hanna_sty
05.03.13, 10:36
Parę lat temu spotkałam go na ulicy. Kolegę z podstawówki. Ledwo go poznałam, brudny, zaniedbany, trochę pijany. W podstawówce był najzdolniejszy. Potem skończył elitarne liceum- studiów już nie, wyrzucony po II ( chyba roku) za nadużywanie alkoholu. Przez wiele lat był na utrzymaniu matki- do szczęścia niewiele mu było potrzebne- dach nad głową ( zameldowany z matką), jakieś jedzenie ( zjadał trochę tego co ugotowała matka), stare ciuchy i z prac dorywczych na alkohol. Po śmierci matki o mało się nie zapił na śmierć. Nie pije od 4 lat. Chce wyjść na prostą. Pomagam jak mogę, bo mi go żal. Załatwiłam obiady z pomocy społęcznej, ale mają mu je odebrać ( brak środków), daję stare ubrania męża, czasem mąż da kilka złotych, ale NIE chcę brać go na utrzymanie ani brać za niego odpowiedzialności. CHCEMY mu pomóc, ale nie wiemy jak, bo.......
1. Ma 55 lat
2. W życiu przepracował ( na etacie) może 2-3
3. Nie ma żadnego wykształcenia formalnego prócz matury LO
4. Nie ma żadnych umiejętności np. stolarz, posadzkarz
5. Jest zbyt zdrowy, żeby jakakolwiek komisja orzekła niepełnosprawność
6. Wygląda jak menel
7. Ma organiczny wstręt do wody i mydła i smierdzi na odległość ( nikt nie wierzy, że nie pije od 4 lat, ale to prawda)
8. Jest zdegenerowany przez ponad 30 letnie picie, niezaradny życiowo, niezorganizowany, rozlazły, żyje na zasadzie "jakoś to będzie"
9. Nie ma znajomych, przyjaciół, bliskiej rodziny
10. Jest zameldowany razem z kuzynką w mieszkaniu matki ( kuzynka przebywa za granicą, opłaca czynsz mieszkania).
Co robić- poradźcie!!!!!
Czy jest szansa, żeby takiemu człowiekowi jakoś pomóc ( wiem, że nie jest to pozytywna jednostka, wzorowy obywatel, ale jednak człowiek).
Czy znacie jakieś instytucje pozarządowe, które zajmują się takimi ludźmi? Pomoc społeczna na WSZYSTKICH szczeblach odsuwa problem, tłumaczy się kryzysem, dużą liczbą podopiecznych i tym, że jakieś minimalne świadczenia przyznała.
Czy jest jakiś sposób, żeby umieścić takiego człowieka w domu opieki?
Gdzie można szukać pracy jeśli zawodzi Urząd Pracy ( brak ofert, a jeśli są to odrzucają kandydaturę po pierwszej rozmowie)?
Będę wdzięczna za każdą radę.
Pozdrawiam - Hanka