Dodaj do ulubionych

Przemoc werbalna wobec dziecka i awantury

27.02.13, 17:24
Wyobraźcie sobie sytuację:
Macie nad sobą rodzinę: małe dziecko (ok 4 lat), samotna matka z dochodzącym czasem kandydatek na przyszywanego tatusia, dziadek - cham i prymityw, sypiący wyzwiskami jak leci, często do dziecka. Rodzinka jakich w Polsce niemało, za patologię się nie uważają.
Dziecko zadbane, przemocy fizycznej (chyba) brak, ma gdzie mieszkać, opiekę ma, zabawki, na osiedlu kolegów i koleżanki. Tylko często jest obiektem niewybrednych wyzwisk od dziadka, np. jak coś zbroi, jak płacze, jak się "dziadziusiowi" coś nie spodoba, ale mimo wszystko dziadek się jako tako wnukiem opiekuje.Wnuk pozostaje często pod opieką dziadka, bo matka pracuje. Matka z dziadkiem (jej ojcem) często się kłócą, wyzwiska lecą. Ale mieszkają razem, bo owa samotna matka nie ma się z tym dzieckiem gdzie podziać, jest zależna od swojego ojca lokalowo no i dziecko potrzebuje opieki. Mamusia nie jest najmądrzejsza, trzeba dodać.

I tak sobie słucham co dzień tych awantur nad głową, i żal mi tego dzieciaka...
Sama mam małe dziecko, i wiem, że tamtemu dzieciakowi pomóc nie mogę, ale czasem serce mi się ściska...
Opieka społeczna się nie zainteresuje, bo niby wszystko ok, przemocy fizycznej brak, Polska to nie Szwecja ani Norwegia, że dzieciaka by ekspresowo zabrali do rodziny zastępczej bo awantury są.
I tak się dzieciak będzie wychowywał wśród bluzgów, a moje dziecko będzie to słyszeć nad głową.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka