Czy czujecie kryzys w domowym budżecie?

01.03.13, 12:56
Dziewczyny odczuwalny jest kryzys w Waszym domowym budżecie? Jak tak się rozmawia z każdym ze znajomych to słyszę, ze a to premia odcięta, a to pensja mniejsza itp co przekłada się chyba na wysokosc kasy w portfelu domowym....

Oszczędzacie bardziej niż zawsze? Czy nie musicie? A jesli tak to z czego rezygnujecie, na czym oszczędzacie najbardziej?
    • zuzanna56 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 13:12
      Kryzysu nie odczuwam, ale tak od około 4 lat mam nad sobą widmo, że będę mieć mniejsze zarobki. Pracuję w szkole i mam tam dużo godzin, kiedyś 1,5 etatu, teraz trochę mniej ale mam też dodatkową pracę w weekendy. Niestety wiem, że mogę nagle pozostać tylko na gołym etacie, bez dodatkowej pracy. I raz na jakiś czas w moich miejscach pracy trąbią o kryzysie (mniej uczniów i studentów) ale zawsze się jakoś szczęśliwie składa (np. ktoś odchodzi z pracy z różnych względów i jest praca dla mnie) że nie jest źle, najpierw się nadenerwuję, a potem mam nawet parę zł więcej, np. teraz od marca.

      Mamy z mężem taką zasadę, że oszczędzamy zawsze. Czy jest dobrze czy źle (a źle nie było nigdy, raczej zwyczajnie, przeciętnie), koniecznie musi jakaś suma zostać na koncie bo różnie bywa.
    • marianna72 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 13:21
      my jako rodzina kryzysu nie odczuwamy .Ale u nas kryzys zbiegl sie z powrotem do pracy przeze mnie, po prawie 7 latach bycia z dziecmi, wiec sila rzeczy dodatkowa pensja nam pomaga.Poza tym maz ma taki typ pracy ,ze z roku na rok zarabia sie coraz wiecej i w koncu chyba dotarlismy do tego pulapu wiecej , chociaz zawsze mogloby byc lepiej.
      Oczywiscie widze ,ze wydatki sa coraz wyzsze i robiac bilan roczny widze ,ze pieniadze wychodza ale przez 7 lat mojego nie pracowania przyzwyczailismy sie ,ze liczymy i programujemy nasze wydatki wiec jakos kryzysu specjalnie nie odczuwamy
    • kerri31 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 13:50
      Nie oszczędzam na niczym, nie odczuwam kryzysu. Kupuję to co zawsze, jestem szczęśliwa smile
    • echtom Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 13:55
      Chwilowo nie, mam jeszcze rezerwę finansową na marzec. Ale już czas rozejrzeć się za nowymi zleceniami, a tak ku.ewsko mi się nie chce uncertain
    • mruwa9 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 17:30
      Nie. Dopiero pol roku temu dostalam podwyzke ( z nadplata za pol roku wstecz), a za miesiac-dwa bede negocjowac kolejna.
    • lilka69 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 17:36
      jest spowolnienie gospodarcze ale kryzysu w polsce nie ma. chyba, ze zaspalam i cos mnie ominelo tej zimy.
      • heca7 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 17:54
        Część moich znajomych się skarży. Na mniejsze zarobki, na brak premii itd. My sami nie odczuwamy kryzysu. Choć odrabiamy straty z czasów kiedy firma się rozwijała. To trwało jakieś dwa lata i początkowo było ciężko- musieliśmy sprzedać parę rzeczy aby uwolnić pieniądze. Teraz jest już spokojnie, dziś podpisaliśmy umowę z kolejnym klientem.
      • gryzelda71 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 19:41
        Śpij dalej.
    • jusiakr Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 17:58
      nie
    • setia Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 17:59
      hm, ja od kilku m-cy pracuję za podstawę, a bywały czasy, że otrzymywałam premię wysokości 50% pensji podstawowej. więc tak, odczuwam kryzys, znam mnóstwo ludzi, którzy odczuwają, znam mnóstwo firm, które upadły, bądź nie wypłacają wynagrodzenia, więc proszę mi tu nie p...lić, że kryzysu nie ma.
      • butterfly_33 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 18:08
        uważam podobnie......chyba, ze żyję w innej Polsceuncertain
    • jamesonwhiskey Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 18:15
      tak wma dobrze?
      to poczekajcie na wzrost cen ktory za chwile nastapi
      • wies-baden Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 18:52
        A dlaczego miałby nastąpić wzrost cen? Inflacja systematycznie spada, aktualnie jest nawet niższa niż w Niemczech i Eurolandzie.
      • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 23:36
        jamesonwhiskey napisał:

        > tak wma dobrze?
        > to poczekajcie na wzrost cen ktory za chwile nastapi

        Dziękujemy za ostrzeżenie wróżbito Macieju.
    • karra-mia Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 18:31
      tak odczuwam i boję się tzw. jutra, bo obawiam się, że jak szybko nie znajdę normalnej roboty, to bedzie gorzej. Oszczędzamy, ale nie na wszystkim się da. Jest kryzys niestety.
    • kai_30 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 18:42
      Kryzys odczuliśmy bardzo jakiś czas temu, teraz mam nadzieję będzie lepiej, bo mąż zmienił pracę na dużo lepiej płatną. Generalnie nasze zarobki raczej rosną, niż maleją, ale to też z tego względu, że żeby wyrównać obniżki pensji pracujemy więcej, zwłaszcza ja, bo przy niewielkim godzinowo etacie mam możliwość dorobienia. I teraz zarabiam mniej więcej tyle samo, co kilka lat temu, ale pracując dwa razy tyle sad

      Odczuwam też bardzo wyraźnie wzrost cen - na naszą pięcioosobową rodzinę wydaję znacznie więcej, niż rok, dwa, trzy lata temu. Ale wiąże się to też z tym, że chłopcy rosną i jedzą coraz więcej, niestety wink
      • echtom Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 19:29
        > I teraz zarabiam mniej więcej tyle samo, co kilka lat temu, ale pracując dwa razy tyle sad

        No mniej więcej. Problem w tym, że już nie mam siły pracować dwa razy tyle. A dziewczyny nieprędko będą zarabiać kokosy.
    • mamalgosia Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 19:38
      niestety czujemy
    • adellante12 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 22:38
      Ematka nie odczuwa kryzysu. To kryzys boi się Jematki...
      Jematka nie oszczedza, to wydatki kulą się ze strachu przed Jematka..
      • marychna31 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 22:45

        > Ematka nie odczuwa kryzysu.

        no ale to chyba dobrze, nie?wink
        • karykatura12 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 13:37

          > > Ematka nie odczuwa kryzysu.

          no smile
          tu przecież same na wysokich stanowiskach,z pensją powyżej 10 000 min. i w ogóle och i ach ;P
          gdzie tam kryzys ,gdzie tam ceny za żarcie takie jak w unii przy zarobkach 5 krotnie mniejszych niż w unii

          ja odczuwam ,odczuwam jak ide do sklepu ,jak podjeżdżam na cpn
          odczuwam że życie mocno podrożało w ciągu ostatnich 2 lat ,a zarobki w miejscu stoją uncertain
          • larrisa Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 13:47
            arykatura12 napisała:

            >
            > > > Ematka nie odczuwa kryzysu.
            >
            > no smile
            > tu przecież same na wysokich stanowiskach,z pensją powyżej 10 000 min. i w ogól
            > e och i ach ;P
            > gdzie tam kryzys ,gdzie tam ceny za żarcie takie jak w unii przy zarobkach 5 kr
            > otnie mniejszych niż w unii

            Bo wszyscy muszą odczuwać kryzys.

            Znowu to samo co w wątku o myciu.

            Każdy musi być taki sam. Nie daj bóg komuś się w kryzysie powodzi.

            A tak swoją drogą, to nie słyszałyście nigdy, że są branże, które najlepiej prosperują
            w kryzysie. Na wojnie też się zarabia, podobnie jak na kryzysie.
            • gryzelda71 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 14:52
              Bo wszyscy muszą odczuwać kryzys.

              Pewnie,że nie wszyscy muszą odczuwać kryzys.
              Niesamowite jest natomiast to,że na ematce same takie osobysmile
              Ale nawet nie odczuwając we własnej kieszeni kryzysu,nie ma co udawać,że go nie ma.To dopiEro śmiech na sali,jak kilka pań pisze,że NIE MA KRYZYSU.
              • larrisa Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 15:19
                gryzelda71 napisała:

                > Pewnie,że nie wszyscy muszą odczuwać kryzys.
                > Niesamowite jest natomiast to,że na ematce same takie osobysmile

                Naprawdę? Może trochę obiektywizmu? Zważ, że piszesz w wątku, który można czytać, i jakoś nie widzę, by pisały tu "same takie osoby".
                Może po prostu lepiej powtarzać jak zdarta płyta "bo ematka to zawsze"... z głupawym uśmieszkiem na końcu.
                Część osób odczuwa, część nie odczuwa, proste - wpisuje się kto chce, może tworzyć wątki z zastrzeżeniami " w tym wątku niech wpisują się wyłącznie osoby które odczuwają kryzys", będzie prościej?

                > Ale nawet nie odczuwając we własnej kieszeni kryzysu,nie ma co udawać,że go nie
                > ma.To dopiEro śmiech na sali,jak kilka pań pisze,że NIE MA KRYZYSU.
                • gryzelda71 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 15:39
                  Ale po co to uniesienie.Toż to tylko forum,niewiele ma wspólnego z realem.
                  • larrisa Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 15:48
                    gryzelda71 napisała:

                    > Ale po co to uniesienie.Toż to tylko forum,niewiele ma wspólnego z realem.

                    A skąd ty wiesz ile forum ma wspólnego z realem?
                    Może nie sądź według siebie.
                    • gryzelda71 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 15:51
                      O rany.....wrzuć na luz.
                    • butterfly_33 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 17:03
                      dlaczego pada hasło "...co to ma wspólnego z realem...."

                      wydaje mi się, ze każdy oczekuje odpowiedzi realnych a nie z kosmosu.....

              • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 23:57
                > Niesamowite jest natomiast to,że na ematce same takie osobysmile

                Dziwne, policzyłam i wyszło mi mniej więcej po równo.

                > To dopiEro śmiech na sali,jak kilka pań pisze,że NIE MA KRYZYSU.

                Widocznie w ich mniemaniu nie ma, bo go nie odczuwają.
                • gryzelda71 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 10:20
                  No można być taką ignorantką.Tak jak z wojną,nie widze z okna twierdzę,że jej nie ma na świecie.
                  • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 10:32
                    gryzelda71 napisała:

                    > No można być taką ignorantką.Tak jak z wojną,nie widze z okna twierdzę,że jej n
                    > ie ma na świecie.

                    Ale na tej zasadzie to zawsze będzie jakiś tam kryzys, bo zawsze jakaś część społeczeństwa będzie odczuwać dotkliwe skutki takiej, a nie innej polityki gospodarczej, a inna część społeczeństwa będzie z tych skutków korzystać i uważać, że tak jest ok. My odczuliśmy kryzys bardzo mocno w latach 2008/2009. Z kolei masa naszych znajomych, którzy żyli jeszcze echem okresu budowlanego prosperity z lat 2004-2007 (głównie architekci, budowlańcy, inni powiązani z branżą) w ogóle tego kryzysu nie odczuwała i też się dziwili, o co w ogóle "kaman". Odczuli to jakieś 2 lata później i czują do dziś. My z kolei w tym czasie zaczęliśmy się odbijać.
                    Nigdy nie było tak, że na całym świecie i każdemu było dobrze smile
                    • gryzelda71 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 10:46
                      Jakiś tam kryzys powiadasz.....
                      Nie ma znaczenia.Serce rośnie,że choć na forum jest ok a panie oszczędzają bo to ich pasjasmile
                      • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 10:52
                        gryzelda71 napisała:

                        > Jakiś tam kryzys powiadasz.....
                        > Nie ma znaczenia.

                        "Jakiś tam" w sensie, że jak nie tak taki to inny.
                        Azjatycki, kryzys euro, kryzys paliwowy i tak dalej i tak dalej.
                        A nie "jakiś tam" w sensie, że nieistotny.

                        > Serce rośnie,że choć na forum jest ok a panie oszczędzają bo t
                        > o ich pasjasmile

                        Im więcej ludzi mówi/pisze, że nie odczuwa kryzysu, tym chyba lepiej, czyż nie?
                        • gryzelda71 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 10:55
                          Tak im więcej mówi i pisze,że nie odczuwa skutków tym lepiej.Oby przekładało się to na realne życie.
                          • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 11:01
                            gryzelda71 napisała:

                            > Tak im więcej mówi i pisze,że nie odczuwa skutków tym lepiej.Oby przekładało si
                            > ę to na realne życie.

                            Myślisz, że ci co piszą, że nie odczuwają, tak naprawdę odczuwają? Po co ktoś miałby opowiadać pierdoły?
                            • gryzelda71 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 11:07
                              Są osoby co nie odczuwają. Ale szczerze wątpię ,że nie widzą co się dzieje wokół żeby pisać NIE MA KRYZYSU.
                              No ale na forach to częste,ja mam co jeść,znaczy nie ma głodnych osób.
    • adwarp Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 23:01
      oczywiście, ze odczuwamysad
      pensje nie rosnąsad a wszystko kosztuje coraz więcejsad czynsz+opłaty, koszmarsad tankowanie samochodu coraz droższesad
      idę do sklepu wkładam kilka produktów i płacę ok.40 zł, a konkretów do jedzenia braksad
      porządne ubrania też kosztują - żeby stanik kosztował 200 złsad, torebka z tworzywa 400 złsad

      Oglądałam oferty biur podróży, wszystko droższe niż było 2 lata temu...
      Do restauracji przestaliśmy chodzić, bo jedno wyjście równa się tygodniowym wydatkom na obiadysad

      tak widzę i czuję, że jest kryzyssad


    • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 23:34
      Nie, nie odczuwam (tfu-tfu). Zlecenia w firmie mamy, można powiedzieć coraz ciekawsze, mam nadzieję, że to się utrzyma w miarę sensownie. Mimo to staramy się żyć bez zbędnych szaleństw, a nadwyżki odkładać na czarną godzinę albo chociaż na jakieś "pocieszacze" (np. wyjazd na weekend, wyjście do fajnej knajpki itp.) w okresach wzmożonego wysiłku i stresu.
    • ruda_henryka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 01.03.13, 23:34
      U nas wręcz przeciwnie, po ok 2 latach odbijamy się finansowo - planujemy kredyt i zaskoczyły nas nasze możliwości, bo ostatnio wszędzie się mówi, że kredyty prawie niedostępne. Mamy dobre prace, a ja raczej dożywotni etat z gwarancja awansu smile))) Ale też my jesteśmy mało życiowo wymagający, tzn nie wydajemy duzo na siebie, auta mamy używane, zakupy bez szaleństw, jedzenie z rodzinnej produkcji itd.
    • szyszunia11 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 00:00
      czuje przede wszystkim ponad 1000 zł ZUS-u miesięcznie. Oszczędzam, na inwestycje, bo bez tego moja skromna działalność nie da rady przetrwać.
      • paliwodaj Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 01:19
        normalnie dzis odczulam. Kolezanka zabrala mnie na lunch swoja acura 2012 , uswiadomilam sobie ze mnie na taka nie stac w tym momencie i bardzo mnie to zasmucilo ;-(
      • miaowi o, właśnie, ten pier... ZUS 02.03.13, 14:02
        Po którejś z kolei podwyżce ZUS faktycznie zaczynam odczuwać coraz większe zdenerwowanie. Bo to takie pieniądze wyrzucone w błoto - nie inwestycja, nie podatek (wiadomo - zarabiasz, płacisz), tylko takie byle co, z którego nawet porządnej emerytury nie będzie.
        O darmowej opiece zdrowotnej nie wspomnię - to mit, jesli naprawdę jestem w potrzebie, zawsze kończę w prywatnym gabinecie.
        • butterfly_33 Re: o, właśnie, ten pier... ZUS 02.03.13, 17:06
          My również mamy własną działalnosc....i co za tym idzie ponad 1000 zł ZUS-u......każda wizyta u lekarza również kończy się w gabinecie prywat, więc po kij go się płaci????? emerytura????? proszę....ręcę opadająuncertain
          • lilka69 butterfly - po to sie placi aby 02.03.13, 20:48
            w razie potrzeb mogli przeszczepic ci watrobe lub leczyc na nowotwor. tak uwaza gryzelda. ja uwazam , ze niektorzy po prostu musza umrzec bo nie da sie wszystkich wyleczyc lub leczyc przewlekle na takim samym wysokim poziomie.
            • miaowi Re: butterfly - po to sie placi aby 02.03.13, 20:53
              Na przypadek nowotworu lub przewlekłej choroby jestem extra ubezpieczona.
              • butterfly_33 Re: 02.03.13, 22:20
                a ja w swoim portfelu ubezpieczeń wszelakiego rodzaju akurat nowotworu nie mam...pozostaje mi liczyc na ZUStongue_out
                • miaowi Re: 03.03.13, 11:38
                  W przypadku nowotworu, niestety, wystarczy jeden kretyn z NFZ, który uzna, że ty lub ja nie łapiemy się na zalecane leczenie. Niezależnie od tego czy płacimy ZUS czy nie.
            • gryzelda71 Re: butterfly - po to sie placi aby 03.03.13, 10:50
              Zacytuj mnie proszę,bo zapomniałam kiedy to napisałam.
    • kol.3 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 07:09
      Oczywiście, że odczuwam - ceny galopują, pensję stoją w miejscu, niska inflacja jest na papierze.
    • stuletnia_stokrotka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 07:33
      oczywiście,że odczuwam,zwłaszcza,że w moim resorcie nie było podwyżek od 5 lat i nie szykują się przez następne 3 tongue_out
      ale mam nadzieję,że Tusk spuści wreszcie Gowina do politycznego kibla i ministrem zostanie ktoś normalny.wtedy będzie cień szansy na podwyżki.
      ponadto zżera nas głupi kredyt,w który wplątaliśmy się przez własną głupotę i będziemy go spłacać jeszcze 4 lata.gdyby nie to to nie byłoby tak źle.
      • marzeka1 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 11:24
        Odczuwam, bo nie zarabiam mniej (czego niektórym naprawdę współczuję), ale widzę,ILE mniej mogę kupić np. za 50 zł. czy 100 zł. Po tym chociażby realnie widać.
        Tak, obawiam się przyszłości dlatego - póki mogę- oszczędzam, odkładam, tym bardziej, ze od października czekają nas studia syna poza miejscem zamieszkania.

        Podoba mi się" to kryzys boi się jematki" big_grin
    • imasumak Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 13:17
      Kryzys odczułam jakiś rok temu, kiedy musiałam zawiesić działalność firmy. W tym momencie już nie odczuwam, jest coraz lepiej.
    • guderianka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 13:28
      Nie. Potrafimy oszczędzać-oszczędzanie jest naszym sposobem na życie wink Ucinam wydatki, na których można uciąć -przestałam np. kupować płyn do mycia podłóg-myję plynem do naczyń, nie kupuje płynu do kabin-ale ocet, nie wlewam płynu do płukania do każdego prania , ograniczam wydatki na pierdoły i łapokurze (mam tendencję, walcze z sobąwink. Staramy się zwiększać stronę przychodów-tu premia, tam jakieś dodatkowe zlecenie, tam awans, tu coś się sprzeda itp
      • imasumak Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 13:33
        guderianka napisała:

        Nie. Potrafimy oszczędzać-oszczędzanie jest naszym sposobem na życie wink Ucinam wydatki, na których można uciąć -przestałam np. kupować płyn do mycia podłóg-myję plynem do naczyń,

        No ale wtedy musisz kupować więcej płynu do naczyń, więc jaka to oszczędność? wink
        • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 13:37
          > No ale wtedy musisz kupować więcej płynu do naczyń, więc jaka to oszczędność? ;

          Dokładnie o tym samym pomyślałam.
          Ja kiedyś też myłam płynem do naczyń podłogi, ale dla mnie to pomyłka - trzeba spłukiwać, a i tak zostają smugi.
          • maggorlo Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 14:07
            za dużo lejesz wink
            • patunki Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 14:22
              Oczywiście, że odczuwamy. Ale ja kocham oszczędzać, właściwie oszczędzanie to moja pasja. Mam program do zapisywania wydatków, zapisuję skrupulatnie wszystko. Co tydzień w niedzielę planuję posiłki na cały tydzień, robię listę zakupów, której ściśle się trzymam. Nie kupuję zbędnych rzeczy, soczków, kaw na mieście czy stacjach benzynowych, nie jadamy na mieście. W zeszłym roku obcięłam wydatki na piwo - czy uwierzycie, że w ciągu miesiąca zaoszczędziłam w ten sposób 240zł?? Na zdrowie nam wyszło, a za zaoszczędzoną kasę kupiłam sobie ziemię egipską i krem nawilżający - superowy. Mąż w prezencie dostał mniejszy brzuch wink Nie kupuję wędliny, pieczywa, gotowych jogurtów, serków, śmietany, białego sera - mam dostęp do mleka prosto od krowy, sama robię nabiał. Gotowych słodyczy też bardzo mało kupujemy, piekę, robię zdrowe desery. Żadnych napojów gazowanych - mam świetną sokowirówkę, codziennie robię po szklance soku dla każdego domownika. Przestałam chodzić do fryzjera, co znakomicie podziałało na moje włosy - farbuję tylko naturalnymi indyjskimi farbami. Maseczki z różnych olejków - nigdy nie miałam tak pięknych włosów. Olałam karnet na siłownię, mam rower stacjonarny, zwykły, biegam, mam ciężarki - tak ćwiczę, a karnet kosztował 230zł miesięcznie - zostaje w kieszeni na wakacje.
            • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 00:01
              maggorlo napisała:

              > za dużo lejesz wink

              No właśnie problem w tym, że lałam i dużo i mniej i mało. Ja za dużo, to się pieniło i kleiło wink Jak średnio, to się już nie kleiło, ale były smugi. Trzeba było jeszcze raz jechać mopem z samą wodą. Jak dawałam jeszcze mniej, to się nie wszystko domywało. Więc uznałam, że zamiast bawić się z wyliczaniem proporcji wolę kupić płyn konkretnie przeznaczony do mycia podłóg. I koszmar się skończył.
          • guderianka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 14:58
            a Ty nie spłukujesz ?
            ja bez względu na rodzaj środka zawsze myję podłogę dwa razy-najpierw wodą z płynem, potem samą wodą
            • gryzelda71 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 15:02
              Nigdy nie spłukuje podłogi.
              • guderianka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 15:03
                gryzia-to było do aqurianny
                • gryzelda71 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 15:06
                  Wiem. Napisałam tylko,że dla mnie to nowość.
            • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 00:02
              guderianka napisała:

              > a Ty nie spłukujesz ?
              > ja bez względu na rodzaj środka zawsze myję podłogę dwa razy-najpierw wodą z pł
              > ynem, potem samą wodą

              Nie, płyny, których używam nie wymagają spłukiwania.
        • guderianka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 14:58
          Rzadko używamy płynu do naczyń (zmywarka) i taki pur za 5-6zł starczy na dłużej niż np.ajax-za 7-8zł, którego idzie więcej. Jest mniej wydajny, bo trzeba go więcej nalać. Pur jest świetnywink-mała zakrętka i pół wiadra piany, efekt czyszczący taki sam
          • guderianka fairy 03.03.13, 13:09
            tfu psia kostka-FAIRY-nie Pur
      • gryzelda71 Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 14:58
        Kiedyś też poucinałam na płynach,proszkach bo się na forach naczytałam,że nie ma różnicy po co przepłacać.
        Ale różnicę zauważyłam i szybciutko wróciłam do droższych produktów.Nigdy więcej.
        • kropkacom Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 16:35
          Ja podobnie. Żadna oszczędność jak trzeba sypać proszku więcej i ciuchy niedoprane.

          Jeśli chodzi o kryzys to wiadomo, ze jak dochód stoi w miejscu, a wydatki rosną to robi się dziura. Ja na przykład kupuje miej ciuchów i nie oszczędzam. Tak, nie ma mowy o odkładaniu kasy. Olaboga! smile Ale tak płynem do naczyń podłogi nie myję.
          • guderianka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 18:52
            A trzeba sypać więcej proszku jeśli nie leje się płynu do płukania ? suspicious
            • kropkacom Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 21:04
              big_grin
        • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 00:05
          > Ale różnicę zauważyłam i szybciutko wróciłam do droższych produktów.Nigdy więce
          > j.

          A ja na odwrót. Namówiona na tzw. niemiecką chemię (głównie proszki do prania, płyny, tabletki do zmywarki i inne - że chociaż droższe, to niby bardziej wydajne i skuteczniejsze) po dwóch miesiącach przeprosiłam się z normalną, polską. Kasa została w kieszeni, bo kompletnie nie widziałam różnicy. Tzn. owszem, w cenie wink
          • guderianka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 07:44
            Serio ? To się dziwię. Spotkałam się z opiniami , że ta oryginalna niemiecka jest dużo lepsza i bardziej wydajna. Sama nie sprawdzałam ale jeśli podobnie jest z wyrobami czekoladowymi-to jestem skłonna w to uwierzyć, wink
            • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 10:12
              guderianka napisała:

              > Serio ? To się dziwię. Spotkałam się z opiniami , że ta oryginalna niemiecka je
              > st dużo lepsza i bardziej wydajna.

              Ja też i w końcu nie wytrzymałam i zaczęłam się zaopatrywać w lokalnym "niemieckim" sklepiku. Drogo jak pies, ale wmawiałam sobie, że drogie musi być lepsze wink Wytrzymałam chyba 2 miesiące. Różnica naprawdę żadna. Jedyne, co było dla mnie plusem, to większy wybór zapachów płynu do płukania. Ale nie za taką cenę wink

              > Sama nie sprawdzałam ale jeśli podobnie jest
              > z wyrobami czekoladowymi-to jestem skłonna w to uwierzyć, wink

              Jest dokładnie tak samo. W każdym razie ja różnicy nie widzę kompletnie żadnej.
              • guderianka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 10:49
                źle zrozumiałaś
                Niemcy mają fantastyczne słodycze i czekoladę-ich wyroby o niebo biją nasze (moim zdaniem)
                ale z tą chemią to faktycznie może jakaś ściema
                • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 11:00
                  > Niemcy mają fantastyczne słodycze i czekoladę-ich wyroby o niebo biją nasze (mo
                  > im zdaniem).

                  Ups. A jakie konkretnie mają fantastyczne słodycze i czekoladę? Poważnie pytam, bo ilekroć tam jesteśmy, to usiłuję kupić coś, co nie jest unijną produkcją firmy Nestle czy innego Kraft Foods, dostępną nawet w najmniejszej pipidówie UE i jest kiepsko wink Czasem udaje mi się znaleźć coś "ichniego", lokalnego, ale nie ukrywam, że jest to po prostu przeciętne albo wręcz niesmaczne. Opakowanie na sześć z plusem, zawartość na ledwie trójczynę, no czasem na cztery. Wiele razy daliśmy się tak naciąć - oooo to musi być pyszne! I kicha. Zwykłe "delicje" inaczej zapakowane. Zwykłe pralinki, przypominające nasze michałki czy trufle. I tak dalej.
                  A czekolady moim zdaniem mają identyczne smakowo jak nasze (o ile to jeszcze można nazwać "nasze" wink)

                  > ale z tą chemią to faktycznie może jakaś ściema

                  Tutaj to ile ludzi, tyle opinii. Ja do chemii niemieckiej nie wrócę, bo jest dla mnie za droga, a nie daje żadnych innych efektów innych, których nie dawałabym chemia rodzima. W sensie - kupowana w Polsce.
                  • guderianka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 13:09
                    wg mnie Milka z Niemiec ma lepszy smak niż ta z Polski-to nie są te same czekolady, mają też fajne paluszki z Czekoladą (mikado chyba czy jakoś tak), kremy czekoladowe w słoiku, chipsy (nie wiem czy to jeszcze słodycz), muesli
                    • aquarianna Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 13:38
                      guderianka napisała:

                      > wg mnie Milka z Niemiec ma lepszy smak niż ta z Polski-to nie są te same czekol
                      > ady,

                      Ha! No właśnie. A ja kiedyś na urodzinach syna zrobiłam test rodzinny smile Na 2 talerzyki wyłożyłam identyczną Milkę polską i niemiecką. I kazałam zjeść, a na kartce napisać, która lepsza. Osób biorących udział było 10. Wyniki? Totalnie różne. Dla jednych lepsza była niemiecka, dla innych polska, dla jeszcze innych bez różnicy, w sensie, że smak identyczny, a jeszcze kolejni uważali, że wymieszałam wszystko i na obu talerzykach był miks smile
                      To samo zrobiłam z sokiem pomarańczowym z Lidla (z niemieckiego i z polskiego), bo się kłócono, że niemiecki lepszy. A guzik prawda. Nikt nie rozpoznał pijąc ze szklanki i nie wiedząc, który jest który.

                      • guderianka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 13:41
                        Wierzę, i wierzę ze i ja może bym nie rozpoznała smile
                        Co nie zmienia faktu, że jak mam możliwość to kupuję czekoladę z Niemiec (Milka karmelowa)
                        O, jeszcze takie czekoladki mają, w kolorowych papierkach, z herbatnikami, pycha wink(ale nie pamiętam nazwy)
      • echtom Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 08:15
        > przestałam np. kupować płyn do mycia podłóg-myję plynem do naczyń,

        Ja mam inaczej - prawie nie sprzątam, natomiast bardzo lubię mieć w domu duży asortyment środków czystości wszelkiego rodzaju wink
        • guderianka Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 03.03.13, 08:24
          A mnie zaczęło wkurzać powiększanie się tegoż asortymentu na półce i stosowanie do wszystkiego czego innego. Mam świetne mleczko z Rossmana (takie żółte, z żabką)-dawno nie miałam tak dobrego środka czyszczącego. Nadaje się do armatury, szorowania płytek na balkonie (ściera pozimowy brud rewelacyjnie), do kuchenek, okapu, spalonego garnka (!), piekarnika. Naprawdę Ci polecam. Oszczędność to jedno ale ograniczenie detergentów -drugie. Zawsze to mniej wdychania, ścieków, kontaktu ze skórą -różnych "chemikow" wink
    • na_pustyni Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 16:14
      Tak, ostatnio bardzo i gdyby nie dodatkowa praca, byłoby bardzo ciężko.
    • edelstein Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 16:16

      Odczuwam wzrost den,na szczescie pensja nie w dol tylko w gore poszla,als obiektywnie i tak nix z tego nie man bo niestety,idzie to na podstawowe zakupy.Narzekac nie möge,als daleka jestem od zadowolenia.
      • shellerka podobnie 03.03.13, 11:51
        ja tak jak edel (chyba pierwszy raz)
        niby dochody bardzo duże, ale wzost cen przez te ostatnie trzy lata niesamowicie dało się odczuć. najbardziej jeśli chodzi o żywność, bo co dziwne odnotowuję, że ceny ciuchów i butów jakby się zatrzymały.
        z drugiej strony, szukałam sobie ja butów ostatnio. balerinek konkretnie. 300 zł za buty - ryłko konkretnie, które na nodze wyglądają dokładnie tak samo jak takie za 19.90 z Auchan???
        wiem, że z bliska różnica jest, bo tu skóra, tam tworzywo, ale na litość boską!!! ryłko to nie jakiś high life!
        więc jak sądzę, gdyby mieli jeszcze podnieść ceny, to te buty kosztowałyby 500 zł. czyli jakieś 120 euro.
        za 60 euro mogę kupić baleriny od Marca Jacobsa. fakt, że w outlecie, więc pewnie z poprzedniej kolekcji, ale 10 razy ładniejsze niż te za 3 stówy u ryłki, które zresztą widziałam już w zeszłym roku.
    • sarling Re: Czy czujecie kryzys w domowym budżecie? 02.03.13, 17:12
      Mam mniej klientów, ci, którzy są często proszą o możliwość płacenia na raty, podniesienie cen jest więc raczej samobójczym krokiem.
      Nieco wzrósł ZUS.
      Ceny niektórych usług i towarów są wyższe.
      Mam na pewno mniej niż np. 2-3 lata temu.
      Mam świadomość kryzysu, nie histeryzuję, wiem, że trzeba zwolnić tempo rozwoju i nastawić się raczej na przetrwanie niż zysk.
      Nie postrzegam dyskusji o kryzysie jako kolejnego powodu do kłótni.
      Kryzys jest, a potem minie. Interesuje mnie tylko jego rozmiar.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja