nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy?

01.03.13, 11:59
Chyba żadna jeszcze nie poszła mi do końca tak, jak bym chciała. Nie składam cv byle gdzie. Jeśli chcę gdzieś pracować to z konkretnych powodów, coś mi w danej firmie odpowiada. Mam jakąś tam wizję siebie, tego co chcę robić teraz i co za jakiś czas. Ale mam wrażenie że na rozmowie nie wygląda to wszystko tak spójnie jak bym chciała.
Nie lubię tych wszystkich głupich pytań, przedstawiania scenek "jak byś się zachowała. w danej sytuacji". Przedstaw swoje główne wady. Ble.
Przygotowuję się do każdej rozmowy, ale zawsze mnie czymś zaskoczą. Dziś była kolejna. Wiem sporo o firmie do której aplikowałam, o stanowisku, przygotowałam się do tych wszystkich pytań "psychologicznych", a koleś pytał mnie o konkretne firmy z którymi pracowałam i tzw. znajomości. Totalnie mnie tym zaskoczył. Idiotyczne ale nie mogłam sobie przypomnieć moich największych byłych współpracowników o_O
Wy też tak macie? Czy może potraficie się zawsze odnaleźć i macie poczucie że zaprezentowałyście się jak najlepiej?
Jak potem nic nie wychodzi z danej pracy to nigdy nie wiem, czy to przez brak jakichś kwalifikacji, czy też na rozmowie źle wypadłam po prostu.
    • kamelia04.08.2007 Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 14:39
      też nie lubie tych pseudopsychologicznych pytań, tych 5 zalet i 5 wad, itp

      Wole konkretrna rozowe o tym co sie robiło i co by sie chciało robic, konkretne pytania o warunki zatrudnienia czy ustalenie, że jak sie musi, to można raz na jakis czas wczesniej wyjsc
    • girl.anachronism Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 15:13
      Mnie rozwalają popularne ostatnimi czasy zadania związane z kreatywnością i umiejętnością "kombinowania" - przedstaw 5 zastosowań skórki od pomarańczy itp. O ile ma to sens gdy ktoś ubiega się o posadę w agencji reklamowej lub biurze detektywistycznym, o tyle ekspedientka w sklepie lub księgowa raczej nie potrzebuje takiej cechy w swoim zawodzie wink A z tego co mi wiadomo podobne pytania pojawiają się na rozmowach każdego typu.
    • lauren6 Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 15:24
      > Wiem sporo o firmie do której aplikowałam, o stanowisku, przygotowałam
      > się do tych wszystkich pytań "psychologicznych", a koleś pytał mnie o konkretne
      > firmy z którymi pracowałam i tzw. znajomości. Totalnie mnie tym zaskoczył. Idi
      > otyczne ale nie mogłam sobie przypomnieć moich największych byłych współpracown
      > ików o_O

      Ja zupełnie nie mam pamięci do nazwisk i nawet w prywatnych rozmowach nie umiem sobie przypomnieć np. jak się nazywali ludzie z którymi studiowałam. A już takie pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej... omg.

      Też nie lubię rozmów kwalifikacyjnych, bo nigdy nie wiadomo na kogo się trafi. Czasami mam wrażenie, że rozmówca celowo stara się mnie wyprowadzić z równowagi głupimi pytaniami, po to by przebadać jak się zachowam w sytuacjach stresowych, nietypowych.
      • girl.anachronism Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 15:26
        > Czasami mam wrażenie, że rozmówca celowo stara się mnie wyprowadzić z równowagi
        > głupimi pytaniami, po to by przebadać jak się zachowam w sytuacjach stresowych
        > , nietypowych.

        Też tak sądzę big_grin
    • anka_z_lasu bardzo lubię rozmowy kwalifikacyjne 04.03.13, 16:19
      A teraz, kiedy kończy mi się obecna umowa o pracę, to po prostu je uwielbiam.

      Tylko czemu telefon nie chce dzwonić uncertain
    • lonely.stoner Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 19:18
      ja ostatnio mialam pytanie o swoje najwieksze wady i zalety- na ktore po prostu nie umialam odpowiedziec- tzn. zalety tak, ale wady- przeciez ja nie mam wad wink (przez telefon to bylo i po angielsku), ale i tak mnie wzieli na dalszy etap. Jesli nie wiesz dlaczego Cie nie przyjeli to zadzwon do HR i zapytaj- powiedz ze zalezy Ci na feedback zeby na przyszlosc nie popelniac tego samego bledu.
    • jak_matrioszka Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 19:30
      Kiedys, jakies 15 lat temu, bylam na rozmowie kwalifikacyjnej na kasjerke, oprocz wymienionych "jake masz wady i dlaczego to dobre dla naszej firmy" zapytano mnie w ktorym roku rozpoczela sie Wielka Rewolucja Francuska. Nie wiem czy bardziej bylam zdziwiona ja, ze na takie stanowisko (w markecie budowlanym) takie pytania zadaja, czy komisja rekrutujaca, kiedy spokojnie na pytanie odpowiedzialam i zapytalam czy mam rozwinac temat big_grin Do pracy mnie wtedy przyjeto, wiec teraz dziecku mowie ze ma sie uczyc wszystkiego, bo nigdy nie wiadomo co jej sie w zyciu przyda.

      W zasadzie lubie rozmowy kwalifikacyjne, pewnie dlatego ze jak dotad kazda konczyla sie dla mnie przyjeciem do pracy.
    • karra-mia Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 19:50
      też jestem dziś po jednej z tych rozmów. Mnie zawsze rozwala "ile pani chce zarabiać" bez sensu pytanie i nigdy nie wiadomo, co odpowiedziec, żeby nie było za nisko (że się nie cenię) ani za wysoko (że sobie żądam). No i zadanie z cyklu: ma pani pióro i 5 zastosowań, oprócz pisania, najbardziej kreatywnych oczywiście.
    • anorektycznazdzira Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 19:51
      Co do rozmów kwalifikacyjnych, to ja nie lubię prowadzićwink
      • peggy_su Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:15
        Oj prowadzić to ja lubię smile
    • dorek3 Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 20:15
      Mój mąż twierdzi, że ze mną coś musi być nie tak, bo ja lubię rozmowy kwalifikacyjne. Jeśli widzę fają ofertę to wysyłam nawet jak nie szukam pracy a na rozmowy chodzę aby wiedzieć co w trawie (u konkurencji) piszczy. Inna rzecz że takich sytuacji jest pewnie max kilka w roku.
      Głupich pytań nie lubię, ale spotykam się z nimi sporadycznie. Jeszcze bardziej denerwują mnie nieprzygotowani rekruterzy, który maja mgliste pojęcie o dziedzinie do której rekrutują a z uporem prowadzą konwersację na ten temat.
      • peggy_su Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:14
        Ja też wysyłałąm od czasu do czasu nawet pracując, i bywałam na rozmowach, żeby do nich przywyknąć. No ale nadal nie lubię.
    • peggy_su Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:17
      Dziś mnie dodatkowo wnerwił jeden rekruter. Sam mnie znalazł i się odezwał, wydzwaniał po byłych pracodawcach po referencje. Nie aplikowałam nigdy sama do tej firmy. Rozmowa przebiegła, wydawałoby sie, w miarę sensownie. Facet obiecał że tak czy siak sie odezwie i da znać, czy są mną dalej zainteresowani, no i oczywiście nie raczył dać znać. NIe rozumiem takiego burackiego zachowania.
      • annajustyna Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:25
        To w tym samym dniu mial sie odezwac? Poczekaj z 2-3 tygodnie i sama do niego zadzwon.
        • peggy_su Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:30
          Tak, dziś miało się odbyć kolejne spotkanie i facet kilka razy powtarzał, żebym była przygotowana na dzisiaj.
    • thegimel Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:27
      Też nie lubię. Zwłaszcza tej pseudopsychologicznej gadaniny i pytania o zarobku. Mają zazwyczaj określone widełki, niech powiedzą jakie, ja się dostosuję albo podziękuje. Na pytanie Ile by pani chciała zarabiać? mam ochotę odpowiedzieć, że 8 milionów miesięcznie.
      • peggy_su Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:32
        Do pytań o zarobki przywykłam, aczkolwiek nadal uważam że to głupie pytanie w przypadku pracy gdzie zarabia się głównie prowizyjnie. Podaję swoje wymagania, ale przecież i tak wiadomo, że zarobię tyle ile sobie wypracuję.
    • cherry.coke Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:32
      Nie przejmuje sie nimi w ogole, ale na szczescie u mnie w zawodzie nikogo nie interesuje pseudopsychologia, tylko jakie projekty czlowiek zrobil (to najbardziej), czy mowi pelnymi zdaniami i czy nie smierdzi big_grin
    • a.va Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:35
      Rozmowy nawet lubię, ale nie-zno-szę pytania o zarobki. Nigdy nie wiem, ile powiedzieć, i zawsze potem mam wrażenie, że powiedziałam za mało sad
      • dorek3 Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:41
        Nie rozumiem tych problemów z zarobkami. Zaczynasz pracę, że nie wiesz ile się w twojej branży płaci tam gdzie mieszkasz?
        Jak mi b.zależało na zmianie pracy a nie na wynagrodzeniu to mówiłam +/- 10% od tego co miałam przy czym byłam gotowa również na obniżkę. Jak szukam bo chcę więcej to mówię +30% przy stanowisku na tym samym poziomie i + 50% jeśli wyższe. I zawsze pytam się jak się to ma do widełek (które czasami w końcu podają). I chyba nie zdarzyło mi się przestrzelić co oczywiście nie oznacza że dostaję te propozycje +50% ale o tym akurat nie oczekiwania finansowe decydują.
        • a.va Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:44
          No właśnie nie wiem. W moim zawodzie są bardzo różne zarobki w zależności od firmy i nikt nie chce mówić, ile zarabia. Ciężko wyczuć.
          • cherry.coke Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:48
            Porozmawiaj z jakims rekruterem z branzy.
            • a.va Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:53
              Dobry pomysł, ale jak znaleźć takiego, który mi powie?
              W moim zawodzie z reguły rekrutują bezpośrednio przyszli pracodawcy, nie head hunterzy.
      • cherry.coke Re: nie lubię rozmów kwalifikacyjnych a Wy? 04.03.13, 22:43
        Ja zawsze mowie cos w rodzaju "o ile wiem, stanowisko z takim zakresem obowiazkow jak to wiaze sie z wynagrodzeniem rzedu x-y" i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja