koraba30
18.02.13, 17:32
Zwariuje i brak sił i czegokolwiek. Wiem, ze zaraz bedzie najezdzanie ze to ze mnba cos nie tak i moze tak jest. kazda krytyke juz przyjme

Prosze was o porade i wsparcie i w ogole co zrobic. jestem z dzieciakiem od urodzenia, mega zwiazani jestesmy bo tylko ze mna w sumie przebywa od rana do 18-19 godz jak tata wroci z pracy. Bardzo rzadko jest zostawiany, ja nie pracuje wiec fakt zajmuje sie domem... Od wrzesnia idzie do przedszkola a robi z tego powodu histerie i wycie ze nie chce bo bez mamy itd itd... Od kilku miesiecy uczeszczamy na zajecia dwugodzinne gdzie sa dzieci w roznym wieku od 3 do 4,5 a nawet czasem prawie 3 latki... Emocje tam panuja rozne. dziecko wczesniej chodzilo chetnie i ja zostawalam na korytarzu... Od jakiegos czasu dzieciak chce jezdzic ale tylko zebym ja byla w sali bo sie wstydzi itd... owszem bylam z nim tam bo sa tam inne osoby dorosle takze. Obserwuje go i potyrafi sie swietnie bawic, nie jest agresywny ale jak mu ktos cos zabierze, zepsuje budowle itd to wyje!!! czasem pani twierdzi ze za glosno.... Uciszam i dziala. Ale co mam dalej zrobic chodzic na te spotkania i przebywac z nim w sali czy zaprzestac? Bo co bedzie od wrzesnia jak ma anty nastawienie i bedzie tam wyl caly dzien?? Kurcze nie mam sie kogo poradzic jak to jest czy wkoncu mi go wypisza czy co? mam nadzieje ze jakos zmadrzeje do tego czasu... Obecnie ma 4 lata i 7 mcy. Mnie brzuch juz ze stresu boli jak on mi gada ze beze mnie nie chce jechac...