tylkomama
19.07.04, 11:49
Mam poważny problem z 13 letnią córką. Z jej biologicznym ojcem rozstałam się
8 lat temu. Założyłam nową rodzinę. Przez mojego obecnego męża zawsze była
traktowana jak jego własne dziecko. I do pewnego czasu to jej
wystarczało. "Prawdziwy" tatuś spotykał się z nią czasami raz na kilka
miesięcy. Oczywiście płaci alimenty. Przyszedł jednak moment kiedy dziecko
zaczęło zadawać pytania typu : dlaczego jestem z Tobą a nie z tatą? czy
dlatego ,że on mnie nie kocha?
Coraz częściej o niego pytała, cgciała się spotykać. On nigdy nie pałał do
niej wielkim uczuciem. Gdy miał okazję pobyć z nią przez kilka dni i tak w
końcu lądowała u babci bo podobno tak chciała.
Teraz kiedy i on ma nową rodzinę jest coraz gorzej. Nie dzwoni do niej, nie
interesuje się. Jeżeli się spotykaję to przez jeden dzień próbóje ją
wychowywać negując moje decyzje. Dziewczyna płacze, denerwuje się,że jak tata
będzie miał nowe dziecko to o niej zupełnie zapomni.
Niewiem co robić, obawiam się,że jeżeli bedzę chciała z nim porozmawiać źle
to odbierze. Jemu ciągle się wydaje, że tu chodzi tylko o pieniadze. Pomocy.
Ta sprawa mnie dusi muszę z kimś pogadać.
Kati