amy.28
21.02.13, 08:14
z grubej rury?
mam opcję na takie właśnie coś, to jest metamorfozę fryzury u jednego z najlepszych fryzjerów w kraju, za darmo, w ramach użyczenia mojej głowy
oczywiście w domyśle zgadzam się na to co zaproponują a z tego co widziałam, proponują tak aby pasowało do klientki, ale w dużej mierze aby był widoczny ekstremalny efekt.
z jednej strony mnie kusi, mam bardzo długie ciemne włosy więc nic nadzwyczajnego, może warto coś zmienić bo już lata wyglądam tak samo - z drugiej obawiam się czy mnie nie wystylizują jak pajaca i nie dostanę np. z blondem i długością a la Małgorzata Kożuchowska.
No i to nie make up, odwrotu nie ma.
Iść na cos takiego? Z drugiej strony czasem taki fryzjer ma wizję, widzi coś na co żadna z nas by nie wpadłą że byłoby jej dobrze... sama nie wiem. Na stronce widziałąm np. laskę w długich blondach a ci ją obcieli na krótko i zafarbowiali na pomarańczowo - marchewkowo ... i wygladała o niebo lepiej a pewnie sama by na to nie wpadła. Robiłyście sobie kiedyś takie ekstremalne zmiany? Żałowałyście czy przeciwnie?