co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zycie mil

18.02.13, 19:24
wiem ze to dziwne pytanie ale prosze o szczera odp, gdybys stanela przed wyborem, oznaczajacym ze aby uratowac swoje dziecko musisz zabic milionych innych nieznanych tobie osob, to czyje zycie bys wybrala 1 dziecka czy miliona innych osob.
    • rhaenyra Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:27
      zalezy czy ty bedziesz w tym milionie
      • rogalin45 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:29
        to nie ma znaczenia,odp na pytanie
        • rhaenyra Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:30
          to ma ogromne znaczenie
    • echtom Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:33
      Nie gram w gry komputerowe, ale tak sobie liczę, że dla trójki musiałabym trzy miliony zaciukać.
      • arwena_11 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:45
        jesteś o milion lepszasmile Mnie czekałoby unicestwienie dwa miliony
      • bi_scotti Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 23:59
        echtom napisała:

        > Nie gram w gry komputerowe, ale tak sobie liczę, że dla trójki musiałabym trzy
        > miliony zaciukać.
        >

        Moze jakis deal by sie nam ulozyl - na Twoje 3 i na moje 3 te same 3 miliony, w ktorych nie ma ani Ciebie, ani mnie? Co Ty na to? big_grin
        • echtom Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 08:30
          A po co te same? Lepiej zsumować i już będzie sześć big_grin
          • arwena_11 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 19:20
            dodajcie moje dwa, i częściowo załatwimy problem przeludnieniawink
    • shellerka Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:37
      dziecka
    • shellerka Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:38
      jeśli chodziłoby o moje dzieci.
    • stuletnia_stokrotka Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:42
      ależ durne pytanie tongue_out
    • sanrio Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:42
      oczywiście że dziecka. Nic mnie nie obchodzą miliony obcych ludzi, na Ziemi i tak nas za dużo.
      • nangaparbat3 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:52
        Acha - wolisz zeby skoczylo przywalone stosem trupow.
        • bi_scotti Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 00:02
          nangaparbat3 napisała:

          > Acha - wolisz zeby skoczylo przywalone stosem trupow.

          Myslisz, ze to zadziala jak domino?
          www.youtube.com/watch?v=WRv9b7S6Hm8
          • nangaparbat3 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 17:05
            Jestem przekonana.
            A filmik cudny.
        • sanrio Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 05:45
          Nanga, błagam cię. Ty, mam rozumieć, poświęciłabyś swoje własne ukochane dziecko aby uratować miliony obcych ludzi? No bardzo to szlachetne, ale aż się ciśnie na usta (palce): współczuje twoim dzieciąwink
          • nangaparbat3 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 17:10
            Dziecko tak czy siak ma przekopane. Myślisz, ze latwo zyć ze świadomoscią, że zyjemy dzięki cudzej smierci? Nie wynikajacej z decyzji tych osob o poświęceniu się dla mnie (żolnierz, lekarz, strażak), tylko z rozkazu mamusi?
            • kawka74 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 17:37
              Sporo ludzi żyje dzięki cudzej śmierci.
              Matematyczne podejście jest w tym wypadku zgubne.
              • nangaparbat3 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka 19.02.13, 18:04
                Jestem pewna, ze kazdy zyje dzięki jakims cudzym smierciom gdzies kiedyś. Ale to zupelnie co innego niż żyć ze świadomością, że dla mnie poświecono - świadomie i celowo - mnostwo innych osób.
                • aquarianna Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka 19.02.13, 18:14
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Jestem pewna, ze kazdy zyje dzięki jakims cudzym smierciom gdzies kiedyś. Ale t
                  > o zupelnie co innego niż żyć ze świadomością, że dla mnie poświecono - świadomi
                  > e i celowo - mnostwo innych osób.

                  Wolałabym tak, niż żyć ze świadomością, że moja własna matka miała wątpliwości, którą pójść drogą.
                • kawka74 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka 20.02.13, 08:19
                  Rozumiem, że uratowane miliony nie będą miały żadnych moralnych rozkminek , bo dla nich matka zabiła własne dziecko?
                  Wolałabyś oklaski i wdzięczność tłumów, niż życie swojego dziecka? Ciekawe.
                  • aquarianna Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka 20.02.13, 10:09
                    kawka74 napisała:

                    > Rozumiem, że uratowane miliony nie będą miały żadnych moralnych rozkminek , bo
                    > dla nich matka zabiła własne dziecko?
                    > Wolałabyś oklaski i wdzięczność tłumów, niż życie swojego dziecka? Ciekawe.

                    To jest takie bohaterstwo na pokaz. W sieci każdy może być matką Teresą bez większego wysiłku smile
                  • nangaparbat3 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka 20.02.13, 17:33
                    Tak się zaperzasz, ze nie zauwazylaś, że nigdzie nie odpowiadam na pytanie, co JA bym zrobiła. Bo:
                    1. nie mam pojecia
                    2. odmawiam deliberowania nad takimi problemami, a ich stawianie uwazam za naduzycie
                    Jednak z jeszcze innej strony: gdybym podjela taką decyzję, nie tylko czekalabym na oklaski, ale przede wszystkim na sowita nagrode tongue_out
                    • kawka74 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka 20.02.13, 17:41
                      > Tak się zaperzasz

                      Co robię?????

                      Bo:
                      > 1. nie mam pojecia

                      Yhm....
                      Nanga, gdybym Twoją forumową osobowość poznałabym wczoraj i po pijaku, pewnie bym uwierzyła.
            • sanrio Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 18:11
              myślę, że osobiście miałabym to gdzieś i byłabym wdzięczna mamusi, że żyję. Ale o czym my w ogóle rozmawiamy? Mam nadzieję, że nie o milionach "zabitych" zarodków.
              A jeśli nie - podyskutujmy o wyborach matek w obozach śmierci II w.ś., to chyba będzie bardziej obrazowe.
      • kkalipso Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 20:24
        sanrio napisała:

        > oczywiście że dziecka. Nic mnie nie obchodzą miliony obcych ludzi, na Ziemi i t
        > ak nas za dużo.

        Zwłaszcza o takich jak ty,za dużo..
        • sanrio Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 05:45
          big_grin biedaku
    • maggorlo Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:56
      Gdybym stała przed takim wyborem to jakem Kleopatra, Królowa potężnego Egiptu, Bogini Miłująca Ojczyznę, córka wielkiego Ptolemeusza, nałożnica wszechwładnego Cezara straszniem bym się wqr...a i i wezwała nadwornego medyka, by przygotował mi tę cudowną miksturę i poluzował rękawy w kaftanie.
    • przystanek_tramwajowy Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 19:58
      Uwaga! Uwaga! Zakamuflowana opcja katolickich obrońców życia wciągnęła was właśnie w dyskusję na temat zapłodnienia in vitro, podczas którego giną niewinne embriony.
      • kawka74 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 20:06
        W takim razie chyba innych odpowiedzi się spodziewała...
      • rogalin45 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 20:12
        czyli co byłabysw stanie wymordowac milion niewinnych isatnien aby ocalic jedno zycie twojego dziecka ,jaka w tym kalkulacja , a ludzki gatunek
        • cersei8 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 20:35
          Naprawde dziwie cie takie odpowiedzi?
          Dla moich dzieci bylabym gotowa poswiecic kazde zycie, lacznie z moim wlasnym.
        • shellerka Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 20:42
          wuj mnie ludzki gatunek obchodzi, zwłaszcza po kilkuletniej lekturze emamy i spotkaniu tu kilku osobniczek...

          obchodzą mnie moje dzieci, mój mąż, moja matka, babcia, siostra, brat i ciotki dwie.

          w kategoriach ochrony życia rzecz jasna.

          no ewentualnie teeeeściowa.... ale to tak chyba pro forma tongue_out
          • kai_30 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 21:46
            > obchodzą mnie moje dzieci, mój mąż, moja matka, babcia, siostra, brat i ciotki
            > dwie.
            >
            > w kategoriach ochrony życia rzecz jasna.

            No i po coś to napisała, shellerka? I poszła i założyła nowy wątek! Chociaż Ty nie wspomniałaś o psie ani kocie, więc może jednak inwencja własna?
            • shellerka Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 21:55
              ale że bo zapomniałam o psie? a co ja ściemniać będę. jak spotkałyśmy w lesie dziki, to spieprzałam aż miło, od czasu do czasu pokrzykując imię suki i licząc, że nadąży za mną. ona stała i się na dziki patrzyła.

              jestem pewna, że po dziecko bym jednak wróciła wink

              ps. obie dotarłyśmy do wyjścia z lasu w równym czasie. obie przeżyłyśmy.
        • nangaparbat3 hola hola! 19.02.13, 17:13
          rogalin45 napisał:

          jesli chodzi ci o zarodki, a pytasz jakby chodziło o ludzi, przegięłas do kwadratu, manipulujesz i oszukujesz, obrzydlistwo.
          I owszem, poswiecalabym codziennie miliardy zarodków dla mego dziecka.
    • leeah Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 20:04
      oczywiście, ze wybrałabym życie swojego dziecka
    • eilian Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 20:11
      Wybrałabym moje dziecko. Ludzi na ziemi i tak jest za dużo. A gdybym jeszcze mogła wyselekcjonować ten milion to tym bardziej, ludzkość mogłaby na tym tylko zyskać.
    • doral2 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 20:35
      nie ma znaczenia co tu kto odpowie na zadane pytanie, albowiem wszelkie odpowiedzi będą czysto teoretyczne, nie poparte żadna praktyką.
      bo co każda z wypowiadających się tu osób zrobi naprawdę, to się dowie będąc w takiej sytuacji naprawdę.
      do tego momentu jest to obłuda i gdybanie.
    • klubgogo Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 20:39
      Oczywiście że wybrałabym życie mojego dziecka big_grin
    • echtom Służę brutalnym cytatem 18.02.13, 21:06
      "Jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka."

      pl.wikiquote.org/wiki/Statystyka
    • prophetess.pl Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 21:40
      Jeszcze nie wiem, ale jak stanę przed takim wyborem poradzę się na forum.
    • nabakier Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 21:57
      W sensie, że miliardy plemników się zmarnują? big_grin big_grin
    • ashraf Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 22:11
      Mnie bardziej zastanawia skąd komuś przychodzą do głowy takie pytania...
    • triss_merigold6 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 22:39
      Dwoje własnych dzieci oczywiście bym wybrała.
      • czar_bajry Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 18.02.13, 22:51
        Trzy miliony a jak policzyć wnuczka to i cztery będzietongue_out
    • damajah Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 00:42
      Nie wiem. Być może zdobyłabym się na odwagę i poświęciła moje dzieci (i siebie samą bo w takim wypadku nie wyobrażam sobie zostać na ziemi i się męczyć)
      Nie wiem czy bym potrafiła ale uważam że taki wybór byłby słuszny. Pytanie dla mnie z gatunku powodujących nieprzyjemny lęk gdzieś pod skórą.
      Jestem wierząca, dla mnie śmierć to nie koniec życia - wręcz przeciwnie, obudzimy się we wspaniałej rzeczywistości. Moje dzieci wierzące są więc wiem że po śmierci byłoby im tylko lepiej.
      Oczywiście jestem człowiekiem więc nie wiem czy byłabym w stanie podjąć faktycznie taką decyzję ale unicestwienia rzeszy ludzi dla ocalenia kilku osób również sobie nie wyobrażam i nie wiem czy potrafiłaby z czymś takim żyć.

      Bardzo lubię historię jaką opowiadają często pastorzy (myślę że pasuje do takiej sytuacji kiedy trzeba poświęcić życie - jeśli znajdzie się w niej naprawdę wierzący człowiek): o tym jak pewnego dnia włamywacz którego pewien pastor złapał na gorącym uczynku przyłożył mu pistolet do głowy i zagroził że zaraz go zabije. Na to pastor wkłada palec do lufy i z uśmiechem mówi: "Co ty człowieku, niebem mnie straszysz?"
      • damajah Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 00:50
        i trochę mnie przeraża jak czytam że niejedna z was bez namysłu poświęciłaby istnienie miliona osób (w tym być może moje i moich dzieci) dla życia jednego dziecka bo cała reszta kompletnie was nie obchodzi.
    • pelissa81 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 00:54
      Pytanie jak z "Wyboru Zofii"...
      Ale powiem szczerze. Gdybym WIEDZIAŁA, że moje dziecko w przyszłości będzie Hitlerem/Stalinem/Mao...wtedy tak. Ale rozważania z gatunku SF, nie?
      • damajah Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 01:02
        z jednej strony SF a z drugiej pokazują jacy są ludzie. Wielu bez namysłu jako oczywistość przyjmuje że zabiłoby milion osób dla jednego dziecka. To się rozciąga na prawdziwe życie wg mnie. Ludzie nie poświęcą niczego dla pomocy/ratowania innych i nawet nie zastanowią się czy mogliby. Po prostu nie i już. Żyj dla siebie i bądź "zdrowym" egoistą.
        Ja wiem że to teoretyczne rozważania ale dla mnie fakt że ktoś nawet nie pomyśli i jedynym odruchem jest 100% egoizm trochę przeraża.
        • pelissa81 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 01:18
          wlasnie smutne, moze boja sie wyjsc na zle matki? Ja mimo wszystko gdybym wiedziala, ze 1 zycie ocali milion (w tym takze innych malych dzieci) - na pewno bym nie odpowiadziala jednoznacznie "oczywiscie, ze moje dziecko najwazniejsze". A czy ja bym sie poswiecila dla tego miliona? Powiem szczerze ... myslacy czlowiek na pewno ma takie dylematy.

          Ja bym chyba nie była taką Rosemary...Ale ona pokochała po prostu diabła, nigdzie nie było powiedziane, że zabije miliony (z tego co pamiętam książkę)
          • aquarianna Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 02:03
            > wlasnie smutne, moze boja sie wyjsc na zle matki? Ja mimo wszystko gdybym wiedz
            > iala, ze 1 zycie ocali milion (w tym takze innych malych dzieci) - na pewno bym
            > nie odpowiadziala jednoznacznie "oczywiscie, ze moje dziecko najwazniejsze".

            A masz w ogóle jakieś dziecko?
        • aquarianna Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 02:01
          > Ja wiem że to teoretyczne rozważania ale dla mnie fakt że ktoś nawet nie pomyśl
          > i i jedynym odruchem jest 100% egoizm trochę przeraża.

          A nad czym tu myśleć, bo nie bardzo rozumiem? Zabiłabyś swoje własne dziecko, by ocalić milion obcych sobie ludzi? To jest dopiero przerażające.
          • damajah Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 17:38
            A ty zabiłabyś milion ludzi? Tak po prostu? Np. Milion dzieci?
            • rhaenyra Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 17:39
              nieba milionowi ludzi zalujesz ?suspicious
              • damajah Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 17:43
                A mogłabym wybrać tylko wierzących (i to nie twierdzących że wierzą ale nawróconych, zbawionych ludzi)?
                • rhaenyra Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 17:59
                  a serio umiesz ocenic kto jest zbawiony ?big_grin

            • aquarianna Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 17:47
              damajah napisała:

              > A ty zabiłabyś milion ludzi? Tak po prostu? Np. Milion dzieci?

              Gdyby jedyną alternatywą była śmierć mojego własnego dziecka?
              Bez wahania.
            • rhaenyra Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 18:02
              czy po prostu to trudno ocenic
              bombka jakas to by bylo prosto ale tak osobicie to by sie czlowiek sptarznie namachac musial
              a jakby jeszcze musial sam zakopywac
              hmm
              moze sie nie oplacac tongue_out
        • echtom Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 08:43
          > Wielu bez namysłu jako oczywistość przyjmuje że zabiłoby milion osób dla jednego dziecka.

          Wiele osób po prostu robi sobie jaja z głupiego i powierzchownego sformułowania pytania wątku. Już sam "milion" brzmi jak wirtualna zabawa. A prawda jest taka, że ludzie czasem stają przed ekstremalnym wyborem i dopiero w jego obliczu podejmują dramatyczną decyzję. I mając tego świadomość, głupawe teoretyzowanie na ten temat odbieram jako niesmaczne.
          • damajah Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 17:41
            Wiele osób po prostu robi sobie jaja z głupiego i powierzchownego sformułowania pytania wątku

            Tak, ale niektóre odpowiadają chyba całkiem serio.
            Ja wiem że pytanie tak naprawdę bez odpowiedzi - bo dopiero jak stanie się przed tego typu wyborem to się wie jak by się postąpiło.
            Ale mnie nadal przeraża i dziwi że ktoś bez wahania potrafi napisać że poświęciłoby miliony dla jednego dziecka.
            Ale może ja za bardzo zmęczona jestem remontem i wpadam w filozoficzny nastrój smile
            • aquarianna Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 17:51
              > Ale mnie nadal przeraża i dziwi że ktoś bez wahania potrafi napisać że poświęci
              > łoby miliony dla jednego dziecka.

              A mnie przeraża, że Ty jako matka masz w ogóle jakiekolwiek wątpliwości w tej kwestii.
              No chyba, że nie jesteś matką, wówczas jestem w stanie zrozumieć, że nie masz zielonego pojęcia, o czym piszesz.
              BTW - nie_jednego_dziecka, lecz_swojego_dziecka.
      • aquarianna Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 02:00
        pelissa81 napisała:

        > Pytanie jak z "Wyboru Zofii"...

        Nie widzę kompletnie żadnego podobieństwa. Ona wybierała między dwojgiem SWOICH dzieci.

        • pelissa81 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 02:25
          Musiala wybrac smierc dziecka - ja tam widze podobienstwo. Co za roznica, czy ocalila tym samym swoje drugie dziecko. Tytulowy wybor to nie wybor miedzy jednym dzieckiem a drugim, ale tak naprawde W OGOLE wybor. Mogla wybrac a mogla nie wybierac i solidarnie zabic oboje.
          Ja tak to odczytalam.
          • aquarianna Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 02:45
            > Musiala wybrac smierc dziecka - ja tam widze podobienstwo. Co za roznica, czy o
            > calila tym samym swoje drugie dziecko.

            No właśnie żadna różnica, bo ocalając jedno swoje dziecko, skazywała na śmierć drugie swoje dziecko; dlatego ten wybór był tak dramatyczny.
            Ale ten, z tytułu wątku bynajmniej, taki nie jest. Dla zdecydowanej większości matek normalnym odruchem będzie ochrona życia własnego dziecka, bez zastanawiania się nad życiem innych, OBCYCH ludzi. Nawet, jeśli będą to także dzieci. Jaki tu dylemat? Tzn. owszem, na pewno jakiś jest, ale nieporównywalnie mniejszy, niż przy wyborze Zofii.
            Dlatego ja podobieństwa żadnego nie widzę.

    • pelissa81 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 01:24
      Swoja droga, polecam film
      www.filmweb.pl/film/Looper+-+P%C4%99tla+czasu-2012-569908
      zeby nie spoilerowac za bardzo, powiem tylko tyle, ze tam jest dokladnie odpowiedz na takie pytanie. Czy wiedziac, ze twoje dziecko bedzie katem dla milionow ludzi, to czy cofajac sie w przeszlosc pozwolilabys je zabic?
      • croyance Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 19:43
        Byla taka bajka - Andersena czy Grimm? - o Smierci, ktora przychodzi po dziecko. Matka blaga, zeby go nie zabierala, a Smierc pokazuje jej, kim stanie sie jej dziecko, ze skrzywdzi innych. I placzaca matka pozwala Smierci je zabrac.
        • croyance Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 19:46
          Troche pomieszalam, ale cala bajka jest tutaj:
          poema.pl/publikacja/27023-opowiadanie-o-matce
    • koza_w_rajtuzach Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 06:26
      dziecka
    • jak_matrioszka Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 17:28
      Wlasnorecznie musialabym i kazdego z osobna, czy moglabym skorzystac z pomocy technologicznej?
    • pelissa81 Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 18:11
      gdyby tonely 2 osoby - moja babcia i wasze dziecko bez mrugniecia okiem uratowalabym swoja babcie, mam nadzieje, ze bedzie pelne zrozumienie
      • jak_matrioszka Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 18:17
        Masz moje pelne zrozumienie. Gdyby tonela moja tesciowa i Twoje dziecko, to tez bym ratowala Twoje dziecko!
      • rhaenyra Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 18:17
        gdyby to moja babcia tonela ratowalabym cudze dziecko tongue_out
    • croyance Re: co bys wybrała-zycie twojego dziecka czy zyci 19.02.13, 19:41
      Wyjatkowo glupie pytanie.

      Swoje zycie bym poswiecila. Niechetnie, ale milion to miliion.
      Dziecka nie mam, wiec trudno mi powiedziec. Ale mam bratanice, ktora kocham, moze byc?
      Mysle, ze gdyby pozwolono mi umrzec wraz z nia, to tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja