dziecko nie zaproszone na urodziny

21.02.13, 14:29
Moja corka Zosia (klasa 2) przyszla dzis z placzem do domu, bo jako jedyna nie zostala zaproszona na urodziny kolezanki z klasy. W klasie jest 14 dziewczynek, sa wiadomo bardziej i mniej zaprzyjaźnione. Moja trzyma sie z Ania, ale ona zostala zaproszona. Ania zdziwiona zapytala jubilatki dlaczego Zosia nie zostala zaproszona, i uslyszala ze Zosia jest zwariowana i dziwna. Jestem bardzo zdziwiona, bo pierwsze slysze takie okreslenie wobec mojego dziecka. Powiedzialabym raczej spokojna. Corka sie zalamala, a ja nie wiem jak jej wytlumaczyc dlaczego nie zostala zaproszona. Twierdzi, ze z jubilatka sa w dobrych relacjach, widze rano lub na przerwach jak sie witaja, bawia sie, rozmowiaja a tu taka sytuacja. Poradzcie bo nie wiem jak zareagowac. Pozdrawiam.
    • jamesonwhiskey Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:32
      zrob impreze i nie zapros tylko tej panienki
      tylko jakas fajna nienudy na pudy
      • otoja78 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:35
        taki był początkowo pomysl córki, miedze chlipnięciami powiedziala: jak ja zrobie urodziny to tez jej nie zaprosze. ale nie wiem czy to dobry pomyslsad
        • iwoniaw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:41
          A dlaczego niedobry? Zaprasza się na swoją imprezę tych, których zaprosić chcemy i w takiej ilości, na jaką chcemy i możemy sobie pozwolić. Co nie znaczy, że ci, których nie zapraszamy/którzy nas nie zaprosili, są naszymi wrogami. Całkiem dobry przyczynek do nauki, że są znajomi bliżsi i dalsi.
          • jamesonwhiskey Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:43
            czy mozesz zauwazyc fakt ze zostala zaproszona cala klasa oprocz jednej osoby
          • reinadelafiesta Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:22
            Iwoniaw
            Nie zgadzam się z Tobą. Takie niezaproszenie jednej osoby to ostentacja, myślę że zupełnie nieuzasadniona w tym wypadku. I totalny brak empatii. Rodzice zapraszającej powinni jej wytłumaczyć, że nie powinno się sprawiać przykrości innym bez powodu ( a wątkodawczyni pisze wyraźnie, że konkretnych powodów typu duże nieporozumienia, kłótnie, nie ma).
            • nangaparbat3 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 11:01
              To się nazywa przemoc relacyjna sad
              Strasznie bolesna dla dziecka, którego dotyczy.
              Uważam, ze w najmłodszych klasach powinny być wprowadzane wspólne dla całej klasy zasady, zapobiegające takim sytuacjom.
          • jehanette Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:32
            iwoniaw napisała:

            > A dlaczego niedobry? Zaprasza się na swoją imprezę tych, których zaprosić chcem
            > y i w takiej ilości, na jaką chcemy i możemy sobie pozwolić. Co nie znaczy, że
            > ci, których nie zapraszamy/którzy nas nie zaprosili, są naszymi wrogami. Całkie
            > m dobry przyczynek do nauki, że są znajomi bliżsi i dalsi.
            >

            To jest słuszne gdyby dziewczynka zaprosiła z 14tu koleżanek - 5. A nie że zaprasza 13 z 14 dziewczynek. Na miejscu rodziców nie zgodziłabym się na to. Albo ograniczyłabym liczbę gości do najbliższych, albo zapraszamy wszystkich. Niezaproszenie jednej osoby nie jest fajne.
        • aquarianna Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:05
          otoja78 napisał(a):

          > taki był początkowo pomysl córki, miedze chlipnięciami powiedziala: jak ja zrob
          > ie urodziny to tez jej nie zaprosze. ale nie wiem czy to dobry pomyslsad

          To BARDZO dobry pomysł. I nie chodzi bynajmniej o zemstę, tylko o to, że nie ma sensu zapraszać osób, które nie chcą utrzymywać z Tobą kontaktu.
    • iwoniaw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:38
      Wytłumacz Zosi, że na urodziny nie każdy zaprasza wszystkich znajomych, że nie każdy musi ją lubić tak bardzo, by ją "zmieścić" w "top 20" zapraszanych na imprezę (mając zapewne ograniczenia lokalowe i/lub finansowe) i robienie z tego afery jest dziwne.
      Sama Zosia zapewne też ma urodziny i nie zaprasza wówczas całego osiedla, a nawet wszystkich, z którymi jest w dobrych stosunkach i na co dzień razem się bawią. Koleżanka z klasy nie musiała mieć od razu wrogich zamiarów, po prostu nie uważa Zosi za najbardziej wartą kontaktów znajomą i tyle. Co tu do tłumaczenia?
      • jamesonwhiskey Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:41
        ogranczenie lokalowe ze zmiesci sie 13 osob an ie zmiesci 14?
        • iwoniaw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:42
          No wyobraź sobie, że to też możliwe.
          • jamesonwhiskey Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:43
            no to nie mam az takiej wyobrazni
            • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:46
              To są urodziny,nie impreza klasowa,nie wszyscy musza być na nią zaproszeni.
              Za trudne do pojęcia?
              • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:48
                Za trudne.
                Odtrącona zostaje jedna jedyna dziewczynka.
                Troche empatii, to male dzieciaki.
                • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:51
                  No tak trzeba z niezaproszoną usiąść i popłakać.Albo do rodziców zadzwonić i zbesztać.
                  • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:55
                    Tego nie napisalam, zeby robic raban. Ale zachowanie niefajne a w dodatku moze
                    sprawic ze inne dziewczynki tez zaczna odtracac corke autorki watku.
                    • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:59
                      Ale tak jest w szkołach.Kogoś lubią kogoś nie.
                      • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:04
                        Nie ma miedzy dziewczynkami na tyle wielkich animozji, z tego co pisze autorka,
                        zeby nie byly w stanie na siebie patrzec.
                        Nie ma wiec szczegolnego powodu, zeby wykluczac dziewczynke z grupy.
                        • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:10
                          A najmniej ją lubi i dlatego nie zaprosiła?
                          Może zaproszenie zagięło.Tej wersji można się trzymać do dnia urodzin.
                          • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:17
                            Nie zaginelo, bo jubilatka wyjasnila dlaczego nie zaprosila Zosi.
                            Nawet jesli lubi ją mniej uwazam, ze w tej sytuacji, gdy zostaja zaproszone
                            wszystkie inne dziewczynki z klasy rodzice powinni delikatnie wkroczyc do akcji.
                            Kto ma uczyc empatii dziecko jesli nie oni ?
                            • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:19
                              Zartujesz?Swoje dziecko tez zmusisz do zaproszenia osób których nie chce w ramach nauk empatii?
                              • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:21
                                GDyby zapraszał CAŁĄ klase czy tylko całą męska częśc klasy wytlumaczylabym,
                                ze Jasiowi czy Stasiowi bedzie przykro, gdy tylko on nie dostanie zaproszenia.
                                To takie dziwne ?
                                • iwoniaw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:26
                                  A gdyby ci na to odpowiedział, że Jasiek/Stasiek jest beznadziejny i nie chce go na swoich urodzinach widzieć, bo nie lubi się z nim bawić i wystarczy, że w szkole musi się hamować przed pokazywaniem mu, co o nim sądzi, to co wtedy?
                                  • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:31
                                    Gdyby sie bardzo opieral nie zmuszalabym, ale z tego co pisze autorka
                                    dziewczynki bawia sie razem, wiec nie sądze, zeby jubilatka czula wielka awersje
                                    do Zosi.
                                    Co do hamowania - 7, 8 latki raczej nie bawią sie w ukrywanie swoich antypatii
                                    i jesli ktos im nie pasuje to nie bawia sie z nim po prostu.
                                  • thaures Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:26
                                    iwoniaw napisała:

                                    > A gdyby ci na to odpowiedział, że Jasiek/Stasiek jest beznadziejny i nie chce g
                                    > o na swoich urodzinach widzieć, bo nie lubi się z nim bawić i wystarczy,, to co wtedy?

                                    Jeżeli z klasy tylko to jedno dziecko byłoby niezaproszone, to powiedziałabym, że ma zweryfikować listę gości. Albo ją zmniejszyć lub o tę jedną osobę powiększyć.

                                    • amsterdama Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:28
                                      Dokładnie tak jak Thaures.
                                  • nangaparbat3 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 11:11
                                    To wtedy bym pomyślałą, że w klasie dzieje się coś bardzo złego, i moje dziecko jest w to uwikłane (co najmniej, bo może być prowodyrem też).
                                • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:27
                                  A jak dziecko powie,mamo,ale ja nie lubię Jasia.
                                  • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:33
                                    Napisalam wyzej. Nie zmuszalabym, ale gdyby problem byl duzy,
                                    tu raczej go nie ma, bo dziewczynki bawią się razem.
                                    • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:41
                                      A skąd wiesz jaki jest tak naprawdę problem.Może ą tolerują ze względu na jej koleżankę.
                                      • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:48
                                        Nie bardzo wierzę w taka dyplomację ;d
                                        Autorka pisze, ze corka jest spokojnym dzieckiem i moze w tym odstaje
                                        od innych dziewczynek, mniejszą przebojowoscią.
                                        Ale tu mozemy sobie tylko pogdybac, nie znajac faktów.
                                  • twoj_aniol_stroz Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:35
                                    Jeśli moje dziecko nie chciałoby zaprosić jednego tylko kolegi, bo go nie lubi to wówczas usłyszałoby coś w tym stylu: rozumiem, że nie lubisz Jasia i masz prawo go nie lubić, ale nie możesz zrobić tak, że wszystkich kolegów zaprosisz oprócz niego; dlatego musimy wymyślec jakiś sposób by Jaś nie czuł się źle, że nie został zaproszony; proponuję byś zaprosił wszystkich kolegów lub zmniejsz liczbę zapraszanych kolegów tak by Jaś nie był jedynym niezaproszonym z klasy, a uzupełnij liczbę zaproszonych o kolegów z karate/zuchów/kólka plastycznego itd.
                                    • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:38
                                      O, to tez jakies rozwiazanie.
                                    • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:43
                                      O rany,a od ilu lat można już legalnie kogoś nie lubić i najnormalniej w świecie go nie zaprosić na własne urodziny?Do jakiego wieku takie kamuflaże?
                                      • twoj_aniol_stroz Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:47
                                        To nie jest kamuflaż, ale nauka empatii. Syn doskonale wie, że może kogoś nie lubić, nie zmuszam do zabawy na siłę z kimś kogo nie lubi, ale jednocześnie uczę, że nie należy niepotrzebnie robić komuś przykrości.
                                        • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:51
                                          Czyli może Joli nie lubić,ale powinien ją zaprosić bo będzie jej przykro?
                                          • twoj_aniol_stroz Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:57
                                            Moja wypowiedź zawierała wybór dany dziecku. Może przemyśleć, czy tak bardzo nie cierpi Joli, że nie zniesie jej w domu, ale wówczas mimo wszystko powinien pomyśleć jak Jola się poczuje z faktem, że jest jedyną nie zaproszoną osobą. Dlatego jeśli nie jest w stanie jej znieść, to powinien zweryfikować listę osób zaproszonych tak by Jola nie była jedynym dzieckiem bez zaproszenia. Nigdy nie jest tak, że lubimy identycznie wszystkich w grupie, są dzieci bardziej i mniej lubiane, ale wyrzucanie jednego poza nawias całej grupy jest bardzo złe.
                                            • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:05
                                              To już chyba lepiej wcale urodzin nie robić,skoro dziecko nie może zaprosić kogo chce i lubi.
                                              • twoj_aniol_stroz Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:31
                                                Oj, Oj! Bez przesady! Życie nie jest czarno-białe. Ale owszem, dziecko może otrzymać tez taką możliwość do wyboru:
                                                1. zaprasza wszystkich, także to nielubiane dziecko
                                                2. z klasy nie zaprasza jeszcze kilkorga dzieci, a dobiera koleżanki i kolegów z zajęć pozalekcyjnych
                                                3. robi kameralne urodziny na 3-4 osoby z grupy najbliższych przyjaciół
                                                4. nie robi urodzin wcale
                                                I po krzyku!
                                                • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:34
                                                  Kto by tam własnym dzieckiem się przejmował.Najważniejsze żeby koledzy byli zadowoleni.Tak to trochę wygląda.
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:39
                                                    Współczuję jeśli to tak dla Ciebie wygląda...
                                                  • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:43
                                                    Nie bardzo wiem czego współczujesz.
                                                  • renata28 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:47
                                                    gryzelda71 to, co wypisujesz, to jakieś brednie.
                                                  • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 17:00
                                                    Serio brednie?A może nie?A nakłanianie dziecka coby kombinowało z gośćmi bo nielubiana koleżanka źle to zniesie nie jest przesadą?Pisze o sytuacji,że dziecko NIE CHCE zarosić Jurka bo go nie lubi,jest dla niego dziwny cokolwiek.Czy dziecko nie ma prawa do takich odczuć?
                                                    Takie szkolne życie.
                                      • reinadelafiesta Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:17
                                        Gryzelda71
                                        Ciekawe, co byś powiedziała, gdyby u Ciebie w pracy wszyscy poszli na drinka i tylko Ciebie nie powiadomili o imprezie. Pewnie by Cię nie obeszło i uznałabyś ich prawo do tego. I nic a nic by Ci przykro nie było, taaak...
                                        • droch Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 11:02
                                          Jeśli masz już więcej niż 12 lat, to powinnaś zorientować się, że życie nie jest sprawiedliwe.
                                    • asia_i_p Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 17:53
                                      Popieram, też na to zwracałam uwagę, kiedy układałyśmy listę gości.
                                  • bookends Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 11:37
                                    Mam siedmioletnie dziecko i wiem, że jest na tyle empatyczne, że nie potraktowaloby nikogo w ten sposób. Bylo w przedszkolu, w trzech różnych, i teraz w szkole i nie spotkało ani jednej osoby, której nie lubiloby na tyle, żeby chcialo ja wykluczyć. Czyli albo zweryfikoaloby listę do kilku najbliższych osób albo zwiększyłoby o te 1. Sytuacja, że chciałaby zaprosić kilkanaście sztuk, bo wszystkie tak bardzo kocha i jest z nimi blisko z wyłączneniem 1 osoby, z którą się bawi i koleguje, ale nie kocha aż tak bardzo jak pozostałe 13 jest mało prawdopodobna. Zatem, gdyby moje dziecko chciałoby tak postąpić, uznalabym to za celowe działanie mające na celu wykluczenie innego dziecka. Zatem tak - interweniowalabym, chyba że dotyczyłoby to dziecka, które krzywdzi moje własne. Naprawdę czym innym jest niezaproszenie Zosi i jeszcze kilku innych dziewczynek, a czym innym niezaproszenie wyłącznie Zosi, ktora nie jest ani agresorem ani nie robi krzywdy nikomu. Żeby to zrozumieć jednak trzeba mieć nieco empatii i w takim duchu wychowywać dziecko.
                                    • iwoniaw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 14:44
                                      interweniowalabym, chyba że dotyczyłoby to dziecka, które krzywdzi moje własne. Naprawdę czym innym jest niezaproszenie Zosi i jeszcze kilku innych dziewczynek, a czym innym niezaproszenie wyłącznie Zosi, ktora nie jest ani agresorem ani nie robi krzywdy nikomu.

                                      O, to jednak czynimy wyjątki dla "wykluczania"? Agresora lub robiącego krzywdę już jednak można? No to uff. big_grin A teraz zadaj sobie pytanie, skąd wiadomo, że niechęć do zaproszenia Zosi jest irracjonalna? Przemoc i wredne zagrania to nie tylko osobiste zepchnięcie ze schodów czy utopienie piórnika w toalecie. Skoro jubilatka, która z Zosią przebywa po kilka godzin dziennie, nie chce jej zapraszać, to nie chce. Rozumiem w pełni, że w szkole musi z Zosią pracować w grupie, zachowywać się wobec niej poprawnie i nie ma miejsca na sytuacje w stylu "przyniosłam cukierki do rozczęstowania z okazji moich urodzin, dla wszystkich oprócz Zośki", ale żeby nie móc decydować o liście gości na swoje własne urodziny, w czasie całkowicie prywatnym?
                                • pade Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:28
                                  też bym tak zrobiła
                                  nie zmuszam dziecka by zapraszało te osoby, których nie lubi, ale jesli zapraszałoby wszystkie dziewczynki oprócz jednej, na pewno bym zareagowała
                      • iza232 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 13:09
                        gryzelda71 napisała:

                        > Ale tak jest w szkołach.Kogoś lubią kogoś nie.
                        Powiem więcej: tak jest w życiu. Niestety dziewczynka dostała pewnie pierwszą swoją lekcję życia. Przykre tylko, że tak wcześnie. Z czasem będzie ich coraz więcej.
                  • reinadelafiesta Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:26
                    O dzwonieniu i besztaniu nic nie było, Zgryzeldo.
                • kropka_kom Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:32
                  antyideal napisała:

                  > Za trudne.
                  > Odtrącona zostaje jedna jedyna dziewczynka.
                  > Troche empatii, to male dzieciaki.

                  no właśnie...dziwne że rodzice na to przystali bo to jednak rodzaj cichej agresji...i nie sądzę że pozostałe wszystkie dzieci czy dziewczyny są tak samo lubiane...
              • m_incubo Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 19:43
                No, niby nie wszyscy. Tymczasem okazuje się, że jednak wszyscy - prócz jej jednej. Kumasz?
              • simera Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 09:46
                Nie rozumiecie że doszło tutaj do wykluczenia jednej osoby? Jeśli dorośli tego nie widzą to nic dziwnego że świat idzie w kierunku przemocy (fizycznej i psychicznej).
                • 45rtg Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:14
                  simera napisała:

                  > Nie rozumiecie że doszło tutaj do wykluczenia jednej osoby? Jeśli dorośli tego
                  > nie widzą to nic dziwnego że świat idzie w kierunku przemocy (fizycznej i psych
                  > icznej).

                  Świat nie idzie w żadnym kierunku przemocy, to normalna sprawa i zawsze tak było.
                  A co prawda wykluczeniu obcego dziecka można próbować trochę zapobiegać, ale nie do sytuacji, kiedy stanie się to przemocą w stosunku do własnego dziecka.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 12:45
                No to wyobraź sobie, że pracujesz w jakimś biurze, gdzie pracownicy postanawiają wyskoczyć na piwo w weekend, wszyscy są o piwie poinformowani i razem udają się w wyznaczonym terminie do jakiejś tam knajpy. Wszyscy tylko nie ty, ty dowiadujesz się o wszystkim po weekendzie z rozmów. Jak się czujesz? Albo chodzisz na jakieś zajęcia, grupa postanawia po jakimś czasie zrobić imprezę na mieście we wspólnym gronie, ale ciebie jako jedyną nikt nei zaprasza. Miłoby ci było?
                • tt-tka Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 12:51
                  Nie, byloby mi niemilo. Niemniej nadal uwazam, ze zycie towarzyskie poza szkola/praca nie moze/nie powinno odbywac sie wg klucza klasowego czy pracowego. Jezeli stawiam kawe i ciasto w pracy, to jest dla wszystkich z pokoju/zmiany/pietra. Jezeli umawiam sie poza praca, to z kim chce, a nie z kim spedzam czas sluzbowy. I ta zasada obowiazuje imo takze wtedy, gdy to ja jestem ta niezaproszona.
                  • iwoniaw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 13:27
                    Jezeli stawiam kawe i ciasto w pracy, to jest dla wszystkich z pokoju/zmiany/pietra. Jezeli umawiam sie poza praca, to z kim chce, a nie z kim spedzam czas sluzbowy. I ta zasada obowiazuje imo takze wtedy, gdy to ja jestem ta niezaproszona.

                    Otóż to. Swoją drogą, ciekawe, że jakoś nie widać tłumów zwolenniczek teorii o konieczności zapraszania wszystkich, którym inaczej mogłoby być przykro (oraz np. ich małoletnich dzieci), w wątkach np. okołoweselnych. W których, nawiasem mówiąc, prezenty za kilka stów traktowane są jednocześnie jako przesada i czysta rozpusta oraz roszczeniowość big_grin
                • ichi51e Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 13:08
                  No dobra a w druga strone? Nielubiani wspolpracownicy caly czas cie nekaja zebys koczyla nimi na piwo bo wszyscy chodza. Fajnie?
      • angazetka Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:53
        Wprawdzie ogólnie zgadzam się z tym, że na urodziny zaprasza się tych, których się lubi, a nie wszystkich, ale. Ale tu mamy sytuację, kiedy pomięte zostało tylko jedno dziecko. I to już jest przykre, bo młoda ma prawo czuć się odrzucona.
        • iwoniaw Oczywiście, że przykre, ale 21.02.13, 15:18
          nakręcanie dziecka w jego żalu zamiast tonowania emocji i podania możliwych niekontrowersyjnych powodów, dla których koleżanka MOGŁA jej nie zaprosić nie poprawia sytuacji.
          Ja bym w każdym razie swojemu dziecku tłumaczyła tak, jak napisałam (nie zapraszamy wszystkich, nie zawsze jest taka możliwość, a nawet jeśli tylko chęci brak, to brak chęci do wspólnego imprezowania nie jest od razu równoznaczny z niechęcią ogólną), a nie utwierdzała go w przekonaniu, że świat jest okropny, a koleżanka najwredniejsza z wrednych.
          • nangaparbat3 Re: Oczywiście, że przykre, ale 27.09.19, 11:09
            Wydaje mi się, że dobrze, jeśli Zosia reaguje złością i marzeniem o zemście - to chroni ją samą.
            Dąłabym się jej wyzłościć i pomarzyć.
            Jednocześnie poszłabym do wychowawczyni, pogadała, tak żeby w klasie wprowadzono zasadę wszyscy albo tylko kilka osób, ale wtedy zapraszanie odbywa się poza szkołą. W międzyczasie Zosia by się wyzłościła i na własne urodziny zaprosiła wszystkich, łącznie z Anią.
            Nie ma co sciemniać, córka autorki wątku została bardzo źle potraktowana, dobrze, że to budzi złość, a nie lęk czy pragnienie wycofania się, dobrze, że złość do zapraszającej, a nie do siebie samej, myśli w rodzaju: co we mnie jest takiego, że wszyscy są lepsi?
            Niech się Zosia wyzłości, wygniewa, w domu, z rozumiejącą i akceptującą jej emocje mamą.
            • iwoniaw Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w której 27.09.19, 12:07
              szkoła w ogóle ma prawo interweniować? Urodziny to prywatna impreza w prywatnym czasie. Dzieci (oraz rodzice) mogą ją organizować w dowolnej formie - albo nie organizować wcale. Próba narzucania komuś, że musi kogoś zapraszać na swoje imprezy jest dla mnie niedopuszczalna. Podobnie jak ingerowanie w życie prywatne rodziców i dzieci. Jeśli w klasie jest grupka rodzin znających się i lubiących prywatnie, np. jeżdżących razem na wakacje czy na weekendy i z dowolnego powodu rodzice Jasia, Stasia i Marianka nie zamierzają do swego grona zapraszać rodziny Zdzisia, to naprawdę uważasz, że wychowawczyni dzieci jest uprawniona do robienia im uwag na ten temat? No otóż nie.
              • nangaparbat3 Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 12:21
                Nie o to mi chodzi.
                Każdy miałby wybór - zaprasza wszystkich (klasę, dziewczynki, chłopców) albo wybrane grono dzieci.
                Wybrane grono - prywatnie, kanałami pozaszkolnymi.
                Nie wiem, czy szkoła ma prawo, na pewno szkoła ma obowiązek wyjaśnić rodzicom, jak rujnujące może być dladziecka izolowanie przez grupie rówieśniczą, w której spędza życie. Przekonanie rodziców do przedstawionej wyzej zasady.
                • tt-tka Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 12:43
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Nie o to mi chodzi.
                  > Każdy miałby wybór - zaprasza wszystkich (klasę, dziewczynki, chłopców) albo wy
                  > brane grono dzieci.
                  > Wybrane grono - prywatnie, kanałami pozaszkolnymi.

                  Znaczy co ? Pisac listy, bo nie wolno zaprosic kolegow z klasy na przerwie miedzy lekcjami ? przeciez to smieszne, a co wiecej - niewykonalne.

                  > Nie wiem, czy szkoła ma prawo

                  Nie ma.

                  >, na pewno szkoła ma obowiązek wyjaśnić rodzicom,
                  > jak rujnujące może być dladziecka izolowanie przez grupie rówieśniczą, w której
                  > spędza życie. Przekonanie rodziców do przedstawionej wyzej zasady.

                  A rodzic ma pelne prawo pozostac przy stanowisku "zycie pozaszkolne mojego dziecka nie jest sprawa szkoly". Dziecko nie "spedza zycia", tylko kilka godzin dziennie i rzecza nauczycieli jest zadbac o to, by w szkole, w klasie dziecko nie bylo izolowane, w tym wespre szkole. Jezeli dziecko z okazji urodzin czestuje klase cukierkami, to oczywiscie wszystkich. Jezeli zaprasza do siebie na po szkole, to kogo chce.
                  • nangaparbat3 Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 13:17
                    To nie jest "zycie pozaszkolne".
                    • ichi51e Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 13:22
                      Impreza urodzinowa to zycie szkolne? Ktory punkt podstawy programowej o tym mowi?
                    • iwoniaw Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 13:30
                      Prywatna impreza urodzinowa w domu/restauracji/sali zabaw to nie jest "życie pozaszkolne"? To co jest twoim zdaniem życiem pozaszkolnym?
              • reinadelafiesta Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 12:23
                Iwoniaw
                Ale Ty naprawdę nie rozumiesz, na czym problem polega? Że nie o narzucanie znajomości idzie, tylko o pewne społeczne zachowania, których przestrzeganie do tej pory było przyjęte? A było przyjęte, bo to one czynią nas cywilizowanym społeczeństwem, a nie zbiorowiskiem egoistycznych psychopatów? Że wiele zachowań, na które nawet tutaj, na ematce narzekamy, ma wspólny mianownik? Że myślenie tylko o sobie, swoim własnym sampoczuciu, zadowoleniu, bezpieczeństwie, wygodzie, powoduje, że jak na przystanku okradają dziubdziusia w bialy dzien, to nikt nie reaguje? Że koleś z innego wątku zostawił koleżankę na pastwę łobuzów i nawet nie zawiadomił nikogo o zdarzeniu, tylko poszedł się bawić na imprezę? To przestaje być odrobiną zdrowego egoizmu, którą zresztą popieram. Wszystkie te większe problemy zaczynają sie właśnie od takich drobiazgów: niewiele mnie coś kosztuje, w sumie powód żaden ( koleżanka trochę dziwna), ale nie zaproszę, bo mam taki kaprys. W tyle mam, że komuś przykrość zrobię, że dałoby się to załatwić inaczej, bez ranienia kogoś. Po co? Ważne że ja tak chcę , a uczucia innych to ich problem. Najważniejsze, że JA , Ja Ja....
                • iwoniaw Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 12:30
                  Owszem, widzę problem w izolowaniu dziecka w grupie klasowej. Tyle, że próba rozwiązania tego problemu przez "regulamin" (szkolny) w kwestii urządzania urodzin (prywatnych) jest tyleż bezsensowna, co nieskuteczna. I w wielu przypadkach może ów problem, co gorsza, jeszcze pogłębić. Tego się po prostu nie rozwiązuje w sposób "a teraz nakażemy wszystkim zapraszać wszystkich".
                  • reinadelafiesta Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 13:56
                    Iwoniaw
                    Nie jestem zwolenniczką dzwonienia do rodziców gospodarza imprezy czy wydawania szkolnych dyrektyw w takiej sprawie. Nie wiem, nie znam jedynie słusznego rozwiązania, ono musi być dostosowane do konkretnej sytuacji. Z pewnością warto rozmawiać z dzieckiem i uświadomić mu, jakie konsekwencje może przynieść jego decyzja o braku zaproszenia dla koleżanki. Dla koleżanki - np. będzie jej przykro, może ją odrzucić grupa itp. Ale również dla samego dziecka w przyszłości - np. brak zaproszenia w przyszłości jako jedynej osoby w klasie. Mnie raczej chodzi o to, żeby zauważyć sam problem i nie rozwiązywać go przy pomocy stwierdzenia, że wolnoć Tomku w swoim domku. Bo to jest bardzo krótkowzroczne zachowanie i ono gdzieś w przyszłości na tak wychowanym nieempatycznie dziecku może się odbić.
                    • iwoniaw Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 14:51
                      I tu się zgodzę, że należy o takich sprawach z dzieckiem rozmawiać i pokazywać mu różne aspekty. Natomiast ogólnie jestem przeciwniczką wszelkiego narzucania wszystkim jednego sposobu życia, wtykania się instytucji (np. szkoły) w aspekty życia, które w ogóle jej nie dotyczą (np. sposobu obchodzenia - lub nieobchodzenia - urodzin). No i prywatnie nie urządzałam nigdy i nie zamierzam imprez typu "urodziny dla całej klasy", bo nie przekonuje mnie formuła, że bez względu na to, czy ja lubię wszystkich, a oni mnie, to będziemy udawać wielką szczęśliwą rodzinę i "nikt nie poczuje się wykluczony". Bo owszem, abstrahując już od wszystkiego, jeśli ktoś jest wykluczany, to się poczuje i na urodzinach, na które został zaproszony z rozdzielnika.
                • ichi51e Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 13:10
                  No dobra ale jakies powody sa ze te dzieci sie nie lubia. Czy jest obowiazek zapraszac kogos kto ci wrzucil piornik do sedesu bo inaczej poczuje sie biedak wykluczony?
                  • reinadelafiesta Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 14:06
                    Ichi51e
                    Pytanie, z jakiego powodu się nie lubią, jeśli w ogóle nie lubią i nie jest to tylko chwilowy kaprys jubilatki? Czy chodzi o jakąś naprawdę poważną sprawę? Chyba nie, bo wątkodawczyni o jakiejś grubszej aferze pewnie by wiedziała. A z powodu pierdół za przeproszeniem chyba nie warto takich ostentacyjnych gestów robić. To się i w dorosłym życiu przyda, kiedy się będzie na święta zapraszać nie tylko fajnego teścia, ale też mniej fajną teściową. I kiedy dzięki takim zasadom, sami nie zostaniemy ostentacyjne pominięci w zaproszeniach od tej nienajfajniejszej teściowej.
                    • ichi51e Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 17:10
                      Ale wlasnie chodzi o to zeby dzieci zrozumialy ze to nie jest zaden ostntacyjny gest tylko ze czasem jest tak ze jak brat ma urodziny to prezentu nie dostajesz jak kolega siostry wyprawia urodziny w supermiejscu to nie jest powod zeby sie czy ze jak kolega z klasy na prawo cie z jakis powodow nie zaprosic na swoje urodziny i to sa jego powody i moga byc blahe i jego wlasne. I ze to wcale nie jest koniec swiata i nikt juz nas nie lubi tylko sie zalamac.
                      I jak najbardziej nalezy przed dzieckiem wizje roztoczyc „jak ty bedziesz zapraszal to tez go nie zaprosisz/to go wlasnie zaprosimy zeby mu pokazac”
                      • ichi51e Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 17:11
                        *sie wpraszac
                    • ichi51e Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 17:53
                      Alw wlasnie czy trzeba tolerowac ta niefajna tesciowa bo mamie bedzie przykro i nas nie zaprosi?
                      • iwoniaw Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 17:56
                        No właśnie, kto powiedział, że w ogóle chcemy być zapraszani przez tę wredną ciotkę, co to tylko patrzy gdzie szpilę wbić? Są wszak ludzie, z którymi dorosły nie spotyka się, jeśli absolutnie nie musi i brak zainteresowania z ich strony to żadna kara big_grin
                      • reinadelafiesta Re: Naprawdę uważasz, że to jest kwestia, w które 27.09.19, 20:20
                        Ichi51e
                        A może lubianemu teściowi by przykro było, ze żony nie zaproszono? A teścia lubimy przecież. To co? Robimy mu przykrość, czy zapraszamy mimo wszystko również teściową? Liczymy się tylko z własnymi uczuciami, czy bierzemy pod uwagę uczucia innych?
    • kitkat22 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:40
      Czy nam się to podoba czy nie , dzieci mają prawo same dobierać sobie kolegów i zapraszać gości. Rozumiem, że twojej córce mogło być przykro, więc zorganizuj jej jakąś atrakcję w tym czasiesmile
      • hanusinamama Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:26
        Ale co innego zaprosić 3 dziewczynek z klasy a zaprosić wszystkie oprócz jednej. W pierwszym przypadku dziecko zaprasza tego kogo lubi, w drugim specjalnie wyklucza jedno dziecko...
    • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:42
      Nieładne zachowanie, ale przede wszystkim rodziców tej dziewczynki,
      szkoda, ze zabraklo im pomyslunku jak moze czuc sie takie wykluczone dziecko uncertain
      • wioskowy_glupek Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:47
        Bardzo nieładnie, nie robi się czegoś takiego że zaprasza się całą grupę poza jedną osobą.
        Szczególnie w przypadku dzieci, niefajne zachowanie. Ja bym tak zrobiła przy urodzinach córki, zaproś calą klasę bez tej dziewczynki. Tylko w jakieś wypaśne miejsce wink
        • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:53
          To w końcu robi się tak czy nie robi?Jako zemsta juz dopuszczalne?
      • bri Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:50
        Rodzice mogą o istnieniu Zosi w ogóle nie wiedzieć.
        • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:51
          Watpie, nie znasz dzieci z klasy swojego dziecka ?
          • jematkajakichmalo Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:56
            Ja np. nie znam dzieci w grupie przedszkolnej mojej corki (a chodzi tam juz 3 lata). Znam te, o ktorych opowiada, czasem wchodze do grupy i widze nowa twarz (tzn mnie sie wydaje, ze to nowa twarz, a dziecko jest tam np. od roku big_grin ). Reszta mnie naprawde nie interesuje, bo i po co??
            • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:58
              Rozmawiam duzo z dzieckiem, opowiada co sie dzieje w klasie,
              pokazuje na zdjeciach kto jest kto,
              chcac nie chcąc znam wszystkich, choc niektorych nie za bardzo odrózniam wink
              Fakt, ze klasa nieduza, 21 osob.
              • bri Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:09
                Moja córka nie o wszystkich opowiada, a ja dodatkowo mam wyjątkowo słabą pamięć do imion i twarzy.
          • bri Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:04
            Jest ich trzydzieścioro, z ręką na sercu kojarzę tylko część z nich z twarzy, po imieniu to najwyżej około dziesięciorga.
          • 45rtg Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:15
            antyideal napisała:

            > Watpie, nie znasz dzieci z klasy swojego dziecka ?

            Nie.

            Znaczy, nie wszystkie, oczywiście. Kilka rozpoznaję.
      • simera Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 09:51
        No właśnie. Rodzice czasami są strasznie niedomyślni.
    • zoskaonly Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:52
      Nie została zaproszona jako jedyna z dziewczynek czy jako jedyna z całej klasy? Chyba, że w klasie są same dziewczynki wtedy odpowiedź znam smile
      No jest to niemiła sytuacja na pewno dla niej.
      Ale z drugiej strony należy dziecku wytłumaczyć, że nie ma obowiązku zapraszać wszystkich na urodziny. Co więcej - nie każdy musi lubić każdego.
      Aczkolwiek rozumiem jej rozgoryczenie, zwłaszcza, że nie została zaproszona jako jedyna (z klasy? z dziewczynek?)
      I jak najbardziej ma prawo nie zaprosić kogoś na swoje urodziny.

      ps. Może jubilatka z jakichś przyczyn miała ograniczenie w ilości gości - i musiała z kogoś zrezygnować.
    • jematkajakichmalo Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:53
      Niektore mamuski tutaj to doslownie gorsze od dzieci... wink "jak Cie nie zaprosili to tez nie zapraszaj"...coz za msciwosc wink

      Wytlumacz delikatnie, ze niestety tak jest, kazdy ma prawo zaprosic kogo chce.
      Mozesz tez w ten dzien zabrac corke w jakies fajne miejsce i spedzic milo ten czas (w dzien tych urodzin na pewno temat wroci i dziewczynki beda o tym mowic).
      • kropka_kom Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:36
        wlaśnie zemsta nie ma sensu w sensie zaproszenia wszystkich z wyjątkiem tej jednaj ...u nas nikt nie zaprasza całej klasy...a w tej sytuacji zrobiłabym córce urodziny w mniejszym gronie no i bez tej koleżanki ...
    • emka_waw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 14:56
      Zadzwoń do rodziców jubilatki, co to dokładnie znaczy, że twoja córka jest zwariowana i dziwna w opinii ich dziecka. Bo kompletnie czegoś takiego nie zauważasz, a ona tak rozpowiada innym dziewczynkom w klasie. O zaproszeniu na urodziny nie wspominaj. Możesz też rodzicom innych dziewczynek opowiedzieć całą tę historię, tak przy okazji, na pewno część się zastanowi, zanim puści swoje córki do kogoś takiego.
      • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:03
        > Zadzwoń do rodziców jubilatki, co to dokładnie znaczy, że twoja córka jest zwar
        > iowana i dziwna w opinii ich dziecka

        O rany.......
        Możesz też rodzicom innych dziewczynek opowiedzieć całą tę histo
        > rię, tak przy okazji, na pewno część się zastanowi, zanim puści swoje córki do
        > kogoś takiego.

        Pomyślałabym,ze to z tobą coś nie tak po takiej akcji i chyba doradziłabym dziecku ograniczenie kontaktu z twoją pociechą.
        • emka_waw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:04
          Dlaczego?
          • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:11
            co dlaczego?
            • emka_waw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:18
              Rzuciałaś "świętym oburzeniem" bez argumentacji, więc pytam się: dlaczego. Dlaczego zrobiłabyś tak, a nie inaczej i dlaczego oceniasz w taki, a nie inny sposób moje zdanie.
              • iwoniaw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:24
                Nie wiem, dlaczego gryzelda by tak pomyślała, ale mogę ci powiedzieć, dlaczego ja się z nią zgadzam:
                1) Matka jakiegoś dziecka wydzwaniająca do mnie z żądaniem wyjaśnień, dlaczego moje dziecko coś powiedziało do koleżanki o jej dziecku sprawiłaby na mnie wrażenie niezrównoważonej
                2) Gdyby matka jakiegoś dziecka próbowała mi zasugerować, że coś jest nie tak z dzieckiem, z którym moje nie miało nigdy żadnych konfliktów, czy wręcz jest w doskonałych relacjach, pomyślałabym identycznie, a oprócz tego uznałabym, że kobieta ma zadatki na jakąś intrygantkę i trzymałabym się od niej z daleka
                • emka_waw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:35
                  > 1) Matka jakiegoś dziecka wydzwaniająca do mnie z żądaniem wyjaśnień, dlaczego
                  > moje dziecko coś powiedziało do koleżanki o jej dziecku sprawiłaby na mnie wraż
                  > enie niezrównoważonej

                  Hm. Generalnie nie rozumiem postawy: mogą na mnie napluć, a ja ja powiem, że deszcz pada, więc ten punkt pozostawię bez komentarza.

                  > 2) Gdyby matka jakiegoś dziecka próbowała mi zasugerować, że coś jest nie tak z
                  > dzieckiem, z którym moje nie miało nigdy żadnych konfliktów, czy wręcz jest w
                  > doskonałych relacjach, pomyślałabym identycznie, a oprócz tego uznałabym, że ko
                  > bieta ma zadatki na jakąś intrygantkę i trzymałabym się od niej z daleka

                  Mętne. Co kto niby i o kim intryguje?
                  • 45rtg Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:24
                    emka_waw napisała:

                    > > 1) Matka jakiegoś dziecka wydzwaniająca do mnie z żądaniem wyjaśnień, dla
                    > czego
                    > > moje dziecko coś powiedziało do koleżanki o jej dziecku sprawiłaby na mni
                    > e wraż
                    > > enie niezrównoważonej
                    >
                    > Hm. Generalnie nie rozumiem postawy: mogą na mnie napluć, a ja ja powiem, że de
                    > szcz pada, więc ten punkt pozostawię bez komentarza.

                    Czyli awanturnica.
              • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:25
                Po prostu uważam,że taki zachowanie(dzwonienie do rodziców,bo koleżanka koleżance powiedziała,że tamta koleżanka powiedziała o tej koleżance to czy tamto)jest śmieszne.
                A już opowiadanie tego innym rodzicom wskazuje na jakieś zaburzenia.
                • emka_waw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:41
                  A tak, tak, deszcz pada. No cóż, jak pisałam powyżej, taka postawa dla mnie jest niezrozumiała.

                  Opowiadanie innym rodzicom - cóż, jeżeli to NORMALNE i nic w tym dziwnego, to cóż złego w tym, że o tym powie? Oceniać jej przecież nie będzie - przedstawi fakty i zostawi ocenę innym rodzicom.
                  • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:50
                    Dzwoni do ciebie pani,przedstawia się ,że Jagoda Bryś,mama Pawełka i mówitongue_outani Krystyno,Pawełek powiedział,że Antek mu powiedział,że pani syn Jonatan powiedział,że Pawełek jest dziwny.Proszę w tej chwili wytłumaczyć to.
                    Co odpowiadasz?
                    albo
                    Czekasz na dzieciaki przed szatnią i podchodzi do ciebie jaks pani i mówi: A wie pani,że mój Pawełek nie został zaproszony przez Wojtusia na urodziny,więc radze pani nie puszczać do niego swojego syna.
                    Co robisz?
                    • ichi51e2 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:27
                      Widac ze nie masz zadatkow na intrygantke. To trzeba zrobic tak: (dzwonisz/wzglegnie przy szatni najlepiej zatroskanym tonem) wie pani, przykra sprawa marysia (ona tu rzadzi wszystkimi dziewczynkami bo jej ojciec jest bogaty a matka lekarzem rozpuszczona smarkula) rozpowiada innym dzieciom ze zosia (niesmiala cicha anioleczek) jest wariatka i ze maja sie z nia nie bawic bo jeszcze im cos zrobi... Mala wraca do domu caly czas placze i mowi ze jak ona bedzie miec urodziny to w ogole ich nie zrobi bo mamy male mieszkanko i naprawde nie daloby sie wszystkich zaprosic a ona nie chce zeby jakiemus dziecku bylo przykro... ;>
      • bri Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:12
        Po takim telefonie obawiam się uznają, że nic dziwnego, że Zosia jest zwariowana i dziwna, skoro jej mama zdecydowanie jest. Poza tym o ile dobrze rozumiem, to Zosia o tym usłyszała od swojej ulubionej koleżanki Ani, a nie bezpośrednio od jubilatki.
        • emka_waw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:22
          No właśnie, gdyby Zosia to usłyszała face to face od jubilatki, to byłaby sprawa między nimi. A że pannica obmawia ją do jej koleżanek - to już nie jest tylko i wyłącznie jej sprawa, bo ja, na ten przykład, chciałabym wiedzieć, dlaczego moje dziecko jest pomawiane o bycie dziwną i zwariowaną do osób postronnych.
          • sadosia75 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:42
            bo ja, na ten przykład, chciałabym wiedzieć, dlaczego moje dziecko jest pomawiane o bycie dziwną i zwariowaną do osób postronnych

            No cóż. Pewnie i tak nie rozumiesz ale zacytuję coś co powinno dać Ci do myślenia, że to by nie było pomawianie a potwierdzenie dziedziczenia pewnych rzeczy po szanownej mamusi
            A że pannica obmawia ją do jej koleżanek - to już nie jest tylko
            > i wyłącznie jej sprawa


            I ku przypomnieniu ta "pannica" jest w 2 kl SP
            • emka_waw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:48
              Jedno i drugie to jest dokładnie to samo, tylko ujęte innym słowami, jeśli nie zrozumiałaś.
              • sadosia75 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:53
                Czym jest to jedno a czym to drugie? i co do tego ma dziedziczenie dziwactwa po matce ?
          • bri Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:46
            Nie pamiętasz już widzę zabawy w głuchy telefon, a szkoda, bo jest bardzo pouczająca. Poza tym Zosia tej opinii by nie usłyszała, gdyby Ania nie postanowiła jubilatki zapytać, a potem Zosi powtórzyć, co usłyszała. Jubilatka nigdzie nie chodzi i nic nie rozpowiada - Ania sama poszła ją zapytać.

            Ja swoją córkę namawiam, żeby sama sobie radziła w takich wypadkach, i ona sobie radzi. Z koleżankami z klasy kłóci się i godzi we własnym tempie i żadne interwencje rodzicielskie nie są potrzebne, chyba że w postaci wysłuchania, przytulenia i słów współczucia od czasu do czasu.
            • emka_waw Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:55
              Sugerujesz, że Ania kłamie albo rażąco przeinacza? Tym bardziej bym się starała to wyjaśnić, bo może to tylko problem wirtualny wynikający z "głuchego telefonu", a może wpłynąć na złe relacje Zosi z Jubilatką. Może i dobra ta twoja rada, żeby Zosia pogadała z jubilatką twarzą w twarz.
              • franczii Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:11
                Ale przeciez ta kolezanka moze Zosie uwazac za dziwna i zwariowana chyba nie?
                • aquarianna Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 20:30
                  franczii napisała:

                  > Ale przeciez ta kolezanka moze Zosie uwazac za dziwna i zwariowana chyba nie?

                  Jeśli tego odpowiednio nie uzasadni i nie przedstawi argumentacji mamie Zosi, to absolutnie nie może.
                  • bri Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 09:53
                    Czemu? Czy takie same obostrzenia dotyczą uważania Zosi za miłą i grzeczną dziewczynkę? Też trzeba uzasadniać i przedstawiać argumentacji mamie Zosi? wink
                    • lillaj Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 10:18
                      Jak najbardziej rozumiem, że Zosi przykro i jej mamie też. Jednak jak już pisały dziewczyny nie wyolbrzymiałabym sprawy, nie robiła afery i przede wszystkim córce nie dawałabym odczuć, że ta sytuacja jest szczególnie nieprzyjemna. Natomiast zaplanowałabym coś fajnego w tym czasie i obserwowałabym czy to wykluczenie córki narasta, czy też był to tylko kaprys zapraszającej.
                    • aszlan Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 10:19
                      Przykra sytuacja dla Zosi sad, gdybym była mamą 8 letniej jubilatki nie dopuściłabym do sytuacji niezaproszenia tylko 1 osoby z całej klasy czy też ze wszystkich dziewcząt w klasie. Oczywiście ważny jest dla mnie wiek dzieci, nastolatka ma prawo sama dobrać sobie gośc, ale tu jest mowa o małych dzieciach, które dopiero uczą się zasad życia w grupie.
                      A jaka rada dla mamy Zosi? Mleko się rozlało, nie ma sensu dochodzić co która dziewczynka powiedziała ani obmyślać planu zemsty, bo może być tak, że Zosia na najbardziej ze wszystkich będzie chciała zaprosic właśnie tę dziewczynkę. Zamiast tego okaż zrozumienie dla jej uczuć, cierpliwie posluchaj i w żadnym razie nie umiejszaj jej smutku, po prostu bądź z nią.
                    • aquarianna Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 10:56
                      bri napisała:

                      > Czemu? Czy takie same obostrzenia dotyczą uważania Zosi za miłą i grzeczną dzie
                      > wczynkę? Też trzeba uzasadniać i przedstawiać argumentacji mamie Zosi? wink

                      Też, zwłaszcza jeśli się nie zauważyło sarkazmu wink
                      • bri Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 11:10
                        A, przez internet nie zawsze widać smile
                  • 45rtg Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:29
                    aquarianna napisała:

                    > franczii napisała:
                    >
                    > > Ale przeciez ta kolezanka moze Zosie uwazac za dziwna i zwariowana chyba
                    > nie?
                    >
                    > Jeśli tego odpowiednio nie uzasadni i nie przedstawi argumentacji mamie Zosi, t
                    > o absolutnie nie może.

                    I koniecznie ma to zrobić na piśmie.
              • bri Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:11
                Sugeruję, że jest możliwe, że Ania coś źle zrozumiała, przeinacza, powtórzyła tylko część wypowiedzi albo coś dodała od siebie, a także że kłamie. Na miejscu mamy Zosi, nie dyktowałabym dziecku co ma robić - Zosia może być psychicznie nie gotowa na konfrontacje z jubilatką, od której może przecież usłyszeć jakieś przykre rzeczy. Należy w dziecku umacniać wiarę w siebie, a to się robi poprzez pozwalanie mu na samodzielne decyzje i szanowanie tych decyzji.
      • kitkat22 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:24
        Żartujesz, prawda?
    • lauren6 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:13
      Po pierwsze nigdzie nie pisze, że tylko Zosia nie została zaproszona z grupy dziewczynek na urodziny. Napisane jest, że zaproszona została jej psiapsiuła Ania i przez to Zosia poczuła się odrzucona.
      Po drugie, to że między Zosią i jubilatką nie ma otwartego konfliktu nie znaczy od razu, że muszą się uwielbiać. Wg jubilatki Zosia jest dziwna, co może nie znaczyć nic, ale może również pod tym się kryć jakieś zachowanie Zosi, które innym dzieciom nie odpowiada.
      To, że Zosia jest grzeczna w domu, nie znaczy że taka jest w stosunku do koleżanek.
      Zosi należy wytłumaczyć, że na urodziny zaprasza się najbliższe koleżanki, a nie całą klasę i znajomych królika. Na swoje urodziny też będzie mogła zaprosić kogo chce. Może pominąć tą koleżankę.
      • antyideal Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:19
        lauren6 napisała:

        > Po pierwsze nigdzie nie pisze, że tylko Zosia nie została zaproszona z grupy dz
        > iewczynek na urodziny.

        Napisane jest to w pierwszym zdaniu postu.
        • 45rtg Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:33
          antyideal napisała:

          > lauren6 napisała:
          >
          > > Po pierwsze nigdzie nie pisze, że tylko Zosia nie została zaproszona z gr
          > upy dz
          > > iewczynek na urodziny.
          >
          > Napisane jest to w pierwszym zdaniu postu.

          A na płocie d*pa napisane było. Nie wiemy, skąd to przekonanie. Ale jeżeli matka robiła dochodzenie i sprawdzała, kto jest zaproszony, a kto nie (kilkanaście osób, przypominam) i na podstawie tego ma - nawet prawdziwe - przekonanie, że jej dziecko jako jedyne i tak dalej, to jest to tylko potwierdzenie tego, że jest dziwna. I córka pewnie też.

      • amona13 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:29
        ktoś ma problem z czytaniem ze zrozumieniem - jako jedyna z dziewcząt nie została zaproszona ( pierwsze zdanie ) i nie pisze a jest napisane
        mój syn był raz w takiej sytuacji koleżanka z podwórka zaprosiła wszystkie dzieci z podwórka do domu , tylko mojego syna wkluczyła gdy wyszli na podwórko syn poczęstował wszystkie dzieci chipsami tylko nie ową dziewczynkę , ta pobiegła do mamy na skargę i ja jej mamie wytłumaczyła w czym rzecz i sprawa się zakończyła
        • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:56
          Serio matka dziewczynki przyszła z pretensjami,że córka czipsa nie dostała?big_grin
        • lauren6 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:56
          Jest napisane, że jako jedyna. Nie jest to jednoznaczne z tym, że jako jedyna z klasy, jako jedyna z 14 dziewcząt, jako jedyna z grupy psiapsiułek. Może jej się wydawało, że się przyjaźni z tą dziewczynką, a ona zapraszała tylko swoje najbliższe koleżanki.

          A swoje polonistyczne zapędy pohamuj, bo są żałosne. Jak czujesz potrzebę się dowartościować znajdź lepszą pracę, może znajomość ortografii na coś ci się w życiu w końcu przyda.
          • caroninka Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 22:02
            Chyba gramatyki big_grin Ty na serio nie pojelas tak prosto i zwiezle opisanej sytuacji?

            Niedawno u znajomej tez zaistniala taka sytuacja, przajaciolka jej corki nie dostala zaproszenia jako jedyna z grupy dziewczynek. Sprawe rozwiazaly same kolezanki, ktore na urodziny nie poszly, taka solidarnosc smile
            • reinadelafiesta Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:35
              Caroninka
              Bolesna nauczka.
    • attiya Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:24
      moja córka jest ósmym cudem swiata, nie wiem jak ta wstrętna dziewucha mogła nie zaprosić mojego skarbusia na urodziny, chyba zawiadomię policję albo co gorszego suspicious
    • kanna Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:25
      Mój syn zapraszał ostatnio na urodziny. Tak z pół klasy (dziewczyny i chłopaki). Wypisuje zaproszenia, a ja pytam "A X? Przecież go lubisz". "Dość lubię, ale jak zaproszę X, to nikt nie przyjdzie...".
      • kietka Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:54
        Tak to jest, jak w domu rzadza dzieciaki.

        Jezeli przyjazni sie z 99% dziewczynek z jedna nie, to musiałaby wybrac 3 najlepsze kolezanki, a reszte poczetowałaby w szkole cukierkami, czy tam plackami z soi, jak kto wychowuje...

        Moja corka nie mialaby szansy zachowac sie tak wobec jednego, tak na prawde nie skloconego z nia dziecka...

        100% wina rodzicow, bo na pewno wiedza, jak corka sama mowi o tym bez oporow.
        zwyczajnie byloby mi glupio i przykro, jako rodzicowi, urodzin na 13 osob by nie bylo, bylby na 3-4 i nie mowcie, ze mi sie dziecko zalamie, bo nie bedzie mialo urodzin z fajerwerkami na 13 osob...
        to chyba kwestia dobrego wychowania...nie rob drugiemu co tobie nie mile.
        • kanna Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:14
          To nie ma związku z rządzeniem dzieci w domu.

          To urodziny dziecka, więc szanuje jego zdanie co do doboru gości. Tyle.

          Zastanawiała bym się raczej, dlaczego konkretne dziecko nie zostało zaproszone.
          • hanusinamama Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:30
            Nadal jest to bardzo nieeleganckie zachowanie. I tez powiedziałabym ze albo zaprasza 2-3 osoby albo wszystkich...moze mamusia tej dziewczynki mysli jak ty, a dziecko co tydzien obiera sobie inną ofiarę, którą alienuje z grupy i ma z tego radochę. Z dwojga złego wolałabym miec dziecko wyalienowane niz dzieciaka z zadatkami na psychopate...
        • jehanette Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:37
          Dokładnie, jako rodzic wychowuję czyli między innymi pokazuję jak zachować się w różnych społecznych sytuacjach. To jest taka sytuacja, w której rodzic powinien pokazać dziecku szersze tło.
      • nangaparbat3 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 18:34
        > . Wypisuje zaproszenia, a ja pytam "A X? Przecież go lubisz". "Dość lubię, ale
        > jak zaproszę X, to nikt nie przyjdzie...".
        >
        Fajne. Pytalaś dlaczego?
    • imasumak Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:40
      Takie sytuacje są przykre, ale niestety wpisane w szkolne życie. Ja zawsze mówię swojej córce, że albo zaprasza bardzo ścisłe grono, a jeśli całą grupę, to bez wyjątków.
      • nangaparbat3 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 11:15
        imasumak napisała:

        > Takie sytuacje są przykre, ale niestety wpisane w szkolne życie. Ja zawsze mówi
        > ę swojej córce, że albo zaprasza bardzo ścisłe grono, a jeśli całą grupę, to be
        > z wyjątków.

        Skoro takie sytuacje się zdarzają, nie wszyscy rodzice postępują tak jak Ty, obowiązkiem szkoły, zwłaszcza na początku, w kontekście najmłodszych dzieci, powinno być jasne ustalenie zasad. Albo wszyscy, albo wybrane grono zapraszane poza szkołą.
        • dziennik-niecodziennik Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 11:23
          Ale nie rozumiem.
          Szkola ma decydować kogo mozna zaprosic na urodziny i czy mozna pare osob, czy trzeba cala klase???...
          • nangaparbat3 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 11:32
            Abolutnie nie. KAżdy sam decyduje - zaprasza kilka wybranych osób czy wszystkich.
        • tt-tka Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 12:16
          nangaparbat3 napisała:


          obowiązkiem szkoły, zwłaszcza na początku, w kontekście najmłodszych dzieci, powi
          > nno być jasne ustalenie zasad. Albo wszyscy, albo wybrane grono zapraszane poza
          > szkołą.

          Porabalo cie ? Szkola ma ustalac i narzucac, kogo dziecko ma zaprosic na swoja najzupelniej prywatna impreze ?
    • sadosia75 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:44
      No cóż musisz wyjaśnić córce, że nie zawsze będzie zapraszana na urodziny wszystkich swoich koleżanek. I nie zawsze Zosia będzie chciała zpraszać wszystkie swoje koleżank na swoje urodziny.
      To się nazywa lajf i lepej dziecku tak podstawowe sprawy spokojnie wyjaśnić teraz .
    • marianna72 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 15:53
      Mi sie zdarzylo tak w zeszlym roku tylko z drugiej strony.Syn wtedy 9 letni nie chcial zaprosic jedenej kolezanki z klasy mimo ,ze cala klasa byla zapraszana. Na poczatku nalegalam zeby mimio wszystko zaprosil kolezanke syn sie wykrecal ,ze jest dziwna i nie bardzo ja lubi.Po kilku dniach nalegania podal kilka naprawde niemilych zachowan dziewczynki nie tylko w stosunku do niego ale i innych jego kolegow z klasy .
      Syn dziewczynki nie zaprosil ale o dziwo sytuacja sie zmienila i od tego czasu kolezanka zachowuje sie w porzadku w stosunku do grupy wiec" lekcja zycia" poskutkowala.Dodam tylk ,ze syn jest raczej niesmialy i malo pewny siebie raczej latwo go przekonac a tu sie zaparl i jego przyklady niemilych zachowan dziewczynki byly przekonywujac,e nie potrafil ich okreslic slowami ale ja z punktu widzenia doroslej odebralam te przyklady zachowan jako zwyczajnie wredne
      • nangaparbat3 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 18:35
        To moze napisz konkretnie co takiego dziewczynka robila?
        • ichi51e Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 11:11
          A jakie to ma znaczenie co robila? Nie tobie ocenic czy dostatecznie dzieciom za skore zalazla. „No przeciez jej nie bil!”
          • nangaparbat3 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 11:18
            Zauważ, że minęło 6 lat, i zapytana nie była uprzejma odpowiedzieć. To moze nic nie znaczyc, a może znaczyć.
      • hanusinamama Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:39
        Swietnie jest sie czym chwalić. W takiej sytuacji albo zaprasza sie kilka osob z klasy albo wszystkich. Twoje dziecko zachowało sie bardzo nieładnie i to za twoją zgodą....
        • droch Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 11:09
          Skoro relacje grupy z koleżanka uległy znacznej poprawie, to znaczy, że dziecko zachowało się prawidłowo.
        • ichi51e Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 11:12
          Tez bym pozowlila dziecku nie zaprosic kogos kto mu dokucza i kogo dzieciak sie boi.
    • messa-lina Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:12
      Przykra sytuacja, dziewczynka ma prawo do smutku, złości, wyrażania emocji oraz ewentualnego rewanżu. Z drugiej strony trzeba jej uświadomić, że nie zawsze i nie wszyscy będą ją zapraszać oraz postępować tak jak ona by chciała. I to, że ktoś jej nie zaprosił wcale nie świadczy o tym, ze jest gorsza, brzydsza czy jakaś dziwna.
      Trzeba u dziecka budować pozytywne poczucie własnej wartości bez względu na sytuacje. Bo w życiu wszystko się zmienia. Jedna osoba jej nie zaprosi a druga nie będzie sobie wyobrażała swojego przyjęcia urodzinowego bez niej.
      Ja mam dziecko nieśmiałe, które ciężko się rozkręca i potrzebuje czasu do zawarcia nowych znajomości. Uczę ją, że bez względu na wszystko, jest ważna, nigdy nie musi czuć się gorsza od innych i że zawsze ma prawo do słownego wyrażania swoich uczuć, szczególnie, jeśli ktoś ją rani lub jej dokucza, czy ją pomija. Nie może kogoś zmusić, by postępował wg jej "widzimisię", ale ma prawo powiedzieć, co myśli i czuje.
    • wimperga Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:13
      Byłam w podobnej sytuacji. Wytłumaczyłam córce, ze urodziny to impreza prywatna i nikt (ona też) nie ma obowiązku zapraszania całej klasy. Z kolei kiedy ona będzie organizowała przyjęcie, może spokojnie nie zaprosić tych koleżanek, których nie chce/nie lubi/nie są jej bliskie. Zrozumiała od razu.
      • ledzeppelin3 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 16:42
        Nie negować jej uczuć, powiedziec cos w stylu : rozumiem, że to musi byc bardzo przykre. Powiedz córce że jest wspaniała i mądra, a w życiu tak bywa.
        • otoja78 dziekuje za super rade:) 21.02.13, 19:14
          Napisalam watek, musialam wyjsc. Wracam a tu taka dyskusja. Dobrze poznać opinie różnych ludzi, by moc ocenic czy mój tok rozumowania jest podobny czy raczej inny. Dopowiadam zainteresowanym: w klasie jest 25 osob - 14 dziewczynek i 11 chlopcow.Chlopcy nie zostali zaproszeni, tylko 12 dziewczynek (plus jubilatka) daje nam 13 osob. Zadzwonilam do pani wychowawczyni zeby podpytac czy zauwazyla ostatnio jakis konlifkt pomiedzy Zosia a jubilatka i wyjasnilam w czym rzecz. Pani wychowawczyni powiedziala ze nie zauwazyla niczego w czym by Zosia podpadla a wrecz przeciwnie jest dla jubilatki miła i ogoilnie ok. za to jubilatka po kolei wybiera dzieci ktorym dokucza i teraz padlo na Zosie. Jutro wychowawczyni porozmawia z dzieci ogolnie na temat tej sytuacji (nie, nie prosilam jej o to, sama to powiedziala). Uwazam ze dziecko ma prawo zaprosic tych kogo chce i lubi, ale nie moge zrozumiec dlaczego wykluczyla Zosie, bo relacje ma z nia takie same jak z innymi dziecmi. Uwazam ze dzieci powinny wiedziec kiedy robia przykrosc innemu dziecku, bo ja nie pozwolilabym na taka sytuacje. Pozdrawiam
          • na_pustyni Re: dziekuje za super rade:) 21.02.13, 20:34
            Mam dziecko w podobnym wieku i nie zadzwoniłabym do nauczycielki, w ogóle nie robiłabym wokół tego szumu, bo to tylko utwierdziłoby córkę, że ta sytuacja jest wielkim problemem. A jest przykra i dziecku może być przykro, jednak z dziećmi jest tak, że jednego dnia się nienawidzą, a następnego wyjadają sobie z dzióbków. Interwencja nauczycielki może tylko to rozdmuchać, nastawić dzieci przeciwko Zosi i sprawić, że będzie wydawała się jeszcze bardziej 'dziwna'.
            • olena.s Re: dziekuje za super rade:) 24.02.13, 10:25
              Mam wrażenie że piszesz tak, bo dla ciebie rozmowa z nauczycielką oznacza jakąś konfrontację, śledztwo, konsekwencje. Tymczasem tak być nie musi, a może nawet - nie powinno.
              Miałam - pi razy drzwi - zbliżoną sytuację w pierwszej klasie dziecka. Pojawiły się niepokojące objawy, w końcu przyciśnięte do muru małe przyznało, że jeden z uczniów obrał sobie je za cel ataków. Wyśmiewanie, izolowanie - tego typu działania.
              Porozmawiałam z nauczycielką, która poza baczniejsza obserwacją na przerwie czy w stołówce zajęła się dodatkowym wychowywaniem grupy szkolnej pod kątem mobbingu.
              Podejrzewam, że ani tamto dziecko, ani jego matka nie byli w ogóle świadomi, że interweniowałam, w każdym razie tak mi się wydaje.
              Przyjaźń między dziećmi nie nastapiła, rywalizacja trwała, ale jednocześnie zostały ucięte zachowania mobbingowe.
              Myślę, że skorzystali na tym wszyscy - i dziecko prześladowane, i prześladujące, i otoczenie.
              • hanusinamama Re: dziekuje za super rade:) 27.09.19, 10:12
                Oczywiscie ze trzeba rozmawiać. Nie wszystlko widać jasno. Nauczycielka moze teraz bardziej zwrócic na problem uwagę, nie tylko problem twojej córki bo skoro to dziecko zmienia sobie ofiary to dotyczy tez innych dzieci.
            • hanusinamama Re: dziekuje za super rade:) 27.09.19, 10:07
              Ale skad pomysł, ze córka wie ze matka dzowniła. Jezeli w klasie jest panienka ktora co chwile zmienia sobie ofiarę to uwazam ze trzeba o tym rozmawiać!!! I juz widzę jak nie reagujesz jak twoje dziecko ajko jedyne nie ejst zaproszone na klasową imprezę....no az takiej wyobraxni nie mam.
          • twoj_aniol_stroz Re: dziekuje za super rade:) 22.02.13, 09:05
            W przedszkolu mojej córki była dziewczynka, która własnie robiła tak jak jubilatka - wybierała jedno dziecko z całej grupy a następnie namawiała pozostałe dzieci do ignorowania tego konkretnego dziecka, do omijania w zabawie, odsuwania itd... Nie pomagały rozmowy z dzieckiem, z rodzicami - ona tak robiła i już. Nie pomogło także zagrożenie, że jeśli nie przestanie to nauczycielka zabroni innym dzieciom z nią się bawić... Dopiero zrealizowanie tej groźby i jednodniowa izolacja wymuszona przez wychowawczynię pomogła. Początkowo była obraza i wzruszenie ramion, ale pod koniec dnia przestało być to zabawne i dziewczynka najpierw się rozpłakała, więc została wzięta na rozmowę z wychowawczynią, przeprosiła ją a potem przyszła i przeprosiła dzieciaki. Po tej akcji nie było juz takich zabaw ze strony tej dziewczynki - widocznie kiedy poczuła jak bardzo boli takie wykluczenie dotarło do niej by tego nie robić...
            I uważam, że dobrze zrobiłaś dzwoniąc do wychowawczyni, bo nauczycielka powinna wiedzieć, że problem się nasila a nie wycisza i jednak coś trzeba z tym zrobić, bo prędzej czy później może dojść do sytuacji opisanej przeze mnie i wówczas już bardzo trudno taką delikwentkę utemperowac.
            • olena.s Re: dziekuje za super rade:) 22.02.13, 20:57
              Dobra robota tej wychowawczyni.
              Moja szkoła woli zapobiegać - od początku jednym z najważniejszych zakazów jest zakaz wykluczania. Nie znaczy to, że dzieci nie mają prawa mieć najdroższych przyjaciół, ale nie wolno im wykluczać innych.
              Co do zaproszeń - szkoła mocno zniechęcała do takich ruchów jak opisan, choc oczywiście nie mogła ingerować w listę gości. Jednak przy zaproszeniu dzieci ze szkoły za pomocą nauczycielki (a w młodszych klasach to reguła) wolno zapraszać tylko wszystkich.
              Rozumiem szacunek dla upodobań i decyzji dziecka - ale jednak to są tylko małe dzieci. Jeżeli my nie nauczymy ich reguł współżycia społecznego, to kto to za nas zrobi?
          • nangaparbat3 Re: dziekuje za super rade:) 22.02.13, 18:45
            W klasie (1-3) mojej corki byla taka dziewczynka, bardzo inteligentna i znakomita manipulantka. Gwoźdź programu w klasie trzeciej (SP) - panna (nazwijmy ją Kasią) sprzeciwila sie pomyslowi owczenej przewodniczacej klasy (niech bedzie Ania, bardzo madra, zrownoważona dziewczynka), zeby zorganizowac cos tam. Pare tygodni później zbierala podpisy pod petycją, by Anię zdjąć z urzedu - jednym z argumentów było niezrealizowanie tego czegos, przeciw czemu sama Kasia wcześniej sie sprzeciwiala (bardzo aktywnie zresztą).
            • nangaparbat3 Re: dziekuje za super rade:) 22.02.13, 18:54
              Acha - mnie sie zdaje, ze dobrze zrobilas pytajac wychowawczyni, co wlasciwie sie dzieje - jeśli nauczycielka jest sensowna, wie najwiecej.
              Wlaśnie rozmowe z wychowawczynia chcialam doradzic.
              Tez sądzę, że nie nalezy przykladać wielkiej wagi do sprawy - corce bym powiedziala, ze takie zachowanie nie jest wlaściwe (wykluczanie pojedynczej osoby), ze jednak sie zdarza i najczesciej nie ma nic wspolnego z cechami wykluczanych, wiecej z potrzebą wykluczania (nie) zapraszającego. Że to jest bardzo przykre, ale kazdemu zdarza sie od czasu do czasu. I ze trzeba byc uważną, zeby samej w ten sposób nie postępować.
      • simera Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 09:52
        Oko za oko, ząb za ząb. Masakra
    • vivien1 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 18:55
      Pierwsza lekcja pokory . Koleżanka z klasy musi mieć powód ,aby nie zaprosić córki na urodziny , możesz w ten dzień zaprosić córkę do kina , na lody , sprawić aby córeczka miło spędziła z tobą dzień . Ja bym jeszcze wieczorem porozmawiała o tym , że ktoś kogo dobrze znamy, lubimy może tak postąpić i to nie koniec świata bo przecież super się bawiła wink .
      • bukietlisci Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 12:30
        taaa, musi mieć powód. w klasie mojego dziecka takim powodem była zazdrość. dwie dziewczynki uczęszczały na lekcje pływania - można powiedzieć że profesjonalnie. jedna - cicha, nieśmiała dziewczynka była wybitnie lepsza od drugiej. sęk w tym, że ta druga to tzw.gwiazda klasowa. manipulatorka i mały zlośliwiec. po pewnych zawodach, gdzie wygrała to ciche dziecko - druga panna nastawiła całą klasę przeciwko tamtej. rozpowiadała niesamowite bzdury o koleżance, wyśmiewała, zakładała kluby do ktorych nie wolno było zapisać się tylko tej jednej dziewczynce. ktoś powie: niby nic. ja powiem: wyjątkowo podłe zachowanie. z takich dzieci , jeśli im się pozwala na tak perfidne zachowania - wyrastają dorośli o podobnych zachowaniach. a wtedy już nie jest zabawnie.
        a. dzieci były wtedy w drugiej klasie szkoły podst.
    • gato.domestico Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 19:09
      no niestety poczatek szkoly zycia...to ze ty ja postrzegasz jakos tam jako matka nie znaczy ze tak samo postrzegaja ja rowiesnicy. ..
      odgrywanie sie nie zapraszaniem jubilatki to idiotyczny pomysl...
      • gato.domestico Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 19:11
        poza tym pociagnelabym kolezanki za jezyk o co chodzi...bo to moze byc poczatek wykluczenia malej ...serio...a to jest dopiero dla malucha przykre...
        • majenkir Re: 21.02.13, 19:46
          gato.domestico napisała:
          bo to moze byc poczatek wykluczenia malej ...serio...


          Tez mi sie tak zdaje. A po tych urodzinach to bedzie ta 13-ka kontra niezaproszona.
          Chcialabym sie mylic jednak....
          • na_pustyni Re: 21.02.13, 20:36
            a ja Ci mówię, że rozejdzie się po kościach i jubilatka znajdzie następną osobę do dokuczania (a ma do tego zapędy, o czym pisała autorka wątku chwilę przede mną)
      • aquarianna Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 20:35
        > odgrywanie sie nie zapraszaniem jubilatki to idiotyczny pomysl...

        Dlaczego od razu "odgrywanie się"? Po prostu niezaproszenie osoby, która najwyraźniej nie pragnie towarzystwa Zosi, skoro sama też jej nie zaprosiła.
        Czy Ty zapraszasz do siebie ludzi, o których wiesz, że robią imprezy czy spotkania wspólnej grupy znajomych, ale z pominięciem Twojej osoby (bo rzekomo jesteś dziwna i zwariowana)? Bo ja osobiście nie doszłam jeszcze do tak zaawansowanej formy masochizmu.
        • na_pustyni Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 20:38
          ale po co dziecko utwierdzać w tej idiotycznej ocenie?
          nie zaprosisz Marysi, bo pamiętasz jak cię nie zaprosiła mówiąc, że jesteś dziwna i zwariowana, pamiętasz?? ja bym dała Zosi wolną rękę, niech sama decyduje z kim chce spędzić urodziny; z tego, co wdzę dzieci odrzucane przez lidera grupy wcale nie odpowiadają tym samym
          • aquarianna Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 22:12
            na_pustyni napisała:

            > ale po co dziecko utwierdzać w tej idiotycznej ocenie?

            Nie rozumiem, co tutaj masz na myśli.

            > ja bym dała Zosi wolną rękę, niech sama decyduje z kim chce spędzić urodziny;

            Przecież Zosia właśnie tak zdecydowała, tylko jej mama (i parę innych osób) uważa, że to zły pomysł. Ty uważasz, że lepiej zasugerować dziecku, by jednak zaprosiła koleżankę, która wcześniej odrzuciła jej towarzystwo?

            > z tego, co wdzę dzieci odrzucane przez lidera grupy wcale nie odpowiadają tym samym

            W głównej mierze dlatego, że to rodzice im wmawiają, że tak nie wypada i że nie odpłaca się pięknym za nadobne i inne takie bzdety. A dla mnie to po prostu utwierdzanie takiego lidera w przeświadczeniu, że rozsiewanie plotek i izolacja koleżanki niczym złym nie skutkuje, bo ta koleżanka i tak lidera do zabawy zaprosi. No sorry, jeśli narozrabiałeś, to odczuj tego konsekwencje.
            • na_pustyni Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 09:43
              Miałam na myśli to, że jubilatka nie zapraszając Zosi uzasadniła to tym, że Zosia jest zwariowana i dziwna. Założyłam, że Zosia będzie chciała jednak zaprosić tę dziewczynkę kiedyś na swoje urodziny, a mama przypomni jej powody, dla których została odrzucona. Być może nie potrafię spojrzeć na to z pozycji matki odrzuconego dziecka, Zosi współczuję i myślę, że sytuacja rozejdzie się po kościach, a gdyby naprawdę się nasilała, to wtedy dopiero podjęłabym jakieś kroki. Staram się jak najmniej ingerować w relacje mojego dziecka z rówieśnikami, bo wiem, że emocje między nimi zmieniają się jak w kalejdoskopie, a ich sprawy i problemy widziane przez pryzmat naszych dorosłych doświadczeń urastają do niebotycznych rozmiarów.
              • aquarianna Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 11:01
                na_pustyni napisała:

                > Miałam na myśli to, że jubilatka nie zapraszając Zosi uzasadniła to tym, że Zos
                > ia jest zwariowana i dziwna. Założyłam, że Zosia będzie chciała jednak zaprosić
                > tę dziewczynkę kiedyś na swoje urodziny,

                Jeśli sama z siebie będzie chciała, to nie ma najmniejszego problemu. Jeśli będzie "chciała", bo się jej wbije do głowy, że inaczej nie wypada, to problem już jest.

                > Być może nie potrafię spojrzeć na to z pozycji matki odr
                > zuconego dziecka, Zosi współczuję i myślę, że sytuacja rozejdzie się po kościac
                > h, a gdyby naprawdę się nasilała, to wtedy dopiero podjęłabym jakieś kroki.

                Tu się zgadzam.

                > ram się jak najmniej ingerować w relacje mojego dziecka z rówieśnikami, bo wiem
                > , że emocje między nimi zmieniają się jak w kalejdoskopie, a ich sprawy i probl
                > emy widziane przez pryzmat naszych dorosłych doświadczeń urastają do niebotyczn
                > ych rozmiarów.

                A tutaj jeszcze bardziej wink
    • olewka100procent Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 21.02.13, 22:12
      każdej z nas było by przykro w takiej sytuacji, ja bym się martwiła, że moje dziecko zostało odtrącone . I nie wierze, że tak krytykujące tutaj mamusie w ogóle by sie tym nie przejeły . Dzieciaki w tym wieku źle znoszą odtrącenie od grupy . W szoku jestem po przeczytaniu niektórych wpisów , znieczulica straszna
      • camperbamper Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 09:10
        jasne ze kada by sie przejela, sek w tym ze rola matki jest by szybko sie dowiedziala o co poszlo i jakos pomogla córce uporac sie z ta sytuacja...
        to ze dziewczynka stwierdzila ze kolezanki nie zaprosi w odwecie to akurat zrozumialy impuls ale matka powinna sie zastanowic czy tedy droga, myslenie 7 latki jest nieco inne niz myslenie osoby doroslej.
        W efekcie moze byc tak ze nikt na te urodziny nie przyjdzie bo wszyscy oleja "dziwna"
      • arwena_11 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 09:16
        Mój syn robił urodziny w kręgielni. Zaprosił prawie całą klasę. NIe zaprosił osób, które nie lubi, które są "dziwne" według całej reszty klasy. W sumie było na urodzinach 11 dzieci dzieci z klasy ( klasa 16 osób ) jedna z zaproszonych osób się rozchorowała, jedna nie została zaproszona ponieważ kolega był chory i wrócił dzień przed urodzinami. Trzy wykluczone, ponieważ wiadomo było, że jak przyjdą to rozwalą imprezę, lub nie przyjdą dzieci na których synowi zależało.
        Nie widziałam powodu dla których miałby zmuszać się do zapraszania wszystkich.
        • twoj_aniol_stroz Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 09:31
          Arwena! Ale jest różnica gdy spośród 16 osób wybranych jest 11, które są zaproszone, a sytuacją gdy na 14 dziewczynek w klasie zaproszenia nie otrzymuje 1, prawda? Zwłaszcza, że po rozmowie z wychowawczynią okazuje się, że jubilatka właśnie stosuje taką metodę, że upatruje sobie ofiarę i ją izoluje od reszty koleżanek poprzez tego typu akcje. Tu wcale nie chodzi o zwykłe lubię/nie lubię części koleżanek, ale świadome działanie celem dokuczenia jednej osobie.
          • arwena_11 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 17:44
            Aniele, gdyby było tak jak miałobyć, to nie zaproszonych zostałoby tylko 3, bo po prostu nie są lubiani przez reszte
            • twoj_aniol_stroz Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 17:49
              No ale troje to nadal nie jedno, prawda? Zwłaszcza, że autorka dowiedziała się od wychowawczyni, że jubilatka ma w zwyczaju własnie tak robić, że wybiera jedną dziewczynkę i w ten sposób ją izoluje, że to nie jest przypadek, ale działanie celowe tego dziecka.
    • mnb0 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 09:41
      Do wszystkich, ktore "zapraszaja tylko tych co lubia":
      Czy na swoje imieniny zapraszacie tylko tescia, ale tesciowej nie (bo jej nie lubicie), kolezanke, ale bez partnera (bo go nie lubicie) i kolezanke, ale tylko z jednym dzieckiem (bo drugiego nie lubicie)?
      Czy tez zapraszacie wszystkich, nawet tych, ktorzy nie sa waszymi totalnymi ulubiencami?
      • kozica111 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 09:49
        Straszne świństwo.Szczerze to nie wiem jak na to zareagować.Dziwi mnie liberalne podejście niektórych z was i bagatelizowanie.Wyobraźcie sobie jakaś uroczystość choćby w pracy na która zostają zaproszenie wszyscy współpracownicy a wy jako jedyni zostajecie przy biurku.
        Chyba zadzwoniłabym do matki dziewczyny lub poprosiłabym o kontakt przez nauczycielkę tak by wprost dowiedzieć się czy jest świadoma tej sytuacji i zachowania własnego dziecka.
        • nangaparbat3 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 18:58
          Chyba zadzwoniłabym do matki dziewczyny lub poprosiłabym o kontakt przez nauczycielkę tak by wprost dowiedzieć się czy jest świadoma tej sytuacji i zachowania własnego dziecka.

          Nie radzę, przeciwnik moze okazac sie za silny (myśle o tej malej, ale pewnie i mama stosuje podobne metody).
          • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 10:17
            Wy serio z tym dzwonieniem do rodziców?Będziecie wymuszać zaproszenie dziecka?Zrobicie z tego aferę ?Po co?Co chcecie usłyszeć do rodziców dziewczynki?
            • olena.s Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 10:29
              Ty nie rozumiesz, prawda?
              Nie rozumiesz, że to nie chodzi o dwie godziny w figloraju czy innym makdonaldzie?
              Jeżeli dziecko autorki wątku nie jest diabłem wcielonym, to zostało złośliwie wyeliminowane celem pognębienia. I to jest bardzo źle, a rodzice zapraszającej panny powinni zastanowić się, czy dobrze ją wychowują. Natomiast matka po upewnieniu się, że tak właśnie sprawy się mają może odpowiednio zareagować celem wzmocnienia dziecka.
              Natomiast jeżeli dziecko autorki wątku jest wrednym potworem, to też dobrze, aby jej rodzice o tym wiedzieli, bo skolei oni mogą poprawić coś w wychowywaniu małej.
              I proszę cię, nie mów o tym, że urodziny są dla solenizanta i dziecko sobie samo wybiera gości. Bo wybiera, owszem, ale w pewnych granicach, dopuszczalnych społecznie. (Kilka z nich racjonalnie zaproponował zdaje się Anioł). I sama na pewno nie zgodziłabyś się, aby - powiedzmy - dziecko komunijne zapowiedziało ci, że chrzestną chce zaprosić, ale chrzstnego nie. Ciocię Kasię tak, a ciocię Basię tylko, o ile przyprowadzi kuzyna Józka.
              My dzieci wychowujemy, nie tylko - zabawiamy. A przynajmniej powinniśmy.
              • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 10:33
                No i po telefonia matki niezaproszonego dziecka z pewnością to przemyśli i wdrozy plan naprawczy.Jasne.....
                • olena.s Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 10:52
                  Nie wiem, czy wdroży, czy nie wdroży. Wiem za to, że jeżeli nic się nie zrobi, to wcale od tego lepiej nie będzie. Są spore szanse, że zapraszająca celowo krzywdzi. Są niejakie szanse, że niezaproszona coś zmalowała. Są też szanse, że istnieje jakiś konflikt pomiędzy dwiema osobami, z którym być może powinni coś zrobić dorośli (niekoniecznie karząc i sądząc. U mnie był konflikt, którego rdzeniem była rywalizacja o jedno dziecko. Został szczęśliwie rozwiązany, a wszystkie uczestniczące w nim osoby skorzystały na tym rozwiązaniu wychowawczo, czyli zwiększyły o jakiś tam promilik swoje szanse życiowe.).
                  • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 11:07
                    Są niejakie szanse, że niezaproszona coś zmalowała

                    Skąd taki przekonanie?Skąd to utwierdzanie się,że niezaproszona to miła,fajna i lubiana dziewczynka?
                    Niedawno szel przezywała w jakimś wątku,jak to znajoma ją źle traktuje,bo nie zaprasza jej jak zaprasza dziecko , a jak zaprasza to kładzie ceratę na stole zamiast obrusu.Może w dzieciństwie nikt szel nie wyjaśnił,że może jej ktoś nie lubić.I że da się z tym żyć.
                    I nie piszę,że olewam jak coś się dzieje,ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy w takiej sytuacji dzwonić do rodziców i oczekiwać rozwiązań na korzyść mojego dziecka.
                    Chyba nigdy nie trafiłaś na rodzica co cię zjedzie po takim tel stąd przekonanie,że wszyscy są tacy mili i skorzy do współpracy.
                    • olena.s Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 11:54
                      Chyba nigdy nie trafiłaś na rodzica co cię zjedzie po takim tel stąd przekonani
                      > e,że wszyscy są tacy mili i skorzy do współpracy.
                      A nie wiem. Ja nie dzwonię (czy raczej nie dzwoniłabym, bo szczęśliwie sprawy konfliktów załatwia szkoła) z pyskiem, tylko raczej w tonie: - witam, doszły do moich uszu takie a takie przykre informacje, czy pani się nie orientuje przypadkiem, co się wydarzyło między dziećmi?

                      Skąd to utwierdzanie się,że niezaproszona to miła,fajna i
                      > lubiana dziewczynka?
                      Wcale takiego przekonania nie mam, toteż napisałam, że może 'niezaproszona coś zmalowała', tylko nie zrozumiałaś. Możliwe są różne scenariusze.

                      Może w dzieciństwie nikt szel nie wyjaśnił,że może jej ktoś nie lu
                      > bić.I że da się z tym żyć.
                      Owszem, da się z tym żyć. Ale u tak małych dzieci wykluczanie ze zbiorowości solidnie podkopuje ego. Nie powinno mieć miejsca, zwyczajnie.
      • hanusinamama Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 09:59
        Ja sie z tobą zgadzam. Moje dziecko ma zapowiedziane ze jak chce zrobic urodziny dla kolezanek z klasy to albo wszyskie albo zadna. Jest ich mało bo tylko 8 i nie wyobrazam sobie np ze zaprasza 5 z ktorymi sie blizej trzyma a reszty nnie...
        • ichi51e Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:14
          Zawsze zapraszalam tylko najblizsze serio trzeba wszystkich?
          • hanusinamama Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:42
            NO ale najbliższe to jest 1-2. Jak zaprosi 5 a 3 nie to juz jest wykluczanie. Ma wybór.
    • tully.makker Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 10:59
      Moje dzieci swietnie wiedza, ze albo maja mala impreze na 2 - 3 majblizszych kolegow, ale jesli zaprasza sie wiekszosc klasy, to niestety trzeba zaprosic wszystkich. Tak mnie wychowano, ze dzieci sie nie wyklucza i tak wychowuje swoje dzieci.

      W przedszkolu sredniaka byla zasada, ze jak sie dystrybuuje zaproszenia w przedszkolu, to trzeba zaprosic wszystkich, a jesli chce sie zaprosic tylko wybrane dzieci, to zaproszenia maja byc dystrybuowane poza placowka, zeby wlasnie nie robic pominietym dzieciom przykrosci.
      • reinadelafiesta Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:50
        Tully.makker
        Zgadzam się. Tylko żeby tak zrobić, trzeba dzieci w y c h o w y w ać. A wychowanie to m.in. przygotowywanie dzieci do życia w społeczeństwie. Ty byś tak nie zrobiła, bo Ciebie wychowano, a tu niektóre mamusie nie są w stanie z myśleniem i empatią poza czubek własnego nosa wyjść. Ważne jest tylko zadowolenie ich dziubdziusia.
        • 45rtg Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 17:26
          reinadelafiesta napisała:

          > Tully.makker
          > Zgadzam się. Tylko żeby tak zrobić, trzeba dzieci w y c h o w y w ać. A wychow
          > anie to m.in. przygotowywanie dzieci do życia w społeczeństwie. Ty byś tak nie
          > zrobiła, bo Ciebie wychowano, a tu niektóre mamusie nie są w stanie z myślenie
          > m i empatią poza czubek własnego nosa wyjść. Ważne jest tylko zadowolenie ich
          > dziubdziusia.

          Proszę pana, pewna kwoka...
          • reinadelafiesta Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 20:22
            45rtg
            Mistrz ciętej riposty się odezwał.
        • ichi51e Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 20:39
          Tak wiem ze to dziwne ale nie da sie zadowolic calego swiata. Sa ludzie wychowywani do tkwienia w toksycznych ukladach i nawet sobie nie wyobrazaja ze mozna inaczej. A mozna.
    • nowanowanowa Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 11:24
      to nie dziecko decyduje w tym wieku tylko rodzice, tutaj kierowałabym pytanie i to face to face, dlaczego dorośli ludzie eiminują małe dziecko. Niestey tak to wyglada.
      • thaures Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 14:41
        Nie trzeba lubić każdego, ale jeżeli nie zaprasza się tylko jednej osoby z klasy to czyste swiństwo. Wszystkie mamy, które twierdzą, że to normalne też by przełknęły, gdyby tylko ich dziecko nie zostało zaproszone??
        Sama na pewno bym nie dociekała dlaczego moje nie dostało zaproszenia, ale (w duchu) o rodzicach jubilata miałabym kiepskie zdanie.
        • gryzelda71 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 10:23
          Tak przezywałabym to z dzieckiem.Ale nie nakręcałbym tego,nie dzwoniła do rodziców z żądaniami wyjaśnień i nie bardzo ufała swemu zmysłowi obserwacji,skoro do tej pory uważałam,ze moje dziecko LUBIANE PRZEZ WSZYSTKICH.
    • lelija05 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 14:51
      Byłam kiedyś na koloniach z taką panienką.
      Wymyśliła sobie, że każdą koleżankę po kolei z grupy sobie podręczy, przy współpracy z resztą.
      Na pytanie dlaczego odpowiedziała - bo tak.
      Przestałam się dziwić, gdy przyjechali jej rodzice w odwiedziny, dwójka meneli o zniszczonych twarzach.
      • nangaparbat3 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 22.02.13, 19:01
        lelija05 napisała:

        >
        > Przestałam się dziwić, gdy przyjechali jej rodzice w odwiedziny, dwójka meneli
        > o zniszczonych twarzach.

        Znam podobna dziewczynkę, i jej rodzicow. Wlaściciele jednej z najpiekniejszych willi w najpiekniejszej dzielnicy mego calkiem sporego miasta. O inteligentnych, zadbanych twarzach.
        • reinadelafiesta Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 10:53
          Nangabarbat3
          Czyli opakowanie ładne, a w środku nic nie wart syf.
        • bukietlisci Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 13:11
          też znam podobną sytuację.
          córeczka mała dręczycielka, złośliwa i cwana. rodzice - prawnicy. ale w tej sytuacji to otoczenie też robi wszystkim kuku; od dyrektora szkoły po mamę najlepszej przyjaciółki małej wiedźmy. otóż Ani ( umownie tak ma na imię córeczka prawników) wszystko wolno. nie będę opisywać dokładnie, dość powiedzieć że bylam świadkiem jak Ani szła przez korytarz hula-parku, ujrzała siedziących rodziców klasowych ( to były urodziny klasowe) i z miejsca zalała się łzami. "bo Wiki mnie popchnęłaaaaa! aaaa!) . z miejsca zerwało się dwoje rodziców ( w tym mama Wiki) i Wiki dostała regularny opip...rz. oraz zakaz zabawy przez 15 min. tyle że ja widziałam całą sytuację: Ania chciała zabrać tamtej dziewczynce jakieś kulki, Wiki nie oddała więc Ania poleciała na skargę. Ania jest nietykalna; ona może innym wszystko - inni nie mogą nic.
          • 45rtg Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 14:41
            bukietlisci napisał(a):

            > ki) i Wiki dostała regularny opip...rz. oraz zakaz zabawy przez 15 min. tyle ż
            > e ja widziałam całą sytuację: Ania chciała zabrać tamtej dziewczynce jakieś kul
            > ki, Wiki nie oddała więc Ania poleciała na skargę. Ania jest nietykalna; ona m
            > oże innym wszystko - inni nie mogą nic.

            Podeszłaś i powiedziałaś: "Ania kłamie"?
    • mruwa9 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 10:38
      dlatego w szkole mojego dziecka obowiazuje oficjalna zasada: nie wolno dzieciom rozdawac zaproszen na imprezy urodzinowe w szkole, jesli nie sa zaproszone wszystkie dzieci w klasie.Jesli jubilat zamierza zaprosic tylko czesc dzieci, musi to zrobic kanalami prywatnymi (poczta, telefon, mail).
      • olena.s Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 10:42
        U mnie tak samo.
      • arwena_11 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 12:25
        No dobrze, ale jak zaprosi po szkole 99% dzieci to juz dobrze i co ? Dzieci w szkole nie rozmawiają ze sobą? NIe omawiają kto idzie itd
        • olena.s Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 12:38
          Cóż, u mnie w takim przypadku szkoła nie ingerowałaby bezpośrednio, ale pośrednio zadziałałaby przez wzmożone wysiłki wychowawcze. Uczono by o bullyingu, o tym co powinny robić osoby postronne, co może robić ofiara. Rozmawiano by o wykluczaniu, dlaczego jest niedpuszczalne i skąd się bierze. Pewnie trenowano by różne scenki i tak dalej. Szanse na wyrównanie sytuacji byłyby spore.
          Skądinąd matka dziecka, która na dzień dobry dostaje w szkolnym pakiecie informację o tym, że szkoła nie godzi się (w swoim zakresie) na zachowania wykluczające, pewnie też zastanowiłaby się, czy chce, żeby jej dziecko takowe praktykowało.
          Czyli reasumując prawdopodobieństwo takiej sytuacji byłoby mniejsze, a szanse na to, by oduczyć wykluczające dziecko tej polityki - a wzmocnić ofiarę - większe. Reszta klasy też by się sporo przy tym nauczyła.
        • mruwa9 Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 23.02.13, 14:42
          mniejsze ryzyko, ze wszyscy beda o tym samym rozmawiac w tym samym momencie.
          I szkola nie wspoluczestniczy w mbbingu i wykluczaniu dziecka z grupy, co sie dzialo w omawianym przypadku. Biernosc i brak reakcji szkoly na zaistniala sytuacje jest rowniez elementem przyzwalajacym na mobbing.
          • karme-lowa Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 09:50
            O matko, kto wyciąga tak stary wątek?????
    • hanusinamama Re: dziecko nie zaproszone na urodziny 27.09.19, 09:57
      Wkurza mnie takie eliminowanie....ja powiedziałam swojej córkce ze na urodziny albo zaprasza same sąsiadki a jak chce kolezanki z klasy to wszystkie. I tez zrobiłabym impreze jakąs, npo oglądanie fajnego filmu, popcorn i tamtej nie zaprosiła...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja