Dziecko w sypialni

20.02.13, 12:41
Wpuszczacie dzieci do sypialni?
Ja swoje wpuszczam. W ogole nie ma w moim domu ani jednego pokoju zakazanego dla dzieci.
Natomiast dzieci mojej znajomej maja wlasnie zakaz wstepu do sypialni rodzicow bo to ich teren prywatny.
A jak jest u was?
    • 18lipcowa3 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 13:11
      ale jak zakaz wstępu?
      cały czas czy tylko w nocy?
      ale śmieszne to...
      • kolpik124 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 13:17
        Czasami tak wink Np jeśli chcą obejrzeć coś na kanale tv cyfrowej, kiedy ma oglądamy coś innego w salonie.

        Poza tym dzieci wiedzą, że to jest nasz ostatnia ostoja prywatności wink, więc są nauczone nie wchodzić, kiedy nas tam nie ma zresztą niby po co?
    • nowi-jka Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 13:22
      jesli masz sypialnie jak Grey pokój zabaw to sie nie dziwie w innym przypadku dziwne dla mnie smile
      u nas w domu nie ma takich zakazów, to NASZ dom i kazdy ma wstęp do kazdej jego czesci, ucze poszanowania ze to jest moje albo tego nie chce zeby mi ktos ruszał albo mam swoje piec minut i wtedy nikt mi nei pzreszkadza ale zeby dla zasady byl zakaz wchodzenie to nie
    • ola33333 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 13:33
      oczywiscie ze dziecko jest wpuszczane do sypialni, uwielbiamy sie przytulac w lozku, dziecko tez..
    • kamelia04.08.2007 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 13:58
      ci twoi "znajomi" maja cos nie tak z głową.
      "ich teren prywatny"? a dziecko to obcy? zabraniaja wchodzic dziecku do sypialni, a przeciez pewnie w sypialni to dziecko zrobili.

      Ludzie sa nienormalni.
      • girl.anachronism Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:03
        Racja. Nie wspominając już o tym, że oni zapewne do pokojów dzieci wchodzą bez większych oporów tongue_out
        • ina_nova Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:08
          Pewnie tak robią, co za bezczelni dorośli ludzie! Pewnie jeszcze im w tych pokojach sprzątają, albo nie daj boże zmieniają pościel!
    • guderianka Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:03
      a po co?
      mają swoje pokoje i miejsca zabaw
      Młosza ma tylko czytana bajke przed snem u nas w sypialni
      Najmlodszy-niestety-od północy spi z nami
    • ichi51e2 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:03
      Ciekawe czy wtakich domach rodzicom wolno wchodzic do sypialni dzieci... suspicious
      • najma78 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:09
        Zakazu nie maja, w weekendy przychodza rano sie przytulic plus pies i kot. Jednak nie bawia sie w naszej sypialni, nie robia tego dzieci naszych gosci, generalnie nie robia tam niczego bo nie ma powodu.
      • ina_nova Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:10
        Ale nie widzisz różnicy między dorosłym a dzieckiem nie?
    • hot_mama30 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:09
      Bez sensu ;/ jak można zakazać dziecku swobodnie poruszac sie po własnym domu , ważniejsze jest chyba uczenie dziecka nie grzebania w cudzych rzeczach ,szafkach ,szufladach które nie należą do niego .
      • ceide.fields Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:20
        Nie widzę powodu aby dzieci buszowały swobodnie o naszej sypialni. Niby po co, nic tam ciekawego dla nich nie ma. Mają swoje pokoje i resztę domu

        Co innego okazjonalne wejście rano i przytulenie się, co innego traktowanie sypialni rodziców jako terenu do zabaw.
        • nowi-jka Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:32
          moje uwielbiają skakac po naszym łózku swietnie sie wtedy bawimy
          moje moga sie bawic gdzie maja ochote a nie w wyznaczonym rewirze
          • ceide.fields Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:43
            Cóż, od skakania moje dzieci mają trampolinę na ogrodzie, albo sprężynowy materac na poddaszu.

            • nowi-jka Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 15:08
              a moje nie maja ani ogródka ani poddaszasad
              to jeszcze im kolejnych 10m2 bronić?
    • iziula1 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:17
      Moje mają zakaz wstępu. Sypialnia to moja i męża oaza.
      Dla pewności mamy zamykane drzwi na klucz, co by diabeł nie kusił smile
      • 18lipcowa3 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:42
        iziula1 napisała:

        > Moje mają zakaz wstępu. Sypialnia to moja i męża oaza.
        > Dla pewności mamy zamykane drzwi na klucz, co by diabeł nie kusił smile



        o matko jak mistycznie i wzniośle
        OAZA, no cudnie!
      • nanuk24 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:57
        > Dla pewności mamy zamykane drzwi na klucz

        o matko!big_grin
        • mama1dawidka Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 15:40
          nanuk24 napisała:

          > > Dla pewności mamy zamykane drzwi na klucz
          >
          > o matko!big_grin
          >

          Hehe moze pokoj jest extrem
          Moze jakies studio bdsm?
          suspicious
          --
      • kamelia04.08.2007 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 19:32
        iziula1 napisała:

        > Moje mają zakaz wstępu. Sypialnia to moja i męża oaza.


        tylko OAZA? a dlaczego nie wasza swiątynia z ołatarzykiem, w którym po lewej stronie stoi fiolka z ostatnim wytryskiem "mężusia", a po prawej wydzieliny rozkoszy "żonki"??
        Do tego w szufladkach akcesoria do sprawiania rozkoszy i potegowania uniesień...., a na scianach zdjęcia "bóstw".




        > Dla pewności mamy zamykane drzwi na klucz, co by diabeł nie kusił smile


        tylko tyle? powinien byc alarm, klamka pod prądem oraz wilcze doły, żeby jakis bachor wam waszej swiatyni nie pokalał.
        • ksionzka Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 19:47
          Masz coś z głową? Serio pytam.
          • aquarianna Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 19:55
            ksionzka napisał(a):

            > Masz coś z głową? Serio pytam.

            Ma. Serio piszę.
            • adellante12 Re: Dziecko w sypialni 21.02.13, 00:26
              Ma i to potężnie.. Syndrom niedopchniecia kiedyś na to mówili...
      • goodnightmoon Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 20:04
        iziula1 napisała:

        > Dla pewności mamy zamykane drzwi na klucz, co by diabeł nie kusił smile

        Ja bym jeszcze, na czas nieobecności rodziców, podłączała klamkę do prądu suspicious Tak, na wszelki wypadek ... wink
      • k1k2 iziula, ja cie popieram 20.02.13, 21:26
        Dorosli maja inne prawo do prywatnosci niz dzieci.
        Maja tez inne "zabawki" od ksiazek erotycznych i wibratorow, filmow dla doroslych, po bron (no, moze nie w PL akurat).
        Mozna oto rozwiazac tak ze sie je trzyma w miejscu niedostepnym dla dzieci (jak bron ktora musi byc w sejfie itd.), ale jesli ktos chce miec ten dorosly obszar nieco wiekszy, jak sypialnia - czemu nie.

    • kawka74 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:50
      Moja córka ma swoje łóżko w naszej sypialni, chociaż raczej należałoby powiedzieć, że sypialnię mamy po prostu wspólną.
      Pola minowego, zamków szyfrowych nie przewiduję.
    • dzoaann Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:57
      wpuszczam, choc same bez sensu nie lataja...
      • mama1dawidka Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 15:38
        na naszym lozku wychodza nam wszystkim najlepsze domki smile
        Dzieci moje moga sie bawic
        "Zabawki " mam pochowane na szafie gdzie i mi trudno dosiegnac
        Wiec moga buszowac do woli
        Ale tez dzieki watkowi przemyslalam i ja nigdy nie widzialam zeby dzieci mi po stafie grzebaly
        Bo po co
    • nanuk24 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:58
      Wszystkie pomieszczenia sa dla moich dzieci dostepne.
    • pelissa81 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 14:59
      W blokowym m3 sobie nie wyobrazam, ale juz w wielkim domu - jak najbardziej. Pewnie jak zawsze "zakaz" to prosba, by nie wchodzily i nie grzebaly po szafkach (bo gumki, bo leki, bo bielizna), ale larum juz podniesione...
    • aquarianna Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 15:05
      mnb0 napisała:

      > Wpuszczacie dzieci do sypialni?
      > Ja swoje wpuszczam. W ogole nie ma w moim domu ani jednego pokoju zakazanego dl
      > a dzieci.
      > Natomiast dzieci mojej znajomej maja wlasnie zakaz wstepu do sypialni rodzicow
      > bo to ich teren prywatny.

      Może wchodząc i bawiąc się tam zostawiają po sobie bałagan? I dlatego rodzice nie życzą sobie takiej obecności. Pamiętam, że moja babcia też nas zawsze wyganiała z sypialni, bo to nie było miejsce na zabawy dzieci (i tak wchodziliśmy, bo w upalne lato tam zawsze był przyjemny chłodek i masa fajnych "skarbów" w toaletce wink). Ja swoich dzieci wyganiać nie muszę, bo nie pałają chęcią, by w naszej sypialni przebywać. Każdy w rodzinie ma swój własne pokój i tam spędza wolny czas.
      • ceide.fields Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 15:06
        To trochę smutne spędzać samotnie wolny czas.
        • aquarianna Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 15:12
          ceide.fields napisała:

          > To trochę smutne spędzać samotnie wolny czas.

          Tak, to w istocie bardzo smutne, że mamy możliwość posiadania oddzielnej dla każdego z domowników, wygodnej przestrzeni, gdzie każdy może znaleźć swój azyl i robić to, co mu się podoba, bez narażania pozostałych członków rodziny na dyskomfort.
          Aż się popłakałam nad tą naszą niedolą sad Chyba zarządzę rodzinne wyburzanie ścian działowych.
          • hippo55 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 15:43
            Nie wpadłabym na to smile. Może jeszcze zakaz wstępu np do łazienki (mamy jedną przy sypialni wink) w sumie to też może być niezła oaza big_grin
            • nanuk24 Re: Dziecko w sypialni 21.02.13, 00:31
              I do kuchni, w koncu tam jest lodowka, a smakolyki tylko dla wybrnych.
    • nabakier Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 16:03
      Gdy dzieci były male, to przychodziły czasem rano do naszego łóżka na ranne przytulanki i figle.
      Teraz, nie wchodzą, chyba że po coś- bo w sypialni mamy beletrystykę. Ale to w dzień. Jak drzwi są zamknięte, czyli gdy tam jesteśmy (bo tylko wtedy są zamknięte), to pukają.
      Nie ma problemu.
      • loganmylove Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 19:45
        Człowiek sie uczy całe życiesmile nie wpadłabym na pomysł zakazu wchodzenia do sypialni. owszem powiedziałam kilka razy, że nie chcę żeby mi sie w ciuchach w których tarzaja sie po podłodze kotłowali po łóżku i nie rozwalali zabawek ale nie zabraniam wejść.
    • mruwa9 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 19:40
      oczywiscie. W dzien i w nocy, poza chwilami tylko dla malzonkow wink, wtedy zamykamy sie na klucz i gotowe.
      Wchodzic poza tym moga tam, kiedy chca, tyle, ze nie chca, bo tam nie ma dla nich nic ciekawego do roboty.
      Ja generalnie nie pozwalam sie bawic posciela, nigdy. Nawet dzieciom ich wlasna posciela w ich wlasnych pokojach. Generalnie niewiele rzeczy mnie wkurza, ale kotlowanie sie w poscieli rozwalanie poduszek i tarzanie koldry po podlodze dziala na mnie jak plachta na byka. Jestem w stanie zabic...
      • mamameg Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 19:51
        "Koldry" to ukochana zabawa moich dzieci. Tez mnie irytuje wyciaganie poscieli ale tak sie wspaniale bawia, ze nie mam serca zabronic.
    • beverly1985 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 19:56
      Nie zamykam na klucz, ale bawic sie tam tez nie pozwalam. Czasem przychodzi rano z jakimis samochodzikami.

      Po pierwsze dla mnie sypialnia jest do spania (ja też tam nie przesiaduję w dzień) po drugie chce miec tam porządek- pomaga to wyciszyć się przed snem.

      Dzieciak sam widzi, ze niczego ciekawego w sypialni nie ma- jest łozko, szafa i komoda.
    • aagata4 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 20:04
      My tez zabraniamy ale dlatego oddaliśmy im duzy pokój w dwupokojowym mieszkaniu. Zabraniamy, bo tam mamy oprócz sypialni tez biuro, leża umowy i dokumenty i nie chcemy aby im sie pomyliły z kartkami do rysowania. Generalnie pozwalamy przebywać razem z nami, a jak nas nie ma, to nie wolno im tam wchodzić. Nie wchodzą też jak tam pracujemy, mamy otwarte laptopy, co chwila dzwonimy i rozmawiamy przez telefon. Taki podział przestrzeni został podyktowany rodzajem pracy który wykonujemy.

      pozdrawiam

      Agata
    • ksionzka Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 20:05
      Jestem w szoku z deczka. Zazwyczaj bardzo tolerancyjne ematki w tak prozaicznej, nikomu nieszkodzącej sprawie są święcie oburzone a jedna czy dwie to nawet mam wrażenie mają mordercze skłonności bo jedni z drugimi wydzielają sobie azyl. Jak oni ku..a mogą? No normalnie jak to tak? Pewnie się "sekszą" i wydzieliny zboczeńcy kolekcjonują jak to ujęła jedna pani zamiast dzieciom plac zabaw zrobić.
      Ludzie są różni i mają różne potrzeby. Jedni prowadza "otwarty domek" i nawet potrzeby fizjologiczne załatwiają wspólnie czy/i przy otwartych drzwiach, inni cenią sobie prywatność i nie czynią z sypialni bawialni, miejsca rodzinnych spotkań. Mają je gdzie indziej. Jest to dla mnie w pełni zrozumiałe i nie jest jakąś patologią, czynem niegodnym rodziców itp. Sypialnia to pokój rodziców, ich prywatna sfera a jak bardzo prywatna sami ustalają. Nie zauważyłam żeby jakakolwiek zwolenniczka takiego modelu zakładała alarmy, lasery przeciwko dzieciom. Dawała kary za wejście. Po prostu dzieci mają zakomunikowane, że nie jest to miejsce zabaw i spotkań rodzinnych a dostępne jedynie w przypadku gdy się czegoś potrzebuje, czy ma sprawę do rodzica, który tam jest - wszystko poprzedzone pukaniem. Niektórzy mają swoje zabawy niekoniecznie nocne i w ten sposób zmniejszają ryzyko nakrycia - po co się stresować czy denerwować, że my chcemy, zaczynamy a dziecko chce się bawić bo ono tu akurat lubi, może bo to jego dom i może gdzie chce.
    • goodnightmoon Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 20:10
      Oczywiście, że wpuszczamy!
      To jest nasze domowe "boisko", pomiędzy łóżkiem i rzędem komód syn i ojciec grają w piłkę. Jak mogłąbym tego zabronić???
    • k1k2 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 21:29
      Zastanawia mnie czy faceci tez tak entuzjastycznie podchodza do obecnosci dzieci wszedzie. Cos mi sie widzi ze nejeden by zamienil takie przedszkole na czesc rodzinna i czesc, hmm, malzenska.
    • kkalipso Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 21:53
      Oczywiście,nie mam nic do ukryciasmile
      Córka lubi sobie poleżeć na naszym łóżku,często znosi wszystkie swoje pluszaki i je tam układa do snu.Nie lubię jak zaczyna bawić się moją biżuterią bo póżniej szukam i układam na nowo wszystko tak jak powinno być ale i na to jej pozwalam od czasu do czasu.

      Od kiedy ma łóżko normalne ,duże ja lubię poleżeć po południu w jej pokoju ,raz nawet z nią spałam,pozwala mismile
    • eliszka25 Re: Dziecko w sypialni 20.02.13, 22:57
      wlasnie ja tez calkiem niedawno dowiedzialam sie, ze dzieci mojej kolezanki nie maja wstepu nie tylko do sypialni rodzicow, ale tez na cale pietro domu, bo tam jest wlasnie sypialnia rodzicow i biuro. dzieci maja swoj pokoj na dole, rodzice sypialnie na gorze.

      nasze dzieciaki wprawdzie praktycznie od poczatku spaly w swpoich lozeczkach we wlasnym pokoju, ale nigdy drzwi do naszej sypialni zamkniete dla nich nie byly. ostatnio nawet, kiedy maz byl wyjechany, obaj synowie wpakowali mi sie do lozka i tak spalismy razem przez prawie tydzien. pod naszym lozkiem sa tez 2 skrzynki z ich kolejka, ktora rozstawiaja w naszej sypialni od czasu do czasu. pomieszczen zakazanych dla dzieci u nas tez nie ma. wiedza jedynie, ze nie wolno im ruszac komputerow w biurze i nie ruszaja, ale w samym biurze bawic sie moga.
      • 3-mamuska Re: Dziecko w sypialni 21.02.13, 00:19
        Generalnie nie maja zakazu , ale nie lubie jak mi sie tam bawią, do zabawy maja salon swoje pokoje i ogród. 2 długie korytarze.
        Czasem najmłodszy idzie tam polezec, i od czasu do czasu śpią ze mną jak mąż w nocy w pracy.
        Ale nie chce zeby tam wchodziły bo lubie mieć tam czysto .
        Do pokoju starszego nie wchodzę jak go nie ma, jedynie kiedy klade mu na lozku czyste ciuchy , które musi sobie sam poskladsc i schowc,lub otworzyć/zamknąć okno jak wietrze dom nie mam potrzeby kręcić mu sie w pokoju gdy go nie ma, tak samo dzieci nie maja powodu kręcić sie u nas.

        Oglądam kiedyś rodzine 2+8 i właśnie tam dzieci miały zakaz wchodzenia, ale przy 8 dzieci sie nie dziwie. Rodzice moga pogadać bez dzieci omówić plan działania ci do dzieci (prezenty,niespodzianki,wycieczki czy inne)
        I mieć chwile spokoju , bo tak ciagle cos od nich chcą.

        Ja mój syn jest w pokoju to albo pukam i czekam albo wolam i syn wychodzi.
        Tak jak u psów legowisko jest twierdza i nikt ma mu nie przeszkadzać tak sypialnie jest twierdza rodziców.
      • podkocem Re: Dziecko w sypialni 22.02.13, 02:35
        > wlasnie ja tez calkiem niedawno dowiedzialam sie, ze dzieci mojej kolezanki nie
        > maja wstepu nie tylko do sypialni rodzicow, ale tez na cale pietro domu, bo ta
        > m jest wlasnie sypialnia rodzicow i biuro. dzieci maja swoj pokoj na dole, rodz
        > ice sypialnie na gorze.

        Heh, kiedys beda niebiosom za to dziekowac. Starzy spia na pieterku, a dzieciaki myk na imprezke.
    • kerri31 Re: Dziecko w sypialni 21.02.13, 09:58
      Wpuszczam, to część domu również należąca do dziecka smile
    • joanna_poz Re: Dziecko w sypialni 21.02.13, 10:45
      syn może jak najbardziej przebywac w naszej sypialni. nie widzę w tym problemu.
      rowniez pies nie ma zakazu wstepusmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja