Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dziecka ?

25.02.13, 19:09
Tak się zastanawiam po przeczytaniu artykułu na temat wejściówek na koncert Biebera po 1500 zł, które rozchodzą się ponoć jak świeże bułeczki. Te 1500 zł trzeba zapłacić za możliwość osobistego spotkania z tym indywiduum.

Abstrahując już od tego że cena jest idiotyczna i chyba nawet wejściówki na koncerty prawdziwych gwiazd muzyki, po tyle nie chodzą, to nie wyobrażam sobie wybulenia takiej kasy na jednorazową przyjemność dla dziecka.

Oczywiście, dałabym nawet i więcej na coś co dziecku sprawi przyjemność, ale na dłużej, nie wiem konsola, komputer, wyjazd wakacyjny. Nawet na ten koncert bym dała dziecku ale góra 200 zł. Niemniej wybulenie półtorej tyś za godzinę pisków pod sceną i możliwość poskakania w rytm muzyki średnio utalentowanego nastoletniego celebryty, paru sezonów byłoby dla mnie nie do przejścia. Z resztą sama sobie takie prezentu bym także nie zafundowała, nawet za cenę posłuchania naprawdę dobrego arysty.
    • majenkir Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 19:23
      wioskowy_glupek napisała:
      > Oczywiście, dałabym nawet i więcej na coś co dziecku sprawi przyjemność, ale na
      > dłużej, nie wiem konsola, komputer, wyjazd wakacyjny.



      A gdyby ten koncert byl wlasnie tym, o czym Twoje dziecko marzy najbardziej?
      Ja czesto przeplacam za zachcianki dzieci na rzeczy, ktore obiektywnie nia sa warte swojej ceny, ale sprawiaja im radosc.
      • wioskowy_glupek Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 20:11
        Oczywiście, że bym w tedy dała ale nie na ten najdroższy pakiet. Dziecko poszło by na koncert ale z tańszym biletem.
    • maggi9 Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 19:24
      Jeśli bym tylko miała te 1500zł i nie stanowiłoby to potężnego nadwyrężenia dla budżetu to bym wydała.Chociaż Biebera nie lubię.
      Dlaczego?
      Mój ojciec był takim racjonalizatorskim rodzicem.Chociaż go było stać to nie kupił mi wielu rzeczy a nade wszystko próbował kontrolować moje zainteresowania muzyczne ośmieszając je i na siłę wciskając mi jedynie słuszne nagrania.
      I co?Przeszłam etap Spice girls i innych jak miałam 13 lat a teraz słucham porządnej muzyki.Uważam, że mój ojciec miał rację ale ja bym wolałam dojść do tego sama.I choć z bolącym sercem i zapewne uszami przejdę etap kiedy moje przyszłe dziecko będzie słuchało jakiegoś Biebera to nie będę mu zabraniać i karać.

      Ale nie chodzi też o muzykę ale o inne rzeczy.Nie kupił mi nic fajnego.Wszystko musiało być cholernie przydatne.Przykre to jest dla dziecka.
    • podkocem Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 19:26
      Gdybym zarabiała na tyle duże że ubytku 1500 specjalnie bym nie zauważyła, czemu nie?
    • shellerka Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 19:27
      dałabym dużo, ale nie na Biebera, na którego mam alergię.
      taką autentyczną z drgawkami.
    • blond_suflerka Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 19:34
      Jakby to był NAJwiększy idol mojego dziecka i wiedziałabym, że taka okazja szybko się nie powtórzy i miałabym możliwości to umówiłabym się, że część zapłacę ja, część dziecko(na przykład miałoby odliczane z kieszonkowego przez pół roku), część może jakaś ciocia w ramach prezentu na nabliższe święto, itd. Na pewno kwota jest ogromna i nie wydałabym takiej na chwilową zachciankę no ale z drugiej strony, wczuwając się w świat dziecka-dla niego może to być coś naprawdę ważnego i jeśli tylko można to chyba warto jakoś mu to zorganizować.
    • lily-evans01 Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 19:38
      Zgadzam się z założycielką wątku.
      Dla mnie kwotą graniczną na zachciankę typowo "dla przyjemności" byłoby 150-200 zł, nawet gdybym zarabiała sporo. Co innego rzeczy przynoszące dziecku pożytek, ale przecież też i sprawiające przyjemność - wyjazd, sprzęt sportowy, wyposażenie związane z jakimś hobby dziecka itp. (o ile to hobby nie jest dwu-, trzytygodniowym kaprysem, ale jest rozwojowe).
      Uważam, że robienie tak drogich i mało przydatnych prezentów dzieciom jest demoralizujące i "rozpuszczające". Obecnie mamy taki trend dawania dzieciom wszystkiego, czego tylko zapragną, ale tak naprawdę wychowujemy je w nierealnym świecie. One nie są potem w stanie zrozumieć, że rodzice muszą na to wszystko zarobić i przyjmują postawę roszczeniową. Piszę z bliskich obserwacji - córka ma taką właśnie klasę w szkole. Dzieci - pierwszaki, o zgrozo - są obstawione drogimi gadżetami (tablety, laptopy, konsole do bezmyślnych gierek) - rodzice zamiast umożliwić im jakiś sensowny ruch i odprężenie po szkole sadzają je wśród tych zabawek. Skutek? Klasa nadmiernie ruchliwa, "nie wybiegana", niegrzeczna, bijąca na głowę swoim niezdyscyplinowaniem nawet zerówkę, zbierająca skargi od nauczycieli - bo rodzice wolą wepchnąć dzieciakowi w ręce kolejny gadżet zamiast wyjść z nim na dwór i aktywnie się pobawić.
      • hugo43 Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 19:48
        moj maz wybiera sie po wakacjach z synem na mecz do stambulu.pewnie z kieszonkowym pojdzie na trzy dni jakies 6 tysiecy.ale skoro im sie marzy,to dlaczego niesmilenie jest to kwota rujnujaca,a wspomnienia bezcenne.dla mnie kategoria z tych samych co koncert mlodocianej gwiazdy,ale kazdy ma prawo do marzen i ich spelniania.
    • iwoniaw Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 19:42
      Ale mówisz tak, bo 1500 to duża dla Ciebie kwota, czy że to suma nie warta tego koncertu wg Ciebie? Pierwszy przypadek w pełni popieram - nie stać mnie, nie wyszarpuję sobie z trzewi (choć tu należałoby się zastanowić czy i do jakiego stopnia na poświęcenia czegoś dla przyjemności dziecka jestem gotowa), jeśli zaś nie jest to dla mnie duże wyrzeczenie - to owszem wyobrażam sobie, że przepłacam (wg swojej oceny) - zdarzało mi się kupić jakieś rzeczy, które dziecko bardzo chciało, a moim zdaniem nie było warte swojej ceny (nie były to rzeczy drogie, tylko takie za kwotę wielokrotnie mniejszą niż 1500), za sumy, które jak najbardziej dałoby się spożytkować "rozsądnie".
      • bi_scotti Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 19:50
        Jakas zabojcza kwote na koncert moglabym dac wylacznie gdyby to mial byc ostatni koncert jakiegos zespolu/muzyk bardzo chory lub stary spiewajacy po raz ostatni/jedyny koncert w ogole, bo np. muzyk tylko nagrywa etc. W kazdych innych okolicznosciach raczej bym poskapila.
      • wioskowy_glupek Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 20:15
        Iwoniu chyba jedno i drugie. To znaczy 1500 to dla mnie ogromna kwota, 1500 akurat na tego artystę to już w ogóle duża kwota i fanaberia nie warta swojej ceny.
        • iwoniaw Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 22:55
          No tak właśnie pomyślałam, że to wszystko kwestia możliwości finansowych - ja bym nie dała 1500 na koncert, bo to dla mnie suma, za którą rodzinę żywię przez miesiąc (i jeszcze imprezę zrobić mogę w kosztach), ale jakbym była milionerką, a dziecko by chciało, to pewnie bym dała, tak jak teraz daję 20 zł na coś, co jest niekonieczne i w sumie nawet niepożyteczne, ale potomstwo marzy i wzdycha mijając kiosk ruchu wink
    • baltycki Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 19:53
      wioskowy_glupek napisała:

      > zapłacić za możliwość osobistego spotkania z tym indywiduum.
      ??

      > Abstrahując już od tego że cena jest idiotyczna
      > rozchodzą się ponoć jak świeże bułeczki.
      To chyba nie idiotyczna, skoro "rozchodzą się ponoć jak świeże bułeczki."

      > nie wyobrażam sobie wybulenia takiej kasy
      > na jednorazową przyjemność dla dziecka.
      Masz dziecko? Masz taka kase na zbytki?

    • gadkaszmadka Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 19:54
      To jest najdroższa wejściówka, która zawiera:
      Pakiet VIP Meet & Greet Experience w cenie 1500zł zawiera:
      - Bilet na płytę w sektorze Diamond Circle z możliwością wcześniejszego wejścia na halę
      - Spotkanie z Justinem Bieberem
      - Możliwość zrobienia pamiątkowego zdjęcia z Artystą
      - Płyta Vinyl'owa "Belive" z autografem artysty
      - Wyjątkowe gadżety od Artysty (Pamiątkowy Tour Program lub Photobook, wyjątkowa torba, identyfikator VIP ze smyczą)
      Zatem z założenia tych biletów nie ma zbyt wiele, na pewno mniej, niż osób chetnych i majętnych.
      A cena biletu sie może zwrócić, jeśli wystawić potem te pamiątki na allegro smile
      • mozambique Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 10:35

        NAprawde ktos lyka takei bdzety?

        Pakiet VIP Meet & Greet Experience w cenie 1500zł zawiera:
        > - Bilet na płytę w sektorze Diamond Circle z możliwością wcześniejszego wejścia
        > na halę - czyli normlany bilet na normalny koncert ,wart pewnie jakies dwie stówy , a na kazdsy koncert mozna a nawet nalezy przyjsc pare godzin wczesniej , organizatorzy zawsze tak sugerują
        > - Spotkanie z Justinem Bieberem - łaaaaaaał , ile to moze byc warte ?
        > - Możliwość zrobienia pamiątkowego zdjęcia z Artystą- to zwykle jest za darmoche , nromalna akcja promocyjna w czasie touru
        > - Płyta Vinyl'owa "Belive" z autografem artysty warte pewne ze 20 dolców
        > - Wyjątkowe gadżety od Artysty (Pamiątkowy Tour Program lub Photobook, wyjątkow
        > a torba, identyfikator VIP ze smyczą)- zwykly organizayjny darmowy chłam , rozdawany zwykle tasmowo w kolejnych krajach
        lekko liczac ten vipowski bilet wart jest moze jakie 300zl , reszta to czyste zdzierstwo ale jak widac naiwnych nie sieją





        > Zatem z założenia tych biletów nie ma zbyt wiele, na pewno mniej, niż osób chet
        > nych i majętnych.
        > A cena biletu sie może zwrócić, jeśli wystawić potem te pamiątki na allegro smile
        • jamesonwhiskey Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 10:39
          > lekko liczac ten vipowski bilet wart jest moze jakie 300zl , reszta to czyste z
          > dzierstwo ale jak widac naiwnych nie sieją


          zabawne
          ci naiwni moga zobe rzucic co najmniej 3 tysiace od tak dla zabawy
          a ty , mozesz se kupic co najwyzej podrabiana cole w biedrone
          i kto tu jest naiwniakiem
    • kosc_ksiezyca Bilety rozeszły się w 5 minut... 25.02.13, 20:10
      One się "nie rozchodzą". Rozeszły się w 5 minut. Te za 1000 zł też. Tych po 800 prawie już nie ma, tych najtańszych, na płytę, za 179 zł - również.

      Poza tym, 1500 trzeba pomnożyć razy 2 - niepełnoletni nie może przebywać na terenie obiektu, gdzie odbywa się taka impreza masowa, jaką jest koncert, bez opieki rodzica/opiekuna.
      • baltycki Re: Bilety rozeszły się w 5 minut... 25.02.13, 20:21
        kosc_ksiezyca napisała:

        > One się "nie rozchodzą". Rozeszły się w 5 minut.
        Znaczy, byly za tanie.
        • wioskowy_glupek Re: Bilety rozeszły się w 5 minut... 25.02.13, 20:24
          Nie chce mi się tak każedmu z osobna, więc tutaj w jednym poście wyjaśnie jedną kwestię wink
          Nie chodzi mi tutaj o deprecjonowanie gustu dziecka, czyli na zasadzie nie dam ci 1500 na Biebera,
          bo to syfna muzyka, czego ty słuchać, lepiej byś poszedł na koncert ...... ja to dopiero dobrej muzy słucham.
          Owszem akurat Biebera nie cenię szczególnie, ale też nie mam 12 lat, to nie mój target. Jak miałam tyle lat
          to słuchałam Britney, Backstreet Boys itp. ambitnej muzy wink I takie prawo dziecka czy młodzieży.
          Natomiast po prostu uważam, że to nie jest jeszcze gwiazda na tyle dużego formatu o tak ugruntowanej
          pozycji, żeby dawać takie ciężkie pieniądze za bilet dawać. Są zespoły, nie tyle lepsze, bo dla dziecka Bieber jest OK
          ale po prostu, takie które przez wiele lat ciężkiej pracy utrzymują się na rynku, wydają płyty, nie są gwiazdami 2,3 sezonów. Dlatego bym nie dała, koncert owszem ale nie za 1500. W ogóle dla mnie to jest chorze, że ktoś wpada
          na pomysł takich wejściówek i płacenia tak ciężkiej kasy 18 latkowi. (Tak wiem, że to nie wszystki dla niego wink).
          • gryzelda71 Re: Bilety rozeszły się w 5 minut... 25.02.13, 20:34
            Uważasz,że to za drogo,bo gwiazda za licha wiec nie kupujesz.
            Inni kupią.
          • a.nancy Re: Bilety rozeszły się w 5 minut... 26.02.13, 11:04
            > Natomiast po prostu uważam, że to nie jest jeszcze gwiazda na tyle dużego forma
            > tu o tak ugruntowanej
            > pozycji, żeby dawać takie ciężkie pieniądze za bilet dawać. Są zespoły, nie tyl
            > e lepsze, bo dla dziecka Bieber jest OK
            > ale po prostu, takie które przez wiele lat ciężkiej pracy utrzymują się na rynk
            > u, wydają płyty, nie są gwiazdami 2,3 sezonów. Dlatego bym nie dała, koncert ow
            > szem ale nie za 1500.

            ale to jest twój system oceniania, jaki zespół jest ile warty. jeżeli jest się wielkim fanem Biebera, to będzie się miało więcej frajdy z koncertu Biebera, niż powiedzmy z Pink Floyd.
            mówimy tu o płaceniu za frajdę. niestety, zazwyczaj bywa tak, że frajda sporo kosztuje i nie ma to nic wspólnego z realną wartością danego towaru. no i jest rzeczą totalnie subiektywną. to tak jak te torebki od Prady z niedawnego wątku. dla mnie to wydawanie kasy w błoto, dla kogoś innego może być szczytem marzeń.
    • thorgalla Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 20:25
      Skąd pewność,że tylko małolaty słuchają Biebera?

      A co do głównego pytania to nie wykluczyłabym wydanie takiej kwoty na zachciankę dziecka ale nie na każdą.
    • triss_merigold6 Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 20:52
      Gdybym miała 1500 zł do wyrzucenia, to może bym rozważyła ale to IMO dość absurdalna kwota jak za wejściówkę na koncert dla 12-12-latka.
      Wydałabym na wycieczkę, owszem np. do Legolandu.
      Na taki koncert 200 zł maks.
    • aquarianna Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 20:58
      wioskowy_glupek napisała:

      > Tak się zastanawiam po przeczytaniu artykułu na temat wejściówek na koncert Bie
      > bera po 1500 zł, które rozchodzą się ponoć jak świeże bułeczki. Te 1500 zł trze
      > ba zapłacić za możliwość osobistego spotkania z tym indywiduum.

      OMG, to jakaś masakra!
      Na Openera dałam prawie 400 zł i uważam, że to za dużo wink Ale dziecię wróciło przeszczęśliwe.
    • joa66 Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 21:00
      To zależy od tego jak często moje dziecko miałoby "zachcianki".

      Jeżeli Bieber byłby jego idolem, którego fotografie i płyty zbiera, którego "kocha" , to tak zapłaciłabym za taki bilet.
    • zurekgirl Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 21:02
      Gdyby 1500 bylo dla mnie zadnym wydatkiem, to bardzo chetnie bym zaplacila, ale ja z tych, co lubia zbierac wspomnienia bardziej niz przedmioty uzyteczne. Pewnie probowalabym zaproponowac jakas bardziej wartosciowa alternatywe, wycieczke czy cos, ale jakby sie panna uparla, ze koncert, to ok, tyle ze z tatusiem do towarzystwa, bo tez mam alergie na gebe tegoz idola.
      • myelegans Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 21:25
        Bardzo lubie Justin'a, jakby to bylo marzenie dziecka, to pewnie jakies 50/50 bysmy zrobili. Na pewno nie wydalabym tyle pieniedzy na bilet rowniez dla siebie chociaz mocno rozwazam pojscie na koncert, ale.... sama, bo moje dziecko go nie lubi tongue_out
        • verdana Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 21:30
          Nie, nie dla 12-latka. To za duża suma, niezaleznie od moich zarobków, aby 12-latek mógł ją wydać na swoje zachcianki, a nawet wielkie jednorazowe pasje. IMO to demoralizujące.
          • maj18-98 Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 22:21
            Dalabym synowi kazde pieniadze za bilet na koncert Queen, z......Mercurym,
            Ale.....tylko YT nam zostalo
            • mirmunn Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 05:57
              to całkiem tak jak ja
              i sama też bym poszła skakaćsmile

              a wracając do tematu- znam kilku ojców jeżdżących z synami na koncerty (synowie 12-17 lat) na naprawdę znane gwiazdy (metal lub rock, często koncerty w Niemczech, w Pradze itd), ale o takich kwotach nigdy nie słyszałam
              może dlatego, że ci artyści nie sprzedają przy okazji oryginalnych toreb/smyczy i cholera wie czego
              wejściówki za scenę pewnie są

              a swoją drogą, to fajnie się zarabia na histeryzujących nastolatkach
              • jamesonwhiskey Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 10:25
                > a swoją drogą, to fajnie się zarabia na histeryzujących nastolatkach

                a potem na histeryzujacych 20stkach , 30stkach i tak dalej
                te wszystkie kosmetyki , po ktorych nie ma zadnego efektu
                te tony szmat zalozone raz, buty i stosy innych pie...ktore to rozhisteryzowane panie nabywaja przez cale zycie
          • menodo Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 23:13
            To za duża suma, niezaleznie od moich zarobków, aby 12-l
            > atek mógł ją wydać na swoje zachcianki, a nawet wielkie jednorazowe pasje. IMO
            > to demoralizujące. "

            Gdyby córka powiedziała: daj 1500 zł, bo chce mieć najdroższą wejściówkę, a poza tym tatuś Marysi już jej taką kupił - to bym ją wyśmiała.
            Natomiast gdyby to był wielki idol mojej córki i wiedziałabym, że spotkanie z nim czy fota naprawdę miałoby dla niej szczególną wartość - zapłaciłabym. Niezależnie od tego, czy mnie się ten Biber podoba, czy nie.
            Zresztą, parę razy zdarzało mi się opłacać/kupować dzieciom coś, co dla osób niewtajemniczonych mogłoby się wydawać demoralizującym spełnianiem zachcianek.

            Pamiętam, że kiedy mój syn był mały - wtedy jeszcze peweksy były - marzył o zamku Robin Hooda z kolekcji lego. Wydarł sobie z jakiejś gazety zdjęcie tego zamku i spał z nim ze trzy miesiące...To był wtedy dla nas wielki wydatek, ale kupiliśmy te klocki pod choinkę.
            Syn do dziś pamięta, jak bardzo był wtedy szczęśliwysmile
    • pelissa81 Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 22:31
      A przypomnij sobie swoją naj naj naj fajniejszą niespodziankę z dzecinstwa, taka najbardziej wyczekiwana, odliczana. Zaloze sie, ze nie chodzilo o markowe buciki czy uzyteczny sprzet a przezyciesmile Oczywiscie, dla mnie 1500 zl za koncert to mega duzo, ale lepsze to niz 3 -4 sukieneczki za 150-300 zl, zamiast np. z ciuchlandu (za grosze)
      • wioskowy_glupek Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 23:09
        Dwie takie były wink - najlepszy przyjaciel na następne 16 lat, kosztował na giełdzie dokładnie 20 zł big_grin
        A druga to wyjazd do USA - kosztował jednak nieco więcej niż Bieber...
    • alfabetta Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 22:42
      Obiektywnie, moi rodzice spełniali różne moje nastoletnie zachcianki. Na przykład bilet do Amsterdamu za 1500 zeta, żebym się mogła spotkać z przyjacielem. To akurat była niespodzianka, do dziś pamiętam moją niesamowitą radość. Przyjaciel wkrótce potem przestał być przyjacielem, a dziś bardziej właśnie pamiętam fakt, że dostałam bilet... więc Biebera pewnie bym zasponsorowała, jeśli wiedziałabym, że to jest naprawdę coś ważnego dla mojego dziecka. Wspomnienie na całe życie, podejrzewam.
    • girl.anachronism Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 25.02.13, 23:27
      Gdybym miała wolne 1500 zł, to kupiłabym ten bilet - dla 12-14 latki kwota 1500 zł mówi jeszcze chyba niewiele, ale wielkie przeżycia są warte każdych pieniędzy. Sama przechodziłam fascynację różnymi artystami i chociaż Bieber to totalnie nie mój target i nie słyszałam w całości ani jednej jego piosenki, to gdyby moje dziecko miało pokój obwieszony jego plakatami i sikało w gacie na widok każdego gadżetu, to nie wahałabym się ani chwili. Lepsze dwie godziny koncertu które zapamięta się na całe życie jako niesamowitą radość i świetny prezent, niż wydanie tych pieniędzy np. na rozwijającą (według rodzica) wycieczkę, której dziecko po prostu nie chce.
    • franczii Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 06:20
      Nie dalabym 1500. Na koncert prosze bardzo ale kontaktu bezposredniego z "artysta" ani z innymi ludzmi ktorzy placa za kontakt z "artysta" miec nie musi.
      Na szczescie jednorazowe zachcianki moich dzieci to gora 5E w kioskubig_grin
    • joanna29 Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 07:51
      Kwota jaką jesteśmy w stanie wydać na zachciankę dziecka, nie ma co się oszukiwać, zależy od naszych możliwości finansowych. Dla jednego wydatek 100 zł na zachciankę to za dużo, dla innych 1500 jest do przejścia. Osobną sprawa jest wydanie obojętnie jakiej kwoty na zachciankę, której nie tolerują rodzice.
    • nowi-jka Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 08:06
      gdyby miała to bym dała - raz sie zyje
      mam jednak nadzieje ze zarażę moje dzieci innymi pasjami i sami beda wybierac madrzejsze przyjemnosci
    • esr-esr Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 08:11
      zdecydowanie wolałabym dać 1500 za spotkanie z idolem, niż za konsolę.
    • eliszka25 Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 08:21
      gdyby byla to dla mnie kwota naprawde duza, to raczej nie. jednak 1500 zl jest do przejscia. owszem, to nie malo, ale gdyby moje dziecko naprawde o tym marzylo, mialo pokoj wyklejony plakatami itp., to bym sie zastanowila. wszystko zalezy od tego, czy byloby to naprawde ogromne marzenie, czy widzimisie, bo "wszystkie kolezanki z klasy ida". przy sporej kwocie, jak wlasnie te wspomniane 1500 zl, zaproponowalabym, ze jesli uzbiera np. polowe samodzielnie, to reszte doloze. wyjasniloby sie wtedy, czy to faktycznie wielkie marzenie, dla ktorego jest sie gotowym do wyrzeczen.

      moim zdaniem zdecydowanie bardziej demoralizujace jest spelnianie kazdej, najdrobniejszej zachcianki dziecka niz wydanie nawet duzej kwoty na spelnienie jednego wielkiego marzenia. pod warunkiem oczywiscie, ze takie marzenia nie pojawialyby sie codziennie wink
      • jamesonwhiskey Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 10:21
        > ze jesli uzbiera np. polowe samodzielnie,


        w galerii handlowej ?
        • eliszka25 Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 16:45
          nie, przy autostradzie, bo lepszy utarg tongue_out

          taki koncert nie jest organizowany z dzis na jutro, tylko z kilkumiesiecznym wyprzedzeniem, dziecko dostaje kieszonkowe, wiec nie musi wydawac wszystkiego na pierdoly, tylko moze odkladac na spelnienie marzenia. jak ladnie poprosi dziadkow czy chrzestnych, to tez z pewnoscia cos dorzuca.

          ja w podstawowce przez caly rok szkolny zbieralam pieniadze na letni oboz. odkladalam pieniadze z urodzin, swiat, dane z innych okazji, a jak bylo za malo, to czasem chrzestni czy wlasnie dziadkowie dorzucili. swojej chrzesniaczce tez juz nie raz dokladalam sie do czegos, na co zbierala. jak sie chce, to mozna przynajmniej czesc kwoty zorganizowac.
    • burina Re: Ile dałybyście na jednorazową zachciankę dzie 26.02.13, 08:47
      > wybulenie półtorej tyś
      Ile?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja