Nowa podstawówka - zaufać?

19.02.13, 21:34
Drogie, bardziej doświadczone matki. Zapisałybyście dziecko do szkoły podstawowej, która działa dopiero od roku i ma na razie dwie klasy "0"? Utworzyli mi taką prawie pod domem, w skrzydle gimnazjum (bo było miejsce) i jest moją rejonową. W tym roku rekrutują kolejne dwie zerówki, może jedną klasę pierwszą. Blisko, kameralnie, mało dzieci, oddzielone od gimnazjum, ładne nowe sale, za to koszmarne stare boisko. No i przede wszystkim nic o tej szkole nie wiadomo i nie wiadomo co z nią będzie dalej i jaki poziom...Poradźcie proszę.
    • marzeka1 Re: Nowa podstawówka - zaufać? 19.02.13, 21:50
      Dla mnie szkoły kameralne są plusem- moje dzieci chodziły do podstawówki,gdzie były w poziomie klasy A i B- w gimnazjum syn trafił do klasy I H. Widzę różnicę.
      • mysz1978 Re: Nowa podstawówka - zaufać? 19.02.13, 22:57
        najlepiej zapytaj kogos czyje dziecko jzu tam chodzi.
        Kameralnosc i bliskosc od i do domu to mega plusy smile
        Boiskiem sie nie przejmuj -moze za rok czy dwa odnowia (jak sie postaraja o fundusze unijne to moze i placyk zabaw zrobia). Nie wem - przejdz sie tam, popytaj o rzne rzeczy i sie pewnie co nieco Ci wyjasni.
    • ewa_mama_jasia Re: Nowa podstawówka - zaufać? 20.02.13, 09:00
      Blisko, szkoła mała, świeżo wyremontowana. Jest szansa że będzie dobrze.
      • chicoria Re: Nowa podstawówka - zaufać? 20.02.13, 10:10
        A nie bałybyście się, że kolejne wyższe klasy są wielką niewiadomą? Dopiero będą zatrudniani nauczyciele stopniowo, organizowane jakieś kółka zainteresowań (lub nie) itd.
        • mika_p Re: Nowa podstawówka - zaufać? 20.02.13, 14:28
          A, to zawsze w jakimś sensie jest loteria.
          Na przykład: jednym z czynników, który zadecydował o tym, ze córka pójdzie jako 6-latka do szkoły, było to, że minęło 2*3 lata odkąd zaczął syn, a wychowawczynię miał swietną, więc liczyliśmy, ze uda się upchnać Małą pod jej skrzydła.
          I guzik, były jakies roszady okołomacierzyńskie i owa pani dostała starszą klasę, zamiast I.
          No nic, jako wychowawczyni I klasy debiutowała anglistka. Świetnie jej szło, naprawdę fajnie mi sie z nią współpracowało, a i z dziecmi sobie radziła.
          A na zakonczeniu roku dowiedzieliśmy się o kolejnych roszadach okołomacierzyńskich, pni anglistce odebrano nauczanie początkowe i córka ma w II klasie inną wychowawczynię.
          • verdana Re: Nowa podstawówka - zaufać? 20.02.13, 14:31
            Tak, szkoła, która dopiero zaczyna działać zwykle ma jeszcze "świeże spojrzenie" i jakiś entuzjazm. Bardziej też dba o dzieci, bo to sa "te pierwsze".
            • chicoria Re: Nowa podstawówka - zaufać? 20.02.13, 20:46
              Dziękuję za cenne spostrzeżeniasmile Pójdę tam jeszcze na spotkanie, dowiem się jak to wszystko wygląda, co planują.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja