Ja czy staruszka/sąsiedztwo-kto ma rację?

17.02.13, 13:56
W bloku tym wychowalam sie i mieszkam nadal.Gdy bylam nastolatką,piętro nizej wprowadzilo sie malzenstwo starsi ludzi.Od tego czasu nie mozemy nic w mieszkaniu zrobic bo zaraz do nas przylatują na skargę i są bardzo,bardzo chamscy-pootrafią szarpac za nasza klamkę gdy im nie otwieramy,wyzywac mnie od gó...ar.Rok temu zmarl dziadek-maz tej pani,ktora mieszka pode mną.Uspokoila sie ale zdarzaja sie momenty,ze np.jak chce wytzrepac z okruszkow obrus to krzyczy na pol osiedla,ze jej wlatuje do okna.Ona na balkonie rozwiesza poduszki,koce-na barierce.Jak kiedys mialam manie skakania na skakance,swoje żale i pretensje do mojego brata.Zaznaczam,ze wszystko dzieje sie do 22.Pralki nie moge wlaczyc bo za glosno,radia tez nie.Jak przyjedzie kuzynka z dzieckiem,to dziecko zabawkami nie moze rzucic,bo przybiega i pretensje.
Co radzicie?
    • altz Re: Ja czy staruszka/sąsiedztwo-kto ma rację? 17.02.13, 14:02
      Robić swoje i nie dać sobie wejść na głowę.
      Podobno osoby ze słabym słuchem tak mają, że długo nie słyszą, a potem nagle jest dla nich za głośno, wręcz bolesne. Pani powinna sobie zbadać słuch i pewno sprawić aparat słuchowy, ale kto jej to powie? big_grin
      • verdana Re: Ja czy staruszka/sąsiedztwo-kto ma rację? 17.02.13, 14:08
        Skakanie na skakance komuś nad głową to naprawdę pewne przegięcie. Podobnie wysypywanie okruchów komuś na balkon. Jesli inne pretensje sa podobne - to rozumiem starszą panią.
        Jesli nie - to trudno, po prostu stosuj sie do racjonalnych wymagań, a resztę puszczaj mimo uszu.
    • klubgogo Re: Ja czy staruszka/sąsiedztwo-kto ma rację? 17.02.13, 14:07
      >np.jak chce wytzrepac z okruszkow obrus

      a fuj!
    • gryzelda71 Re: Ja czy staruszka/sąsiedztwo-kto ma rację? 17.02.13, 14:07
      Uspokoila sie ale zdarzaja sie momenty,ze np.jak chce wytzrepac z okruszkow obrus to krzyczy na pol osiedla,ze jej wlatuje do okna

      Nie wytrzepuje się brudów przez okno ani balkon,to obciach i faktycznie wszystko leci do sąsiadów.
      • jamesonwhiskey Re: Ja czy staruszka/sąsiedztwo-kto ma rację? 17.02.13, 14:27
        zachowujesz sie jak ostatni buras , co za ludzie
    • mary_lu Re: Ja czy staruszka/sąsiedztwo-kto ma rację? 17.02.13, 14:53
      Mieszkam na parterze, balkon nauczyłam się sprzątać tuż przed 22, gdy sprzątałam go w soboty w południe, to w niedzielę i tak nie mogłam usiąść tam z kawą, bo na balkonie było pełno okruchów, włosów, sierści, kurzu sprzątniętego z wyższych balkonów. Teraz jest plaga mikrofibrowych miotełek i rękawic do kurzu. Jak to piszę, obserwuję właśnie kurz z trzepania jakiejś na wyższym piętrze.
    • eliszka25 Re: Ja czy staruszka/sąsiedztwo-kto ma rację? 17.02.13, 15:29
      nie przyszloby mi do glowy wytrzepywac okruchy przez okno/balkon. nawet u rodzicow na wsi, kiedy za oknem wlasne podworko, sie tak nie robilo. okruchy wynosilo sie co najwyzej przed kurnik (jesli okruszki z chleba po sniadaniu) albo zsypywalo do wiadra na smieci organiczne.

      odnosnie tych okruchow przypomniala mi sie pewna anegdotka. 3 lata temu wymieniano u nas w bloku okna, ale tylko w czesci dziennej mieszkan. panowie z firmy, ktora to robila tez wywalali wszystko za okno. nawet ramy od tych okien czy metalowe zaluzje zewnetrzne ("donioslam" do spoldzielni, bo chyba tylko cudem nie bylo zadnego wypadku). no i pewnego pieknego dnia panowie sie zdziwli, kiedy konczyli cos na naszym balkonie, wlasnie przez nich wysprzatanym (za okno), kiedy nagle pietro wyzej ich kolega z firmy zrobil dokladnie to samo - czyli zebral drobne smieci z balkonu i sruuuuuu. wszystko polecialo na nasz balkon i musieli sprzatac jeszcze raz. niestety, niczego ich to nie nauczylo, bo widzialam, ze w pozostalych mieszkaniach robili dokladnie to samo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja