Co robić - znów konflikt teściowa - babcia

19.07.04, 09:39
Nie jest dobrze, sama nie wiem co już mam robić. Wiem, że wszyscy do mnie
mają pretensję. Zaraz nakreślę całą sytuację. Może ktoś z Was pamięta mój
post o teściach – teście – w roli babci i dziadka? A jeśli nie to warto
przeczytać, aby mieć pogląd na sytuację. Na końcu podam link do tego postu.
Nie wiem od czego zacząć, może zacznę od początku. Mieszkamy (czyli ja, mąż i
synek – 11 miesięcy) razem z moimi teściami. Teście w roli babci i dziadka są
okropni. Napisze teraz co się wydarzyło przez te kilka ostatnie dni -
teściowie pojechali sobie na tydzień do rodzinki i był spokój a po powrocie
teściowa przyszła do minie i mówi, że mogę zostawić jutro. synka z nią
(nadmienię, że 2 razy w tygodniu chodzę do pracy, a wtedy moim synkiem
opiekuje się moja mama). Ale mi ten pomysł za bardzo się nie spodobał –
zróżnych względów. Już pomijam to, że teściowa przyszła z tą „propozycją” w
najmniej odpowiednim momencie – kiedy małego szykowałam do spania, a jest to
taka mała „walka” z synkiem, i wtedy nie jestem w stanie jeszcze o innych
rzeczach myśleć. To moim skromnym zdaniem po pierwsze przyszła z ta
informacją jakby trochę za późno, bo późnym wieczorem, a na następny dzień
miałam już małego jej zostawić. A przecież to nie jest takie proste. Bo
teściowa oprócz zabawy z synkiem wcześniej nie robiła nic z nim nie karmiła
go nie usypiała itp. rzeczy i miałam teraz to wszystko przekazać w przeciągu
kilku minut? No kilka razy przewijała go, ale jak był mniejszy i
spokojniejszy, a teraz trzeba umieć małego szkraba przewijać, trzeba
odpowiednio go podejść. A przecież mogła powiedzieć mi wcześniej, że ma urlop
i że może się zająć dzieckiem i mogłyśmy na spokojnie omówić co i jak.
Przecież wiedziała wcześniej że ma urlop, a o tym mi ani słowem nie
powiedziała, dopiero wczoraj wieczorem się dowiedziałam, a ja nie lubię jak
ktoś mnie stawia przed faktem dokonanym, i zawsze tak jest, że mi nic nie
mówią teście dopiero na chwilę, na kilka sekund przed i to też nie zawsze.
Druga strona medalu, że nie chciałam zostawić synka z teściową jest to, że ma
mama opiekuje się nim już od kilku miesięcy i jest synek do takiej sytuacji
już przyzwyczajony, że zostaje z mą mamą jak idę do pracy, a z teściową tyle
czasu nie zostawał sam, bo aż 12 godzin i wg. mnie synek (co prawda lubi
babcię – teściową), ale jak jest nie przyzwyczajony do zostawiania z nią na
tak długo będzie strasznie tęsknić, a tego się nie robi dziecku – tak mi się
wydaje. A najgorsze, że nikt mnie rozumie nawet mąż. I co ja mam robić? Mam
nadzieję, że w miarę jasno przedstawiłam sytuację – niestety jestem trochę
tym wszystkim zdenerwowana ... I przepraszam, że tak długo. Za jakąś radę już
w tej chwili dziękuję.


forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=13979454
    • le_lutki Re: Co robić - znów konflikt teściowa - babcia 19.07.04, 10:12
      Hm, wiesz co? Wydaje mi sie, ze Ty po prostu bardzo nie chcesz zostawic synka z
      tesciowa i gwaltownie potrzebujesz sobie sama to uzasadnic potrzebami synka smile
      Czy tak nie jest?
      Pozdrawiam
      • ik.stokrotka2001 Re: Co robić - znów konflikt teściowa - babcia 19.07.04, 11:37
        Możliwe, że tak jest, ale może bym się przełamała, gdyby mnie traktowano
        poważnie, przecież o tym urlopie wiedziała od kliku miesięcy - w pracy robi się
        plan urlopup, przecież mogła mi o tym powiedzieć jak nie kilka miesięcy temu
        to chociaż jak wyjeżdżała do rodzinki, czy tydzień temu, a nie tak na ostatnią
        sekundę. Nastawiłabym się psychicznie. Ale tak i tak uważam, ze zostawianie
        dziecka na tak długi czas z kimś z kim nie zostawał tak długo nie jest zbyt
        dobre dla dziecka. A i dla teściowej też, mały by strasznie marudził.
        • le_lutki Re: Co robić - znów konflikt teściowa - babcia 19.07.04, 11:48
          To Ty znasz potrzeby i fobie swojego dziecka i wez je pod uwage podejmujac
          decyzje, ale nie wyolbrzymiaj ich i nie traktuj jak broni w tym sporze - to
          chyba jedyne, co moge podpowiedziec.
          Ja sama za dwa tygodnie sama znajde sie w nieco podobnej sytuacji: wyjezdzamy z
          mezem po raz pierwszy od dwu lat na urlop a mojego osmio i pol miesiecznego
          synka zostawimy na siedem dni i nocy z dziadkami (moimi rodzicami), ktorzy
          przyjada do nas z Polski i ktorych maly widzial 2 razy w zyciu i nie sadze, aby
          pamietal smile
          Fakt, ze wczesniej spedzimy razem tydzien, zeby sie oswoil z nowymi twarzami, z
          tym, ze u niego powinno to przebiec bezproblemowo, bo jest bardzo
          przyzwyczajony ostatnio do bywania co miesiac (albo i mniej) u innej niani, z
          innymi dziecmi. To wazne, zeby przyzwyczajac dziecko do tego, ze moze
          funkcjonowac nie tylko z rodzicami i nie tylko z "wybranymi" czlonkami rodziny,
          bo w koncu rozne sytuacje moga sie zdarzyc w zyciu...
          Pozdrawiam
        • katse Re: Co robić - znów konflikt teściowa - babcia 19.07.04, 17:30
          pamietaj, ze masz prawo zostawiac dziecko pod opieka osoby ktorej najbardziej
          ufasz!!!

          i tyle.

          bez wdawania sie w jakies rodzinne problemy i dyskusje.
    • lolka11 Re: Co robić - znów konflikt teściowa - babcia 19.07.04, 11:52
      Hm, piszesz, ze synek lubi babcie-tesciowa i wkoncu razem mieszkacie, wiec nie
      widze problemu. Mysle, ze to wlasnie ty nie przepadasz za tesciowa i z tad ta
      rozterka.
      Zrobisz jak chcesz, ale te argumenty ktore podalas, jakos do mnie nie
      przemawiaja.

      Pozdrawiam
      Dorota
    • grrrrw Re: Co robić - znów konflikt teściowa - babcia 19.07.04, 12:46
      Gdzie tu jest problem ?
      Tesciowej przyszło do głowy, ze ma jutro wolne, a Ty dziecko musisz do matki
      tachac, wiec przyszła z propozycją, ze ci pomoze.
      O co masz pretensję, ze za póxno jej to do głowy przyszlo ? ze całe dnie o
      tobie nie rozmysla ?
      Jak ci pasuje to zostawiasz dziecko tesciowej, jak nie, to mówisz dzięki i
      tyle.
      Gdzie tu konflikt tesciowa - babcia ?
      • ik.stokrotka2001 Re: Co robić - znów konflikt teściowa - babcia 19.07.04, 13:02
        Po pierwsze teścviowa - jak ją znam, myślała już o tym wcześniej tylko zawsze
        mówi o swoich planach na ostatnią chwile, także nie przyszło jej to głowy w
        ostatniej chwili.
        A po drugie powiedziałam, że nie i jest cała afera, że boje się zostawić synka
        z teściową, ale proszę nie dziwcie mi się, ze tak jest - teściowa sama sobie na
        to zapracowała. I nie czas tu opisywać czemu, ale tak po prostu jest
        A po trzecie - teściowa się obraziła
































        • malwes Re: Co robić - znów konflikt teściowa - babcia 19.07.04, 18:53
          A ja jakoś rozumiem argumentację autorki postu. Na ostatnią chwilę można komuś
          zaproponować podlanie kwiatków w mieszkaniu albo nakarmienie żółwia - a nie
          opiekę nad dzieckiem.
          Mnie to niestety pachnie bardzo nieładną cechą charakteru teściowej teściowej,
          zwaną fałszem - zgłośić "pomoc" w ostatniej chwili, tak, żeby z góry było
          wiadomo, że ktoś odmówi a potem obrazić się bo "przecież chciało się dobrze a
          ktoś to zlekceważył".
          Teściowa, skoro mieszka ze Stokrotką w jednym mieszkaniu, wie, że dzieckiem
          zajmuje się druga babcia. O swoim urlopie na pewno też nie dowiedziała się z
          dnia na dzień. Skoro naprawdę chciała zająć się wnuczkiem to powinna o tym
          powiedzieć wcześniej, zaproponować termin od kiedy do kiedy może się nim zająć,
          a przede wszystkim poprosić o pokazanie jak się nim zajmować - ale to
          prawdopodobnie jedna z tych osób, która zawsze wszystko wie najlepiej i nie
          musi się niczego uczyć, w końcu syna wychowała smile) Nie mówiąc już pewnie o
          tym, żeby przyszło jej do głowy, że można uszanować "jakieś-tam" zalecenia
          synowej.

          Stokrotko - masz prawo pozostawić dziecko z tą osobą, do której masz zaufanie.
          Jeśli jednak faktycznie nie życzysz sobie aby teściowa się nim zajmowała to
          powiedz jej wyraźnie, że dziękujesz za pomoc i wyjaśnij przyczyny. Myślę
          jednak, że jeśli teściowej zależy na wnuczku i widać, że bardzo chciałaby się
          nim zająć to może jednak warto stwarzać warunki do tego aby go trochę
          popilnowała ale może na początek krótko i pod Twoim okiem.
          Pozdrawiam,
          Gosia
          • malwes Re: Co robić - znów konflikt teściowa - babcia 19.07.04, 18:58
            Przeczytałam Twój poprzedni wątek - na Twoim miejscu zrobiłabym wszystko aby
            się od Teściów wyprowadzić. Przecież oni zupełnie Ciebie lekceważą jako matkę!
            Nie wolno matce odbierać dziecka - nawet pod pozorem chęci pomocy.

            Stokrotko - musisz im wyrażnie powiedzieć, że sobie tego nie życzysz. I powiem
            szczerze, że jakby mi teściowa wyniosła dziecko z pokoju bez mojej zgody to
            zrobiłabym cyrk i wezwałabym policję. Wiem, że to przesada ale rozumiem, że
            inne argumenty nie trafiają sad(

            Pozdrawiam i życzę szybkiego rozwiązania problemu.
        • erinaceus Re: Co robić - znów konflikt teściowa - babcia 19.07.04, 23:43
          No to masz spokójsmile
        • szyszunia75 Re: Co robić - znów konflikt teściowa - babcia 20.07.04, 08:19
          A ja Cię rozumiem i bardzo współczuję, bo sama miewam notoryczne kłopoty z
          teściową, która nie liczy się zupełnie z niczyimi potrzebami czy sytuacją i
          wszystko sobie ustawia tak, jak jej pasuje, dziwiąc się przy tym, że ktoś może
          być z tego powodu niezadowolony. Od początku, kiedy tylko się poznałyśmy,
          bardzo zabiegałam o to, żeby nasze kontakty były jak najlepsze, puszczałam mimo
          uszu złośliwe komentarze na mój temat, cierpliwie znosiłam obrażanie się,
          zmieniałam po raz setny plany, tak, żeby ona była zadowolona, ale po czterech
          latach pogadałam szczerze sama ze sobą i przyznałam się, że ja jej po prostu
          nie lubię i juz chyba nie polubię. Bardzo się o to postarała. Nie lubię z nią
          przebywać, bo się cały czas boję, że znowu mi czymś dowali. Kiedy byliśmy z
          mężem sami, nasze kontakty mogły się ograniczać do niedzielnych obiadków, ale
          teraz, kiedy jest dziecko, a teściowa (pół na pół z moją mamą) ma się nim
          zajmować, już się boję. Codzienych kontaktów, nieprzewidywalnych zmian planów,
          wtrącania się itp.
          I rozumiem także to, że wolałabyś zostawić dziecko z kimś, kto umie się nim
          zajmować, kto zrozumie dlaczego płacze, jak je utulić itp. Moja teściowa póki
          co widuje małą raz na 2-3 tygodnie (miała mi pomagać w opiece, ale póki co
          wyjeżdża co chwilę żeby odpocząć) i kiedy mam ją z nią zostawić, wszystko mnie
          boli. Bo w sumie jest dla wnuczki obcą osobą. Ale muszę się przemóc, bo potem
          się okaże, że to ja blokowałam kontakty babci z wnuczką. I jak zwykle wszystko
          będzie na mnie...
          Pozdrawiam ciepło
Pełna wersja