Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z nimi ?

20.02.13, 12:35
Tak mnie nachodzi po odsłuchania nagłaśnianego dzisiaj nagrania ze żłobka w Żarach... Przecież to jest porażka totalna. Ja dzieci nie lubię, wiem że pewnie bym się zachowała podobnie w skupisku ryczących i mędzących nad głowa bachorów. Dlatego właśnie nie pracuję w przedszkolu, żłobku, szkole. Nie ogarniam po co męczyć siebie i torturować bezbronne dzieci takim zachowaniem ?
    • hippo55 Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 12:45
      Też mi się"lekko" krew w żyłach zmroziła. Słownictwo - jakaś masakra. I dokładnie mam takie samo zdanie - nikt nikogo nie zmusza do pracy w danym zawodzie ani w ogóle do pracy.
    • marychna31 Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 12:47
      To dość proste. To jest praca bardzo słabo opłacana więc trafiają do niej najczęściej (choć nie wyłącznie!) osoby mało inteligentne, proste, wrecz prymitywne, słabo wykształcone...no takie, które nie dostałyby lepszej (lepiej opłacanej) pracy. Więc potem w stosunku do słabszych istot, niepotrafiących się obronić, mysląć, ze nie poniosą konsekwencji swojego postępowania, zachowują się podle i beż żadnych hamulców.

      Wystarczy jakiego języka (slangu marginesu społecznego) używają owe nagrane opiekunki, żeby nie mieć złudzeń z kim się ma do czynienia.
      • marychna31 cd 20.02.13, 12:50
        To, ze ktoś w stosunku do malutkich dzieci używa takiego języka lub przemocy wcale nie oznacza, ze nie lubi dzieci (można ich nie lubic i nie krzywdzić) tylko, ze jest zdemoralizowanym prostakiem.
      • ksionzka Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 12:50
        OJP.
      • anyx27 Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 19:44
        marychna31 napisała:

        > To dość proste. To jest praca bardzo słabo opłacana więc trafiają do niej najcz
        > ęściej (choć nie wyłącznie!) osoby mało inteligentne, proste, wrecz prymitywne,
        > słabo wykształcone...

        Uśmiałam się, naprawdę... Zaprosiłabym cię do siebie do żłobka. Porozmawiałabyś z dziewczynami, zobaczyłabyś ich papiery, jak pracują, i gwarantuję, że byłoby ci głupio.
        • marychna31 Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 21:20
          Po pierwsze napisałam, ze nie wszystkie. Nawet z wykrzyknikiem. Po drugie chętnie poczytam o tych "papierach". Nie musze ich ogladać- uwierzę na słowo.
    • moofka Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 12:51
      daj linka plis
      • wioskowy_glupek Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 13:57
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Bulwersujace-nagranie-ze-zlobka-w-Zarach-Dostaniesz-w-cymbal,wid,15346567,wiadomosc.html?ticaid=110196
        • marzeka1 Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 14:02
          Panim grozi dyscyplinarka - żałosne jest tłumaczenie, ze to jeden raz- gdy widać po ich tekstach, ze to norma, codzienność.
    • demonsbaby to smutne, ale moje dziecko jest ofiarą 20.02.13, 14:32
      takiego "pedagoga" w przedszkolu i jako matka swojego 6latka jestem bezsilna a sam wydźwięk dla mnie jako rodzica jest nie tylko smutny ale i bolesny.
      Do dziś pluję sobie w brodę, że nie dałam mu misia (niani - z kamerą monitorującą) i utrwaliłabym materiał... Żałuję.
      Niestety mój syn stał się "człowiekiem" strasznie wrażliwym. Od roku nie mogłam dojść co się dzieje. Prawda wyszła na jaw dopiero po naprawdę żmudnej terapii z udziałem (w końcu) psychiatry dziecięcego - orzecznika, specjalizującego się m.in w interpretacji traumy u małych dzieci, stosowaniu nad nimi przemocy, etc.

      Dziś mam efekt - moje dziecko się jąka, ma tiki mimiczne nerwowe i jest wycofane.

      Ze wzgl. na brak miejsc w szkolnych zerówkach (nie poszedł wcześniej do 1kl - jego możliwości dostosowawcze nagle spadły niebezpiecznie w dół, wówczas nie wiedziałam co się dzieje / co się stało) - został w tej placówce przedszkolnej (państwowej) i dopiero po roku wyszło "szydło z worka".
      Na dzień obecny poza dokumentacja konsultacyjną i opisem przebiegu wydarzeń przez biegłego - nie mam nic. I mogę babie naskoczyć na futro - w obliczu prawa.

      Dyrekcja? - dyrekcja broni podwładnych. W ramach negocjacji zaproponowano mi przeniesienie dziecka do innej grupy. Koszmar codziennego wychodzenia z wszelkimi objawami lęku albo histerii się skończył... uodparniania i terapii nie.

      A babsko? Babsko dogorywa do emerytury. Zapyziała pinda z dyscypliną PRLowską... Mam za to równiez opinię jednego z ojców dziecka z tego przedszkola, w którym babsko przesiaduje, że on osobiście był jej wychowankiem w przedszkolu dzieścia lat temu - i jedyne co pamięta to trauma... Tyle, że czasy były inne - więc jego matka poszła z nim do przedszkola i natrzaskała jej po mordzie, więc dała mu spokój.

      Czekam do końca semestru - i już nie będę się bawić w kuratorium i inne pierdy.... tzn. jeszcze się zastanowię nad ruchami w kier. woj. wydz. oświaty ... ale zobaczę co dostane w opisie od biegłego po zakończeniu całego procesu (chodzę tam prywatnie) wówczas pomyśle nad przewodami cywilnymi, bo karnym będzie trudno cokolwiek udowodnić w kwestii stosowania przemocy.
    • aagnes Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 14:34
      To nie jest kwestia lubie-nie lubie dzieci. to jest kwestia wychowania, kultury, moralnosci itp (a raczej ich braku).
      ludzie dziela sie na porzadnych i wrecz przeciwnie, reszta nie ma zadnego znaczenia.

      ja nie lubie osob starych co nie oznacza, ze szturcham staruszki w autobusach, wyzywam jak idą za wolno itp itd
      • wioskowy_glupek Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 14:42
        No ok to rozumiem, ale skoro nie lubisz starszych osób to nie pójdziesz chyba pracować w domu starców wink ? O to mi chodzi, nie lubię dzieci wiem że mnie przy nich ponosi to nie pracuję w żłobku.
        • nerri Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 14:51
          Jak nie mam innej alternatywy a kasa potrzebna to pracuję - myślę, że taka myśl kieruje tymi opiekunkami...
      • nerri Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 14:49
        Ale ty tą staruszkę tylko mijasz, nie jesteś z nią cały dzień.
        Jak jesteś przez chwilkę z dzieckiem znajomej, potrafisz zachować pozory, nawet jak się w tobie gotuje a dzieci nie cierpisz. Gorzej jak ktoś z takim podejściem pracuje z dziećmi na co dzień. Tutaj to już nie jest kwestia wychowania i kultury - moralności owszem. I niechęci - nikt pracujący "bo musi" nie jest dobrym pracownikiem.
        Co do słabego wykształcenia... Opiekunki w żłobkach powinny mieć skończone studia pedagogiczne, niestety na pedagogikę idą nie tylko osoby lubiące pracę z dziećmi. I tu jest problem a nie w słabym wykształceniu... Tego się nie sprawdza. A powinno, tak jak powinno się robic okresowe badania psychologiczne. W prywatnych klubach malucha jest jeszcze gorzej - zatrudnia się tanią opiekunkę, niekoniecznie tą dobrąuncertain Takie realia, właściciele najbardziej oszczędzają na kadrze...
    • lelija05 Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 14:55
      Niedawno założyłam podobny wątek, też mnie to zastanawia co kieruje ludźmi, którzy wybierają zawód w dziedzinie której nie znoszą.
      Czy ktoś zmusza pielęgniarki, lekarzy, kierowców, nauczycieli do kształcenia się w tym kierunku? Do pracy na takich stanowiskach?
      Jak sobie przypomnę moją edukacje, to na palcach jednej ręki (no dobra dwóch) mogłabym wyliczyć dobre nauczycielki/nauczycieli, mam na myśli i przedszkole i szkołę.
      Większość to były i są, bo niektóre nadal męczą w szkołach, to sfrustrowane, niewyżyte, z poważnymi problemami psychicznymi, z nałogami, wredne babska.
      • bi_scotti Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 15:22
        Mysle, ze wielu ludzi sie wypala. Niektorzy wczesniej, inni pozniej ale wiekszosci sie to zdarza i jest to naturalne zjawisko. Dlatego tak wazne sa wszystkie (platne!) dni wolne, wakacje, nawet szkolenia czy inne "oderwania od pracy" zeby kazdy pracownik mial mozliwosc zlapac oddech. Oczywiscie, tzw. przyzwoity czlowiek nawet jesli praca zaczyna go juz mocno meczyc i wkurzac nie bedzie sie wyzywal na dzieciach czy staruszkach, ktore ma pod opieka i chamstwa wlasciwie nie usprawiedliwia nic. Ale ... od tego sa przede wszystkim szefowie zeby swoich podwladnych obserwowac, zeby zwracac uwage na niedociagniecia/upadki/przypadki/wpadki i interweniowac. Nawet niekoniecznie przez nagane czy wyrzut z pracy, bo czesto taki czlowiek faktycznie nie ma innych opcji tylko dalej byc przedszkolnka albo opiekunem w domu starcow, ale przez zmiane/urozmaicenie obowiazkow, przed podsuniecie metod/technik postepowania bez uciekania sie do slownej (czy nie daj boze fizycznej) przemocy etc. etc. W takich historiach okazuje sie, ze zapieprzyl nie tylko chamowaty czy nieprofesjonalny pracownik ale de facto zapieprzyla cala placowka z szefowstwem na czele. Life.
    • iwles Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 16:27

      Bo mając 18-19 lat, czyl w wieku, kiedy wybiera się studia i swoją przyszłość, rzadko kto jest w stanie przewidzieć, czy swój zawód będzie lubił.
      Zreszta, zawód swój teoretycznie można lubić, ale jak przyszlośc pokazuje, nie każdy potrafi współpracować z innymi, a już z klientami, petentami, pacjentami itp. szczególnie.
      Czasami nie trzeba okazywać miłości, ale zwykły szacunek nalezy się każdemu, jak psu micha. I braku tegoż ja nigdy nie zrozumiem (zwłaszcza, gdy w pracy ma się kontakt z drugim człowiekiem, a dzieckiem w szczególności).
      • kamunyak Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 20:24
        mam znajomą, która po kilku latach pracy w przedszkolu, zrezygnowała i pracuje teraz w zupełnie innym zawodzie.
        Tak więc, nawet źle wybierając w wieku 18 lat, mozna to "naprawić".
        Akurat jej wysiadł głos a nie nerwy ale to akurat, w tym przykładzie, nie ma znaczenia.
        Też nie rozumiem jak mozna krzywdzic bezbronnych, wszystko jedno czy małe dzieci, czy zwierzęta, chorych. Trzeba być ostatnią mendą, posługując się językiem wspomnianej przedszkolanki.
        • kundzia39 Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 20:32
          Ja dzieci nie lubiłam nigdy. Nie lubiłam już jako nastolatka, i nie lubię po dziś dzień. Dlatego wiedziałam, że zawody okołodzieciowe odpadają na starcie. I też nie rozumiem, jak ktoś, kto dzieci zwyczajnie nie lubi, może z nimi pracować.
      • landora Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 20:38
        Bo na studia pedagogiczne jest łatwo się dostać, i nietrudno jest je skończyć (zwłaszcza na wszelkiego rodzaju prywatnych wyższych uczelniach). Nie wierzę, że te setki osób, które co roku kończą pedagogikę, wszystkie mają powołanie do zawodu. Po prostu ten kierunek ma opinię łatwego i "kobiecego".
    • scibor3 Re: Dlaczego osoby nielubiące dzieci pracują z ni 20.02.13, 21:49
      Głupie pytanie. Z takiego samego powodu jak 90% ludzi chodzi do pracy, której szczerze nie znoszą - dla pieniędzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja