2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie?

28.02.13, 17:06
Bo ja kiepsko uncertain Chce sie przygotowac do waznego egzaminu i jakos nie bardzo mi wychodzi. Mam niby 3 godziny jak trzylatek jest w przedszkolu ale wtedy i tak jego 5-miesiecny brat jest w domu. Wieczorami? Jestem nieco zryta bo caly dzien jestem sama z chlopakami. Jak juz pojda spac to ja zamiast sie uczyc, odstresowuje sie na wszelkie mozliwe sposoby ale zdecydowanie nie przez nauke. Jak myslicie jestem leniem i szukam wymowek czy sie nie da?
    • verdana Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 17:10
      Może się nie dać. Przy niemowlęciu chodziłam tak niewyspana, ze słabo wiedziałam jak sie nazywam, a co dopiero mówić o uczeniu się.
      Nie da się egzaminu przełożyć?
      • snowdust Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 17:27
        No wlasnie da sie i podejrzewam ze tu lezy problem. Moge sie zapisac jak poczuje sie gotowa. I czasem sobie mysle zeby sie zapisac na konkretny termin to moze motywacja wtedy bedzie inna.

        A jesli chodzi o niewyspanie to ja jestem w miare odporna i bardzo pozno chodze spac, pozniej kilka razy wnocy sie budze na karmienie i w dzien zazwyczaj jest ok ale z drugiej strony wiem ze takie regularne niedosypianie nie jest zbyt korzystne dla organizmu. A moze jakbym sie wysypiala to nauka lepiej by mi szla, moglabym sie skoncentrowac w koncu. Sama nie wiem jak to ugryzc.
      • amra03 Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 21:55
        Mam doświadczenie z nauką przy jednym dziecku i dobrym sposobem jest nauka albo w nocy po mocnej herbacie lub kawie albo wstać wcześnie rano i zakuwać. Bardzo ważne jest nastawienie bo bez niego nic się nie udasmile..A jak się egzamin zaliczy to już z górki..
    • bella_roza Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 17:25
      przy pierwszym nie dałam rady-zmogła mnie depresja poporodowa- i wzięłam dziekankę. przy drugim nabrałam wprawy w zarządzaniu dziećmi i zdałam 2 mce po ur. drugiego dziecka 10 egzaminów w sesji (to była najgorsza sesja na całych studiach). uczyłam się jak starszak był w przedszkolu a młodszy spał, co prawda starszy chorował i często był w domu ale od czego jest tv.
    • yuka12 Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 18:03
      Zalezy od dzieci. Majac dwojke rok po roku i mlodszego niemal non stop chorego, mialam ogromne problemy z koncentracja i znalezieniem czasu. Gdy mlody czul sie lepiej, moglam pisac czy czytac wieczorami i nocami, ale jak male dziecko jest chore, tego czasu prawie nie ma. Udalo mi sie wprawdzie skonczyc wtedy jeden kurs, ale juz przy powazniejszych studiach poleglam, tym bardziej ze i ja mialam powazne klopoty ze zdrowiem. Do nauki wrocilam, gdy syn zaczal chodzic do tutejszej zerowki, w tym roku kontynuuje studia.
      • paliwodaj Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 18:38
        powiedzialabym zalezy od matki , ojca ( studiujacego) ich zdolnosci organizacyjnych.
        Znam osoby ktore maja 1 dziecko, nie moga sobie z nim poradzic, nie wiedza jak organizacyjnie podejsc do opieki nad dzieckim i praca na pol etatu, nie wspomne juz o czymkolwiek poza tym.
        Ja mam 3 dzieci, ucze sie i pracuje, pracuje z domu, spedzam kilka godzin na komputerze, plus raz w tygodniu mam wyjazd "pracowniczy"
        Nie czuje sie jakos przytloczona natlokiem tego co sie dzieje wokol mnie ,da sie , ale jak wspomnialam dla niektorych to nie do pomyslenia
        • snowdust Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 19:49
          Szacun! Zdradzisz sekret jak to ogarniasz?
          • 2013mama Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 19:52
            Znając życie - to się nazywa organizacja smile
    • zebra12 Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 18:45
      No ja miałam obronę w czerwcu, a w marcu urodziłam drugie dziecko. Pierwsze miało 3 lata. Gdy pierworodna była w przedszkolu, a mała drzemała, ja się uczyłam. Niestety mała często chorowała i była w szpitalach. Uczyłam się przy jej łóżku, a potem leciałam po starszą do żłobka. Mąż się nie angażował. Byłam sama. Dałam radę.
      • kanna Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 18:49
        Współczuje męża uncertain
        • 2013mama Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 19:53
          Dlatego nie jest już mężem, to co się orientuję.
      • snowdust Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 19:50
        Pocieszajace, dzieki.
    • 2013mama Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 19:19
      A ja myślę, że to wszystko zależy od organizacji. Da się mieć dzieci, pracę, dom i jeszcze dodatkowe zajęcia, czyli w twoim przypadku naukę do tego egzaminu. Starszy w przedszkolu, a może gdy młodszy śpi/ z kimś na spacer/ z tobą na spacer - i wtedy można poczytać? pouczyć się?
      • verdana Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 19:26
        A ja myślę, ze to wszystko zalezy od indywidualnej odporności na stres i zmęczenie. I mówienie "skoro ja mogę, to Ty też możesz" nie ma sensu. Ja z dziećmi w podobnym w tym wieku pisałam doktorat, w kawalerce. I stanowczo twierdzę, że można nie móc. I że nie zawsze warto tak sie zarzynać, gdy dziecko jest malutkie.
        • snowdust Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 19:57
          Ja jestem chyba raczej z tych odpornych ale niestety leniwych uncertain
        • yuka12 Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 20:19
          Sie zgadza. Ja oprocz studiowania jeszcze pracuje na pol etatu i glownie sie zajmuje domem, bo maz rowniez studiuje (tylko na bardziej wymagajacym kierunku) i pracuje. Ale mam dwoje dzieci, ktora spedzaja w szkole 6 godzin codziennie w tych samych godzinach. Latwiej wiec to zorganizowac. Poza tym mlodszy przestal tyle chorowac. Nie wyobrazam sobie pracowac, uczyc sie i zajmowac sie domem, kiedy, jak to bylo jeszcze 2 lata temu, male dzieci choruja niemal non stop od pazdziernika do maja. Nawet odpornosc na zmeczenie wtedy nie pomaga.
      • snowdust Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 19:55
        Sek w tym ze starszy w przedszkolu tylko 3 godziny uncertain Na pewno jest latwiej jak dziecko jest dluzej pod czyjas opieka. Spacery z kims odpadaja bo maz wraca z pracy dopiero o 7 a nikogo innego nie mam tu (ach te wymowki wink)

        I tak sobie ogolnie mysle ze taka sytuacja nie wplywa dobrze na samopoczucie - ani nie jestem skoncentrowana jako mama ani na tej swojej nauce. Cokolwiek robie to czuje ze powinnam robic to drugie.
        • 2013mama Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 20:01
          Spróbuj się zorganizować małymi kroczkami. Wiesz, że nie masz obowiązkowego terminu, więc sobie odwlekasz wszystko i znajdujesz wymówki. Ja pracuję, mam dzieci, ale gdy idą spać, mam swoją dodatkową fuchę - gdy szukam wymówek, nie robię wtedy, więc tracę, a jak człowiek się zorganizuje, to i ma czas dla dzieci i wszystko zrobione. 3 godziny to jest bardzo dużo, gdy młodsze w tym czasie jest spokojne - bierz go na podłogę, daj nowe zabawki, a ty bierz książkę.
          O której dzieci chodzą spać? To wtedy masz pewnie z godzinkę spokoju. Ja np. gromadkę już mam w łóżkach, teraz mam chwilę na forum i do pracy. Mąż jeszcze trochę i może w końcu zjedzie do domu, pokręcimy się i tak schodzi dzień po dniu.
          • verdana Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 20:06
            To jest sedno sprawy - jak sie pracuje czy uczy przy malutkim dziecku w domu, to człowiek nic nie robi naprawdę dobrze i ma nieustające wyrzuty sumienia. Ja się zorientowałam, zę jest niedobrze, gdy bawiłam się z półrocznym maluchem i poczułam, zę tracę czas, bo powinnam pisać.
            Nie polecam, szkoda zdrowia.
        • yoko0202 Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 20:49
          a starszy nie może być w przedszkolu normalnie, np. do 15.00?
    • agnieszka77_11 Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 28.02.13, 21:25
      Ja mam 4 latka i malucha i bywa ciężko. Gdybym miała się jeszcze uczyć?! No way, padłabym na ryjek. Podziwiam Cię i życzę wytrwałości wink
    • lily-evans01 Może nic nie poradzę... ale chociaż rozbawię ;) 28.02.13, 21:40
      Widziałam wczoraj przepiękny mem, który w tłumaczeniu na polski brzmiałby mniej więcej tak:
      "Dedykuję tę pracę magisterską mojemu mężowi.... oraz moim dzieciom .... i ..., bez których ta praca... zostałaby napisana co najmniej dwa lata wcześniej".
      Jako matka chorującego non stop dziecka wczułam się w sytuację i po prostu umarłam wink)).
    • snowdust Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 01.03.13, 00:52
      Dzieki wielkie za wszystkie odpowiedzi! Ogolnie najczesciej przewijalo sie slowo - organizacja. A ja wiem ze tym mam problem. Cos mnie wewnetrznie odpycha od "bycia zorganizowana". W duchu zazdroszcze tym co potrafia i wiem ze jak bym sprobowala to pewnie tez by mi sie udalo. Ale jakos sie boje. Mam wrazenie ze cos strace (wolnosc?). I wiem ze teraz powiem najglupsze zdanie swiata ale tak mam - chodzi o to ze ja jako "zorganizowana osoba" czulabym sie jak luzer... I absolutnie nie mysle tak o tych, ktorzy maja to szczescie bycia zorganizowanymi.

      Ale i tak sprobuje. Tylko jeszcze nie wiem czy od jutra czy "na swiezo" od poniedzialku. Przemysle to zaraz w lozku smile
      • hanna_sty Re: 2 malych dzieci + nauka... Jak sobie radzicie 01.03.13, 07:28
        Napiszę coś bardzo brutalnego- nie można kilku rzeczy dobrze robić na raz. Jedno albo drugie albo trzecie. ZAWSZE coś dzieje się kosztem czegos drugiego.
        Człowiek może odpowiadać na pytania albo przygotowywać się do egzaminu, zajmować chorym dzieckiem albo pracować itd.
        Owszem znam "mistrzynie" organizacji, które pracują, studiują, dzieci wychowują, śpią, pieką ciasto i są wzorowymi żonami tylko potem się okazuje, że to jest zrobione źle, tamto niedopilnowane a jeszcze coś innego szwankuje.
        Co więcej są rzeczy, które mogą poczekać a są takie, które nie. Są takie, które czekają, bo taki był nasz wybór. Robienie kilku rzeczy na raz się nie sprawdza.
        MOIM, ale powtarzam MOIM zdaniem nauka przy dziecku czy dzieciach jest możliwa gdy ma się pomoc. Realną i sporą pomoc. Inaczej kłopoty murowane i to nie za pół roku ( choć może i tak być), ale za kilka/kilkanaście lat.
        Większość dzieci sama się nie wychowuje, potrzebne jest zaangażowanie rodziców.
        Ja po urodzeniu dziecka przestałam pracować. Przez 4 lata nie pracowałam zawodowo ( bo nie było mi wolno), ale zajmowałam się pracą( którą musiałam wykonywać) w związku z pracą męża. Nie interesowało mnie gotowanie, sprzątanie, pranie itd, ale miałam zdecydowanie za mało czasu dla syna. Po kilku latach sytuacja się powtórzyła - praca-, syn był starszy i było zdecydowanie łatwiej, ale też czasem goniłam w piętkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja