Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci

01.03.13, 13:49
Czy też Was tak wnerwia, jak osoby bezdzietne dają Wam porady odnośnie wychowywania Waszych dzieci. Mam wrażenie (być może się mylę), że w wychowywanie dzieci częściej wtrącają się ludzie, którzy sami dzieci nie mają, niż np. osoby wielodzietne. Mam koleżankę z piątką dzieci i koleżankę z czwórką. Ani jedna, ani druga nigdy nie starała się mnie pouczyać co do wychowywania mojego syna. Natomiast wnerwiają mnie porady osób bezdzietnych (do tego w wieku, który wyklucza już spłodzenie potomstwa). Nawet nie chce mi się wtedy wnikać, czy są słuszne, czy nie.
    • lauren6 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 13:52
      Taaaaaaaaaaak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Mam w swoim otoczeniu kilka takich bezdzietnych osób, speców od wychowywania cudzych dzieci. Przodują tutaj panowie 30+. Cudowne krytykanctwo i wyidealizowana wizja rodzicielstwa. Czasami mam ochotę to nagrywać i do jakiegoś serwisu rozrywkowego wrzucić.
      • ibelin26 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 13:56
        Ja mam inne doświadczenia. Najchętniej pouczają ci co sami mają dorosłe dzieci (a często i wnuki).

        Bo robiłam tak i tak. Nieważne, że 20 czy 30 lat temu. JA TAK ROBIŁAM - argument ostateczny.
        • pitahaya1 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:11
          W drugą stronę też to działa. Mnie, matkę duuużych dzieci, pouczają najczęściej te, których dzieci ledwie wychodzą z wieku pieluchowego. Ich dzieci będą takie a takie, będą robiły to czy tamto i TAK na pewno nie będą robiły. Pójdą do takiej a takiej szkoły a w wieku dorastania to będą...

          • mama_kotula Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 02.03.13, 08:50
            pitahaya1 napisał:

            > W drugą stronę też to działa. Mnie, matkę duuużych dzieci, pouczają najczęściej
            > te, których dzieci ledwie wychodzą z wieku pieluchowego.

            Ochhh, uwielbiam, jeszcze bardziej niż rady bezdzietnych tongue_out
            Mamusie dwulatków, które są dumne z siebie, że ich dzieci słodyczy nie tykają, pomagają w pracach domowych i w ogóle, poza mamusią świata nie widzą, nie pyszczą i jak to ja doskonale wychowałam mojego króliczka. No jak to twoje nie chcą sprzątać, mój to nawet własną miotełkę ma, ja go wdrażam do sprzątania i jestem na dobrej drodze. I już półtora roku ma tongue_out
            Mamusie 7,8,9 i więcej -latków jakoś mniej chętnie się wypowiadają w tym entuzjastycznym tonie wink
          • agaja5b Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 22:39
            pitahaya1 napisał:

            > W drugą stronę też to działa. Mnie, matkę duuużych dzieci, pouczają najczęściej
            > te, których dzieci ledwie wychodzą z wieku pieluchowego. Ich dzieci będą takie
            > a takie, będą robiły to czy tamto i TAK na pewno nie będą robiły. Pójdą do tak
            > iej a takiej szkoły a w wieku dorastania to będą...
            >
            Ale musisz mieć ubaw słuchającsmile
            • pitahaya1 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 23:20
              Ubaw jak ubaw. Jeśli mówi sympatyczna znajoma, śmieję się i już. Gorzej, gdy morały prawi taka, u której w każdej sytuacji jej zdanie jest najmojsze.
              • agaja5b Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 23:27
                pitahaya1 napisał:

                > Ubaw jak ubaw. Jeśli mówi sympatyczna znajoma, śmieję się i już. Gorzej, gdy mo
                > rały prawi taka, u której w każdej sytuacji jej zdanie jest najmojsze.
                To tym bardziej zabawnesmile
        • goodnightmoon Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:13
          ibelin26 napisała:

          > JA TAK ROBIŁAM - argument ostateczny.

          O tak, przy czym często skutek tego "robienia" jest opłakalny suspicious
        • jowita771 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:13
          > JA TAK ROBIŁAM - argumen
          > t ostateczny

          Ja na ten argument mam swój - a ja robię inaczej,. Mówię to spokojnie, ale stanowczo i z uśmiechem, ucinam rozmowę i zostaje po mojemu. Na mojego rodzinnego eksperta działa jak płachta na byka.
      • yuka12 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 22:55
        Mamy takich znajomych. I tylko czekam, az sami beda miec dzieci. Z msciwa satysfakcja czekam, choc w zasadzie nie jestem msciwa. Ale po tym co od nich slyszalam ... .
    • triss_merigold6 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:01
      Zdarzają się, aczkolwiek spotykam też bezdzietnych, którzy mają kontakt z realem i nie wyskakują z poradami czy uwagami z kosmosu.
      • iwoniaw Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:05
        Normalni na szczęście są w każdej grupie, ale obserwacja autorki jest słuszna - spotkałaś kogoś, kto by mówił "ja mam trójkę/czwórkę/piątkę dzieci i uważam, że niemowlę/siedmiolatek/nastolatek to... a ty źle robisz/głupia jesteś, że pozwalasz na..."? Bo ja jakoś nie. W przeciwieństwie do "ekspertów" bezdzietnych, albo takich, którzy proces wychowywania zakończyli (często bez oszałamiających sukcesów, nazwijmy rzecz po imieniu) ćwierć wieku temu - których jest na kopy.
        • gaskama Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:11
          O to mi chodzi. Znam też sporo bezdzietnych, którzy nie mówią mi, jak wychowywać dziecko. Ale jestem właśnie po kilku radach od starszego pana, któremy niestety nie powiedzialam "spierd...". I teraz jestem zła na siebie.
        • triss_merigold6 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:11
          Nie spotkałam, fakt.
        • mamalgosia Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 21:09
          Najlepszych porad odnośnie porodu udzielił mi ginekolog - mężczyznawink A przeciez to oczywiste, że nie może się znaćsmile
          • morekac Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 21:26
            Między ginekologiem mężczyzną udzielającym rad n/t porodu a osobą bezdzietną udzielającą rad n/t wychowywania dzieci wszelako bywa niewielka różnica: ginekolog zapewne trochę tych porodów widział i ileś tam dzieci na świat sprowadził - nie jest to wprawdzie doświadczenie osobiste, niejako 'z drugiej strony barykady', ale zawsze... smile
            • aneta-skarpeta Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 23:05
              wydaje mi się, że mężczyzna ginekolog wlasnie dzieki temu, że tak naprawdę do konca nie wie jak to jest ma wiecej zrozumienia, sedecznosci i cierpliwosci do tych kwestii

              oczywiscie trafiają się chamidła, ale nawet miłe panie ginekolog są bardziej stanowcze, narzucające, a panowie jakby tacy troskliwsi

              np przy badaniu
              - no niech pani nie przesadza, że panią boli to badanie
              - przepraszam, staram się byc delikatny
        • aneta-skarpeta Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 23:03
          ja mam chyba cos wypisane na czole

          fakt, że ludzie, którzy mnie nie znają osobiscie uważają, że jestem bardzo stanowcza, poważna i generalnie "bez kija nie podchodz"- bo jak mawiała kinga rusin- bo gdy się nie usmiecham to wygladam jakbym była zła, ale trudno też się uśmiechać bez powodu

          dlatego nikt mnie nie poucza, nie zwraca mi uwagi ( nie przypominam sobie), stare obce baby omijają mnie szerokim łukiem

          wiec jest tego jakis pluswink

          natomiast nie odnosi się to do forum- które rządzi się swoimi prawami
        • pitahaya1 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 23:24
          Tu nie chodzi o dzietność lub je brak. Tu chodzi o konieczność przekazania tryliona złotych rad i konieczność wiecznego pouczania. Poucza ta, która pracuje trzeci miesiąc w stosunku do tej, która dopiero się uczy. Poucza ten, który zaliczył piątą panienkę, zbudował trzeci dom...
    • jowita771 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:10
      Mój mąż ma kolegę, który bardzo chętnie poucza. Wprawdzie kolega bezdzietny nie jest, ma synka w wieku nieco ponad rok, ale ma z synem rzadko do czynienia i więcej niz pół godziny się dzieckiem samodzielnie nigdy nie zajmował. Zna się za to bardzo na wychowywaniu dzieci cudzych i kompletnie nie trafiają do niego argumenty, że to nie jego interes. Faktycznie wkurzające.
    • przeciwcialo Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:22
      Najwiekszymi ekspertkami od wychowywania cudzych dzieci sa kobiety mające jedno dziecko poniżej roku za to przeczytały mnóstwo poradników.
      • atoness Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:27
        Ja mam wrażenie, że specjalistami od wychowywania dzieci są wyłącznie ludzie bezdzietni. Jak im się dzieci urodzą, to stają się specjalistami od szybkiego reagowania w sytuacjach nieprzewidzianych.
      • mama_kotula Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 02.03.13, 08:56
        przeciwcialo napisała:

        > Najwiekszymi ekspertkami od wychowywania cudzych dzieci sa kobiety mające jedno
        > dziecko poniżej roku za to przeczytały mnóstwo poradników.

        Tak. Specjalizują się szczególnie w wychowywaniu dzieci powyżej 6 roku życia, wygłaszając nieśmiertelną regułkę "takie duże dziecko powinno już rozumieć, że..." tongue_out
    • nabakier Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:32
      Najlepszym specjalistą od wychowywania nie tylko dzieci, ale i ich matek jest Mikołejko- bezdzietny facet z urazem (już go tu oplotkowalim) wink
      • yagon333 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 21:54
        Jasne, do wychowywania dzieci nadają się tylko bezmózgie chamki, co to dwa razy potrafią rozłożyć nogi.
    • feniks_z_popiolu Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:38
      Takich raczej nie spotykam.
      Natomiast, nawet tutaj na forum, mnóstwo takich matek z małymi dziećmi, które pouczają matki nastolatków. Wiedzą lepiej; niemal wyłącznie na podstawie wszystkich przeczytanych poradników.
    • owianka Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:40
      Mój ulubiony tekst z pewnego łańcuszka mailowego:

      "Zanim dorobisz sie potomstwa poszukaj ludzi, ktorzy maja juz dzieci.
      Krytykuj ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwosci, za to, ze nie
      ucza swoich pociech dyscypliny i ze pozwalaja im na wszystko. Doradzaj im
      bez przerwy, co powinni zrobic, by dzieci wczesniej szly spac, jak maja je
      nauczyc dobrych manier i zachowania przy stole. Ciesz sie tym okresem.
      Nigdy pozniej nie bedziesz juz tak doskonalym ekspertem w wychowywaniu
      dzieci."
      • echtom Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:13
        To samo chciałam zacytować smile
    • liliankaa77 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:44
      Moim zdaniem ludzie bezdzietni nie żyją w próżni i mimo, że sami nie mają dzieci nie oznacza to, że na jakiś temat nie mają wiedzy/praktyki (bo przecież można opiekować się np. dziećmi siostry,brata).
      I żeby nie było-uważam że udzielanie nieproszonych porad w zakresie wychowywania dzieci przez dzietnych/bezdzietnych to niegrzeczne zachowanie i samej nigdy nie przyszło mi to do głowy-przed dzieckiem i już gdy byłam dzietna.
      Natomiast czytając ten wątek przypomniała mi się sytuacja, gdy byłam jeszcze bezdzietna. Dziecko znajomych cały dzień jadło i do tego same śmieci-typu chrupki, chipsy, ciastka itp. Chłopiec gdy nie spał cały czas coś przegryzał, nie widziałam go nigdy bez czegoś w buzi.
      Uznałam, że to nie moja sprawa. Do dziś nie wiem czy postąpiłam dobrze.
      • pitahaya1 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:28
        liliankaa77 napisała:

        > Moim zdaniem ludzie bezdzietni nie żyją w próżni i mimo, że sami nie mają dziec
        > i nie oznacza to, że na jakiś temat nie mają wiedzy/praktyki (bo przecież można
        > opiekować się np. dziećmi siostry,brata).

        Tym samym statystyczny Polak jest specjalistą w każdej dziedzinie, od lotów tupolewem po budowę mostów. Wszak widział, słyszał, sąsiad buduje, kolega muruje...Nie żyją w próżnismile
        Ja opiekowałam się bratem. Czy to oznacza, że jestem specjalistką w wychowaniu nastolatków? Bzdura. Mój syn to nie mój brat. Inny charakter, inny stopień wkur...(temperament).
        Liźnięcie tematu i tyle. Coś tam widziałam, coś tam wiem. A resztę muszę własnymi zębami ugryźć. Ale specjalistka ze mnie żadna.
        • aneta-skarpeta Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 23:11
          niestety zauwazam, że kazda z moich kolezanek, ktora ma dziecko w podobnym wieku co mój ma troszkę inne problemy i niestety innymi metodami uzyskuje porządany efekt

          wiec trudno sie wzorowac
    • tully.makker Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:44
      Nie mam problemow z wysluchaniem zdania innych osob, a nuz maja cos madrego do powiedzenia? Nie zjadlam wszystkich rozumow. I tak, bezdzietny tez moze miec dobre pomysly dotyczace dzieci - spolodzenie potomka nie czyni nas od razu ekspertem pedagogicznym, niektory maja do tego naturalny dryg, a inni nie, po prostu.
      • chipsi Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:56
        Wiesz, puki to jest luźna uwaga, dzielenie się przemyśleniami w tym temacie to ok. Jeśli jednak ktoś zaczyna własne zdanie narzucać i mocno krytykować Twoje postępowanie robi się nieprzyjemnie, szczególnie gdy ta osoba własnego doświadczenia w danej kwestii nie posiada. No ale jak fajnie się potem patrzy na bezradność takiego gdy już się sam rozmnoży big_grin
      • pitahaya1 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 23:36
        tully.makker napisała:

        spolodzenie potomka nie czyni nas od razu eksper
        > tem pedagogicznym,

        Tak samo, jak sporządzenie setnego bilansu rocznego nie czyni nas ekspertem w zakresie księgowości. Co nie zmienia faktu, że prędzej wezmę pod uwagę zdanie księgowej ze stażem niż stażystki, która posiada jedynie wiedzę teoretyczną i zęby zjada na pierwszym podliczeniu wydatków.
      • aandzia43 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 05.09.13, 10:16
        Fakt, splodzenie potomka nie czyni z nas ekspertów od dzieci, a czasem ktoś niezaangażowany, z boku i bez osobistych dzieciowych doświadczeń jest w stanie zauważyć coś, czego reszta nie dostrzega. Też z góry nie odrzucam uwag. Ale tacy z nieglupimi uwagami to raczej rzadkość, przyznasz? Moimi faworytami wśród doradzajacych bez doświadczeń i wiedzy są stare dziady, co dzieci, i owszem, eplodzili, a potem uznali, że dziecko to sprawa baby i ani ręki ani szarej komórki do wychowywania nie przylozyli wink
    • liliankaa77 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:46
      Natomiast rzeczywiście mam wrażenie, że chętniej udzielają nieproszonych rad osoby, które na codzień z dziećmi niewiele mają do czynienia i częściej faceci niż kobiety.
      • chipsi Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 14:53
        Faceci zdecydowani częściej, głównie ci z koloratkami.
    • karra-mia Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:03
      najlepszymi rodzicami są ci, co nie mają dzieci.
      Mam takich znajomych, co to na temat sposobu wychowania, ogólnym współżyciu, priorytetów itd związanych z dzieckiem mieli tyle do gadania. Teraz się spodziewają bliźniąt i już im się nie składa tak, jak myśleli i teraz czasem zdarzy się nam usłyszeć, że on myślał, ze to tak nie jest/nie będzie...
    • kkalipso Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:16
      Rady radami -dla mnie najgorsza jest ta nieskrywana,wręcz wyolbrzymiona niechęć do dzieci.Jakby szukały co tu dzisiaj dopiec.

      Kiedyś tak koleżankę(bezdzietną)znosiłam kilka miesięcy.Któregoś dnia nas zaprosiła i od początku czepiała się dziecka ,mała bała się czegokolwiek dotknąć.Póżniej zaczęła bawić się firanką więc ta dosyć niegrzecznie zwróciła jej uwagę,jak byłam w łazience.Wyszłam i tak opierdzieliłam,że zbladła(nie wiem co we mnie wstąpiło).Wypomniałam jej wszystko to ,że jak tydzień wcześniej ja ich gościłam w domu to zasiedzieli się do 2 i aż do 4 "myłam gary",że zniszczyła mi nowy sweterek (wylała kieliszek wina)darła się tak,że sąsiedzi wszystko słyszeli z pikantnymi szczegółami odnośnie jej związku.Powiedziałam jej ,że moje dziecko jest bardziej kulturalne od niej i niech spojrzy w lusterko zanim jeszcze raz kogokolwiek się czepnie.
      Koleżanka,zadzwoniła po miesiącu przeprosiła,ale i tak mam ją gdzieś.
      • kim5 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:31
        Pytanie, czy owi specjaliści nie są specjalistami od wszystkiego z charakteru. Czyli nie tylko doradzają dzieciatym, ale w ogóle mają taką cechę, że muszą doradzać każdemu.
        Mówię to jako bezdzietna, która od dzietnych słyszy, jak powinna zorganizować swoje życie.
        To chyba nie jest kwestia układu rodzinnego, ale "ten typ tak ma".
        • pitahaya1 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:40
          kim5 napisała:

          > Pytanie, czy owi specjaliści nie są specjalistami od wszystkiego z charakteru.
          > Czyli nie tylko doradzają dzieciatym, ale w ogóle mają taką cechę, że muszą dor
          > adzać każdemu.

          Bingo.

          > Mówię to jako bezdzietna, która od dzietnych słyszy, jak powinna zorganizować s
          > woje życie.
          > To chyba nie jest kwestia układu rodzinnego, ale "ten typ tak ma".
      • kura28 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:42
        > Wypomniałam jej wszystko to ,że jak tydzień wcześniej ja ich gościłam
        > w domu to zasiedzieli się do 2 i aż do 4 "myłam gary",że zniszczyła mi nowy sw
        > eterek (wylała kieliszek wina)


        Aaa, nie wierzę. Po co zapraszasz do siebie gości, skoro taki ich nienawidzisz?
        • kkalipso Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:51
          E tam nienawidzę.

          Powinnam wydrukować i powiesić w jej łazience nich nie zapomina,że jest bardziej upierdliwa od 5 dzieci.Moja córka ma u niej siedzieć przestraszona i nic nie dotykać a ona sobie może wszystko,bo dorosła.Niech zrobi swoje i poucza,a zresztą po co ja się tłumaczę.
          • zona_mi Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 16:21
            Może po prostu Ci się ulało.
            I może słusznie - albo się zreflektuje, albo da Ci spokój.
    • anoresk Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:30
      Takim ekspertem jest moja babcia ( swoje najmłodsze dziecko urodziła 50 lat temu )

      Ża każdym razem jak ją odwiedzam z córką( 1,5 roku, z nadwrażliwością na białko krowie ) , próbuje mojemu dziecku przemycić coś, co ewidentnie zawiera mleko. ZAWSZE tak robi i muszę non stop babci pilnować i w razie czego przechwycać niedozwolone produkty. Na moje pretensje niezmiennie odpowiada , że " wg JEJ wiedzy " , taka alergia występuje tylko po wypiciu płynnego mleka.

      Kiedyś w ciągu 2 kolejnych tygodni dowiedziałam się od babci , że Młoda jest za gruba , za chuda ,żle karmiona , za dużo jaj , za mało jaj , za ciepło i za zimno ubierana.

      I niestety babci nie zmienię wink
    • malwi.2 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:36
      mnie z równowagi wyprowadza, jak matki, których dzieci nie przechodziły kolek, bolesnego ząbkowania próbują wmówić innym matkom co to przeszły (kolki, płacz dzień, noc podczas ząbkowania), że te problemy są wydumane
      • malwi.2 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:44
        aha, bo to niemożliwe, by dziecko tyle płakało, że ja na bank robię coś nie tak, albo je zwyczajnie rozpieściłam i fochy ma
        • agaja5b Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 21:06
          O to, to. Dodam że jakbym nie miała drugiego dziecka co zjadło i spało ze trzy godziny i było cudownie spokojnym niemowlęciem, to bym nie uwierzyła na słowo że niemowlę tak sie zachowuje, po pierwszym, które było kompletnym przeciwieństwem. A często słyszałam że to niemozliwe, że nie śpi, wciąz się drze, nawet na spacerze domaga sie bujania, bo przecież malutkie dzieci to tylko spią i jedząsmile
          • misiu-1 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 05.09.13, 08:38
            > nie śpi, wciąz się drze, nawet na spacerze domaga sie bujania.

            Widocznie skądciś od kogoś musiało się dowiedzieć, że jest coś takiego, jak bujanie. smile
            • agaja5b Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 05.09.13, 10:57
              misiu-1 napisał:

              > > nie śpi, wciąz się drze, nawet na spacerze domaga sie bujania.
              >
              > Widocznie skądciś od kogoś musiało się dowiedzieć, że jest coś takiego, jak buj
              > anie. smile
              >
              No ba, pewnie z brzuchasmile
      • agaja5b Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 22:58
        malwi.2 napisała:

        > mnie z równowagi wyprowadza, jak matki, których dzieci nie przechodziły kolek,
        > bolesnego ząbkowania próbują wmówić innym matkom co to przeszły (kolki, płacz d
        > zień, noc podczas ząbkowania), że te problemy są wydumane
        Albo jak malutkie dziecko co to ma tylko najeść sie i spać trzy godziny, naje się i śpi po 20 minut góra a resztę się wydziera albo kwęka i nic mu innego nie dolega. Moja starsza tak miała i wszystkie sąsiadki, matki, babki twierdziły że tak być nie może, a było i co? Zakrzywienie świadomości, dla niektórych nie do przeżycia.
        • agaja5b Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 23:00
          Ale wtopa, właśnie odkryłam że wątek stary i na dodatek to samo odpowiedziałambig_grin
      • kandyzowana30 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 05.09.13, 10:43
        O to znam z drugiej srony big_grin. Mam egzemplarz promocyjny, ktory przesypial cale noce od 2 tyg, a plakal wylacznie jak byl glodny. Do tej pory jak widze placzace niemowle, cisnie mi sie na usta dobra rada, zeby go nakarmic. Na szczescie dla wszystkich powstrzymuje sie.
    • ksionzka Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 15:55
      Czy daję rady? Niekoniecznie. Zwracam uwagę na pewne zachowania. Dlaczego? Bo jak pani mama przyłazi na relax to dzieciak przyłazi do mnie. I to ja muszę znosić jego pewne zachowania a respektu rodzica nie mam. Dziecka z domu nie wyrzucę bo nie mam serca.
    • triismegistos Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 16:04
      Nie mam dzieci. Nie pragnę ich, i prawdopodobnie nie będę ich miała. Co nie przeszkodziło mi ostro ochrzanić koleżanki za karmienie córeczki syfem i wychowaniu poprzez sadzanie przed tele.
      Zapraszam do jechania po mnie smile
    • brak.polskich.liter Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 16:15
      A, to zalezy co przez to rozumiesz.
      Jesli chodzi o "Eskimosow, ktorzy maja dla mieszkancow Konga Belgijskiego wskazowki zachowywania sie w czas olbrzymich upalow" i wiele innych cennych rad, to pojechanie Wujkiem Staszkiem albo czyms rownie milym wydaje mi sie zrozumiale i wrecz wskazane. Problem ekspierdozy nie ogranicza sie zreszta do stosunkow bezdzietni-dzietni. I zawsze jest to irytujace jak cholera, bez wzgledu na kontekst.

      Natomiast to nie znaczy, ze osoba, ktora nie chodzi w Twoich butach nie ma prawa Cie skrytykowac czy udzielic informacji zwrotnej.
      • bi_scotti Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 16:28
        To chyba zawsze zalezy od formy i osoby radzacej. Tresc bywa sprawa drugorzedna; gdy rady udziela z usmiechem ulubiona bezdzietna kuzynka, czlowiek przyjmuje na spokoj a moze nawet i zastosuje w zyciu; gdy tej samej rady udziela ... uwaga! uwaga! ... tesciowa, ktora wychowala 5 dzieci, rada jest ewidentnie bez sensu i nawet nie warto posluchac do konca. Przeciez to oczywiste tongue_out
        • pitahaya1 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 16:33
          A dla mnie ważniejsza jest forma niż sam fakt, kto tej rady udziela.
    • kosc_ksiezyca Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 17:12
      Masz na myśli księży?
      • mwiktorianka Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 01.03.13, 23:28
        Tak, wkurza mnie to niemiłosiernie...Szwagierka mojej siostry, bezdzietna oczywiście, poucza mnie, matkę czwórki, jak powinno się dzieci wychowywać, bo ona wie LEPIEJ.
        Ja na szczęście nie mam takich zapędów, bycie matką wielodzietną, nie daje monopolu na wychowywanie i nie oznacza, że zjadło się wszystkie rozumy.Poza tym pamiętać trzeba o tym, że każde dziecko jest inne (jak wszyscy ludzie jesteśmy różni) i to co sprawdza się w stosunku do jednego, może nie mieć kompletnie zastosowania do drugiego.

        Mam taką znajomą, której córka dobrze się uczyła (obecnie już dorosła), pamiętam jak śmiała się z innej matki, że jej syn ma słabe oceny (coś w stylu "ale masz gagatka, nieuka").
        Teraz jej nie do śmiechu, kiedy jej młodszy syn ledwo zdaje z klasy do klasy (bardziej na zasadzie przepychania na siłę, żeby już skończył to gimnazjum).
        Łatwo się radzi i poucza jak samemu nie jest się w takiej sytuacji, potem okazuje się, że zazwyczaj nie jest tak jak nam się wydawało.
    • pelissa81 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 02.03.13, 00:17
      Ja teraz jestem w ciazy i zauwazylam, ze o ile z bezdzietnymi kolezankami mozna normalnie porozmawiac, to wszystkie kolezanki, ktore maja dzieci dostaly jakiegos wariata! Wszystkie jak jeden maz sprzedaja mi dobre rady, uwagi co do ciazy, porodu, pologu, potem wychowania. Spotkania w 99% zlaza na tematy okolodzieciowe. To co bedzie jak urodze? Wielka poradnia?
    • lola211 Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 02.03.13, 07:27
      Spotykam sie z takim zjawiskiem i mnie to wkurza.
      • guderianka Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 02.03.13, 08:53
        Na szczęście nie spotkałam się z czymś takim-ale fakt, mało znam osób bezdzietnych
    • mama_kotula Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 02.03.13, 09:02
      Kolejny kamyczek do ogródka dołożę - kiedy moje dzieci miały coś ok. 2-3 lat, moja siostra skarżyła się mamie tongue_outPP, że jak ona do mnie dzwoni, to ja przeważnie mówię, że nie mogę rozmawiać, albo często kończę rozmowę w połowie zdania, krzycząc, że oddzwonię później. Nieodbieranie telefonu nie wchodziło w grę, moja siostra jest z gatunku tych, co dzwonią 20 razy, najpierw na komórkę, potem na stacjonarkę, a potem do sąsiadów, aby sprawdzili, czy coś się nie stało, bo nie odbieram - wolę odebrać i powiedzieć, że sorry ale nie teraz. Mamusia mi też wtedy potruła nieco tyłek w temacie psucia więzi rodzinnych.

      A potem mojej siostrze urodziła sie córka. I tylko raz dla przykładu zadzwoniłam w porze kąpieli, moja siostra powiedziała, że nie może rozmawiać. A potem skarżyła się mamusi, że ja do niech dzwonię, mimo, że doskonale wiem tongue_outPP, że ona akurat kąpie/usypia/idzie na spacer tongue_outPP
      • aneta-skarpeta Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 23:17
        cudnebig_grin
      • pszczolaasia Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 05.09.13, 09:40
        big_grinbig_grin
        taaaa. doloz jeszcze procz siostry 2 braci z pytanie - i co tam?
        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
        nic ciekawego.
    • agaja5b Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 02.03.13, 09:48
      Trochę obok ale wciąz na temat dodam, że siostra mojego męża (sama dzieciata) wyskoczyła z dobrymi radami na temat mojej córki (a ma ona dośc poważne problemy zdrowotne), i mojego stosunku do macierzyństwa, argumentując, że ona ma koleżankę, która ma dziecko całkiem niechodzące i wie co to znaczy. Moja jedyna odpowiedź brzmiała: to może powiedz tej koleżance, że niech się nie trzęsie tak nad swoim dzieckiem bo sa przecież dzieci w hospicjum, albo i na cmentarzu. Nie rozumiem po prostu ludzi, którym wydaje się że wiedzą wszystko o sytuacji i uczuciach innych na podstawie obserwacji swoich znajomych.
    • fomica Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 22:07
      To wynika z prostego faktu: dzieciaci nawet nie zdają sobie sprawy jak wiele miejsca we wszelkich rozmowach poruszanych przez nich zajmują tematy dzieciowe. Sa osoby z którymi 90% rozmów toczy sie wokół dzieci, tylko o tym mówia i myślą. No i taki rozmówca chce byc uprzejmy więc grzecznie podtrzymuje rozmowę, o coś zapyta, coś tam wtrąci od siebie, a za to dostaje po glowie bo "jak śmiał bezdzietny wypowiedziec sie na temat dzieci".
      Nie chcesz słuchac rad i opinii - to przestań zanudzać kolegow setną opowieścia co powiedział Jasio i jak Antos śmiesznie sie zachował. To naprawdę jest mało ciekawy temat.
    • mala_stvar Re: Bezdzietni specjaliści od wychowywania dzieci 04.09.13, 22:30
      Zależy jakie rady i jak podane.
      Byłam kiedyś na "szkole dla rodziców" (kilkanaście spotkań), które prowadziła bardzo sensowna babka. Radziła, owszem. Ale tak, że i ja i inni rodzice niemal spijaliśmy jej słowa z ust wink
      I, jak się domyślacie - nie miała swoich dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja