aleks2539
18.02.13, 22:03
Jakiś czas temu zmieniłam pracę. Z własnej woli, na lepiej płatną, lepsze stanowisko. Ale.. trafiła mi się szefowa, która absolutnie nie rozumie działalności, którą się zajmuję.
W skrócie - do tej pory jej podwładni mają po kilka tematów w miesiącu, zajmują się sprzedażą tych tematów, czyli zakładając, sprzedają 5 x X zł. Oni zajmują się hurtem.
Ja mam sprzedaż detaliczną. Proporcjonalnie 500 x 0,0X zł.
Pomijam kwestię, iż zajmuję się poza tym marketingiem, zamówieniami, moimi podwładnymi itd.
Do czego zmierzam. Jak jej mam wytłumaczyć że zależy mi na tej pracy, że chcę rozwinąć projekt, że chcę aby prezesi mieli zyski, ale... skupiam się na tabelkach dla niej, analizach, zestawieniach? Że sprzedaż zajmuje mi jakieś 2 h z całego dnia pracy? Że jestem rozliczana ze sprzedaży, a zamiast robić oferty robię tabelki z ofertami?
Czasami czuję się jak mrówka z demotywatora. Z tym, że mi nikogo nie zatrudniono, zajmuję się wszystkim i za chwilę nie będzie po co robić tabelek bo nie będzie wyniku pracy...
I coraz częściej myślę o zmianie pracy - tyle, że nie wiadomo nigdy czy znowu na fana excela nie trafię...
dla nieświadomych
mrówka