nika28wawa
18.07.04, 12:29
Cześc dziewczyny
Kurcze. Co za kobieta z niej. Basia urodziła się 10 miesięcy temu. Byli u nas
moze dwa - trzy razy. Ciągle tylko dzwoni żebyśmy przyjechali na obiadek,
pierożki i takie tam smakowitości, którymi nas kusi. Wkurzam się bo robi to
coraz częściej. Tłumaczyłam, ze mogliby do nas częsciej wpadać, choćby od
czasu do czasu na obiad w weeknd. A ona nie. Upiera się przy swoim i dalej
dzwoni żeby przyjechać. DZiś zadzwoniła żebyśmy przyjechali bo mają świerze
grzyby, bo właśnie wrócili z działki. Kurcze a ja mam od dwóch dni schaby i
buraczki na obiad, bo nie mamy czasu z mężem ich zjeść. I dzis kiedy mozemy
je zjeść ta dzwoni ( nie powiadamiając nas wcześniej o obiedzie) i że mamy
koniecznie przyjechać. A ugryż się babo w ucho !!!!. Powiedziałam , ż enie
przyjedziemy, bo sprzątam dom, balkon i przesadzam kwiatki ( to wszysko
prawda)Już mam dość wiecie. CZy wy też macie takie teściowe?
Co ja mam z nią zrobić? Nie wychowam jej już chyba.
Pozdrawiam
Monika