, że poznał po piśmie, że to Młodego dzieło)
      - gdzie w statucie szkoły napisane jest, że za złe (wg nauczyciela)wypełnienie ankiety grozi obniżenie zachowania do nieodpowiedniego (przypuszczam, że podciągnie to lekceważenia obowiązków szkolnych)
      -czy ankieta jest dobrowolna? czy musieli ją wypełniać?
      No i najbardziej jestem ciekawa czy rzeczywiście będzie to wezwanie ze szkoły.
      • maanki Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:28
        No i twierdzi, że to święta prawda. Że tak było. Dotychczas nie miałam powodu mu nie wierzyć. Jest dobrym uczniem. Wszyscy go chwalą. Zachowanie ma b. dobre. Ale spróbuję zrobić dzisiaj rozeznanie wśród kolegów jego jak to wszystko wyglądało.
        • wuika Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:29
          Czyli po prostu zanim zrobisz dym, to się dowiedz, co i jak. A dym potem - żeby się nie wydurnić wink Choć wcale przez to nie twierdzę, że masz powody do braku wiary w słowa dziecka.
          • maanki Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:42
            Dokładnie. Nie mam zamiaru robić dymu, ani robić z siebie idiotki. Chętnie wysłucham drugiej strony.
            I zastanawiam się jeszcze nad jednym. Wychowawczyni o zdarzeniu dowie się od innego nauczyciela czyli będzie znała wersję jednej strony. Czy na rozmowę (jesli do niej dojdzie) mam poprosić również owego nauczyciela i mojego syna? Taka konfrontacja.
            • wuika Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:46
              Może się również okazać, że zapędy nauczyciela sama wychowawczyni stonuje, jeśli uzna, że nauczyciel się zagalopował.
            • guderianka Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:48
              Ale jaką wersję. Anonimowa ankietę która podpisał z nazwiska i imienia nauczyciel, ankietę dobrowolną na której pytania syn nie odpowiedział jak trzeba ?
              Co ten nauczyciel może powiedziec, jak inaczej może przekazać takie fakty?
              Bałwan
              • ceide.fields coś tu się kupy nie trzyma 15.02.13, 11:55
                Uczeń, który ma bardzo dobre oceny i bardzo dobre zachowanie ma nagle dostać zachowanie nieodpowiednie (rozumiem, że na półrocze) za wpis w anonimowej ankiecie.

                Podejrzewam, że ankieta raczej nie była powodem bo za takie coś obniżyli by mu na dobre albo poprawne, a nie 3 stopnie w dół.

                • imasumak Re: coś tu się kupy nie trzyma 15.02.13, 15:40
                  Ja sądzę, że to "nieodpowiednie" miałoby być oceną cząstkową, nie na koniec semestru.
                  Jednak i tak według wersji chłopaka, zachowanie nauczyciela jest absurdalne.
    • magjack Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:25
      Pracuję w szkole podstawowej, ale to nie ma większego znaczenia. U nas też czasami zgłasza się jakiś student z ankietami. Nawet jeśli są anonimowe to rodzice podpisuję zgodę na udział dziecka w ankiecie. Robiłaś coś takiego? Poza tym warunki wystawienia zachowania nieodpowiedniego muszą być jasno określone w szkolnym systemie oceniania. Poproś wychowawcę o pokazanie ci odpowiedniego fragmentu. Jeśli wychowawca będzie się upierał przy takim zachowaniu, to pamiętaj, że pomimo rozmowy musisz zostać PISEMNIE poinformowana o takim zachowaniu na miesiąc przed klasyfikacją, czyli mniej więcej pod koniec maja. W przeciwnym razie wychowawca nie może wystawić takiej oceny. Zachowanie twojego syna nie było może godne pochwały, ale też bez przesady. Każdy z nas kiedyś wypełniał ankiety i powienien mieć prawo odmowy odpowiedzi. Poza tym każdy przy zdrowych zmysłach, kto układa ankiety powinien liczyć się z tym, że część z nich odpadnie jako niemiarodajna, więc do końca nie rozumiem po co AŻ TAKA afera.
      • maanki Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:29
        No właśnie. Ta zgoda też mnie nurtuje. Nie podpisywałam niczego, nie zgadzałam się na nic.
      • mirkar1 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 12:53
        magjack napisała:


        > Jeśli wychowawca będzie się upierał przy takim zachowaniu, to pamiętaj, że po
        > mimo rozmowy musisz zostać PISEMNIE poinformowana o takim zachowaniu na miesiąc
        > przed klasyfikacją, czyli mniej więcej pod koniec maja.

        Bzdura, niekoniecznie pisemnie.

        W przeciwnym razie wyc
        > howawca nie może wystawić takiej oceny.

        Kolejna bzdura.

        > Pracuję w szkole podstawowej

        Mam nadzieję, że nie jako nauczyciel.
        • arwena_11 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 13:26
          Jak najbardziej nie można wystawić oceny niedostatecznej lub nagannej na koniec semestru lub roku, jeżeli rodzic nie zostanie o tym poinformowany na miesiac wcześniej na piśmie.
          • mirkar1 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 14:16
            Pytanie pomocnicze:
            Kiedy po raz ostatni czytałaś rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania... ?

            arwena_11 napisała:

            > Jak najbardziej nie można wystawić oceny niedostatecznej lub nagannej na koniec
            > semestru

            Pisząc "semestru" masz na myśli oczywiście szkołę dla dorosłych? Skąd w takim razie ta "naganna"? Tam nie ocenia się zachowania.
      • grave_digger Re: Wezwanie do szkoły 16.02.13, 14:11
        Cytat pomimo rozmowy musisz zostać PISEMNIE poinformowana o takim zachowaniu na miesiąc przed klasyfikacją, czyli mniej więcej pod koniec maja

        bzdura. to, w jaki sposób szkoła informuje rodziców zależy tylko od jej wewnętrznego WSO. np.
        "2. Na miesiąc przed klasyfikacyjnym plenarnym zebraniem Rady Pedagogicznej wychowawca klasy podczas spotkań z rodzicami/prawnymi opiekunami informuje o przewidywanych ocenach niedostatecznych z zajęć edukacyjnych poprzez wypisanie kartek z ocenami niedostatecznymi oraz oceną naganną zachowania i wpisuje te informacje w dokumentacji wychowawcy. W razie nieobecności rodzica /prawnego opiekuna na zebraniu jest on obowiązany indywidualnie w szkole uzyskać informacje o ocenach swojego dziecka."
    • tully.makker Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:26
      Pewnie jeden ze studentow to sykek dyrektorki i ta dostala piany, ze uczen smie sie nie wywiazywac z zadan synusia.

      na miejscu twoim zrobilabym taki dym, zeby wszystkim w szkole uszami poszlo - przede wszystkim, na badanie powinna byc zdoda kuratorium i rodzicow. Nie moze ktos ot tak sobie przychodzic i odpytywac dzieci.

      Dwa - dzieci zostaly oszukane, bo ankieta miala byc anonimowa. Tu dym pod sufit, skarga do dyrekcji, kuratorium i promotora pozal sie boze studentow.

      Bezczelnosc szkoly nie zna granic.
      • ceide.fields Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 11:58
        Ach, te parszywe szkoły i nauczcielki z synami-studentami gnębiące zawsze grzecznych piątkowych i prawdomównych uczniów i ich stające za nimi murem mamuśki big_grin

        Jak widzę, wyrok został wydany.
        • wuika Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 12:35
          W przedostatniej klasie szkoły średniej będąc, miałam wniosek o wywalenie ze szkoły. Rok wcześniej dostałam stypendium dla najlepszego ucznia w szkole. W ostatniej klasie za wybryki jednej z nauczycielki, która na niefortunne moje zachowanie zareagowała aż tak histerycznie, że do tego wniosku doprowadziła, zostałam przeproszona przez grono pedagogiczne z dyrektorem na czele. Tak, zdarza się, że wzorowy uczeń dostaje mentalnie w łeb, bo komuś coś odstrzeli. Pewnie rzadziej, niż średniaczek lub sprawiający rzeczywiste problemy, ale nie jest to sytuacja nie z tej ziemi.
    • gryzelda71 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 12:51
      Musi to być cudowna szkoła,skoro za takie głupoty rodzice sa wzywani do szkoły.
      Coś czuje,że sprawa wyglądała ździebo inaczej.
      • marina2 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 13:29
        cała historia brzmi mocno nieprawdopodobnie.możliwe ,że chodzi o coś zupełnie innego.
        jeszcze nie zostałaś wezwana to raz.
        wychowawczyni może w ogóle przejść nad sprawą do porządku mówiąc ,że nauczyciela poniosło.
        a trzy nie nakręcaj się.młodemu coś przykrego powiedział nauczyciel,którego poniosło i zrobił widły.
      • arwena_11 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 13:33
        Ja w czwartej klasie w liceum zrobiłam dym z powodu ankiety z religii. Zmieniono nam nauczyciela ze świetnego księdza na nawiedzoną katechetkę. No i na pierwszej religii była ankieta na temat sexu, narkotyków, alkoholu itd. Po przyczytaniu kilku pierwszych pytań powiedziałam że nie wypełnię, za mną poszła reszta klasy. Pomysł z wezwaniem rodziców do szkoły ukróciłam sama i dyrektora. Po pierwsze byłam pełnoletnia i za moje czyny rodzice już nie odpowiadali, po drugie nie ankieta nie może być obowiązkowa.
        Dym był, po z nas przykład wzięły inne klasy i z ankiety nic nie wyszło. A podobno katechetce było potrzebne do pracy magisterskiej czy jakoś tak.
        U nas w szkole, zgoda na każde badanie, ankietę itd musi być pisemnie wyrażona przez rodzica. Podobnie jak i publikacja zdjeć dziecka na stronie internetowej.
      • deszcz.ryb Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 13:42
        > Musi to być cudowna szkoła,skoro za takie głupoty rodzice sa wzywani do szkoły.

        Takie rzeczy się zdarzają. Moja matka została wezwana do szkoły [też gimnazjum], bo fizyczka zauważyła, że się śmieję na lekcji [chłopaki z mojej klasy jakoś rozrabiali i mnie rozśmieszyli. Przy czym matki tych chłopaków nie zostały wezwane do szkoły wink ]. To był jedyny raz, kiedy moja matka musiała dyrdać na wezwanie nauczyciela. Do tej pory się z tego śmiejemy.

        Więc ja wierzę, że taki idiotyzm mógł nastąpić, i że to nie wina tego chłopaka [doprawdy, skoro ankieta jest ANONIMOWA, to mógł napisać COKOLWIEK i nikogo to nie powinno obchodzić].

        Przy czym ja bym nie czekała na żadne wezwanie, tylko od razu poszła do nauczyciela, zapytała o jego wersję wydarzeń, a jeżeli zgadzałaby się ona z wersją chłopaka, to robiłabym dym.
    • maanki Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 13:26
      Młody wrócił ze szkoły. Echa nieszczęsnej ankiety:
      - nauczycielka na lekcji której była przeprowadzana poskarżyła się uczniom, że głupio wypełniając ankietę sprawili jej przykrość, że nie podeszli poważnie (okazało się że razem z Młodym jest 5 takich delikwentów co bzdury popisała), że są nieodpowiedzialni
      - ankiety widzieli inni nauczyciele i je komentują
      - wezwanie podobno podtrzymane
      • arwena_11 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 13:37
        To ja bym nauczycielce zadała parę pytań:
        Czy rodzice dzieci niepełnoletnich zostali poinformowani o tej ankiecie i wyrazili na nią zgodę?
        Jak ta ankieta ma się do programu nauczania?
        Czy nauczycielka zamierza odrobić straconą na wypełnianie ankiety lekcje?

        Ciekawe co odpowie. Teraz nawet wycieczka do kina musi współgrać z programem nauczania , więc przypuszczam, że strata lekcji na ankiete musi być równie mocno udokumentowana dlaczego.
      • deszcz.ryb Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 13:47
        > Młody wrócił ze szkoły. Echa nieszczęsnej ankiety:
        > - nauczycielka na lekcji której była przeprowadzana poskarżyła się uczniom, że
        > głupio wypełniając ankietę sprawili jej przykrość, że nie podeszli poważnie (ok
        > azało się że razem z Młodym jest 5 takich delikwentów co bzdury popisała), że s
        > ą nieodpowiedzialni
        > - ankiety widzieli inni nauczyciele i je komentują
        > - wezwanie podobno podtrzymane

        To tym bardziej leć sama do szkoły i nie czekaj na wezwanie. Nie rozumiem, JAK inni nauczyciele mogą oglądać te ankiety? Jak to się ma do ich anonimowości? Niby dlaczego nie można w anonimowej, NIEOBOWIĄZKOWEJ ankiecie pisać tego, co się chce? Beznadziejna ta szkoła.
      • ewa_mama_jasia Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 14:00
        Parę badań w zyciu robiłam. I z tego co piszesz, to badanie było przeprowadzone od "d..." strony. Badanie powinno być poprzedzone pogadanką dla uczniów i ewentualnie rodziców co do celów, sposobów wykorzystania wyników itp. Dobrze byłoby zebrać od rodziców pisemne zgody, bo problem badań niepełnoletnich jest w tej chwili bardzo wrażliwy. Wyników (wypełnionych ankiet) nie mają prawa ogladać osoby postronne - poza ankietowanymi i osobami które te badania realizują. Więc inni nauczyciele nie mieli po prostu prawa tych ankiet ogladać. Ani komentowac na forum szkoły. Wyciąganie konsekwencji przez nauczyciela / wychowawcę jest bezprawne. Fakt, ze nierzetelnie wypełnione ankiety uniemożliwiają wyciągnięcie prawidłowych wniosków. Ale to jest "ból" ankieterów / kierowników badań, a nie Twojego syna czy Twój. W wieku gimnazjalnym można spodziewac się głupich zachowań i autorzy badań powinni brać ten aspekt pod uwagę. Więc jeśli dostaniesz wezwanie to idź i popytaj o te rzeczy: kto i kiedy Cię informował o możliwości przebadania Twojego nieletniego syna, kto i kiedy wyraził na to zgodę, jakim prawem wyniki zostały upowszechnione wśród osób postronnych, no i jakim prawem Twój syn ma mieć z tego powodu kłopoty niech Ci podadzą punkt z WSO, regulaminu szkoły itp. No i opieprz za wzywanie z błahego powodu smile Taka sprawa spokojnie nadaje się od omówienia na comiesięcznym zebraniu z rodizcami, a nie na specjalne wezwanie do szkoły, kosztem Twojej pracy (bo musisz się zwolnić z pracy żeby zdążyć na pożądaną 13tą, 14 tą czy o której Ci wyznaczą godzinę spotkania).
        • ewa_mama_jasia I jeszcze jedno 15.02.13, 14:26
          Poprosiłabym o kontakt do kierownika / autora badań i złozyłabym skargę na nierzetelne przperowadzenie badania, argumentując - jak napisałam w poscie powyżej. Jeśli był to student robiący badania do pracy zaliczeniowej / dyplomowej, zagroziłabym poskarżeniem sie jego promotorowi.
          • hellulah właśnie! 20.02.13, 11:33
            Nie czytałam wcześniej twojego wpisu, ale masz 100% racji, też to polecam (niżej) uczynić.
        • imasumak Takich akcji można szkołę oduczyć raz na zawsze 15.02.13, 17:26
          Otóż mój maż kiedyś po przejażdżce do szkoły w sprawie podobnej bzdury, wystawił szkole fakturę z naszej firmy opiewającą koszty dojazdu + czas jego pracy (2 godziny x 200 zł + vat).
          Efekt był taki, że szkoła wycofała się z absurdalnych zarzutów wobec córki i zniosła sankcje, a mąż anulował fakturę wink

          Taka sprawa spokojnie nadaje się od omówienia na comiesięcznym zebraniu z rodizcami, a nie na specjalne wezwanie do szkoły, kosztem Twojej pracy (bo musisz się zwolnić z pracy żeby zdążyć na pożądaną 13tą, 14 tą czy o której Ci wyznaczą godzinę spotkania).
    • menodo Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 14:09
      Jeżeli to prawda - zrób aferę, włącznie z powiadomieniem kuratorium i uczelni studenta, który udostępnił ankietę osobie do tego nieupoważnionej, czyli nauczycielowi.

      Udział w badaniu jest dobrowolny i w żadnym stopniu nie oznacza zobowiązania do udzielania szczerych, prawdziwych czy zgodnych z oczekiwaniami pytającego odpowiedzi.
      Poza tym odpowiedzi w anonimowej ankiecie nie mogą być "dowodem w sprawie"; widziałam w życiu wiele ankiet wypełnianych przez najrozmaitszych żartownisiów i do głowy by mi nie przyszło, aby przeprowadzać w tej sprawie śledztwo - tego po prostu nie wolno robić!
      Syn jak najbardziej miał prawo napisać "to jest tajemnica", natomiast student nie ma prawa łamać zasady anonimowości badania, a nauczyciel - wyciągać konsekwencji.
      To Twój syn jest w tej sprawie poszkodowany, bo naruszono jego prywatność, złamano daną mu obietnicę, a teraz jeszcze spotykają go takie przykrości !

      Poza tym zadzwoń do kuratorium i zapytaj, czy w przypadku badań przeprowadzanych przez instytucje zewnętrzne w szkołach nie jest przypadkiem wymagana zgoda rodziców
      niepełnoletnich uczniów.
      Napisz jak ta sprawa się skończyła, bo mnie to bardzo zainteresowało.
    • jolunia01 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 14:13
      Poszłabym do tej szkoły, wysłuchała i zrobiła dym. Niezależnie od tego, co powie nauczyciel. Głównie z powodu tego, że nikt ci nie pytał o zgodę na "przesłuchanie" (czyli przeprowadzenie ankiety) nieletniego, a następnie z powodu a/ stracenia lekcji na bzdet, b/ niezachowania anonimowości, c/ upublicznienia wyników (dlaczego dyskutują o tym inni nauczyciele?), d/ nieuprawnionych gróźb, czyli obniżenia oceny z zachowania. No i koniecznie chciałabym zapoznać się z ta ankietą.
      W zależności od efektu ":dymu" albo ciąg dalszy bym sobie darowała, albo poszła/napisała do kuratorium i ewentualnie rozważyła inne kroki.
      • mamaemmy Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 15:26
        jolunia01 napisała:

        > Poszłabym do tej szkoły, wysłuchała i zrobiła dym. Niezależnie od tego, co powi
        > e nauczyciel. Głównie z powodu tego, że nikt ci nie pytał o zgodę na "przesłuch
        > anie" (czyli przeprowadzenie ankiety) nieletniego, a następnie z powodu a/ stra
        > cenia lekcji na bzdet, b/ niezachowania anonimowości, c/ upublicznienia wyników
        > (dlaczego dyskutują o tym inni nauczyciele?), d/ nieuprawnionych gróźb, czyli
        > obniżenia oceny z zachowania. No i koniecznie chciałabym zapoznać się z ta anki
        > etą.
        > W zależności od efektu ":dymu" albo ciąg dalszy bym sobie darowała, albo poszła
        > /napisała do kuratorium i ewentualnie rozważyła inne kroki.

        podpisuje się pod tym.
        Nie dajmy się zwariować.
    • imasumak A wybierz się do tej szkoły nawet bez wezwania 15.02.13, 15:47
      I wyjaśnij szanownemu gronu na czym polega anonimowa ankieta.
      Na dobrą sprawę Twój syn mógł w ogóle nie brać w niej udziału i nikt nie ma prawa z tego wyciągać żadnych konsekwencji.
    • messa-lina Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 17:14
      Anonimowa, dobrowolna ankieta to ankieta NIEOBOWIĄZKOWA i nikt nie ma prawa wymagać od ucznia poprawnego jej wypełnienia, a tym bardziej nie można z powodu ankiety obniżać uczniowi oceny ze sprawowania!
      Miałam ostatnio podobną sytuację, z córką, która jest w II klasie szkoły podstawowej. Któregoś piątku przyniosła do domu - dobrowolną, anonimową - ankietę, do wypełnienia przez rodziców, a właściwie przez matki. Ankieta dotyczyła spraw dość osobistych, na temat których nie każdy może mieć chęć się wypowiadać. Niby anonimowa, ale ktoś odgórnie wpisał do niej dane: przykładowo "kl. II A", a pod spodem było wykropkowane miejsce (do wypełnienia) na rok, miesiąc i dzień urodzin dziecka. Wg polskiego prawa taka ankieta z anonimowością niewiele miała wspólnego. Nie wypełniłam i nie oddałam córce ankiety. W następnym tygodniu dziecko przyszło ze szkoły zrozpaczone, gdyż pani powiedziała mu, że skoro nie przyniosło wypełnionej przez matkę ankiety, to oznacza - że lekceważy szkołę i pogorszyło się w nauce!
      Jako, ze córka świetlicowa, a my pracujący - w ciągu najbliższych dni - nie było szans spotkać się z panią, która swoją pracę kończyła dużo wcześniej. Wypełniłam więc ankietę JAKKOLWIEK (nieszczerze), z błędną datę urodzenia, dziecko zaniosło i było OK. Kilka dni później, gdy klasa kończyła lekcje późnym popołudniem, mąż mógł odebrać małą bezpośrednio po zajęciach i poruszyć drażliwy temat.
      Co się okazało? Pani przeprosiła, zgodziła się z tym - że ankieta tak naprawdę anonimowa nie była i wyjaśniła, że cała sytuacja była spowodowana dość silnym naciskiem dyrekcji szkoły, wywieranym na nauczycieli...
      • czar_bajry Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 17:22
        Jeżeli o co powiedział Ci syn jest prawdą to olała bym sprawę, jeśli wezwanie nastąpi to poszła bym jeśli nie to na najbliższym zebraniu wyjaśnia bym sprawę z nauczycielka.
        • najma78 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 17:29
          Nie rozumien jak wypelnienie anonimowych ankiet moze nie byc anonimowe? Jak to mozliwe ze nauczyciele analizuja pismo w anonimowych ankietach i wyciagaja konsekwencje za nieodpowiednie ich wypelnienie? Albo to jakas podpucha albo absurd.
          • angazetka Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 17:36
            Sama pamiętam z czasów swojej podstawówki "anonimową" ankietę o przemocy w szkole, w której należało wpisać swoją klasę (że Vc), średnią ocen i zawody rodziców. Anonimowość pełną gębą.
    • asia_i_p Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 20:19
      Jak na mój gust, to mocno przesadza ten nauczyciel.
      Robi się ankietę w gimnazjum, to wiadomo, że połowa idzie na straty. Pamiętam, że kiedy wmanewrowana przez dyrektorkę robiłam ankiety w ramach badania, czy uczniowie są usatysfakcjonowani swoją aktywnością w szkole, na pytanie, jakie zmiany by wprowadzili, dostałam między innymi odpowiedzi "więcej seksownych nauczycielek" i "laski z dekoltami". Oprócz nich sporo sensownych.

      Nie dość, że się nie oburzyłyśmy, to nawet odebrałyśmy to jako rodzaj, mimo wszystko, komplementu - skoro "więcej: seksownych nauczycielek, to znaczy, że już jakieś seksowne są. wink
    • kawka74 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 20:29
      mój Młody na część pytań odpowie
      > dział zgodnie z prawdą, a w części wpisał jako odpowiedź "tajne.

      echch... wink
      Straszne, doprawdy przerażające.

      W tym momencie nauczyciel podp
      > isał ją imieniem i nazwiskiem i powiedział Młodemu, że za takie wypełnienie ank
      > iety będzie miał nieodpowiednie zachowanie na świadectwie

      Jeśli tak faktycznie było, to nadgorliwość nauczyciela powinna zostać napiętnowana.
      Ankieta w szkole nie powinna być obowiązkowa, to raz. Anonimowość ankiety, poza przypadkami szczególnymi, to gwarancja, że nie będzie dochodzenia, kto co napisał. Napisanie 'tajne' w odpowiedzi można podciągnąć pod młodzieńczą głupotę, ale robienie śledztwa i grożenie nieodpowiednią oceną z powodu czegoś takiego jest co najmniej nie w porządku, żeby nie powiedzieć: naganne.
    • gorgolka Re: od innej strony 15.02.13, 21:37

      ja bym sie natomiast zainteresowała co nauczyciel zrobił z podpisaną ankietą, bo bezprawnie podpisał ją danymi syna i jeśli dał studentowi to jest to niedozwolone przetwarzanie danych osobowych. Wiem mała szansa że to gdziekolwiek wypłynie, ale nie wiemy czego ankieta dotyczyła być może były to dane osobiste
      zachowanie nauczyciela podpisującego za ucznia anonimową ankietę to niedopuszczalne i naganne zachowanie moim zdaniem. Podobnie jak pokazanie innym nauczycielom czy studentom tak podpisanej ankiety
      za to właśnie zrobiłabym dym
      podstaw do obniżenia zachowania nie widzę żadnych - skoro nie pyskował, nie przeszkadzał, wypełnił jak mu się podobało i miał do tego prawo to nie ma podstaw do obniżenia zachowania
      proszę z ciekawości napisz jak się sprawa skończyła po wizycie w szkole
      ja znając fakty o których napisałaś - podpisanie nazwiskiem i pokazanie innym - poszłabym do szkoły bez wezwania za to z ostrymi pretensjami
    • ida771 Re: Wezwanie do szkoły 15.02.13, 21:45
      niska szkodliwość społeczna tego czynu.
      zawracanie głowy rodzicom.
      zabijanie u dziecka spontaniczności i poczucia humoru.
      • lady-z-gaga Re: Wezwanie do szkoły 16.02.13, 13:59
        ida771 napisała:

        > niska szkodliwość społeczna tego czynu.
        > zawracanie głowy rodzicom.
        > zabijanie u dziecka spontaniczności i poczucia humoru.


        To wszystko pryszcz.
        Na miejscu pierwszym widzę tu zastraszanie: drogi uczniu, nawet jak wypełniasz anonimową ankietę, my Cię rozpoznamy po charakterze pisma
    • ichi51e2 Re: Wezwanie do szkoły 16.02.13, 13:34
      Podbijam bo jestem ciekąwa finalu. I jako mozesz napisz koniecznie czego dotyczyla ankieta bo pekam z ciekawosci.
      A jako naukowcowi serce mi krwawi jak czytam o takim przerowadzaniu ankiet... zero wartosci naukowej... sad

      Na przyszlosc przecwicze z dzieckiem "wypelnianie" ankiet.
      • verdana Re: Wezwanie do szkoły 16.02.13, 13:48
        Jesli to prawda, to ja dostałam własnie piany na pysku. Idź do szkoły i sprawdź, czy rzeczywiście tak było.
        Jestem profesorem na socjologii, prowadzę wiele prac magisterskich. Wbija sie , cholera, studentom do głowy, ze przeprowadzanie ankiet wśród osób małoletnich bez zgody rodziców jest ZABRONIONE. Wbija się do głowy, ze ankiet - także osób dorosłych - nie maja prawa pokazać nikomu z zainteresowanych. Jedna z moich studentek zrezygnowała z przeprowadzenia ankiet w instytucji, gdzie szefowa chciała je zobaczyć. Studenci kawlifikują się do powaznej rozmowy z dziekanem, o ile nie do zawieszenia.
        Ankieta tajna jest tajna, a respondent, niezaleznie od wieku ma odpowiadać tak, jak uwaza za stosowne. Odpowiedź "tajne" jest odpowiedzia absolutnie nienaganną. Za identyfikowanie respondentów tajnych ankiet imozna wylecieć ze studiów. Powinno sie też z pracy.
        Gdyby sytuacja przedstawiała sie tak, jak mówi syn, zapytaj jakim prawem bez Twojej zgody została przeprowadzona ankieta. Nie wyraziłaś zgody, a wiec ankieta była bezprawna. Po drugie zapytaj, jakim prawem ujawniono tajne ankiety.
        I mam osobist.ą prośbę - zawiadom uczelnię o incydencie. I pozdrów syna, świadomego respondenta, który odpowiedział tak, jak uwazał i miał rację.
        • kasielicka Re: Wezwanie do szkoły 16.02.13, 14:24
          Verdano, to jest wszystko prawda. Ale... Niby nie mam powodu podważać prawdomowności założycielki wątku i jej syna, ale aż nie chce mi się wierzyć. Może gdyby to był PRL i jakiś twardogłowy nauczyciel-głupek po kursach zaocznych? Wtedy jestem sobie w stanie wyobrazić, że wpuszcza się ankieterów do szkoły bez poinformowania rodziców, a potem belfrzy siedzą sobie w pokoju nauczycielskim, piją herbatę w szklankach, oglądaja anonimowe ankiety, po charakterze pisma dochodzą kto co napisał i bez żenady przyznają się, że to robią.

          Ale w 2013 r., kiedy rodzic musi podpisać zgodę na każde pierdnięcie? W dobie świadomości konieczności ochrony danych osobowych? Dochodzenie tożsamości ankietowanych po charakterze pisma? No dajcie spokój.
          • verdana Re: Wezwanie do szkoły 16.02.13, 14:30
            Głupota ludzka jest nieskończonasmile
            Ankiet studenci w szkole tłucza się ciągle sporo, mój własny syn miał w zeszłym roku, a niczego nie podpisywałam. Trzy lata temu nauczyciel zrobił anonimową ankietę, co uczniowie by zmienili w lekcjach, a potem ochrzanił mojego syna - bo poznał po charakterze pisma - ze dyskusji mu sie zachciewa.
            Podejrzewam, ze studenci są dziećmi kogoś ze szkoły i tyle. Dziecię sie poskarzyło, zę uczniowe źle wypełnili i tyle. Nie takie rzeczy sie widziało, niestety.
        • volta2 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 09:50
          I pozdrów syna, świado
          > mego respondenta, który odpowiedział tak, jak uwazał i miał rację.

          mało inteligentny żarcik, prawdopodobnie uczyniony z głupoty i bezmyślności nazywasz świadomą odpowiedzią świadomego respondenta?

          gratuluję głupoty, inaczej twoich słów nazwać się nie da.
          świadomy resopndent na pytanie na które odpowiedzieć nie chce, bo ma swoje powody, pomija takie miejsce i idzie dalej.
          świadomie - to również nie wzięcie udziału w ankiecie, a nie wpisywanie "tajne"

          • jolunia01 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 10:03
            volta2 napisała:

            > mało inteligentny żarcik, prawdopodobnie uczyniony z głupoty i bezmyślności naz
            > ywasz świadomą odpowiedzią świadomego respondenta?

            Och, krynico mądrości wszelakiej, jak dobrze że nas uświadomiłaś, że NATURALNY odruch chronienia swojej prywatności jest głupotą i bezmyślnością.

            > gratuluję głupoty, inaczej twoich słów nazwać się nie da.

            O sobie to napisałaś? Gratuluje odwagi cywilnej. Spokojnie możesz konkurować z niejaka Richardson - napisz nam tu na forum, jak lubisz uprawiać seks, kiedy, gdzie, z kim, w jakich konfiguracjach? Dodaj opisy anatomiczne, napisz jakie masz objawy chorobowe... i KONIECZNIE podaj PRAWDZIWE dane.

            > świadomy resopndent na pytanie na które odpowiedzieć nie chce, bo ma swoje powo
            > dy, pomija takie miejsce i idzie dalej.

            chyba nigdy nie widziałaś PRAWIDŁOWO skonstruowanej ankiety.
            W przypadku tej, o której mowa w pierwszym wpisie spokojnie mogę założyć, że nie była poprawnie ułożona.

            > świadomie - to również nie wzięcie udziału w ankiecie, a nie wpisywanie "tajne"

            Świadomie, to znaczy, że ankietowany został o takiej możliwości poinformowany. Skąd wiesz, że pytania nie dotyczy spraw intymnych, danych wrazliwych itp.?
            • volta2 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 11:20
              O sobie to napisałaś? Gratuluje odwagi cywilnej. Spokojnie możesz konkurować z
              > niejaka Richardson - napisz nam tu na forum, jak lubisz uprawiać seks, kiedy, g
              > dzie, z kim, w jakich konfiguracjach? Dodaj opisy anatomiczne, napisz jakie mas
              > z objawy chorobowe... i KONIECZNIE podaj PRAWDZIWE dane.
              >

              nie wiem kto to jest richardson ale popluj się może jeszcze, bo widzę że masz ochotę.
              daj boże zdrowie,

              czy wszystkie jolki tak mają? nie znam żadnej normalnej, nie tylko w necie, dawaj tego więcej, na pewno masz jeszcze jakiś zapas fajnych wypisów
              • jolunia01 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 12:47
                volta2 napisała:

                > ... popluj się może jeszcze, bo widzę że masz ochotę....
                > czy wszystkie jolki tak mają? nie znam żadnej normalnej, nie tylko w necie,

                Ja naprawdę rozumiem, że jak się nie ma nic mądrego do powiedzenia, to używa się argumentów ad personam. Szkoda tylko, że niczego - poza brakiem kultury autora ataku - one nie pokazują. Zapewniam cię, że imię NIE JEST determinantą czegokolwiek.
                A znajomych współczuję. Chociaż może powinnam współczuć im, skoro mają z tobą do czynienia?
                • volta2 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 12:52
                  Ja naprawdę rozumiem, że jak się nie ma nic mądrego do powiedzenia, to używa się argumentów ad personam.

                  po przytoczonym zdaniu - widać że nie rozumiesz

                  i dzięki temu ja już nic nie muszę pisać, dzięki za zrzucenie ze mnie tego niemiłego obowiązku

                  a co to jest kultura - to polecam jeszcze poczytać, bo widać po wpisach że przykładów w otoczeniu najbliższym nie miałaś i nie masz
          • triss_merigold6 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 11:24
            Bzdura. Na głupie pytania bywają głupie odpowiedzi, przeprowadzający tę, pożal się Boże ankietę, powinni o tym wiedzieć.
          • verdana Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 13:02
            Masło inteligentny żarcik? Cóż. Była to całkiem świadoma odmowa odpowiedzi, do której ma prawo kazdy respondent. Nie w żartach, serio. Pytanń się nie pomija, m.in dlatego, abgy nie mozna ich było uzupełnić. Jednak edukacja zawodzi, skoro ludziom się wydaje, zę mają jakikolwiek obowiązek odpowiadać na pytania ankiety, na które nie chcą odpowiadać.
            Dziecko okazało sie znacznie bardziej dojrzałe i swiadome, niz dorośli.
            • volta2 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 13:07
              . Była to całkiem świadoma odmowa odpowiedzi
              a gdzie matka/syn to napisali? gdzie to wyczytałas? że było to wielce świadome działanie?

              ludziom się wydaje, zę mają jakikolwiek obowiązek odpowiadać na pytania
              którym ludziom się tak wydaje? gdzie to wyczytałaś?

            • kawka74 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 13:16
              Sam świadomy respondent stwierdził, że zrobił to z głupoty, więc nie dorabiałabym tu żadnej ideologii. Wygłup i tyle, co nie zmienia faktu, że cały dalszy ciąg to absurd.
              • volta2 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 14:09
                nie, no profesor wie lepiej,
                szczególnie podkreślając, że edukacja zawodzi... dobrze, że chociaż profesor jest świadomy, że szwankuje poziomsmile
                • verdana Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 14:33
                  Profesor wie, ze respondent nie ma żadnych obowiązków, ze może wypełnić ankietę jak chce i nikomu nic do tego. Jesli się wygłupia, to nie szkodzi - oznacza, zę ankieta jest nieciekawa dla niego, albo nie chce odpowiedzieć, albo nie umie. To znacznie lepsze niz wypełnianie ankiety jakkolwiek, bo "wypada".
                  • demonsbaby Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 14:38
                    To verdana wynika z wiedzy promotora / opiekuna czy po prostu podwalin danej dziedziny / dyscypliny? Po prostu objaw tzw. dobrej praktyki?
                    • verdana Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 15:27
                      Największym problemem dla rzetelności badań ze strony respondentów jest odpowiadanie przez nich "bo przecież jak pytają, to muszę wiedzieć", albo "jak pytają, to odpowiem tak, aby dobrze wypaść". Ostatnio moja magistrantka dostała wypełnione ankiety - najpierw pytanie o uczestnictwo w kursach, na które 80% osób odpowiedziało "nie uczestniczę", a potem ocena tych kursów - odpowiedzieli wszyscy...
                      I to jest problem - ludzie, którzy odpowiadają byle co, a nie ci, którzy nie odpowiadają, albo dopisują to, co uwazają za słuszne. W tym pierwszym wypadku ankietę sie uwzglkędnia, nie mając pojęcia, ze jest zafałszowana, w tym drugim - zastanawia, czy uwzględnić inne odpowiedzi w wynikach.
                      Natomiast obrazanie się, ze respondentowi sie ankieta nie podoba, albo, zę nie chce odpowiadac na pewne pytania i to wyraźnie pisze - jest zwyczajnie głupia.
                • kawka74 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 17:46
                  > nie, no profesor wie lepiej,

                  Odnośnie oceny całej tej historii, pomijając wzniosłe intencje chłopaka, to ma akurat rację.
                  Sztubacki żart został potraktowany jak przestępstwo, podczas gdy dużo bardziej nieczyste sumienie ma ktoś zupełnie inny.
                  • verdana Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 18:22
                    Ale w tym wypadku nawet nie można mówić o żarcie. Bo respondent - czy ma lat 8 czy 80 - ma prawo odpowiadać na ankietę tak, jak chce. Jak chce sie wygłupiać, to znaczy, zę ankieta go nie zainteresowała. I wtedy moze sobie napisać co tylko mu się żywnie podoba - to jest jego decyzja, jego sprawa. Nie kawlifikowałabym tego jako "sztubacki żart", tylko sygnał dla ankietera, zę ankieta byc moze nie jest dostosowana do grupy wiekowej, albo - co wazniejsze - ze nie wolno dobierać respondentów "przymusowo na ochotnika". Ankiety są dobrowolne, a jesli nie - to jak najbardziej wskazane jest olanie ich.
                    • kawka74 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 20:00
                      > Ale w tym wypadku nawet nie można mówić o żarcie.

                      To wszystko, o czym piszesz, to refleksje wyłącznie po stronie ankietera.
                      Ja piszę o tym, jak wypełnianie ankiety potraktował uczeń - ośmielę się wątpić, że nastąpiło to na skutek głębokich przemyśleń i analiz.
                      • verdana Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 20:17
                        Wszystko jedno. Ankietę tego typu ma prawo wypełnić , jak chce. Jeśli sądził, zę nie ma prawa - wina leży TYLKO po stronie ankieterów, którzy albo tego nie wyjasnili, albo dali ankietę osobom ankietą niezainteresowanym.
              • kkokos Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 19:40
                kawka74 napisała:

                > Sam świadomy respondent stwierdził, że zrobił to z głupoty, więc nie dorabiała
                > bym tu żadnej ideologii. Wygłup i tyle, co nie zmienia faktu, że cały dalszy
                > ciąg to absurd.

                sam świadomy respondent został właśnie zastraszony przez nauczyciela, który udowodnił mu - co być może respondent zapamięta do końca życia - że "anonimowa ankieta" jest w rzeczywistości narzędziem opresji, a anonimowość nie istnieje.
                ja się tam nie dziwię, że zastraszony respondent na pytanie dlaczego odpowiada "nie wiem" i/lub "z głupoty".
                • kawka74 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 19:47
                  > ja się tam nie dziwię, że zastraszony respondent na pytanie dlaczego odpowiada
                  > "nie wiem" i/lub "z głupoty".

                  Ja też się nie dziwię, ale tylko dlatego, że tego rodzaju wybryki dla wieku tego chłopca nie są niczym wyjątkowym ani szczególnie karygodnym.
                  Poza tym odpowiedzi w kwestii powodów takiego, a nie innego wypełnienia ankiety rzeczony respondent udzielił, o ile dobrze widzę, matce, która jako żywo nikogo nie zastraszała.
                  • verdana Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 19:59
                    Nie odpowiadanie na pytanie ankiety to nie jest wybryk. To wybór. Ankieta jest dobrowolna, więc można na nią nie odpowiedzieć. Traktowanie "złego" wypełnienia ankiety jako wybryk świadczy jedynie o niezrozumieniu roli respondenta.
                    Sam chłopak najprawdopodobniej nie zdaje sobie sprawy, że nie miał żadnego obowiązku odpowiadać na ankietę - stą taka odpowiedź. Jednak odpowiedź "tajne" czy coś w tym rodzaju pewnie nie jest zadnym wygłupem, tylko zwykłą niechęcią odpowiedzi na pytania. I dobrze.
                    • kawka74 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 20:01
                      Verdano, musisz zmienić perspektywę.
                      • verdana Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 20:18
                        Rozumiem, ze chodzi Ci o to, ze jeśli szkoła każe, uczeń musi. A nie musi. I to trzeba mu dobitnie wytłumaczyć.
                        • kawka74 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 20:33
                          > Rozumiem, ze chodzi Ci o to, ze jeśli szkoła każe, uczeń musi.

                          ????????
                          Oni niczego nie muszą, o tym w ogóle nie rozmawiamy. Rozmawiamy o tym, że gimnazjalista sobie napisał, co chciał, za co został niewspółmiernie do czynu ukarany. Wszyscy chyba się w tym wątku zgodzili, że wypełniać tego nie musiał.
                          Zawinili wyłącznie dorośli - nauczyciel i ankieterzy, każde z różnych powodów.
                          Ale wybacz - całe moje pedagogiczne doświadczenie mówi mi, że dorabiasz dupie uszy przypisując gimnazjaliście nie wiadomo jakie intencje.
        • kosc_ksiezyca Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 14:59
          > Jestem profesorem na socjologii

          Wiedziałam! Cudnie smile Pozdrawiam!
          • anorektycznazdzira Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 20:07
            Krótko tu jesteś czy po łebkach czytasz?
            A może wierzysz, że te ludzie z tytułami to tylko w tefał?
            • kosc_ksiezyca Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 20:49
              Myślę, że Verdana zrozumie o co chodzi, Ty nie musisz.
    • grave_digger [...] 16.02.13, 14:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • verdana Re: Wezwanie do szkoły 16.02.13, 14:17
        Ja jestem w stanie uwierzyć, niestety. Choć z trudem. Podejrzewam, ze ankiety robili znajomi studenci i stąd dym.
    • lady-z-gaga Re: Wezwanie do szkoły 16.02.13, 14:05
      Zachowanie nauczyciela - jeden wielki skandal. Z postu Verdany wynika, że i ankieterzy złamali wszelkie możliwe zasady. Masz prawo zrobić tak wielki dym, jak tylko możliwe.
      • gorgolka podnoszę wątek 18.02.13, 20:43
        bo jestem naprawdę bardzo ciekawa
        podpisuję się wszystkimi palcami pod zdaniem Verdany
        podzielam pogląd że ankieter musiał być dzieckiem/kuzynem/znajomym kogoś ze szkoły
        i tak jak napisałam w piątek zrobiłabym dym za bezprawne udostępnienie ankiet innym nauczycielom i podpisaniem przez nauczyciela ankiety danymi ucznia
    • lelija05 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 09:24
      Nie chcę być natrętna, ale autorka mogłaby choć nieco napisać, jak przebiegła rozmowa z nauczycielką.
      • ichi51e2 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 09:46
        Wlasnie... Pomijam ze robienie ankiety wsrod uczniow (np w temacie palenia, preferencji, chorob, statusu rodzicow) sa dla mnie co najmniej zastanawiajace. I dwuznaczne moralnie - nie kazde dziecko rozwiniete jest i ma swiadomosc że w ankiecie mozna odmowic odpowiedzi, napisac nieprawde, ze to jest ludzka dobra wola udzielic informacji badz nie (to wszystko mozna potem uwzglednic w opisie np a x osob odmowilo odpowiedzi na pytanie - przeciez to tez jest wielemowiace!) a identyfikacja poszczegolnych osob w ogole stawia pod znakiem zapytania cel ankiety - bo albo chcemy sie dowiedziec jaki odsetek osob w szkole pali albo kto...
        • lelija05 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 09:51
          Mnie się ten wątek przypomniał, po przeczytaniu tego artykułu, może nie całkiem ta sama sytuacja, ale równie naganna: krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,13422742,Szkolni_lowcy_adresow__Firma_prosi_dzieci_o_wpisanie.html#BoxSlotII3img
    • zoskaonly Maanki - napisz, proszę, co dalej... 20.02.13, 10:02
      Podnoszę.
      Może autorka wątku napisze jak przebiegła sprawa dalej, bo ciekawość mnie zżera wink
      Większego absurdu dawno nie czytałam, jeśli to wszystko to faktycznie jest prawda, a sprawa nie ma drugiego dna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja