Też musicie zasłużyć na dobry humor męża?

01.03.13, 12:58
Jak wyżej, od dłuższego czasu obserwuję zmianę w zachowaniu męża jesteśmy razem 17 lat i od 2 lat zaobserwowałam zmianę(może kiedyś też tak było, ale nie dostrzegałam tego)
Otóż mąż jest normalnym facetem ,czasami strzela fochy, ok, ale jak sterta prasowania leży 3 dni to się zaczyna zrzędzenie- kiedy poprasujesz i humorek spada do momentu aż wypełnię obowiązek (sam też prasuje ,jak prasuje 2stertę pod rząd to również zrzędzenie dlaczego znowu on musi prasować) i tak ze wszystkim.
Potrafi gniewać się tak nawet 3 dni i mam wrażenie ,że ma swojego rodzaju listę spraw ,które muszę "wyrobić" jeżeli nie to foch murowany i obraza ,jak założę sobie ,że dzisiaj zrobię tylko obiad i co nieco bez specjalnych prac domowych a wcześniej rozmawialiśmy ,że zrobię jeszcze porządek itp. To bankowo ani miłego słowa ani przytulenia nic -bo nie wyrobiłam normy i nie zrobiłam tego co mówiłam , tylko jak w domku jest posprzątane ,obiadek zrobiony , sprawy biurowe załatwione, dzieci przypilnowane i lekcje odrobione to mąż jest uśmiechnięty i zadowolony!
Dla wyjaśnienia oboje pracujemy.
    • an_ni Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 13:04
      kolejna kandydatka na moja żonę!
      ja "dobry pan" jestem i seksu wymuszac nie bede, wystarczy obiad na codzien i posprzatanie
    • blond_suflerka Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 13:23
      A zdajesz sobie sprawę, że to jest przemoc psychiczna? Nie wszyscy o tym wiedzą bo przemoc kojarzy się z biciem albo wyzwiskami i krzykiem ale milczenie, obrażanie się, karanie brakiem uwagi, miłości/akceptacji to nic innego jak przemoc.
      To co prezentuje Twój mąż to po prostu brak dojrzałości do dorosłego rozwiązywania problemów. Jak jest problem to się rozmawia a nie karze drugą osobę takimi akcjami.
      Może rodzice go tego nauczyli bo podobnie z nim postępowali?
      • ina_nova Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 14:58
        Wygląda na to, że średnio połowa męskiej populacji pozostającej w związkach jest poddawana tego rodzaju przemocy psychicznej...
        • blond_suflerka Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 15:21
          Niestety na to właśnie wygląda.
    • pelissa81 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 13:28
      "Otóż mąż jest normalnym facetem ,czasami strzela fochy,"
      Nie kochana, normalny facet nie ma fochów. To mają mali chłopcy jak mama nie da cukierka
      • jamesonwhiskey Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 26.03.13, 16:05
        > "Otóż mąż jest normalnym facetem ,czasami strzela fochy,"
        > Nie kochana, normalny facet nie ma fochów. To mają mali chłopcy jak mama nie da
        > cukierka



        normalbny facet wali w pysk ?
    • default Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 14:16
      A co pan mąż musi zrobić by zasłużyć sobie na Twój dobry humor i łaskawość ?
      Założę się, że nic. Twój dobry humor ma gwarantowany w pakiecie z "w domku jest posprzątane ,obiadek zrobiony , sprawy biurowe załatwione, dzieci przypilnowane i lekcje odrobione".
      Rozpuściłaś dziada to tak masz.
      • an_ni Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 18:15
        no kiedy ta gazeta zrobi przycisk lubie to!
        • pieskuba Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 15:54
          Lubię to masz od wielu miesięcy po lewej stronie ekranu smile
          • an_ni Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 16:31
            tak wiem ale to caly watek a nie pojedynczy post
            ja sie odnosze do postu default tylko i wylacznie
    • redheadfreaq Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 14:23
      Spektakularny przykład emocjonalnego szantażu.

      Serdecznie polecam książkę "Toksyczni rodzice" Susan Forward. Nie sugeruj się tytułem - jest o takich właśnie przypadkach, nie tylko w relacji rodzic-dziecko.
      • zuzi.1 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 14:35
        I dodaj do tego jeszcze książkę "Szantaż emocjonalny". Pan mąż Cię zwyczajnie tresuje, a Ty sobie na to pozwalasz. Olej wolnym sikiem jego fochy, gdy cos Ci niby nakaże fochami i krzywą miną, uśmiechnij się, umaluj, odpal samochód i pojedz sobie na kawę do centrum handlowego i na zakupy, kilka razy tak postąpisz, pan zobaczy, ze jego fochy nie działają i sobie odpusci. A tak, zwracając uwagę na jego fochy i robiąc ostatecznie to, czego on sobie życzy, dajesz sobą manipulowac. Zacznij się kobieto szanowac, bo jak Ty tego nie zrobisz, to nikt inny nie zrobi tego za Ciebie. Powiedz mu, że nie życzysz sobie fochów i krzywych min i manipulacji, bo nie jestes małym dzieckiem tylko dorosłym człowiekiem i albo zacznie się do Ciebie tak odnosic albo się z nim pożegnasz. Powiedz to z pełnym przekonaniem i grobową, srogą miną, żeby nie miał wątpliwosci, że nie żartujesz. To kiedy Ty się wywiązujesz ze swoich obowiązków domowych (a się przecież wywiązujesz) to jest Twoja sprawa a nie jego, on niech pilnuje tego, aby wywiązał się ze swojej częsci obowiązków, a nie narzuca Ci kiedy, co i jak powinno byc zrobione, zgodnie z widzimisię jaśniepana...
        • default Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 14:48
          >To kiedy Ty się wywiązujesz ze swoich obowiązków domowych (a się przecież w
          > ywiązujesz) to jest Twoja sprawa a nie jego, on niech pilnuje tego, aby wywiąza
          > ł się ze swojej częsci obowiązków, a nie narzuca Ci kiedy, co i jak powinno byc
          > zrobione, zgodnie z widzimisię jaśniepana...

          To prawda, dodam jeszcze że jaśniepan tak naprawdę nie fochuje się z powodu niewykonania przez żonę jakichś prac, tylko po to by jej pokazać miejsce w szeregu... Ona mogłaby 24/7 zapitalać - a pan i tak by znalazł powód do reprymendy. Te typy tak mają, niestety. Więc tym bardziej nie należy się spinać, ale przeciwnie - olać.
          • zuzi.1 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 14:59
            Tak, tacy panowie lubią narzucac swoją wolę w każdej sprawie, w sposób zawoalowany, własnie poprzez fochy i krzywe miny. Moim zdaniem najlepszą metodą w takiej sytuacji jest robic swoje, zgodnie ze swoim widzimisię i olac takiego jaśniepana. Poza tym, takie zachowanie męża świadczy niestety o braku szacunku do żony. Autorko zacznij się przyglądac jego zachowaniom pod tym kątem, czy aby na pewno w innych sprawach odnosi się do Ciebie z szacunkiem. Jesli nie, to powiedz mu o tym bezpośrednio i zacznij wymagac szacunku i kulturalnego zachowania wobec siebie. Daj mu wówczas szkołę życia i naucz, że kobietę nalezy szanowac, skoro go matka z ojcem tego nie nauczyli.
        • bri Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 14:52
          kilka razy tak postąpisz, p
          > an zobaczy, ze jego fochy nie działają i sobie odpusci.

          Nie wiadomo czy odpuści, ale to nie znaczy, że należy się przejmować.
    • myelegans Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 14:49
      Pan maz robi z ciebie wycieraczke, manipuluje, ustawia, szantazuje emocjonalnie, a TY mu pozwalasz, zeby humorku nie zepsuc i na focha sie nie narazic i zasluzyc na przytulenie.
      To nie jest zdrowy zwiazek, jezeli to co opisujesz oddaje rzeczywistosc...
    • myelegans Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 14:53
      Gdyby moj xiaze malzonek takie akcje zaczal robic, zrobilabym podwojny wysilek lezenia i pachnienia i obrastania otoczenia w syf wkladajac sobie jego foch gleboko w cytopyge.
      Weekendy organizowalabym dla SWOJEJ przyjemnosci, np. wyjezdzala na wycieczki po okolicy, na narty, na rower, wychodzila 2 razy w tygodniu do kina, na plotki, do gymu.
      PS. dla mnie obowiazek prasowania doprowadzilby do rozwodu.... bo ja z tych nieprasujacych i zadna sila na niebie i na ziemi by mnie do tego nie zmusila.
      • ardzuna Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 19:45
        myelegans napisała:

        > Gdyby moj xiaze malzonek takie akcje zaczal robic, zrobilabym podwojny wysilek
        > lezenia i pachnienia i obrastania otoczenia w syf wkladajac sobie jego foch gle
        > boko w cytopyge.

        Piękne! Biorę smile
      • attiya Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 07:16
        to tak jak ja - prasuję jak muszę - potrzebna koszula albo dla mnie sukienka tongue_out
        nie jestem idiotką, skarpetek, majtek, podkoszulek i innych ręczników nie prasuję - oszczędność prądu i to jaka i wyćwiczenie w odpowiednim wieszaniu big_grin
    • bri Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 14:55
      Koszmarna tresura. Tak z ciekawości czy dzieci też muszą wyrobić jakąś normę, żeby zasłużyć na uwagę ojca?
    • ksionzka Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 15:24
      A co on robi w domu?
      • didlina85 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 20:39
        Jezu czytam i nie wierzę! Ja taka pyskata, taka zosia samosia umiejąca wszystko sobie zorganizować i załatwić, dałam się przez lata tak zmanipulować sad Ten post napisałam po porannej kłótni właśnie o to, że już nigdy nie będę się przejmowała jego nastrojami wykrzyczałam to bo mam dosyć! Teraz dopiero dotarło do mnie, że zawsze nowo poznani znajomi pytali niby żartem czy On jest ok bo wygląda na gbura. Znajomych mamy tylko moich z czasów "młodości" i późniejszych, ale zawsze inicjatorką spotkań i chęci poznania nowych ludzi jestem ja.
        Jeżeli chodzi o pomoc to owszem pomaga ,ale jak Go już na ten 4 dzień szlag trafi z tym sławetnym prasowaniem, wszystko zrobi jak musi, potrafił mi zorganizować grilla na 16 osób jak wróciłam z 4-dniowego szkolenia i nazajutrz rano musiałam jeszcze do pracy pojechać wkurzona byłam bo dotarło do mnie wtedy, że nie ma litości dla mnie i też była kłótnia oto, że sobie babe "tira" znalazł i myśli, że zawsze będę zadowolona, z dziećmi jest podobnie ma jakieś plany i wścieka się gdy z różnych przyczyn nie wychodzą, a taki grzeczny miły i poukładany. Sama nie wierzę ,że to piszę.
        • thorgalla Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 21:26
          Skoro piszesz Go i On z dużej litery to nie ma dla Ciebie ratunku.
          • didlina85 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 21:36
            Taka corekt jestemwink
          • cherry.coke Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 21:48
            thorgalla napisała:

            > Skoro piszesz Go i On z dużej litery to nie ma dla Ciebie ratunku.

            I skoro piszesz "co do pomagania to mi pomaga".
            Jak oboje pracuja, to nie ma pomagania, tylko jest podzial obowiazkow.
        • zuzi.1 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 00:36
          "Teraz dopiero dotarło do mnie, że zawsze nowo poznani znajomi pytali niby żartem czy On jest ok bo wygląda na gbura. Znajomych mamy tylko moich z czasów "młodości" i późniejszych, ale zawsze inicjatorką spotkań i chęci poznania nowych ludzi jestem ja.
          Jeżeli chodzi o pomoc to owszem pomaga ,ale jak Go już na ten 4 dzień szlag trafi z tym sławetnym prasowaniem, wszystko zrobi jak musi, potrafił mi zorganizować grilla na 16 osób jak wróciłam z 4-dniowego szkolenia i nazajutrz rano musiałam jeszcze do pracy pojechać wkurzona byłam bo dotarło do mnie wtedy, że nie ma litości dla mnie i też była kłótnia oto, że sobie babe "tira" znalazł i myśli, że zawsze będę zadowolona"

          A ten powyższy fragment jest b. niepokojący... Załączę Ci wątek na temat przemocy i przemocowców, byc może Twój mąż ma jak na razie jedynie skłonnosci przemocowe i w pełni jeszcze swoich umiejętnosci przemocowych nie rozwinął, więc dobrze by było, gdybys zapoznała się z teorią przemocową i opisami zachowań przemocowców z życia innych kobiet i postawiła męzowi granice tak, aby nigdy do realnej przemocy wobec Ciebie nie doszło...

          forum.gazeta.pl/forum/w,898,139374645,139374645,Cechy_charakteru_i_zachowania_przemocowca_.html
        • attiya Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 07:18
          nie dziękuj nam kochana, jak życzysz sobie coś więcej, to pisz, ustawimy cię już do pionu big_grin
    • zurekgirl Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 17:56
      Ja pracuje znacznie mniej niz M, wiec wiekszosc obowiazkow domowych spada na mnie, zeby byl po rowno wink Czasem mieszkanie zapuszczone, slysze wiec pytanie, kiedy posprzatam. Moja odpowiedz zawsze: jak bede miala ochote, sile i czas, ale jesli burdel ci przeszkadza, to prosze bardzo, do dziela. Jakby po mojej odpowiedzi jeszcze marudzil, uznalabym to za szantaz i walnela focha na miesiac. Droga autorko, jestes szantazowana we wlasnej rodzinie, smutna sprawa.
      • verdana Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 20:32
        Hm.
        A jak mąż ma zreperować szafkę i trzeci dzień nic, to ile żon pozwala sobie na fochy???
        Pewnie, zachowanie męża fatalne, ale widzę, ze to jednak nie działa w obie strony - większość forumek uwaza, ze jeśli maż nie robi w domu na czas tego, co potrzebne, to jest leniwym draniem i trzeba mu pokazać, że sie nie jest zachwyconym.
        • myelegans Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 20:46
          Jezeli mial naprawic cos, a nie naprawia i ja nie widze, zeby tego nie robil z braku czasu, tylko barz innych wenwntrznym hamulcow, to nie ja nie mam problemu z zawolaniem fachowca i zaplaceniem fachowcowi po uprzednim poinformowaniu meza, ale nie jest to ultimatum, ani warunki, ani fochow nie strzelam, ani zachowania pasywno-agresywnego nie wywalam. I ja rozumiem, ze moze mu sie nie chciec, bo mnie sie tez czasami nie chce.

          Ja po prostu NIEZNOSZE i mam ALERGIE na mowienie mi co MAM robic. Zawsze tak mialam. W pracy musze, w domu moge nie chciec, albo odpuscic, albo zwyczajnie moze mi sie nie chciec i mezowi tez sie moze nie chciec. Zadnych fochow nie strzelam, rozmawiam.
        • bri Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 21:32
          Te żony też postępują głupio i źle.
    • imogen0 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 20:35
      Takie fochy ma nieraz mój nastolatek jak zamiast schabowego na obiad jest makaron z seremsmile
      Ale on się krótko dąsa,do kolacji najpóźniej...
    • dzoaann Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 21:34
      lomatkobosko, nie.... moj maz (a tez jestesmy razem 17 lat), to nawet czesto namawia mnie, zeby sobie odpuscila, ze dom jest dla nas, a nie my dla domu. Rozmawilas z mezem?
      • didlina85 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 22:09
        Przychodzi z pracy i omiata wszystko wzrokiem i zaczynamy albo jest ok albo foch taki dzieciaczek tyranista
        • zurekgirl Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 22:52
          A czy on sobie zdaje sprawe z tego co ci robi? Moze byc tak, ze przez lata przyzwyczail sie, ze cos po prostu jest zrobione, z wiekiem nawyki i zle cechy sie wzmacniaja i teraz maz daje popalic. Chyba bym spokojnie porozmawiala na temat szantazu emocjonalnego wlasnie i jego fochow. W razie czego nie on jeden ma do focha prawo.
          • mysz1978 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 23:04
            nie, nie musze. Pewnie dlatego ze nie mam meza big_grin
        • attiya Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 07:21
          to w prostych, żołnierskich słowach od razu mu uświadom, że skoro nie poodkurzane - na przykład - to niech zapierdziela i odkurza raz raz, skoro nie ugotowane, to ma pół godziny na to, skoro nie ma zakupów, to za trzy godziny po obiedzie, poodkurzaniu i prasowaniu widzisz te zakupy - mina odpowiednia do tego. i na wszelki wypadek obraź się, foch i tym podobne.
          Dobrze cię pan ustawił, dobrze sad
    • triss_merigold6 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 01.03.13, 21:39
      Nie, za to ja czasem zostawiam listę rzeczy do wykonania.
      Ale możesz ze mną zamieszkać i nie będziesz musiała pilnować dzieci, słowo.
    • nangaparbat3 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 07:31
      To zdumiewajace - nie czytalam wczoraj tego watku, widzialam tylko tytul, za to w nocy przysnil mi sie moj niegdysiejszy konkubent, z bardzo dawnych czasow, miewal takie jazdy dość często, obrażal sie o byle co - nie, ze zrobilam coś co go zranilo czy dotknelo, ale że nie spelnialam jego oczekiwań, zreszta często niewerbalizowanych i z reguły wydumanych. Jesli bym miała czegos w zyciu żalować, to ze go nie pusciłam w trąbę, za mloda bylam, za slaba, szczęściem mnie uwolnila od niego pewna pani, najpierw rozpaczalam, teraz co wspomnę, gotowa jestem stopy jej całować w podziece.
      • sebalda Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 11:34
        A może mąż jest wojskowym, stąd ten dryl, to zamiłowanie do porządku, do wypełniania obowiązków? Może ojciec był wojskowym i tak go wychował?
        A może to nerwica natręctw?
        A w ogóle to raczej jest domeną kobiet, że niektóre są perfekcjonistkami i źle się czują w bałaganie. Faceci z reguły mają żal do kobiet o to, bo one zamiast się wieczorem przytulić, latają jeszcze ze ścierą albo tłuką się w kuchni garnkamiwink Niektóre mają przymus sprzątania, a jak maż tego nie rozumie, to są złe. Może mąż ma taką właśnie "kobiecą" naturęwink Większość znanych mi facetów woli wypoczętą i chętną żonę, zamiast żony przesadnie porządnej, nawet kosztem wielkiego bałaganuwink A tu odwrotnie, dziwne.
        • redheadfreaq Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 13:13
          > A może mąż jest wojskowym, stąd ten dryl, to zamiłowanie do porządku, do wypełn
          > iania obowiązków? Może ojciec był wojskowym i tak go wychował?
          > A może to nerwica natręctw?

          ...a może jest po prostu bucem?
        • zuzi.1 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 15:17
          Sebaldo, gdyby pan mąż autorki wątku miał nerwicę natręctw lub był perfekcjonistą, to sam od rana do nocy latałby ze ścierą i z mopem, a nie wysługiwał się żoną narzucając jej fochami co, jak i kiedy powinna zrobic w domu, zgodnie z tym co on uważa. Podejrzewam, ze jego zachowania bardziej wskazują na wychowanie w domu w którym ktos stosował takie przemocowe "metody wychowawcze" i stąd pan mąż nauczył się, że tak nalezy się zachowywac również wobec żony. Wskazywałaby na to również organizacja tego grilla na 16!!!!! osób, bez uprzedniego porozumienia z żoną. To świadczy o totalnym braku szacunku do drugiej osoby. Ciekawe kto bardziej zasuwał przy organizacji tego grilla i obsłudze gosci???? Smiem podejrzewac, że szanowna autorka wątku. Autorko przeczytaj sobie książkę "Kobiety, które kochają za bardzo", bo obawiam się, że możesz miec tego typu problem ze sobą, ktory opisano w tej książce i stąd wybrałas sobie na meża takiego jasniepana i pozwoliłas się mu zmanipulowac. Gdyby tak było, to warto nad sobą popracowac i te nieswiadome zachowania odkręcic samodzielnie lub w ramach terapii. Oczywiscie to tylko podejrzenie, a nie pewnik, moze byc też tak, że przyczyna tego wszystkiego moze byc zupełnie inna. Ale przeczytac tę książkę warto, tak na wszelki wypadek.
    • baltycki Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 13:22
      didlina85 napisał(a):

      > jak w domku jest posprzątane ,obiadek zrobiony , sprawy biurowe załatwione,
      > dzieci przypilnowane i lekcje odrobione to mąż jest uśmiechnięty i zadowolony!
      Wiec staraj sie aby w domku bylo posprzątane ,obiadek zrobiony , sprawy biurowe załatwione, dzieci przypilnowane i lekcje odrobione
      a maz bedzie uśmiechnięty i zadowolony!

      Proste big_grin
    • nabakier Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 14:02
      Hm, jak by to powiedzieć...niech by spróbował. Ale on z tych, co w domu dużo rabota. Foch u faceta jest czymś spoza mojej wyobraźni, czegokolwiek dotyczy. (U baby zresztą też.)
    • beliska Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 14:21
      Ordnung muss sein!
      Nie mam tak. Ani ja się nie nadaję, ani mąż nie ma zapędów po temu żadnych.
      Dom do mieszkania, zycie do zycia nie wyrabiania norm.
    • mosterek Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 14:23
      A sytuacja odwrotna?
      Również oboje pracujemy, z tym że moja szanowna pracuje również w soboty. Ja mam wrodzoną awersje do sprzątania i jsetem bałaganiarzem jakich mało. Ale skoro moja szanowna pracuje w sobotę życzy sobie, żebym sprzątał. Więc sprzątam w te soboty nieszczęsne. Nienawidzę tego nienawiścią szczerą i głęboką. A efektem tego jest tylko to, że kiedy szanowna wraca słyszę, że tu źle, tam niedokładnie itepe itede. Na moje nieśmiałe sugestie, że może jednak weźmiemy kogoś do tego sprzątania (jak liczyłem wyszłoby tego ~3-4% miesięcznego budżetu) słyszę "zarób więcej to weźmiemy. I z deka zaczynam mieć dość tych koszmarnych awantur i fochów, że znów nieposprzątane i ona musi żyć w syfie.
      Dla ułatwienia dodam, że gotuję w zauważalnej większości również ja. I co ja mam z taką zrobić?
      • baltycki Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 14:26
        mosterek napisał(a):

        > I co ja mam z taką zrobić?
        Znalezc jakakolwiek prace na soboty.
      • nabakier Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 14:52
        Nie wytrzymałabym. ale wiesz, to rodzaj uduchowionej filozofii życiowej, zwanej krzątactwo wink
    • edelstein Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 15:48

      Tak ma moj 4letni syn😃
      Jest taka fajna ksiazka "Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy".Przeczytalam i wzielam sobie so serca😃Bo niestety 1faceta rozpuscilam.Teraz Jak ugotuje to Kurde chlop mu kwiaty przynosi,pisze to calkiem serio.On nie mowi posprzataj,tylko pyta "czy posprzatasz?"Jak chce upiec ciasto to pyta czy man czas i ochote,bo Jak nie to on kupi gotowca😃Bardzo podiba mu sie bycie zolza😃
      • edelstein Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 02.03.13, 15:53

        No dobra,to w duzej mierze zasluga tesciowej,ktora uwaza,ze jesli cos musi to tylko umrzec😃
        Moze obraze Wlochow,als Model musi byc wyprane,posprzatane,wyprasowane,a pan i wladca bedzie pachnial kojarzy mu sie z nimi.We wloskich rodzinach,ktore znam tak jest,wiec nie jestes sama.
        • malewielkieskarby Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 26.03.13, 15:44
          Widzę tu podobieństwo do mojego męża. Aczkolwiek on sam jest bałaganiarzem. Na początku małżeństwa faktycznie trochę mu się podporządkowałam, ale stopniowo zyskuję pewność siebie i podejmuję samodzielne decyzje smile Mój mąż skłonność do rozkazywania i strzelania fochów przejął wprost od swojego tatusia. Na szczęście jest łagodniejszą wersją i czasami reflektuje się, że zachowuje się jak ojciec. Jednak faktycznie czasami czuję pewnego rodzaju przemoc psychiczną i mam go dość.
          • mx3_sp A może on ma...kochankę? 26.03.13, 18:52
            nie czytałam wszystkich postów, jestem pierwsza?
    • kerri31 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 26.03.13, 19:15
      Dziwią mnie faceci, którzy strzelają fochy, to takie babskie....
    • kol.3 Re: Też musicie zasłużyć na dobry humor męża? 26.03.13, 19:23
      A co pan robi oprócz poganiania Cię? Ja bym mu wręczyla żelazko z poleceniem poprasowania i bez dyskusji. U nas jak sterty prasowania leżały, to mąż wziął 1 dzień urlopu i wszystko poprasował. Ale to wymagało trochę pracy u podstaw, bo od początku prac domowych nie lubił.
      • nisar Podstawowa rzecz, którą musisz opanować 27.03.13, 11:29
        do perfekcji, to wdupiemanie focha xięcia małżonka.
        To tak jak z małym dzieckiem: jak mamunia leci kupić czekoladkę, bo się dziecię rzuca na podłogę w markecie, to dziecię rzucać się będzie każdorazowo.
        Jak mamunia nie kupi nic po akcji rzucania, to po paru razach dziecko rzucać się przestaje, bo i po co, jak to nie działa?
        To samo z małżonkiem - przestań zauważać fochy, jak zapyta kiedy poprasujesz odpowiedz słodko "nie wiem" i idź do wanny. Jak odzywa się półgębkiem, udawaj że nie widzisz i normalnie rozmawiaj. A jak ci się przeleje (w Tobie, nie w wannie) to zbierz manatki w sobotę rano, wyjaśnij księciu, że wyjeżdżasz na łykend do mamusi/przyjaciółki/spa whatever bo znudziło Ci się oglądanie jego nabzdyczonej miny. Z uśmiechem mu wyjaśnij i wyjdź.
        Po paru takich akcjach powinna spaść przynajmniej częstotliwość focha, bo umówmy się, nie od razu ten Kraków itd. i natentychmiast nie ma co cudów oczekiwać, ważne by ewoluowało w odpowiednim kierunku.
        Powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja