gaskama
01.03.13, 13:49
Czy też Was tak wnerwia, jak osoby bezdzietne dają Wam porady odnośnie wychowywania Waszych dzieci. Mam wrażenie (być może się mylę), że w wychowywanie dzieci częściej wtrącają się ludzie, którzy sami dzieci nie mają, niż np. osoby wielodzietne. Mam koleżankę z piątką dzieci i koleżankę z czwórką. Ani jedna, ani druga nigdy nie starała się mnie pouczyać co do wychowywania mojego syna. Natomiast wnerwiają mnie porady osób bezdzietnych (do tego w wieku, który wyklucza już spłodzenie potomstwa). Nawet nie chce mi się wtedy wnikać, czy są słuszne, czy nie.