bramanka
23.02.13, 18:27
moja kumpela, ktora dość rzadko spotykam niestety, właśnie się rozwiodła, ponieważ, jak wniosła do sądu, jej mąż był alkoholikiem. nie neguję, nie wiem, nie mieszkam z nimi- twierdziła, kilka razy w tygodniu pił po kilka piw/butelkę wina.
i takie pytanie, nie wiem, czy jest na nie jakaś obiektywna odpowiedź- od jakiej ilości alhoholu/czy może częstości picia można nazwać człowieka alkoholikiem? a może zalezy to od czegoś innego- np stopnia intoksykacji?