leckowa
17.02.13, 13:56
W bloku tym wychowalam sie i mieszkam nadal.Gdy bylam nastolatką,piętro nizej wprowadzilo sie malzenstwo starsi ludzi.Od tego czasu nie mozemy nic w mieszkaniu zrobic bo zaraz do nas przylatują na skargę i są bardzo,bardzo chamscy-pootrafią szarpac za nasza klamkę gdy im nie otwieramy,wyzywac mnie od gó...ar.Rok temu zmarl dziadek-maz tej pani,ktora mieszka pode mną.Uspokoila sie ale zdarzaja sie momenty,ze np.jak chce wytzrepac z okruszkow obrus to krzyczy na pol osiedla,ze jej wlatuje do okna.Ona na balkonie rozwiesza poduszki,koce-na barierce.Jak kiedys mialam manie skakania na skakance,swoje żale i pretensje do mojego brata.Zaznaczam,ze wszystko dzieje sie do 22.Pralki nie moge wlaczyc bo za glosno,radia tez nie.Jak przyjedzie kuzynka z dzieckiem,to dziecko zabawkami nie moze rzucic,bo przybiega i pretensje.
Co radzicie?