Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one takie...?

18.07.04, 12:29
Cześc dziewczyny
Kurcze. Co za kobieta z niej. Basia urodziła się 10 miesięcy temu. Byli u nas
moze dwa - trzy razy. Ciągle tylko dzwoni żebyśmy przyjechali na obiadek,
pierożki i takie tam smakowitości, którymi nas kusi. Wkurzam się bo robi to
coraz częściej. Tłumaczyłam, ze mogliby do nas częsciej wpadać, choćby od
czasu do czasu na obiad w weeknd. A ona nie. Upiera się przy swoim i dalej
dzwoni żeby przyjechać. DZiś zadzwoniła żebyśmy przyjechali bo mają świerze
grzyby, bo właśnie wrócili z działki. Kurcze a ja mam od dwóch dni schaby i
buraczki na obiad, bo nie mamy czasu z mężem ich zjeść. I dzis kiedy mozemy
je zjeść ta dzwoni ( nie powiadamiając nas wcześniej o obiedzie) i że mamy
koniecznie przyjechać. A ugryż się babo w ucho !!!!. Powiedziałam , ż enie
przyjedziemy, bo sprzątam dom, balkon i przesadzam kwiatki ( to wszysko
prawda)Już mam dość wiecie. CZy wy też macie takie teściowe?
Co ja mam z nią zrobić? Nie wychowam jej już chyba.
Pozdrawiam
Monika
    • nowabiala Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 12:32
      Współczuję twojej tesciowej.
    • mamania Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 12:38
      ale po co masz wychowywać?
      masz fajną teściową, zamiast przybywać z "wizytacją" co jak wiadomo bywa
      denerwujące sama prosi i jeszcze smakołykami częstuje
      ty jako zapraszana jesteś w tej komfortowej sytuacji, że jak ci się sprzykrzy
      to wracasz do siebie, a nie wyginasz się jak tu upierdliwego gościa wyprosić
      a z asertywnością widać nie masz problemu, chcesz idziesz i masz obiad z głowy,
      nie chcesz, masz inne plany - nie idziesz i grzecznie jej to mówisz, wszyscy
      zadowoleni i nikt się nie gniewa, tym bardziej, że was nie uprzedziła, miałaś
      prawo mieć inne plany, a ona nie powinna czuć się urażona i pewnie się nie czuje
      inna sprawa, że ze świeżymi grzybami to jest tak, że nigdy nie uprzedzisz, że
      one będą albo nie smile
      uśmiechnij się jest dobrze
      na pewno nieraz docenisz gościnność i dobrą kuchnię teściowej
    • nika28wawa Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 12:52
      Wszystko fajnie. Współczujesz mojej teściowej - hyyy. Ale nie wiesz jak to
      jest, kiedy masz plany na weekend, a tu dzwoni ci teściowa i mówi że masz
      wszystko rzucić, bo ona ma grzyby. A o grzybach wiedziała, ze będą bo jak jadą
      nadziałkę ( teraz w sezonie) to zawsze jak wracają sa grzyby u nich w domu. (
      albo jagody, albo truskawki czy inne. WSzystko fajnie, zgadzam się ale do
      pewnego momentu, kiedy zaczynają ci wchodzić nagłowę. A co ja nie mam własnego
      domu? własnych obiadów? Rozumiem, co jakiś czas, ale nie co weekend. A co do
      gości u mnie w domu, to nigdy nie zdarzyło mi się wyprosić czy znudzić nimi.
      Uwielbiam przyjmować gości, uwielbiam dom pełen ludzi i sama też bym chciałą
      cos ugotowac dla teściowej, ale nie daje mi sposobności, bo ciągle ona gotuje i
      zaprasza nas.
      Pozdrawiam
      • 18lipiec Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 12:53
        Ty jakas dziwna jestes.
        Zaczynam tak jak poprzedniczka wspolczuc Twojej tesciowej.
    • mast1 Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 12:56
      Wiesz, trochę niesprawiedliwie ją traktujesz.....
      Ale najpierw wstęp wink
      Jak świat światem teściowe zawsze będą miały u nas - żon ich synów -
      "przerąbane" - z reguły mają inne zwyczaje, inaczej gotują, wszystko robią
      inaczej - a my robimy tak, jak nauczyły nas nasze mamy i dla nas jest to święte
      i jedynie słuszne. Dlatego często traktujemy je bardzo subiektywnie i nierzadko
      właśnie niesprawiedliwie.
      Nie wiem, jaka jest ta Twoja teściowa - może ma paskudny charakter, wtrynia się
      i narzuca swoje zdanie, ale jedno Ci powiem - ja bym się baaaaardzo cieszyła,
      gdyby moja mnie tak ciągle zapraszała. Bierzesz męża, dzieciaki i lecisz - cóż
      za wygoda - a że niezapowiedzianie - to fakt, wielka niedogodność, ale to
      akurat można wyjaśnić - jak jej raz czy dwa wytłumaczysz, że szkoda, że nie
      zaprosiła Was wcześniej, bo akurat dziś masz już obiad ugotowany od wczoraj i
      szkoda by się zmarnował, to może na przyszłość będzie pamiętać.
      Ja się prze te parę lat jako synowa nauczyłam, że teściowa może mieć swoje
      humory - czy Twoja mama ich nie ma??? Nawet my - młodzi - mamy swoje jakieś tam
      dziwne upodobania - może Twoja teściowa akurat nie lubi chodzić do innych, woli
      sama przyjmować gości, tego nie da się na siłę zmienić w tym wieku, ale można
      to wykorzystać - np. umówić się że raz na 2-3 tygodnie wpadacie w weekend na
      obiad (my tak wpadamy do moich rodziców) - sprawa ustalona, a Ty masz gotowanie
      z głowy.
      To, że nie wychowasz teściowej - to raczej pewne, ale możesz małymi kroczkami
      ją jakoś "przystosować" wink Ja wiem, że wiele cech teściowych nas wkurza (moja
      mnie też denerwuje wieloma rzeczami, ale poza tym jest to złota kobieta),
      jednak nie generalizujmy i nie określajmy ich totalnymi wredotami, bo one
      często naprawdę mają dla nas dużo sympatii, tylko w różny sposób to okazjują....
      A teraz zadzwoń do teściowej, co by Ci te grzybki zamroziła, albo zawekowała,
      mniammmmmm, jak ja bym chciała takie grzybki!!!!! wink)))
    • le_lutki Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 13:25
      Wiesz co, przczytaj to, co napisalas tu na poczatku i zastanow sie jak to
      brzmi...
      Pozdrawiam
    • gagunia Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 14:03
      moja tesciowa jest taka sama. tez potrafi zadzwonic w ostatniej chwili, ze
      obiad juz wstawiony. ale wcale nie mam jej tego za zle smile jesli mamy jakies
      plany to poprostu mowimy wprost: przykro nam, nie dzis, bo... bla bla bla
      nigdy sie nie obrazila. w zaleznosci od tego co gotuje prosi najwyzej, zeby maz
      wpadl popoludniu albo na drugi dzien to nam zapakuje i bedziemy mieli na
      jutro/pojutrze.

      a swoja droga - dlaczego nie poprosicie, zeby uprzedzala was o zaproszeniach
      badz przyjezdzie dzien wczesniej???
      forum.gazeta.pl/forum/72%2C2.html?f=621&w=10577948&a=13383535
      • gagunia aha, i jeszcze jedno... 18.07.04, 14:06
        skoro tak marzysz o obiadku dla tesciowej, to przy najblizszym spotkaiu u niej
        poprostu ja zapros: powiedz, ze w rewanzu ty zrobisz cos dobrego w nastepna
        niedziele i po sprawie.

        forum.gazeta.pl/forum/72%2C2.html?f=621&w=10577948&a=13383535
        • dom80 ja tez współczuję teściowej 18.07.04, 14:39
          takiej synowej.Ja bym chciała miec taką teściową.Mi nigdy nic nie dała a o
          zapraszaniu nie mówię-żadnych szans na obiadek.Nosiłabym ją na rękach.Nie
          doceniasz kochana.Współczuję jeej.tak się kobicina stara a tu nic z drugiej
          strony.
    • grrrrw Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 14:39
      Nie musisz wychowywac tesciowej, predzej siebie. Ona jest naprawde bardzo
      dobrze wychowana.
      Masz do niej pretensje, ze nie jest jasnowidzem i na odległośc nie odczytuje
      twoich kaprysów i humorków ? Skad ma wiedzieć,czy masz ochote na wizytę u niej
      czy nie ? Dzwoni i pyta.

      Nie nachodzi Cie, ciesz się.
      Dzwoni z propozycjami odwiedzin, ale chyba niezobowiazujaco, skoro nie obraza
      się jak odmówisz ? A ze zbyt czesto ? Ja bym się cieszyła, bo nie cierpię
      gotować i takie obiadki u tesciowej byłyby mi bardzo na rekę.

      A ty wolałabys zeby do was przyjechali ? To jej to powiedz i zaproś i juz.
      Jak macie małe dziecko, to moze rzeczywiscie jest wygodniej jak tesciowie
      przyjadą, ale ona jest delikatna i czeka az sama wyraznie zaprosisz.
    • mamaestery Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 16:11
      prawda ,zawsze sa dwie strony ja o tej drugiej...zazdroszcze ci bo moja
      tesciowa nie dzwoni do nas,nie zaprasza a kiedy my jedziemy to bierzemy ze soba
      kanapki albo zupe dla corki w sloiku...cieszylabym sie z takiego
      zainteresowania jakim ciebie tesciowa obdarza...
    • poleczka2 Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 16:22
      Kurcze, ja to bym się cieszyła jeśli teściowa chciałaby zrobić dla mnie obiad.
      Przynajmniej sama bym nie musiała gotować, zmywać itd. Z małym dzieckiem i tak
      non stop siedzę w kuchni.
    • edytkus Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 16:45
      Nika, chyba jako jedyna napisze ze Ci wspolczuje bo mam to samo sad Moja tesciowa tez czesto raczy
      nas nieproszonymi obiadami i co gorsza mieszka pietro wyzej. Podczas rozmowy wychodzi ze bede
      robic na drugi dzien np. golabki. Nastepnego dnia jestem w polowie przygotowywania obiadu gdy w
      drzwaich staje tesciowa z... talerzem golabkow! I co ja mam z tym zrobic? Mam swoje wyrzucic do
      kosza? W soboty zazwyczaj wychodzimy do restauracji, moja tesciowa to wie, a mimo to nieraz tuz
      przed naszym wyjsciem przychodzila zakomunikowac ze zrobila nam (a wlasciwie mojemu mezowi)
      obiad i ze sie zmarnuje a ona SPECJALNIE dla nas tak sie meczyla. Dla mnie sobotni wieczor to jedyna
      okazja na troche romantyzmu bez dziecka a ta mi sie z obiadami wcina. Moj maz czuje sie winny i
      oczywiscie idzie na gore, a potem nie ma ochoty na wyjscie i szlag trafia nasze plany.
      • nika28wawa Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 20:54
        Bogu dzięki za ciebie. Już myślałam, ze jestem okropną synową. ALe nie lubię
        jak mi ktoś zmienia plany w ostatnim momencie ( mimo, iż mogła mi powiedzieć o
        tym obiedzie wcześniej, wszyscy mamy telefony.
        Ja mam podobnie, tyle tylko że mieszka dalej.
        Pozdrawiam
        Monika
      • mama1974 Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 21:13
        gołąbki zamrozić
    • aska2000 Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 16:52
      Nie, nie wszystkie - moją odwiedzamy przeciętnie 4 razy do roku (święta, Jej i
      Teścia imieniny) i wówczas jesteśmy "uraczeni" standardowym zestawem obiadowym
      tj.rosół, rolada z kluskami i kapustą ...Do niedawna dla mojej córeczki też
      zabierałam Jej zupkę a nawet kubek-niekapek z herbatką (Teściowa nie ma w
      zwyczaju kupować cytryny, a moje dziecko innej nie wypije)- no i OK, trudno- w
      zamian goszczę Ją u siebie też ze trzy-cztery razy do roku, biorąc poprawkę na
      to że ZAWSZE (a małżeństwem jesteśmy już od 10 lat!) zjawia się o godzinę,
      półtorej PRZED wszystkimi innymi gośćmi...((( Hm, no cóż wkurzające to
      niestety, ale nie mam złudzeń,że cokolwiek Ją zreformuje- ten typ tak ma. W
      ostatnie urodziny (moje) slysząc dzwonek domofonu ok. 15.30 ( goście zaproszeni
      na 17.00) poprosiłam męża słodko, by "zabawił" Mamusię, a sama udałam się ze
      wszystkimi niezbędnymi akcesoriami do łazienki (na szczęście mamy sporą i do
      tego z oknem!)i pojawiłam się pół godzinie ze zrobionym makijażem, fryzurą i w
      odpowiednim stroju. C'est la vie!
      Inna rzecz, że chętnie "powpadałabym" na takie smakowite obiadki, nawet po
      telefonicznym anonsie (ja do "mojej" mam 10 km zresztą...)- pozdrawiam i życzę
      by Twoja się zmieniła (tylko przemyśł czy to naprawdę takie korzystne?!!)
    • mamand Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 20:38
      ja doskonale rozumiem nike, moja teściowa jest podobna. Ona i moi rodzice
      mieszkają w jednym mieście, a my 50 km dalej, przeważnie przyjeżdżay w piątek
      wieczorem i wracamy w niedzieje wieczorem, to chyba jest zrozumiałe, że jeden
      obiad jemy tu a drugi tu smile)), ale dla niej nie jest, ostatnio prubowałam jej
      to po raz kolejny wytłumaczyć, a ona na to: twoi rodzicze są bogatsi to mogą
      dać ci pieniążki, a ja wam dam obiad", a co mają pieniądze do obiadu???, dodam
      tylko, że jak jesteśmy u niej to obiad wygląda tak: ja z mężem siedzimy przy
      ławie, ona je w kuchni, szwagier przy komputerze zajęty grą (u moich rodziców
      jada się razem przy stole)i każdy obiad kończy się słowami: "bylejaki ten
      obiad, ale nie byłam przygotowana" to po jaką cholere rano nas zaprzasza bo już
      wszystko gotowe?
    • josik11 Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 21:31
      A ja ci zazdroszcze.
      Moja tesciowa rzadko nas zaprasza na obiad, na szczescie mam kochana mame ktora
      robi to czesto jak jest tata a jak nie taty nie ma to my ja zabieramy na obiad.
      JAk jestesmy u niej to jesczze walowke dostaniemy do domu.
      A jak sie zdarzy ze mam juz zrobiony obiad to do czego sluzy zamrazarki? Mozna
      zamrozic i wyjac kiedys indziej.
      JA lubie gotowac i eksperymentowac w kuchni ale odkad urodzilam 2,5 m-ce temu
      Marte to nie mam czasu na pichcenie i jestem wdzieczna jak mi mama ugotuje (u
      mnie w domu) lub cos przyniesie od siebie. I powiem ci ze teraz doceniam
      wszystko co zrobi a nie jak bylam panna i mieszkalam z rodzicami to
      wybrzydzalam na jedzenie a jak zupka byla dwa dni ta sama to ja nosem krecilam.
      A teraz i tydzien jemy te sama zupe bo jak gotuje to caly gar zeby codziennie
      nie siedziec w kuchni. Na szczescie moj maz nie narzezka bo robie to co
      uwielbia.
      Za 2 m-ce wracam do pracy i tak tesciowa to bylby cud dla mnie. No bo ile to
      mozna wykorzystywac wlasna matke hihihi.
      Aska
      • ptakun Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 21:50
        Biedna teściowa! Dziwna synowa! Lidia
        • r345 Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 21:55
          Ja przyznam sie tez Cie nie rozumiem.
          Uwazam ze masz swietna tesciowa.
          • wawrz Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 22:31
            Mojim zdaniem jest tak ze jak teściowa nie pomaga to synowa chce zeby
            pomagała ,a jak teściowa pomaga to synowa nie chce pomocy.A swoja droga to ja
            bym nie przyszła i już!!
    • erinaceus Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 18.07.04, 23:15
      A ja Cię dobrze rozumiem - u mnie to samo - moja córcia też ma 10 mies.,
      tesciowie mają do nas 20 km. i samochód, ona nie pracuje, on 2 dni w tyg. I nie
      mogą sie do nas wybrać! Zawsze jednak mają czas nas ugościć - i ciągle
      narzekają, że ich nie odwiedzamy. A ja chcę poodpoczywac w domu, nacieszyć się
      ogrodem, popracować w nim, pojsc na spacer z psami itd. Chętenie bym to zrobiła
      razem z nimi, ale oni z jakichs powodów nie chcą - po prostu uważają, ze oni są
      rodzicami, więc im się odwiedziny nalezą. No i co? I nic. Nie jeżdzę, oni nie
      przyjeżdząją - chyba,że mamy jakieś specjalne imprezy, np. urodziny. Dodam
      (zanim mnie wszystkie mamy podsumują), ze przez 4 lata jeździłam, ale nie
      doczekałam się rewizyt.
    • umasumak Ale problem ;)) 19.07.04, 00:13
      Kurcze a ja mam od dwóch dni schaby i
      > buraczki na obiad, bo nie mamy czasu z mężem ich zjeść. I dzis kiedy mozemy
      > je zjeść ta dzwoni ( nie powiadamiając nas wcześniej o obiedzie) i że mamy
      > koniecznie przyjechać.

      O kurcze. Ale problem. A weź te schaby i buraczki zapakuj, jedźcie z tym do
      teściów i z głowy! Co ty chcesz toczyć wojnę z matką Twojego męża, bo Was na
      obiady zaprasza?

    • wieczna-gosia Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 19.07.04, 00:18
      mam tez taka wink)
      jest SUPER!!!

      Wcale bym nie chciala zeby do mnie wpadalawink

      A jak nagotuje dla nas a my akurat mamy inne plany to mowie "niech mama zamrozi
      to jutro wpadniemy po jedzienie".

      I generalnie nawyklam do tego ze jeden dzien z weekendu siem zywimy u nich wink)

      generalnie luzik wink

      ale ciebie nika pozalowac moge- biedniutka jestes.....
      • edytkus Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 19.07.04, 06:28
        wieczna-gosia napisała:

        >> A jak nagotuje dla nas a my akurat mamy inne plany to mowie "niech mama zamrozi
        >
        > to jutro wpadniemy po jedzienie".
        >

        Taa, tyle ze w niektorych domach i krajach wink nie jada sie odgrzewanego ani odmrazanego jedzenia.
        Zreszta nie wszystko da sie odgrzac czy odmrozic tak aby nie zmienilo smaku czy konsystencji sad


        Dziewczyny przeciez tu nie chodzi o same obiady ale o wlasne plany. Jesli tesciowa chce nas zaprosic
        na obiad to prosze bardzo, chetnie pojdziemy ale nie w ostatniej chwili. NIe robi sie przeciez obiadu na
        pare osob bez wczesniejszych przygotowan, a skoro sa przygotowania to chyba mozna nas wczesniej
        zapytac czy uprzedzic? A nie wpedzac nas w poczucie winy, jacy to jestesmy niewdzieczni bo tesciowa
        zrobila dla nas wielodaniowy obiad a my smiemy akurat wybierac sie do kina/znajomych/ restauracji
        etc. Tym bardzej ze ja akurat z tesciowa mieszkam pod jednym dachem i zejscie/wejscie po schodach
        lub chwycenie za telefon nie powinno byc zadnym problemem. W dodatku czesto okazuje sie ze
        tesciowa na obiad zaprosila nie tylko nas, ale tylko nas zapomniala uprzedzic. Nie mowiac juz o tym ze
        przynajmniej kilka razy latem zaprasza rodzine i znajomych na BBQ, przy czym to moj maz robi zakupy
        i grillluje bo ona nie wie jak i oczywiscie my sie dowiadujemy o imprezie dzien wczesniej. A ze ona
        mieszka pietro wyzej, z toalety goscie (jej goscie) korzystaja u mnie, uzywamy moich naczyn i
        sztuccow, u mnie przygotowuje sie jedzenie, i ja potem musze to wszystko sprzatnac. Przypominam ze
        to nie jest moja impreza ani moi goscie surprised
    • julia2004 Re: Wkurzyłam się na teściową. Wszystkie one taki 19.07.04, 10:31
      nie nie wszystkie, ja mam super tesciowa, tez nas zaprasza na obiadki ale ja
      to bardzo lubie. Jest normalna, zyciowa, fajna, do pogadania, nie wtraca sie,
      sama uwaza ze jesli ktos by jej kazal cos zrobic to ona zrobila by odwrotnie.
      Po prostu klasa kobieta.
      Wszystkim zyczylabym takiej tesciowejsmile smile smile
      Pozdrawiam
Pełna wersja