Dodaj do ulubionych

Barszcz ukraiński-pomocy

20.02.13, 10:49
Nie znoszę barszczu ukraińskiego, mój mąż także więc nigdy nie miałam potrzeby aby nauczyć się toto przyrządzać..ale okazało się, że moja córka jest wielką wielbicielką tej zupy i zamówiła na jutro...Kupiłam paczkę mrożoną barszczu ukraińskiego i co dalej? na jakim mięsie toto przygotować i co dołożyć żeby było zjadliwe?
Obserwuj wątek
    • bozenka78 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:00
      Ja się nie dziwię, że nie lubicie barszczu, skoro masz taki pomysł, żeby zrobić go z mrożonki.
      Nie będzie zjadliwy z mrożonki. Nie będzie w smaku podobny do takiego, jaki pewnie gdzieś tam twoja córka jadła i tym samym ją przekonasz, że barszcze ukraińskie to niedobre są smile

      Moje dzieci lubią jak gotuję na skrzydełkach albo na porcji rosołowej, choć wiem, że to w przypadku barszczu profanacja, bo podobno trzeba na wędzonce albo na żeberkach.
      Buraki przedtem podpiekam w piekarniku w folii i potem dopiero trę i dodaję razem z warzywami.
      Dużo cytryny i kluczem jest dobra śmietana, najlepiej wiejska, robię takiego kleksa z tej śmietany już na talerzu.
      • slonko1335 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:06
        Barszcze ukraińskie jakie do tej pory miałam nieprzyjemność jadać były robione w przeróżny sposób i wszystkie były według mnie tak samo obrzydliwe i te przyrządzane przez wytrawne gospodynie i te na stołówkach i te w restauracjach na wczasach...
        Młoda zakochała się w przedszkolnym barszczu-nie mam pojęcia z czego go tam robią...
    • adellante12 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:01
      Zrób na kostce rosólowej.
      Co za róznica w jaki sposób syf przyrzadzisz i jak go nazwiesz..
      Wiiesz ty biedna kobieto co to w ogóle jest barszcz ukraiński???!!!
      To nie jest zupka z paczki i nie robi jej sie w 5 minut...

      Barszcz ukraiński to jedna z najtrudniejszych i najbardziej pracochłonnych zup do przygotowania jakie zdarza mi się robić.
      Namoczenie fasoli, krojenie kapusty, gotowanie fasoli, smazenie buraczków i doprawianie na koniec. A najlepiej podawać dzień po ugotowaniu.
      Nawet nie chce mi się tłumaczyc jak to sie robi po przeczytaniu twojego wstępu do tego fantastycznego dania. Nie cierpie ignorantów tak obrzydliwie pauperyzujących wspaniały dorobek kuchni kresowej...
      • slonko1335 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:08
        > Wiiesz ty biedna kobieto co to w ogóle jest barszcz ukraiński???!!!
        owszem biorąc pod uwagę ukraińskie pochodzenie części mojej rodziny-wiem co to barszcz ukraiński-nie zmienia to faktu, że jest według mnie ohydny....
            • adellante12 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:13
              Nie bo nie masz o nim bladego pojecia...Ani o gotowaniu w ogóle.
              Czego oczekujesz? Że ktokolwiek poda ci tutaj przepis na coś co i tak najzwyczajniej w świecie spieprzysz z ignorancji i lenistwa?
              No po co się wysilac?
              • slonko1335 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:17
                > Nie bo nie masz o nim bladego pojecia...Ani o gotowaniu w ogóle.

                wszem nie mam pojęcia o gotowaniu barszczu ukraińskiego bo nigdy mnie to nie interesowało....jadłam barszcz ukraiński robiony przez ukraińskie gospodynie i nie zmienia to fakty tego, że był dla mnie paskudny, nie miałam wiec nigdy potrzebyo aby poznawać tajniki jego przygotowywania...
              • altz Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:19
                adellante12 napisał:

                > Nie bo nie masz o nim bladego pojecia...Ani o gotowaniu w ogóle.
                > Czego oczekujesz? Że ktokolwiek poda ci tutaj przepis na coś co i tak najzwycza
                > jniej w świecie spieprzysz z ignorancji i lenistwa?
                > No po co się wysilac?

                Daj sobie siana, jeśli nie chcesz pomóc. Wszystkiego się można nauczyć, tylko niektórzy będą częściej psuć, inni mnie albo wcale nie.

                Barszcz ukraiński czyli barszcz polski, jak mówią Ukraińcy, to faktycznie kuchnia kresowa. Jak dla mnie, musi być w tym dobre mięso, ugotowane na miękko, duża fasola (Jaś), śmietana. Jest to zupa wiosenna, bo się ją robi ze świeżych buraczków, wtedy jest najlepszy.
                • adellante12 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:54
                  Jest to zupa wiosenna,

                  Sama jestes wiosenna... Kapusta fasola, buraki smazone - iscie wiosennie... To jest moja droga TYPOWA zupa zimowa jak kapuśniak u nas.. Troszkę ci się kićka z botwinka..

                  I chyba na twojej Ukrainie mówia na niego "polski".... Coś ci się zdrowo pomieszalo. Chciałaś zabłysnąć i nie wyszło...
                  Zapewniam cie że od Lwowa po Donieck, a również i w Rosji jak i na Litwie wielokrotnie zamawiałem tą zupę i zawsze i wszędzie nazywa się barszczem ukraińskim...
                  • volta2 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 12:02
                    a ja nieco dalej niż na wschód i tam taki barcz nie nazywa się ukraiński i nie ma w nim fasoli, za to kapucha rządzi i kleks ze śmietany jest.

                    nazywają toto borszcz i jest przepyszny.(nawet jak nie jest dobrze zrobiony to dalej jest niezły)
                    moje dzieci jedzą i lubią

                    w polsce jedynie umieiem zrobić ten ukraiński z hortexu mrożony ale on nawet koło tego borszczu nie leżałsad i tego już moje dzieci nie lubią, żeby zjadły - muszę po ugotowaniu zmiksować wszystko na krem.

                    i w żadnym razie nie jest wiosennysmile
                  • altz Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 16:09
                    adellante12 napisał:
                    > Sama jestes wiosenna... Kapusta fasola, buraki smazone - iscie wiosennie... To
                    > jest moja droga TYPOWA zupa zimowa jak kapuśniak u nas.. Troszkę ci się kićka z
                    > botwinka..
                    Twoja może jest zimowa, u mnie była zawsze wiosenna, bo na wiosnę była przygotowana, a później już rzadziej.

                    > I chyba na twojej Ukrainie mówia na niego "polski".... Coś ci się zdrowo pomie
                    > szalo. Chciałaś zabłysnąć i nie wyszło...
                    Tak było. Nie muszę błyszczeć, wystarczy, że mówię prawdę.

                    > Zapewniam cie że od Lwowa po Donieck, a również i w Rosji jak i na Litwie wielo
                    > krotnie zamawiałem tą zupę i zawsze i wszędzie nazywa się barszczem ukraińskim.
                    Niech Ci będzie, nie mówię, że tak nie jest. Ja mam inne doświadczenia, rozmawiałem z ludźmi stamtąd na temat jedzenia, ale faktycznie moje badania nie były tak pełne jak Twoje. wink Ja nie zamawiałem, jadłem u ludzi, często u rodziny i smakował mi.

                    Tak piszesz, że chyba niemożliwe jest przygotowanie barszczu w domu i niewielu się to udaje. wink Proste kobiety gotowały barszcz i był dobry, chociaż nie były po szkołach gastronomicznych, więc nie przesadzajmy. Warto pomagać i zachęcać do dobrej kuchni, a nie zniechęcać i obrażać.
                    Myślę, że jesteś głodny, lepiej zjedz coś, bo głód może powodować agresję! A to przecież powinno być coś przyjemnego, smacznego i jednocześnie rodzinnego.
                    Smacznego i dobrego towarzystwa życzę! smile
                • goodnightmoon Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 19:45
                  altz napisał:

                  > Barszcz ukraiński czyli barszcz polski, jak mówią Ukraińcy, to faktycznie kuchnia kresowa.

                  Ło matko, którzy Ukraińcy??? Chyba jacyś "podrabiani" tongue_out bo tacy zwyczajni Ukraińcy nazywają tę zupę po prostu "barszcz" (бoрщwink.
      • bsl Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:24
        > Barszcz ukraiński to jedna z najtrudniejszych i najbardziej pracochłonnych zup
        > do przygotowania jakie zdarza mi się robić.

        dlatego ja nei robie , robi ruski mąż w/g przepisu swojej babci smile
        • hippo55 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:21
          jak mogłaś w ogóle napisać, że chcesz coś zrobić z mrożonki? toż od tego się umiera wink
          emama hoduje w ogródku na barszcz buraczki, fasolę, włoszczyznę wink a śmietanę zbiera z mleka wydojonej jakąś chwilę temu krowy big_grin
          • slonko1335 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:29

            > jak mogłaś w ogóle napisać, że chcesz coś zrobić z mrożonki? toż od tego się um
            > iera wink

            cholera mam jeszcze sporo malin z własnego ogródka zamrożonych i nie wiem czy mogę aby używać czy nie lepiej kupić jakieś "świeże" w sklepiewink włoszczyzny, fasoli i buraków z ogródka nie mam niestety....krowy w kuchni też nie, ani nawet bidetu w łazience... eee żadna ze mnie ematka...

            Zgadzam sie natomiast, że barszcz z mrożonki mógł nie być dobrym pomysłem, no ale jakby to ułatwiło sprawę, więc gotowa byłam zaryzykować i kupić jak zoabcyzłam.
          • bozenka78 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:35
            Wiesz co, ja się dopiero z tego forum (bardziej czytam niż piszę) dowiedziałam, że ludzie naprawdę robią zupy z mrożonek (wiedziałam niby że tak jest, bo przecież ktoś produkuje te mrożonki i są one w sklepach, ale nie znałam nikogo takiego wcześniej).
            Tak się składa, że wśród znajomych mam raczej ludzi, którzy bardzo dbają o to, co i gdzie kupują do jedzenia.
            Sama warzyw nie hoduję (tylko zioła), ale też nie kupuję warzyw ani śmietany w sklepie, bo mi nie smakują - kupuję u rolnika, albo zamawiam przez internet z pewnego źródła. Buraki czy marchewki naprawdę mają inny smak, o pomidorach (w zimie nie kupuję) czy śmietanie to nawet nie wspomnę.
            Nie zabiera mi to więcej czasu niż zakupy w sklepie (nie mam za dużo czasu, pracuję i mam troje małych dzieci), a dzięki temu w moim przekonaniu - jem lepiej.
            Także możesz szydzić, ale jest bardzo dużo ludzi, dla których ważne jest, co jedzą.
            • slonko1335 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:39
              Ale co jest złego w mrożonkach tak ogólnie? serio wolę teraz użyć na zupę mrożonego kalafiora niż kupić "świeży"....mam własne działkowe truskawki zamrożone, gorsze będą od tych które są teraz jako świeże sprzedawane?
              Mrożonych buraków, znaczy po mrożeniu nigdy nie jadłam ale już mrożoną marchew z pewnego źródła bez nazwozów jak najbardziej używam.
              • bozenka78 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:44
                Moim zdaniem nie ma nic złego w mrożonkach.
                Mrożone maliny są ok - bardzo lubię używać do ciast na przykład.
                Ale okropne są te gotowe zestawy mrożonkowe do zup. No po prostu nie wierzę, żeby z tego mogło wyjść coś dobrego. Zresztą zawsze możesz spróbować zrobić zupę z dobrego przepisu od początku i zrobić ją z gotowej mrożonki i porównać smak. Niekoniecznie na przykładzie barszczu, jeśli go nie lubisz.
                • slonko1335 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:52
                  aaa myślałam że ogólnie o mrożonki chodzi a tych używam bardzo często.Mamy działkę, teściowa ma działkę, ciotka ma działkę-one na tych swoich działkach uprawiają różne rzeczy, u nas owoce same rosną i po sezonie z tych działek mam całą zamrażarkę pełną różnych dóbr których potem używam. Zupy robię sama poza takimi których nie lubię-tych nie robię wcale....a dokładniej nie robiłam dotychczas bo nie było takiej potrzeby a teraz córka z tym nieszczęsnym barszczem wyskoczyła....
              • hippo55 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:49
                Ja też staram się jeść zdrowo i nie używać konserwantów a zakupy robić w pewnych źródłach. Dawno temu zrezygnowałam z kostek a zioła hoduję sobie w doniczkach.
                Zup nie robię z mrożonki, ale też nie demonizuję, że jak ktoś zrobi to popełnia zbrodnię przeciwko ludzkości i zamach stanu.
                • bozenka78 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:51
                  Ale akurat w tym wątku nikt nic takiego nie sugerował.
                  Gdyby słonko napisała, że zrobiła barszcz z mrożonki, to nic bym nie skomentowała.
                  Ale jak się pyta, co zrobić, żeby wyszedł jej dobry barszcz, to uczciwie odpowiadam, że z mrożonki to niemożliwe.
                  • hippo55 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:58
                    Zrób na kostce rosólowej.
                    Co za róznica w jaki sposób syf przyrzadzisz i jak go nazwiesz..
                    Wiiesz ty biedna kobieto co to w ogóle jest barszcz ukraiński???!!!
                    "To nie jest zupka z paczki i nie robi jej sie w 5 minut...

                    Barszcz ukraiński to jedna z najtrudniejszych i najbardziej pracochłonnych zup do przygotowania jakie zdarza mi się robić.
                    Namoczenie fasoli, krojenie kapusty, gotowanie fasoli, smazenie buraczków i doprawianie na koniec. A najlepiej podawać dzień po ugotowaniu.
                    Nawet nie chce mi się tłumaczyc jak to sie robi po przeczytaniu twojego wstępu do tego fantastycznego dania. Nie cierpie ignorantów tak obrzydliwie pauperyzujących wspaniały dorobek kuchni kresowej... "

                    o to mi chodziło
                    a tak swoją drogą w przedszkolu mogą barszcz robić właśnie z mrożonki
                    • slonko1335 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 12:51
                      > a tak swoją drogą w przedszkolu mogą barszcz robić właśnie z mrożonki
                      w sumie to mogę podpytać...
                      W zeszłym roku córka od dłuższego czasu męczyła mnie o chińskie danie...nie wiedziałam o co jej dokładnie chodzi, bo nic co chińskiego robiłam w domu jej nie pasowało kompletnie i w końcu ustaliłam w przedszkolu, że to kurczak w sosie słodko-kwaśnym z ryżem. Uwielbiamy z mężem sos słodko-kwaśny i gości na naszym stole dość często, problem tylko polegał na tym, że młoda tego nie chciała tknąć w żadnej postaci...próbowaliśmy kilkakrotnie w lokalach jak szliśmy na obiad na miasto i też nic. Kiedyś mąż został z dzieciakami i mieli robić pizze ale jak poszli do sklepu to czegoś tam do niej nie było i wziął sos słodko kwaśny z lidla(był tydzień chiński) i zrobił go z kurczakiem i warzywami , no i okazało się, że tak dokładnie ma smakować chińskie danie mojej córki...obecne szukam jeszcze sosu do spaghetti bolognese, żaden z robionych w domu i żaden z pizzerii póki co nie jest takim jaki ma być, na właściwy gotowiec też nie trafiłam, spagetti w przedszkolu jest najlepsze na świecie póki co...
    • ichi51e2 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 11:46
      Akurat wlasnie barszcz ukrainski z mrozonki jest slaby. Trzeba go podlac litrami koncentratu buraczanego zeby mial smak. Ale domyslam sie ze dobra baza rosolowa (z dodatkiem wedzonki) fasola z puchy (ha ha ha!) ziemniaczki w kostke sparzone i dogotowane w zupie,ww barszczyk i dobra smietana i styknie ;p
    • default Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 12:22
      Nie słuchaj tych ortodoksów smile Z mrożonki też wyjdzie dobry barszcz, aczkolwiek te mieszanki różnią się w zależności od producenta. Ja np. z Hortexowej wyciągam część pomidorów, bo uważam, że nie są w tej zupie potrzebne w takiej ilości. Z kolei inne firmy ładują potworne ilości marchewki, co też jest bez sensu.
      Mrożonkę gotujesz na rosole (ja używam drobiowego wywaru, bo z racji nieustannego gotowania skrzydełek dla psów, mam go zawsze w bród smile), dodajesz sok z połowy cytryny (żeby buraki nie zmieniły koloru), troszkę cukru, gotujesz do miękkości warzyw, potem dorzucasz paczkę tartych buraków - są takie w plastikowych woreczkach, już ugotowane i utarte, najlepiej znaleźć takie, które poza samymi burakami nie zawierają niczego więcej (przypraw, octu, konserwantów) oraz puszkę białej fasoli (odsączonej). Jak się zagotuje doprawiasz kwaśną śmietaną.
        • default Re: Barszcz ukraiński-pomocy 21.02.13, 07:44
          Pytanie było jak zrobić "barszcz ukraiński" na bazie mrożonki pod takim tytułem. A w jej składzie są pomidory i marchewka:
          www.hortex.com.pl/mrozone-owoce-i-warzywa/produkt/30/barszcz-ukrainski
          Kiedy robię barszcz "od zera" to tych składników nie daję, ale - jak sam powyżej napisałeś - jest to zupa dość czaso- i pracochłonna, więc czasem, z braku czasu, popełniam "zupę barszczopodobną" na bazie mrożonki i zapewniam Cię - jest to bardzo smaczna zupa. Nawet jeśli nie jest "prawdziwym" barszczem ukraińskim.
    • bakis1 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 12:40
      A ja bym zrobiła na Twoim miejscu tak:
      - ugotowała dobry wywar mięsny np. drobiowy z dodatkiem wędzonych żeberek
      - do wywaru dodała tę hortexową mrożonkę
      - osobno na patelni podsmażyła bym na cebulce marchewkę startą i po podsmażeniu dodała do zupy
      - na tej samej patelni podsmazyłabym buraczki mrożonkowe, zakwasiła, przyprawiła i dodała do zupy
      - ziemniaki pokrojone w kosteczkę do zupy też bym wrzuciła (nawet chwilę wcześniej niż te podsmazone warzywka)
      i (o zgrozo) cieciorkę z puszki.
      Zakwasić, przyprawić, dodać po ugotowaniu zgnieciony świezy czosnek i dużo zieleniny (natka pietruszki). Do tego kleks śmietanowy na talerzu.
      Nie będzie to przypominało barszczu przygotowanego przez rodowitą Ukrainkę, ale będzie o niebo lepsze od zupy na bazie barszczu, który Hortex nazywa ukraińskim.
      Ja akurat barszcz ukraiński uwielbiam, ale nie mam czasu żeby go tak od podstaw przygotowywać, wszystko przesmażać, fasolę namaczać etc., więc taką sobie wersję wymyśliłam i taki u mnie w domu się jadasmile Najwięcej smaku daje według mnie wędzonka, podsmażenie buraczków i marchewki, zakwaszenie i czosnek świeży. Smacznegosmile
        • bakis1 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 16:07
          smile Znajoma Ukrainka przesmażała nie tylko warzywa, które dodawała do barszczu, ale i kilka róznych rodzajów kiełbaski. Mięso przed zrobieniem wywaru też chyba przesmażała. Jej barszcz ukraiński nie miał sobie równych, ale zazwyczaj przygotowywała go przez dwa dnismile Poezja smaku i aromatusmile Wiem, że tego ideału nie sięgnę, więc idę sobie na skróty. Już wiem jaka zupa będzie u mnie na obiad w weekend.
        • pulcino3 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 16:22
          ja ci napiszę jak robię ja- i mój dzieciak wcześniej nie lubiący barszczu bardzo sobie go chwali

          Gotujesz wywar:
          boczek/lub żeberka/ lub kość ze schabu +liść laurowy, ziele angielskie,sól, pieprz

          później wrzucasz ziemniaki w kostkę, seler, pietruszkę, cebulę, może być por drobno pokrojony,poszatkowana białą kapusta tak z 2 garście suspicious ( nie daję marchewki)
          plus obrane buraki, jak się ugotują- wyjmuję i trę na tarce , wrzucam z powrotem do zupy.
          Na koniec przepłukaną czerwoną fasolę z puszki, przeciśnięty czosnek, ocet i cukier- smak musi być słodkokwaśny.
          Na koniec wlewam trochę śmietany kremówki (30%), zupa jeszcze bardziej łagodnieje- robi się bardziej słodsza.
          Gwarantuję ci że przedkolakowi zasmakuje.
    • inguszetia_2006 Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 16:25
      Witam,
      Sekretem jest podsmażenie cebuli na patelni. Do tej podsmażonej cebuli dodajesz potem pomidora i to się tak dusi na patelni chwilę i chlup do zupy na koniec. W zupie oczywiście kapucha i fasola i buraczki i ziemniaki, jak lubisz. Moja prababcia tak przyrządzała zupę.
      To wersja polska - kresowa;-D Ukraińcy podsmażają warzywa przed wrzuceniem do zupy.
      Ci z okolic Stanisławowa, przynajmniej. Mięso w barszczu jest doskonale zbędne, bo to jest zupa bardzo kaloryczna i sycąca, z uwagi na kapustę.
      Pzdr.
      Ing
      • moofka Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 16:54
        w oryginale - przesmaza sie na cebuli marchewke z papryka
        a osobno buraczki poddusza z pomidorami (ja daje pulpe lub sok, zeby sie dusilo) piekny kolor daje
        a osobno w wywarze miesnym - ja lubie z boczkiem, albo na wolowinie, od biedy kura tez moze byc, ale zeby w zupie bylo mieso
        wlasnie ziemnaki i kapuste
        duzo majeranku - bo u mnie to robi za zupe tlusta tresciwa i obiad w zasadzie jednogarnkowy
        potem laczysz skladniki i gotujesz troche
        na koniec zabek czosnku
        do tego podaje pampuchy albo grzanki czosnkowe
        i to jest wypas
        fasole dodaja polacy, na ukrainie nigdy nie jadlam barszczu z fasolą
        ja nie daje
        u mnie uwielbiaja wszyscy
        od malego po starego
        fakt - jest bardzo pracochlonna
        mamusia mnie nauczyla wink
        • imasumak Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 17:46
          moofka napisała:

          fasole dodaja polacy, na ukrainie nigdy nie jadlam barszczu z fasolą

          Ja byłam na Ukrainie w czasie wakacji i jadłam barszcz ukraiński z fasolą smile
          Sama też daję. I uwaga! Na koniec wlewam jeszcze kiszony barszcz - chociaż przyznam, ze to samowolka smile
              • myga Re: Barszcz ukraiński-pomocy 21.02.13, 07:56
                Prawdziwy klasyczny barszcz ukrainski jest bez fasoli. Podstawowym skladnikiem natomiast sa buraki i pomidory. Reszta zalezy od fantazji gospodyni i tego, co ma pod reka np fasola, grzyby, parowki , etc. Dlatego tez u kazdej gospodyni barszcz smakuje inaczej. Moja matka cale zycie gotuje barszcz ukrainski, i najbardziej na swiecie nie znosilam tej zupy. Bo w jej wykonaniu jest ona paskudna. A niby robi wszystko zgodnie z receptura... I oto kiedys bedac u znajomej w Odessie zjadlam barszcz ukrainski, ktory przygotowala stara ukrainka, i to byla tak cudowna zupa, ze natychmiast poprosilam przepis, od tej pory robie barszcz w wersji odeskiej i smakuje wszystkim nawet malym dzieciom, a jak bigos, im dluzej stoi, tym jest smaczniejsza. Odgrzewac oczywiscie trzeba nie caly garnek, a tyle, ile bedzie zjedzone.
                  • myga Re: Barszcz ukraiński-pomocy 21.02.13, 11:12
                    Jasne.
                    1. Gotujesz wywar, jakis kawalek miesa, moze byc bezmiesny, to poprostu zagotowujesz wode , dodajesz troche sloli. Jak wywar gotowy, wyjmujesz mieso, dorzucasz poszatkowana kapuste i ziemniaki skrojone w kostke, koniecznie tez pokrojona papryke, ja daje zielona, ale kolor nieistotny, dajesz majeranek, lisc laurowy, ziele angielskie.
                    2. Na patelni na tluszczu (w oryginale musi to byc stopiona sloninka lub wedzony boczek) podsmazasz drobno posiekana cebulke, marchewke oraz seler i pietruszke. Trzeba to skroic na zapalke, ale ja to tre na grubej tarce. Musza tylko sie zeszklic, oraz miec ladny kolor (czyli karoten musi sie w tluszczu rozpuscic, aby ladny kolor zupie dac) i odstawiasz.
                    3. Jednoczesnie trzeba utrzec buraki na tarce ( w oryginale tez cieka slomka, ale kto by sie tym przejmowal) zalewasz przecierem pomidorowym i dusisz do miekkosci ( w oryginale swieze pomidory usmazone i przetarte, ale ani czasu ani takich tutaj pomidorow, jak na Ukrainie, wiec biore wloski przecier w kartoniku).
                    Te wszystkie trzy czynnosci musza byc wykonane jakby rownoczesnie, potem tylko wszystko laczysz i zagotowujesz, dodajesz wczesniej wyjete pokrojone mieso, doprawiasz do smaku, zaraz potem zupe sie wylacza, aby zachowala ladny kolor, dodajesz roztarty czosnek (ukrainki rozcieraja go ze sloninka), i min 15 minut musi postac i nabrac smaku. Na talerzu mozna dac lyzke smietany i oczywiscie jak ktos ma to pampuszki z czosnkiem i jak kto lubi maczasz tam kawalek ostrej papryczki chili.
    • bombastycznie Re: Barszcz ukraiński-pomocy 20.02.13, 16:47
      barszcz ukraiński to trudna zupa i tak jak ktoś tu wspomniał, lepiej dla Ciebie będzie jeśli ją zamówisz w knajpie, będzie dziecku smakować, bo istnieją duże szanse, że Ci po prostu nie wyjdzie, ale to nie zmienia faktu, że możesz spróbować i się jej nauczysz, tylko z drugiej strony jeśli Ty i mąż jej nie jadacie to na prawdę nie opłaca się robić jej tylko dla małego dziecięcego żołądka, mnie się taka zupa kojarzy z wielkim garem wypełnionym po brzegi, bo i tak potrzeba do niej dużo mięsa, dużo fasoli i dużo warzyw.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka