nabakier
18.02.13, 09:34
Otwieram nowy wątek. Żeby odpersonalizować poprzednie, a pogadać konkretnie o takiej opiece.
Pierwsza uwaga-opieka wspólna to NIE JEST opieka naprzemienna.
Polega ona na tym, że sąd nie przyznaje szczególnych praw (np. do zamieszkania przy konkretnym rodzicu) żadnemu z rodziców, ale pozostawia realizację opieki do ich wspólnego dogadywania się. Nie reguluje w związku z tym kwestii opłat alimentacyjnych- rodzice sami miedzy sobą się rozliczają z poniesionych kosztów, na zasadach przez siebie ustalonych.
Celem takiej opieki jest jak najwwieksze uczestnictwo obojga rodziców w życiu dziecka.
Metody realizacji mogą być zatem różne. Szczególnym przypadkiem jest tu opieka naprzemienna (kontrowersyjna, ale dopuszczalna, jeśli dziecku to nie szkodzi, a nie zawsze szkodzi). Częściej jest to elastyczne dopasowywanie się do potrzeb dziecka- nie wyliczanie mu czasu pobytu z jednym rodzicem, rodzice mieszkają blisko siebie, dziecko ma zbliżone warunki pobytu u nich (np. swój pokój czy kąt), mieszka w zależności od okoliczności u jednego lub drugiego.
Wymagania: elastyczność rodziców, mobilność wyjściowa (przeprowadzamy się- kupując lub wynajmując mieszkania blisko siebie), rezygnacja z rozrachunków osobistych kosztem dziecka.
Korzyści: dla dziecka ogromne, dla rodziców też, nieprzeliczalne na nic.
Tym opieki preferowany w krajach cywilizacyjnie i kulturowo stojących wyżej, niż Polska.