Babski angielski

22.02.13, 22:15
Tak mi się nasunęło, w ramach WASZYCH zajęć dodatkowych - chodziłybyście na... 'babski' angielski?
Prowadziłam kiedyś same konwersacje w malutkiej babskiej grupie, takie sobie pogaduchy, na konkretne tematy, ale na luzie. Bardzo miło to wspominam i zastanawiam się czy do tego nie wrócić. Grupka znających się pań. Jedna z nich się ze mną skontaktowała, na indywidualne konwersacje, pozostałe dwie się dołączyły po dwóch zajęciach.
Miałybyście ochotę na coś takiego?

I jeszcze jeden wariant, który chodzi mi po głowie, ale jeszcze mocno nie dopracowany - angielski dla dzieci razem z ich rodzicami, w jednej grupie. Dzieci szkolne, maksymalnie 6 klasa. Wiem, że mogłyby być różnice w poziomach znajomości języka u dorosłych, ale może dałoby się to jakoś ogarnąć. Jak wspomniałam - nie dopracowane to jeszcze mam. Ale jak myślicie - bardzo głupi pomysł?

    • daisy Re: Babski angielski 22.02.13, 22:31
      Ten pierwszy fajny, ten drugi mocno głupi. Bez urazy, takie są prawa przyswajania języków obcych.
      • vefa Re: Babski angielski 22.02.13, 22:49
        Dzięki. No jasne, że bez urazy smile
    • kara_mia Re: Babski angielski 22.02.13, 22:53
      Rodzic, który by znosił to, że ma gorszy akcent od dziecka i wszyscy by to słyszeli... smile smile ?
      Takich nie ma!
    • iuscogens Re: Babski angielski 22.02.13, 23:06
      Mam niedużą, babską grupę na włoskim, do tego w takim samym składzie już 2 rok i bardzo fajna jest atmosfera na zajęciach. Prowadząca też kobieta. Tyle, że to wyszło samo. W drugiej grupie są faceci.
    • burina Re: Babski angielski 23.02.13, 07:33
      > mocno nie dopra
      > cowany -

      > nie dopracowane to jeszcze mam.
      >

      sad Lekarzu, lecz się sam!
      • vefa Re: Babski angielski 23.02.13, 11:50
        burina napisała:

        > > mocno nie dopra
        > > cowany -
        >
        > > nie dopracowane to jeszcze mam.
        > >
        >
        > sad Lekarzu, lecz się sam!


        No cóż... tak to właśnie jest z różnymi pomysłami, że trzeba je właśnie dopracować. Akurat na tego typu zajęciach myślałam bardziej o wspólnych grach, zabawach z językiem obcym, realizowaniu czegoś wspólnie, jeszcze jednej okazji do spędzania razem czasu.

        Akurat wiele moich, początkowo... niedopracowanych pomysłów z sukcesem realizuję. Od czegoś trzeba zacząć.
        • burina Re: Babski angielski 23.02.13, 15:52
          Akurat nie jakość pomysłów czy stopień ich dopracowania miałam na myśli.
    • madame_edith Re: Babski angielski 23.02.13, 08:01
      Bardzo chętnie bym chodziła na takie zajęcia, ale z niemieckiego
      • przeciwcialo Re: Babski angielski 23.02.13, 08:11
        O, ja tez.
        Są juz "babskie" szkoły jazdy może czas na kursy językowe.
        Marzy mi się tez coś takiego dla dzieci.
        • vefa Re: Babski angielski 23.02.13, 11:53
          A gdzie byście chciały chodzić na takie zajęcia? Czy mogłyby to być na przykład zajęcia w szkole, w której Wasze dzieci się uczą? Pomyślałam o wynajęciu sali właśnie w takim miejscu, dzieci miałyby blisko (zakładam, że większość z nich), znajomy teren.

          A na babski angielski miałybyście ochotę chodzić do szkoły, w której uczą się Wasze dzieci?

          Zastanawiam się właśnie nad miejscem...
          • daisy Re: Babski angielski 23.02.13, 14:30
            Na babskie konwersacje do szkoły? Nie, nie chciałabym. Gdziekolwiek indziej, a najlepiej tam, gdzie otoczenie dostarcza tematów do przyjemnej rozmowy.
    • lolinka2 Re: Babski angielski 23.02.13, 11:54
      Pierwszy pomysł - ekstra.
      Drugi - trochę, jakbyś nie wiedziała, czym się różni nauczanie dzieci od nauczania dorosłych.
      • vefa Re: Babski angielski 23.02.13, 12:57
        olinka2 napisała:

        > Pierwszy pomysł - ekstra.
        > Drugi - trochę, jakbyś nie wiedziała, czym się różni nauczanie dzieci od naucza
        > nia dorosłych.

        Tyle, że właśnie nie o typowe nauczanie mi chodzi, bo to właśnie nie byłoby pewnie możliwe do zrealizowania, ale właśnie o wspólne zadania, gry słowne, taki bardziej... towarzyski ten angielski. Wiadomo, że nie grupa nie byłaby przygotowywana np. do FCE.

        Ale dzięki za 'feedback', o to mi właśnie chodziło.
    • a.va Re: Babski angielski 23.02.13, 16:29
      Na angielski w formie luźnych gadek, gier itd. bardzo chętnie bym chodziła. Niekoniecznie w babskiej grupie, ale może być. Pod warunkiem że prowadzący miałby ciekawe pomysły na te gry i dyskusje. Tylko raz w życiu miałam nauczyciela, który prowadził naprawdę fascynujące konwersacje, właśnie w tym typie, niestety wrócił do domu, czyli do Anglii. Wszyscy inni nauczyciele angielskiego, których kiedykolwiek miałam, prowadzili zajęcia dość nudno i musiałam się dobrze motywować, żeby nie przerywać nauki sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja