hellulah jeżeli to prawda... 20.02.13, 11:31 ...a szkoła będzie się upierać przy karze, to wiesz co? ja bym się udała do przełożonych - studenta. Ktoś zlecił te badania, są częścią projektu (magisterka, licencjat, cokolwiek) nadzorowanego przez jakiegoś profesora czy adiunkta. Poinformowałabym szkołę, że albo się od-te-tego od dzieciaka, albo ja zrobię na uczelni tego kogoś niezły kipisz, na piśmie i na każdym możliwym poziomie, włącznie z komisją etyczną danej uczelni (są takie) - wszak z metodologią badań to się takie postępowanie nie widziało. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jeżeli to prawda... 20.02.13, 11:35 A racja, to też dobre rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
maggorlo Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 13:43 Jeśli studenci przeprowadzali badania dla swojej uczelni i pod jej patronatem (a zapewne tak), możesz napisać to tejże uczelni skargę na niezgodny ze sztuką sposób zbierania danych, brak zapewnienia anonimowości. Nauczyciel jest specjalistą wyłącznie od swojej dziedziny - nie wie, że dla badacza większą wartość ma samodzielnie wpisane "tajne" niż wymuszone konsekwencjami odpowiedzi właściwe z punktu widzenia pedagoga. Sama ankieta ma metryczkę zawierajaca istotne z punktu widzenia badania dane na temat ankietowanego. Podpisywanie jej imieniem i nazwiskiem w anonimowych badaniach jest curiosum. W tym kraju udział w jakichkolwiek badaniach jest dobrowolny, ani szkoła, ani inna instytucja nie może obywateli zmuszać do uczestnictwa, udzielania właściwych odpowiedzi. Uzyskanie chętnych do badań jest dość ciężkie, ludzie nie mają czasu, nie są zainteresowani wynikami. Nauczyciel właśnie skutecznie zniechęcił kolejnego obywatela. Podziękuj mu serdecznie od polskich socjologów... Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby to wezwanie jest co najmniej dziwne 20.02.13, 14:06 Nie jestem jednak na tym etap0ie szkolnictwa, żeby móc coś podpowiedzieć z praktyki, zkartą nauczyciela włącznie Jednak zawodowo, mam nawyk konfrontacji z zapisami regulaminowymi placówki, prawa lokalnego i wreszcie na mocy przepisów wykonawczych i normatywnych. Ot tak - poznać normy prawne. I właściwie od takiego zestawienia bym zaczęła, gdybym na mocy opisu sytuacji przez dzieciaka miała się spotkać z kadra nauczycielską. Jednak - strony wydarzeń - najczęściej są dwie i podobnie dwa opisy ich przebiegu. I to jest sądzę powinien być krok pierwszy. Uzbrojona w wiedzę od syna - zapoznaj się z argumentami nauczyciela i wcale się nie odnoś do nich tego samego dnia, ale w późniejszym czasie po zapoznaniu się z zrzutami - o czym kadrę poinformuj. Zażądaj wglądu do tejże ankiety, poproś o wykonanie jej kopii - staraj się zachować w miarę dyplomatycznie / bez zbędnej agresji. I właściwie po zebraniu wiedzy od dwóch stron z konfliktową ankietą i znajomością przepisów - zacznij dyskusję na temat "co można i nie można, gdzie wykroczono ponad zapisy regulaminowe". Z założenia - anonimowość ankiety nie może być przedmiotem wglądu dla osoby innej niż wykonujący ankietę, a respondent ma być dla wykonawcy nierozpoznawalny. Zastosowanie sformułowania "tajne" - nawet podyktowane czymkolwiek - nie ma znamion żadnych, a już szczególnie żadnego związku z obiegiem jakichkolwiek informacji niejawnych, żeby ktokolwiek miałby się do dzieciaka rzucać. Po prostu - jeśli oznaczenie użyto - to ankieta nie ma żadnej wartości poznawczej dla tego, którą ją wykonuje. Można wywalić do śmieci - bo takiej odpowiedzi do ankiety najpewniej nie przewidziano. Czy to ma oznaczać konsekwencje dla tego, który ją wypełnił? W związku z czym? Od kiedy ankieta jest wiążąca w jakikolwiek sposób pomiędzy relacją uczeń szkoły - nauczyciel w tej szkole? Czy byłoby to wybrykiem czy nie - to wzywanie do szkoły z tego powodu jest śmieszne,. Jeżeli oznacza to uszczerbek w metodach poznawczych studencika, to pedagog - nawet rozpoznając autora - respondenta, mógł ucznia poprosić o prawidłowe jej wypełnienie. Poprosić - bo jak rozumiem - wypełnienie tejże ankiety nie było obowiązkowe, czy się mylę??? A po co czekasz na telefon? Sama idź, do tego nauczyciela, który ankietę oznaczył z imienia i nazwiska twojego syna. Odpowiedz Link Zgłoś
pamplemousse1 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 15:53 Po pierwsze, ankieta anonimowa Po drugie, nie ma obowiązku jej wypełniać Po trzecie, jak tajne to tajne i nauczycielowi li i nic do tego Gratuluję fantastycznego syna! Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 19:54 ??? a nawet: ???!!! U nas jak chcieli robić badania "na dzieciach, to na wywiadówce podpisywałam zgodę- i mogłam jej nie podpisać. Co było przedmiotem ankiety? Z tego co wiem, NA KAŻDE badania przesiewowe, psychologiczne, statystyczne, jakiekolwiek musi być zgoda. Czyli jak syn nie chce, to nie musi odpowiadać. Jeśli wszystko przebiegało tak, jak to chłopak przedstawił, to nauczyciel powinien się zacząć obawiać konsekwencji służbowych. Chyba, ze miało miejsce jakieś zagranie syna, którym się nie pochwalił Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 20:00 No własnie. Ciekawa jestem, jak było i co powiedział nauczyciel. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Wezwanie do szkoły 21.02.13, 08:20 Może nauczyciel przemyślał temat przez weekend, uświadomił sobie że więcej może stracić niż zyskac a z pewnością się ośmieszyć i nie zadzwonił Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Wezwanie do szkoły 20.02.13, 22:03 Zrobiłabym aferę jak nic, czego nie znoszę to autorytarne zachowania. Wzywanie do szkoły? za co? w imię czego rodzic ma tracić dzień pracy - żeby wysłuchiwać bzdetów? zachowanie nauczyciela skandaliczne. Anonimowa ankieta to dobrowolne wyrażenie opinii, nie życzyłabym sobie pewnych pytań, i takie potraktowanie sprawy podniosłoby mi ciśnienie. Zrobiłabym dym nieziemski. Obniżenie zachowania? Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Wezwanie do szkoły 21.02.13, 08:00 Maanki, i co? Byłaś w szkole? Jaki efekt? Odpowiedz Link Zgłoś
amona13 Re: Wezwanie do szkoły 21.02.13, 13:05 też mnie ciekawi czy byłaś ale jedna bardzo ważna rzecz powinnaś być poinformowana pisemnie o ankiecie i wyrazić zgodę aby młody ją wypełnił - pisemną - pracuję w szkole i zawsze takie zgody są zbierane od rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
araukaria29 Re: Wezwanie do szkoły 22.02.13, 09:48 Nic mnie tak na forum nie denerwuje jak założycielka wątku, która pomimo próśb się nie odzywa. Rozumiem, ze zaszczytu wyjaśnień już nie dostąpimy Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: Wezwanie do szkoły 22.02.13, 10:12 Wiesz, sa liudzie, ktorzy maja inne obowiazki, niz siedziec codziennie na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
araukaria29 Re: Wezwanie do szkoły 22.02.13, 10:24 Zdecydowanie masz rację. Tylko, że nad moim jest juz kilka innych wpisów z prośbą o wyjaśnienia. Jak potrzebowała porady, to drogę na forum znalazła. Przykre. Odpowiedz Link Zgłoś