Niegotowy, niegotowa

05.03.13, 12:54
Tak sobie myślę, ale oczywiście mogę się mylić, że ostatnio większość dzieci jest :
niegotowa na pożegnanie pampersa
niegotowa na spanie we własnym łóżku
niegotowa aby pójść do szkoły w wieku 6 lat
itd
a może to rodzice są niegotowi i im się nie chce i szukają usprawiedliwienia dla siebie.
Idąc tym tokiem myślenia, to jak 6 latek może być gotowy do szkoły skoro do 3-4 roku życia chodzi w Pampersie.

    • naomi19 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 12:57
      Lechasia, kocham Cię, zrób z tą miłością co chcesz tongue_out
    • triss_merigold6 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:00
      Obserwuję raczej modę na dysfunkcje. Teraz każdy dzieciak, który nie ogarnia z powodu: lenistwa własnego, rodziców, braku systematycznej pracy, niższego IQ, musi mieć jakąś dys. Każdy dzieciak, który nie rozumie i nie stosuje norm, zasad, form savoir vivre itd. bo mu tego nie wpojono, musi koniecznie mieć zespół Aspergera.
      • wuika Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:01
        A cichy, wycofany i niepewny siebie tak, jak chciałaby mamusia z tatusiem, to posiadacz autyzmu. Żywy - na pewno ADHD. Do wyboru, do koloru.
        • triss_merigold6 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:07
          Co więcej, posiadanie dys lub ZA musi, po prostu musi według rodziców, łączyć się z wybitną inteligencją dzieciątka. Dziecko, które nie ma dys../ZA i swobodnie radzi sobie w szkole, jest z definicji przeciętne.
          • 18lipcowa3 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:37
            triss_merigold6 napisała:

            > Co więcej, posiadanie dys lub ZA musi, po prostu musi według rodziców, ł
            > ączyć się z wybitną inteligencją dzieciątka. Dziecko, które nie ma dys../ZA i s
            > wobodnie radzi sobie w szkole, jest z definicji przeciętne.

            O tak tak zgadzam się.
            Na forum Małe dziecko jest mnóstwo super wybitnych, ponadprzeciętnie inteligentnych dzieci nie radzących sobie w przedszkolach.
          • murwa.kac Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:49
            triss_merigold6 napisała:

            CytatCo więcej, posiadanie dys lub ZA musi, po prostu musi według rodziców, łączyć się z wybitną inteligencją dzieciątka. Dziecko, które nie ma dys../ZA i swobodnie radzi sobie w szkole, jest z definicji przeciętne.

            oczywiscie, ze musi.
            na Malym Dziecku co drugie takie, nieprzecietne
            przeduja zwlaszcza mamusie synkow jedynakow. az mnie to przeraza.
            • mancipi Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 17:04
              murwa.kac napisała:

              > przeduja zwlaszcza mamusie synkow jedynakow. az mnie to przeraza.

              hm pomyśl jaka to piękna perspektywa dla ematki, jak te wszystkie mamusie kiedyś staną się teściowymi, już widzę za kilkanaście lat te wątki z serii "moja teściowa..." suspicious
          • lofmitender Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:01
            a moze poprostu kiedys stosowalo sie inne nazewnictwo "debil", "matol" i nikt nie wnikal co jest przyczyna? dzis rodzice sa nieco bardziej swiadomi,,,jedni cos z tym zrobia (terapia) a inni nie...
        • chipsi Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:15
          Rozróżnijmy proszę urojenia rodziców od prawdziwej diagnozy lekarskiej bo w ten sposób obrażasz rodziny z naprawdę poważnymi problemami. Żaden rodzic, którego dziecko naprawdę ma np. ADHD nie będzie ignorować jego niewłaściwego zachowania. Tylko "bezstresowi" rodzice używają argumentu ADHD jako wymówki od własnej nieudolności wychowawczej.
          • wuika Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:20
            Halo, ja o tym wiem (mam brata z orzeczeniem). Oraz znam kilkunastu jego znajomych, którzy dziwnym trafem orzeczenia nie posiadają, rodzice z dzieckiem nie pracują / nie pracowali (a wizyta u psychologa / psychiatry to łatka psychola kompletnego, więc nikt nie idzie, bo po co?), ale łateczka jest, jako usprawiedliwienie wszystkiego.
          • lauren6 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:20
            To wina niedouczonych ludzi i leniwych wychowawców, że każde agresywne lub żywsze dziecko, nieco odstajace od normy, nazywają ADHDowcem. To jest wina głupoty dorosłych, a nie dzieci, które faktycznie mają te paskudne zaburzenia.
          • adellante12 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:22
            Jeśli obrazisz 2 osoby na 100 urojonych DYS i ZA to i tak warto... Własnie dla dobra tych dwóch z prawdziwa diagnozą...
            Sorry ale w tej chwili gdy się słyszy DYS- automatycznie rozumie sie Leniwa Lebiega...
            • chipsi Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:27
              Ano właśnie, to jest poważny problem. Jak słyszę babkę, której zwrócono uwagę na jej rozwydrzonego bachora (na którego ona nie zwraca uwagi zajęta zakupami) a ona wyjeżdża z pretensją "bo on ma ADHD" to mam instynkty mordercze. Przez takie kretynki dzieci z dysfunkcjami postrzegane są jako barany z patologii.
            • przeciwcialo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:01
              Dokładnie. Światowe statystyki mówią że jakieś 5-7% dzieci ma faktyczne zaburzenia a obecnie w klasach połowa dzieciaków potrafi mieć zaświadczenia big_grin
              • kropkacom Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:57
                I te klasy to u konkretnych ematek się trafiają. big_grin
          • to_ja_tola Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 22:07
            chipsi napisała:

            > Rozróżnijmy proszę urojenia rodziców od prawdziwej diagnozy lekarskiej bo w ten
            > sposób obrażasz rodziny z naprawdę poważnymi problemami. Żaden rodzic, którego
            > dziecko naprawdę ma np. ADHD nie będzie ignorować jego niewłaściwego zachowani
            > a. Tylko "bezstresowi" rodzice używają argumentu ADHD jako wymówki od własnej n
            > ieudolności wychowawczej.


            zgadzam się.
      • nowi-jka Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:49
        riss_merigold6 napisała:

        > Obserwuję raczej modę na dysfunkcje. Teraz każdy dzieciak, który nie ogarnia z
        > powodu: lenistwa własnego, rodziców, braku systematycznej pracy, niższego IQ, m
        > usi mieć jakąś dys. Każdy dzieciak, który nie rozumie i nie stosuje norm, zasad
        > , form savoir vivre itd. bo mu tego nie wpojono, musi koniecznie mieć zespół As
        > pergera.

        O jak ja sie z tym zgodze.
        I jeszcze te wszystkei leki separacyjne w niemowlęctwie, kryzys 1 m-ca zycia, 2 m-ca zycia, 3 m-ca zycia. Czy te dzieci keidys maja miedzykryzysy czy juz tak całe życie do zaj....ania
        Wezme sie za wychowanie ale nie teraz bo lęk bo kryzys bo zabki bo.........
        big_grin
        • przeciwcialo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:02
          Psycholodzy tez ludzie , chca pracowac wink
      • arwena_11 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:41
        a pod co triss podciągniesz dysleksję z powodu braku słuchu fonematycznego? Tu ćwiczenie dje postępy, ale bardzo wolne. Dzięki pracy córka ma 4 z polskiego i 5 z angielskiego, ale ile kosztuje nas to ćwiczeń i płaczu to tylko my wiemy.
        Zapewniam, ze nie wszystkie dys są wymysłem.
        • nowi-jka Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:46
          arwena_11 napisała
          Zapewniam, ze nie wszystkie dys są wymysłem.

          Przeciez nikt nie ma tutaj watpliwosci ze NIE KAZDE ale jednek spora część
        • hanalui Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 15:35
          arwena_11 napisała:

          > a pod co triss podciągniesz dysleksję z powodu braku słuchu fonematycznego? Tu
          > ćwiczenie dje postępy, ale bardzo wolne. Dzięki pracy córka ma 4 z polskiego i
          > 5 z angielskiego, ale ile kosztuje nas to ćwiczeń i płaczu to tylko my wiemy.
          > Zapewniam, ze nie wszystkie dys są wymysłem.

          Moze procz mozolnych cwiczen sprobuj video gier komputerowych.
          12 godzin gier (pewnie nie hurtem!!!big_grin ) dalo lepsze wyniki niz roczna terapia.
          www.gmanetwork.com/news/story/297655/scitech/gaming/video-games-help-dyslexic-kids-reading-skills-study
          Nie mam dyslektyka wiec tylko podaje co ostatnio czylatalam i mnie zaskoczylo apropo tysiaca tu watkow jak to tv/gry itd sa zle
          • lily-evans01 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 15:53
            Ale to są chyba gry anglojęzyczne? Szkoda.
            • taje Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 22:29
              Raczej gry w języku, którym mówi dziecko. Dla polskich dzieci gry w języku polskim. I nie chodzi tu o żadne konkretne gry edukacyjne, tylko o zwykłe, najzwyklejsze, i jakże często krytykowane, gry akcji.
            • olena.s Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 06:49
              Badacze postawili tezę, że dysleksja nie wypływa z problemów z czytaniem, ale związana jest z niedoborem wczesnej uwagi wizualnej (early visual attention ailments). Najwyraźniej wynika stąd, że gry komputerowe pomagają skupiać wzrok w sposób, który ułatwia czytanie.
              • lily-evans01 Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 07:24
                No niestety, córka wczoraj powiedziała mi, że jak zamyka oczy wieczorem, to widzi kolorowe plamy. Ja to wiążę ze zmęczeniem oczu. Faktem jest, że nie udaje jej się czytać wystarczająco długo - po 3 zdaniach złożonych zaczyna zwalniać tempo albo się mylić. Dużo robią na lekcjach, dużo mają zadawane, to wciąż jest ślęczenie nad literami, cyframi itp. Ze zdumieniem obserwuję archaiczność polskiej szkoły, nawet tej oferującej niby to "lepsze" usługi. W moim mieście tylko 1 szkoła ma w programie także zajęcia psychomotoryczne i salę do takowych ćwiczeń, bynajmniej nie jedynie dla dzieci z deficytami, tylko z przyczyn założeń programowych i podpierania się nowoczesnymi badaniami pedagogicznymi. Niestety też jest płatna, do tego wyznaniowa i na zadupiu, do którego nie dojadę jednym autobusem sad. Reszta to czytanie, czytanie, zadania, zadania, pisanie, pisanie - tego nie rekompensuje nawet wf i basen prawie przez cały tydzień, bo to 1 lekcja na 6.
                Ale w tej sytuacji niestety muszę zrobić brak dostępu do komputera i filmów, chyba musimy wybrać się do okulisty sad.
        • lily-evans01 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 15:48
          Znam to... Wiem, co to jest wykształcać słuch fonematyczny i dziecka, dla którego wszystkie głoski brzmią prawie tak samo, a litery też wyglądają prawie tak samo. Moja mała droga krzyżowa.
          Jak powiedziałam ojcu mojej córki, że chcę, by córka powtarzała I klasę, bo nie nadąża z czytaniem (zaburzenia czytania i pisania ma typowo NIE ZWIĄZANE z lenistwem moim czy jej) - on mi odpowiada: phi, a wiesz, ile to dzieci ma problemy z czytaniem i pisaniem...
          Dodam, że sam jest jak dla mnie niezdiagnozowanym dyslektykiem (sposób pisania, niemożność nauczenia się języka obcego), ale jak był w szkole, to matka wolała drzeć się na niego, że jest leniem. A to i tak nic nie dawało.
          Dobrze jeszcze, że przy tym wszystkim stał się w pewnym wieku miłośnikiem książek, bo mógłby być głąbem.
    • default Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:03
      lechasia napisała:

      > Tak sobie myślę, ale oczywiście mogę się mylić, że ostatnio większość dzieci jest :
      > niegotowa na pożegnanie pampersa
      > niegotowa na spanie we własnym łóżku
      > niegotowa aby pójść do szkoły w wieku 6 lat
      > itd
      > a może to rodzice są niegotowi i im się nie chce i szukają usprawiedliwienia dla siebie.
      > Idąc tym tokiem myślenia, to jak 6 latek może być gotowy do szkoły skoro do 3-4
      > roku życia chodzi w Pampersie.


      A potem z tych dzieci wyrastają piotrusie pany niegotowe by wziąć odpowiedzialność za rodzinę oraz królewny niegotowe by ogarnąć bycie żoną i matką smile
    • jematkajakichmalo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:07
      Ja zauwazylam jeszcze inny "trend"... dzieci wszystkich moich znajomych (tych mieszkajacych w PL) maja stwierdzona alergie i astme big_grin. W ogole nie znam chyba rodziny, ktora nie chodzilaby z dzieckiem do jakiegos specjalisty: a to do alergologa, a to do pulmonologa, logopedy, rehabilitanta... Co ciekawe ani jedno dziecko z grupy przedszkolnej mojej corki tych dolegliwosci nie ma (mieszkam poza PL) wink Serio, nie pisze tego p oto, zeby podkreslic ze gdzies jest lepiej czy cos... naprawde nie, ale po 3 tygodniach w PL i wielu spotkaniach ze znajomymi bylam w ciezkim szoku, a juz ta astma to jakas prawie moda.
      • mw144 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:14
        Moda jest też na wzmożone napięcie mięśniowe. U mnie w przychodni wszytkie nowo narodzone dzieciaki jak leci dostają skierowanie na rehabilitację.
        • triss_merigold6 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:16
          Albo osłabione - do wyboru.
        • lauren6 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:18
          A to już nie moda. To się nazywa chęć zarobienia na przerażonych młodych rodzicach.
        • taka_pani_jedna Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:35
          Jakiś czas temu olałam rehabilitantkę, która z uporem maniaka wmawiała mi, że koniecznie muszę rehabilitować moje dziecko przez wieeeeeeeele lat, bo dzieci z osłabionym/wzmożonym napięciem mięśniowym mają później skłonności do skoliozy/kifozy/lordozy i pierdyliona innych schorzeń kręgosłupa, i być może bez wieloletniej rehabilitacji moje dziecko będzie w przyszłości kaleką...
          Dodam, że 70zł za godzinę brała, w tym pół godziny przegadane było...
          Ale co wydałam przez kilka(naście) miesięcy, to wydałam... uncertain

          Niestety, mam wrażenie, że w tej chwili chyba każdy rodzic jest naciągany na rehabilitację, a fizjoterapeuci, których się namnożyło, wmawiają każdemu jakieś schorzenie. I weź człowieku dyskutuj, jak się nie znasz!
          • naomi19 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 21:03
            Faktycznie się nie znasz big_grinbig_grinbig_grin
          • naomi19 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 21:06
            A najgorsi są lekarze- tyle ich jest i co chwilę wmawiają komuś choroby!

            Z takim durnym nastawieniem rehabilitacja się nie rozwinie nigdy jak na zachodzie, kiedy ludzie w końcu zrozumieją, że zamiast się faszerować lekami i stale pogarszać swój stan zdrowia wystarczy trochę odpowiednio dobranego ruchu i po sprawie?
            Oj długa droga przed narodem big_grinbig_grinbig_grin
        • przeciwcialo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:08
          A taki faktycznie potrzebujący nie dobije się na czas.
      • marianna72 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:17
        jematkajakichmalo napisała:

        > Ja zauwazylam jeszcze inny "trend"... dzieci wszystkich moich znajomych (tych m
        > ieszkajacych w PL) maja stwierdzona alergie i astme big_grin. W ogole nie znam chyba
        > rodziny, ktora nie chodzilaby z dzieckiem do jakiegos specjalisty: a to do aler
        > gologa, a to do pulmonologa, logopedy, rehabilitanta... Co ciekawe ani jedno dz
        > iecko z grupy przedszkolnej mojej corki tych dolegliwosci nie ma (mieszkam poza
        > PL) wink A ja mieszkam poza pl i tak sie nieszczesliwie zlozylo ,ze moj synod 10 ms zycia ma asme a ma teraz 10 lat .Kilkakrotnie we wczesnych latach kiedy jeszcze niedobralismy kuracji ladowalismy na pogotowiu na reanimacji sad(( nie zycze nikomu, teraz od lat bierze alifluks i wszystko sie ustabilizowalo, ale nadal chodzi do pulmonologa.A dodatkowo ,zebys miala o czym pogadac w zeszlym roku mial napad padaczki i teraz jestesmy pod opieka neurologa.Nie lubie takich krzywdzacych komentarzy bo tez bym wolala zeby moje dziecko nie mialo problemow zdrowotnych a tobie zycze abys nie miala takich problemowi zebys nie musiala sluchac nigdy i czytac takich bezmyslnych ,raniacych komentarzy

        • jematkajakichmalo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:30
          Zle zrozumialas, nie twierdze, ze poza PL sa same zdrowe dzieci. Oczywiscie, ze choruja, ale mam wrazenie ze w PL sporo chorob jest przypisywanych na wyrost. Kolezanki corka kaszlala kilka nocy, byla raz u lekarza to ja skierowal do alregologa i od razu byla mowa o astmie (nawet nie alergii), to samo bylo z synem kuzynki. Ja bylam w szoku.
          To podobnie jak z niechodzeniem do przedszkola, tzn. z zakazem przychodzenia jak dziecko przeziebione, albo koniecznosc przyniesienia zaswiadczenia lekarskiego (???), ze dziecko jest zdrowe... Tak mi przynajmniej kumpela opowiadala, a ja tylko wielkie oczy robilam.
          • yuka12 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 21:28
            Jako majaca dzieci chodzace do klas owych z pozoru zdrowych dzieci chce podkreslic, ze tak naprawde wiele z tych dzieci jest na inhalatorach i ze z drugiej strony dzieci tutaj sa pozno diagnozowane, bo przeciez sa z pozoru takie zdrowe. Niewiele dzieci trafia do ortopedy pomimo widocznych problemow z poprawnym ulozeniem nog podczas chodzenia; wiele znanych mi maluchow nie trafia do laryngologa na czas chociaz chrapia czy nie domykaja sie im usta, o ciaglym katarze i zakazeniach nie mowiac; sporo mlodziezy ma nierowny zgryz i tez nie mozna doprosic sie o skierowanie do ortodonty. Tutaj dostanie sie do pediatry to wyczyn, a dostanie sie do pediatry, ktory rzeczywiscie chce pomoc, to jak wejscie na szklana gore. Jezeli dziecko w miare wyglada, nie choruje non-stop i nie sprawia nadmiernych problemow wychowawczych, medycyna sie nim nie zinteresuje, dopoki nie ma stanu krytycznego. Lekarze ogolni rodzinni rzadza. I dlatego np. jedna z nastolatek chodzila przez pol roku z nierozpoznanym zapaleniem wyrostka robaczkowego, bo nikt z GP-kow nie wpadl na genialny pomysl skierowania na dokladne badania, zreszta tutaj na USG czy rtg czeka sie 2 miesiace, czasem dluzej. A na naszej prowincji prywatnych lekarzy nie ma, najblizsi sa jakies 100 km od nas. Wiec jezeli cos dziecku dolega, trzeba sie nawalczyc, naszukac, nachodzic i naprosic Czasami i tak nie dostanie sie potrzebnej pomocy lub za pozno.
            Ps. Ta nastolatke zoperowano wtedy, jak wyrostek i przy okazji cysta pekly i rozlaly sie w jamie brzusznej. Tak wiec jej powrot do zdrowia to dlugi proces.
          • to_ja_tola Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 22:14
            jematkajakichmalo napisała:

            . Oczywiscie, ze
            > choruja, ale mam wrazenie ze w PL sporo chorob jest przypisywanych na wyrost.
            > Kolezanki corka kaszlala kilka nocy, byla raz u lekarza to ja skierowal do alre
            > gologa i od razu byla mowa o astmie (nawet nie alergii), to samo bylo z synem k
            > uzynki. Ja bylam w szoku.
            > To podobnie jak z niechodzeniem do przedszkola, tzn. z zakazem przychodzenia ja
            > k dziecko przeziebione, albo koniecznosc przyniesienia zaswiadczenia lekarskieg
            > o (???), ze dziecko jest zdrowe... Tak mi przynajmniej kumpela opowiadala, a ja
            > tylko wielkie oczy robilam.

            coś w tym jest...I zapisywanie tony lekarstw na kaszel i kichnięcie i antybiotyk też.A ta matka leci i wykupuje te lekarstwa,bo pan "doktór" tak kazałuncertain
      • zurekgirl Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:18
        Jamatka, zgadzam sie w 100%. doszlam jednak do wniosku, ze jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi. W Pl leki sa drogie, lekarze wypisuja coraz to lepsze i czesto nierefundowane leki na wszystko plus biznes witaminowy, oslonowy, nawilzacze powietrza, poduszki dla alergikow, kasa plynie, biznes sie kreci. W wielu krajach dzieci nie choruja, bo leki sa refundowane, wiec leczenie dzieci byloby strata finansowa dla panstwa. Tak wiec w mojej nowej ojczyznie kaszel i gil do pasa sa normalnym zjawiskiem u przedszkolakow cala zime, w szkole cudem wiekszosc nabywa odpornosc i po prostu nie choruja. Wszystko leczy sie paracetamolem i wszyscy zyja. Oczywiscie pomijam jednostki (znam z setke dzieci i tylko jedno ma inhalator na costam). Bylam w Pl z corka u lekarza z kaszlem (bo babcia kazala), lekarz zapisal trzy syropki i kazal sie pikazac za tydzien. Nie wykupilam, bo pluca i oskrzela osluchowo ok. Po tygodniu wracam, dziecko kaszle mniej, lekarz zadowolony, bo syropki zadzialaly ;p
        • jematkajakichmalo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:33
          zurekgirl napisała:

          > Jamatka, zgadzam sie w 100%. doszlam jednak do wniosku, ze jak nie wiadomo o co
          > chodzi, to wiadomo o co chodzi.

          Nie nie... jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, ze chodzi o ....astme big_grin


          Ale, zeyb nie bylo, ze tylko polska sluzba zdrowia jest be... znajomi (tutaj) co 3 lata musza odnawiac zaswiadczenie, ze synek ma zespol downa... conajmniej, jakby mu sie to mialo cofnac uncertain
          To sie dopiero nazywa...
      • chipsi Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:23
        Bzdury. Owszem, więcej osób niż kiedyś leczy się na alergie ale raz że nadal jest to pewien odsetek a nie cała populacja polskich dzieci (z tą Polską to pojechałaś) a dwa, to są ku temu powody. Dokładnie 2 powody:
        - warunki życia i środowisko wywołują coraz więcej reakcji alergicznych
        - kiedyś alergicy nie wiedzieli że są chorzy, po prostu mieli "wieczny katar i zaropiałe oczy", byli "przewrażliwieni" itd.
        I tutaj też, chory na astmę się leczy bo jest CHORY, natomiast samozwańczy astmatyk korzysta z wymówki żeby np. się nie narobić.
        • nowi-jka Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:58
          Oj mnei tez wkurzaja takei pzrewrazliwione. Leze w szpitalu z 11-tym zapalenien płuc mojego syna (tak tak asmatyk smile dopóki nie leczony kazdy kaszel konczyl sie zapaleniem płuc) i lezy mamusia z synkiem co za 4 czy 5 lat ma drugi raz oskrzela.
          Co robić, co robić, cała słuzba zdrowia jest do niczego bo przeciez jej synek pomocy stałej potrzebuje. O zapalenie oskrzeli u dzieci nei trudno. 2 razy na kilka lat - rzekłabym nie choruje, ale pani pomstowała na wszystko bo ona ma TAKIE problemy z synem. To samo jest w sanatoriach. Bo drugi antybiotyk w ciagu pól roku ma wiec do sanatorium przyjechali.
          • lofmitender Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:03
            11 zapalenie pluc?? a dziecko na zaqpalenie oskrzeli bylo w szpitalu?cos zmyslasz...od kiedy zapalenie oskrzeli leczy sie w szpitalu?
            • nowi-jka Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:15
              ja sie w swoim zyciu spotkałam wielokrotnie z zapaleniem oskrzeli w szpitalu
              ale przeciez nie chcesz to nie wierz, nie zalezy mi na tym
      • lofmitender Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:08
        to nie trend! wiekszosc pediatrow przy najmniejszych watpliwosciach wypisuje skierowanie do specjalisty...nie musza dawac skierowan na badania, leczyc, uzerac sie z malym pacjentem...wydadza skierowanie i sprawa DLA NICH ZALATWIUONA. Na tzw zachodzie pediatra i wogole lek.I kontaktu leczy a nie odsyla...odsyla w przyp kiedy faktycznie nie moze pomóc.
        • franczii Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 18:30
          Ja tam jestem zadowolona, ze mi pediatra daje skierowanie na dodatkowe badania jesli ma jakiekolwiek watpliwosci. Jesli jest cien podejrzenia ze problem moze wkraczac w zakres kompetencji jakiegos specjalisty to dostaje stosowne skierowanie. Tym wzbudza moje zaufanie. Niepolski pediatra.
    • lauren6 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:17
      > a może to rodzice są niegotowi i im się nie chce i szukają usprawiedliwienia dl
      > a siebie.
      A może po prostu niektórzy wychowują swoje dzieci zamiast je tresować? Interesuje ich dobro własnego dziecka, a nie bezrefleksyjnie łykają coraz to głupsze reformy Ministerstwa Edukacji.

      Coś czuję, że jesteś z tych matek, które zmuszały 6 miesięczniaka do siedzenia na nocniku i łapały co z niego wyleci, co się niby miało nazywać odpieluchowaniem dziecka. Dowartościowałaś się tym postem?
    • adellante12 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:19
      A ja zrobię wszystko by młody (6 lat w maju) poszedł od września do szkoły. I nie do zerówki tylko od razu do I klasy..
    • grave_digger Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:20
      Tak. Masz rację.
      I mogę z własnego podwórka podać przykład. Myślałam, że moja starsza nie jest gotowa, by nauczyć się jeździć na dwóch kółkach. Miała już 7 i pół roku, gdy eks nauczył ją w 2h. Ależ byłam zła na siebie. To była niezła lekcja dla mnie, po której perspektywa mi się zmieniła i zaczęłam myśleć ta, jak ty.
      W te same wakacje nauczyłam osobiście już młodszą też jeździć na dwóch kołach. Zajęło mi to niecałą godzinę. Miała wtedy 5 lat. suspicious

      Postanowiłam się wtedy uczyć nie ograniczać moje dzieci.
      • grave_digger Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:21
        Jeśli chodzi o pampersy, naukę sikania do nocnika i smoczki, to byłam pierwsza, by uczyć me dzieci - z osobistej wygody wink
    • mondovi Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:25
      Moim zdaniem się mylisz. Mój syn był gotowy na pójście do szkoły w wieku 6 lat, nie był gotowy na odpieluchowanie długo - nie widzę korelacji. Wychowuję dziecko, ani nie wkopuję go na siłę w sytuacje do których nie dorósł, ani nie trzymam w cuglach, jeśli do czegoś dojrzał. Śmiesznie i wesoło sobie tak napisać tezę, bazując na skrajnych przypadkach. A jeszcze ADHD i astma, no kupa śmiechu. Częściej i powszechniej diagnozuje się dzieci, więc już nie tępak i słabeusz, tylko dyslektyk i astmatyk - chyba to progres, a nie moda.
      • kanga_roo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:18
        może przynajmniej część rodziców zrozumiała, że dzieci nie rozwijają się identycznie, i warto po prostu je obserwować, a nie sztywno stosować się do wymyślonych przez kogoś schematów. czy jeśli moje starsze dziecko biegało w wieku 11 miesięcy, młodsze powinnam na siłę pędzać, bo samo nie chciało? czy jeśli moje starsze dziecko niechętnie poszło do przedszkola jako czterolatek, powinnam młodszmu wstrzymać edukację przedszkolną przynajmniej do tego wieku, chociaż chciało iść jako trzylatek? czy jeśli starsze nie ma żadnej alergii, młodszego nie powinnam diagnozować, bo też na pewno zdrowe, a że smarka, kaszle i choruje, to nic? czy jeśli młodsze jest uporządkowane i poukładane, starsze nie ma prawa być roztrzepane i bałaganiarskie? dzieci sześcioletnie szły do pierwszej klasy zawsze, to nie było zabronione. posłanie wcześniej było możliwe tak samo, jak odroczenie obowiązku szkolnego - po konsultacji ze specjalistą, który oceniał rozwój dziecka. oczywiście, że można zmienić odgórnie wiek dzieci rozpoczynających naukę w klasie pierwszej, ale jednocześnie trzeba zmienić program i dostosować szkołę do potrzeb dziecka w tym wieku. oczywiście można dziecku z problemami z pisaniem i czytaniem kłaść do głowy, że ma się bardziej starać, że nie dośc pracuje, bez stwierdzenia, że jego problemy wynikają z takiej czy innej potwierdzonej naukowo dysfunkcji. ale ja zawsze dążę do zrozumienia problemu, i tego uczę moje dzieci. gdyby miały dysfunkcje, nie tłumaczyłabym im, że wszystko jest OK, i mają tylko więcej pracować. wyjaśniłabym, dlaczego, i że dotyka to wielu osób.
    • kara_mia Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 13:43
      Idąc tym tokiem myślenia, to jak 6 latek może być gotowy do szkoły skoro do 3-4 roku życia chodzi w Pampersie.

      smile smile smile
      smilesmile smile
      i jeszcze raz
      smile
    • irima2 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:03
      Jestem ciekawe jak wyglądaję te statystyki u nas:
      www.edziecko.pl/rodzice/56,79361,12334806,Czego_nie_potrafia_robic_wspolczesne_dzieci_.html, bo mam szczerą nadzieję, że jednak nie chodzi o Polskę. Ale patrząc na niektórych rodziców to jesteśmy na dobrej drodze, zeby pobić rekord:
      - 92% nastolatków nigdy nie zrobiło zakupów
      - Ponad 75% nigdy nie załadowało pralki
      - 75% gimnazjalistów nigdy nie posprzątało łazienki
      - 64% nastolatków nie umie prasować
      - 35% nigdy nie przygotowało żadnego posiłku
      - 32% nigdy nie wspięło się na drzewo
      - 17% dzieci nie może bawić się w berka (!!!!!!!!!!!!!!)
      • kanga_roo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:22
        te statystyki są baaardzo wiarygodne. szczególnie punkt pierwszy i ostatni. chociaż, jeśli by policzyć dzieci niesprawne ruchowo, przewlekle chore itp może wyszłoby, że z tym berkiem to prawda.
      • lauren6 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:59
        Kurcze, mając 18 lat z w/w punktów zaliczyłam jedynie grę w berka. I jakoś bez problemu nadrobiłam te przerażające zaległości w prowadzeniu domu, praniu i gotowaniu. Tylko na drzewa nadal nie umiem się wspinać sad
      • wegatka Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 15:16
        irima2 napisała:

        > - 32% nigdy nie wspięło się na drzewo
        > - 17% dzieci nie może bawić się w berka (!!!!!!!!!!!!!!)

        W to jestem skłonna uwierzyć po tekście pewnej mamusi, skierowanym do ok. czteroletniego synka, bawiącego się w parku - "kochanie nie biegnij, bo dostaniesz czkawki" big_grin
    • kropkacom Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:22
      Nie wiem, może to żart, a ja znowu nie wykazałam się poczuciem humoru? Nie?

      Dla mnie nie ma tu żadnej korelacji. Faktem jest, ze rodzice są różni i mają różne priorytety, mozliwosci. Dla niektórych to będzie zaoszczędzenie na pampersach, dla innych czekanie na gotowość dziecka. Co do gotowości szkolnej, dziecko powinno być poddane fachowej ocenie.
      • hippo55 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:43
        zapomniałyście jeszcze, że KAŻDE dziecko potrzebuje obuwia ortopedycznego wink

        a tak na marginesie kuźwa - trzeci raz podchodzę do odpieluchowania mojej dwulatki i chyba coś na uspokojenie sobie kupię wink - odporna jest bardzo ... nie wiem czy do 3 czy 4 roku będzie chodzić z pieluchą - ja się martwię, że do 18 -stki suspicious
        ze starszakiem nie było kłopotu - miał chyba coś z półtora roku
      • lady-z-gaga Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:44
        Dla niektórych to będzie zaoszczędzenie na pampersa
        > ch, dla innych czekanie na gotowość dziecka.

        Ciekawe, ilu z tych wspaniałych, cierpliwie czekających czekałoby dalej, gdyby zabrano im pampersy i kazano prac pieluchy wink
        • kropkacom Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:56
          Na pewno mniej. Wiadomo.
        • lauren6 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 15:04
          > Ciekawe, ilu z tych wspaniałych, cierpliwie czekających czekałoby dalej, gdyby
          > zabrano im pampersy i kazano prac pieluchy wink

          Pieluchy nadal łatwiej się pierze niż dywan, tapicerkę foteli i materac. Ale co kto lubi. Jeśli ktoś w imię nauki samodzielności dziecka chce mieć zaszcz***e mieszkanie to jego wybór. Jematka na pewno zna się lepiej od psychologów dziecięcych, którzy twierdzą, że nie można dziecka zmuszać do odpieluchowywania się.
          • landora Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:00
            Strasznie się te dzieci zmieniły w ciągu ostatnich 30 lat.
            Chodziłam do przedszkola - dzieci w pieluchach nie było, wpadki były rzadkością. Jakoś można było dziecko odpieluchować wcześniej...
            • aquarianna Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 19:23
              > Chodziłam do przedszkola - dzieci w pieluchach nie było,

              A teraz są? Nie wiem, jak gdzie indziej, ale u nas we wszystkich przedszkolach warunkiem przyjęcia było odpieluchowane, samodzielnie załatwiające się w toalecie dziecko.

              > Jakoś można było dziecko odpieluchować wcześniej...

              Tak, słynne są te opowieści naszych matek jak to na nocnik robiliśmy już w wieku 6 miesięcy.
              I co nam to dało? W jaki sposób wpłynęło na nasze obecne życie?
              • landora Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 21:12
                Na obecne życie nie wpłynęło pewnie, ale nie zaowocowało też żadna traumą. Tyle, że krócej chodziło się z pieluchą między nogami, co chyba wygodne nie jest.

                Fora są pełne matek czekających, aż trzy- czy czterolatek będzie "gotowy", jak jest w przedszkolach - nie wiem.
                • aquarianna Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 21:47
                  > Fora są pełne matek czekających, aż trzy- czy czterolatek będzie "gotowy"

                  No ok, ale co to komu przeszkadza? smile
                  A na marginesie - nie znam i nigdy nie znałam kompletnie żadnego 4-latka z pieluchą (pomijam przypadki chorobowe), więc zastanawiam się, czy to po prostu nie jest mit.
                  • lauren6 Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 10:59
                    Oczywiście, że mit.
                    Psycholog dziecięca do której chodziliśmy powtarzała: Dziecko przyuczane do korzystania z nocnika średnio uczy się z niego korzystać w wieku 32 miesięcy. Dziecko, które samo dojrzewa do korzystania z nocnika uczy się z niego korzystać średnio w wieku 32 miesięcy. Nie ma cudów, to nie jest żadna zasługa rodzica, żaden trening toaletowy, tylko po prostu dojrzałość układu nerwowego, który u jednych wcześniej, u innych później dojrzewa do kontroli nad pęcherzem i zwieraczami. Dokładnie to samo można znaleźć w książkach nt. wychowywania dzieci sprzed 30-40 lat. Wtedy po prostu z braku pieluch jednorazowych rodzicom najzwyczajniej w świecie się opłacił łapać mocz czy kupę dziecka i zmuszać je do siedzenia na nocniku, ale to nie ma zupełnie nic wspólnego z świadomym załatwianiem swoich potrzeb fizjologicznych.

                    Najciekawsze, że jak zwykle w kwestii psychologii dziecięcej i odpieluchowywania mają laski, które nie mają zielonego pojęcia. Babcia jej powiedziała, że odsikiwała ją do nocnika gdy miała pół roku, sama w ten sposób katowała swojego niemowlaka i teraz jej się wydaje, że wszystkie rozumy pozjadała. Później się nie dziwi tylko, że dzieciak ma problemy z kręgosłupem, bo we wczesnej młodości był zmuszany do siedzenia w wymuszonej pozycji na nocniku, choć jego organizm nie był jeszcze do tego gotowy.
        • hanalui Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 15:38
          lady-z-gaga napisała:

          > Ciekawe, ilu z tych wspaniałych, cierpliwie czekających czekałoby dalej, gdyby
          > zabrano im pampersy i kazano prac pieluchy wink

          Tiaaaa....nie piora pieluch ale za to kupy zlanych rzeczy
    • amonette Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 14:52
      3 lata w życiu dziecka to epoka. Pampers nie wyjaławia mózgu. Ale posiadanie misji czasem wypacza percepcję tongue_out.
    • hanalui Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 15:20
      lechasia napisała:
      > Idąc tym tokiem myślenia, to jak 6 latek może być gotowy do szkoły skoro do 3-4
      > roku życia chodzi w Pampersie.

      Myli ci sie dupa z glowa
      • nangaparbat3 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:06
        big_grin big_grin big_grin
      • latarnia_umarlych Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 17:17
        Zabilas mnie!
        Umieram big_grin
      • lily-evans01 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 18:39
        LMFAO big_grin
      • noname2002 Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 07:22
        Cudne smile
    • przeciwcialo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 15:53
      Brak gotowości do zmian to częste schorzenie rodziców a nie dzieci wink
    • tanebo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:03
      Rodzice stali się inni. Za moich czasów dostawało się klucz na szyję i przykazanie by wrócić na obiad.
      • amonette Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:19
        W pampersie? wink
        • tanebo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:21
          Zaraz w pampersie. Miałem 5, 6 lat.
          • amonette Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:23
            No nie wstydź się, ludzka sprawa wink
      • kropkacom Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:20
        Zmieniła się świadomość i pojmowanie odpowiedzialności za dziecko.
        • tanebo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:25
          No właśnie mówię. I piszę o dużym mieście. Na wsi gdy spędzałem wakacje u kuzynów to na nich wrażenie robiły tylko złamania otwarte i krwotoki tętnicze. 10-latek potrafił zaprząc dwa konie do wozu, ściągnąć byka z pastwiska czy strzelać ze strzelby do ptaków. Dziś statystyczna matka na taki widok dostałaby wstrząsu pourazowego. A ojciec zapadłby się ze wstydu pod ziemię.
          • kropkacom Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:32
            > No właśnie mówię. I piszę o dużym mieście. Na wsi gdy spędzałem wakacje u kuzyn
            > ów to na nich wrażenie robiły tylko złamania otwarte i krwotoki tętnicze. 10-la
            > tek potrafił zaprząc dwa konie do wozu, ściągnąć byka z pastwiska czy strzelać
            > ze strzelby do ptaków.

            No i co? To niby dobrze?
            • tanebo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:34
              Popatrz na to inaczej. Kilkanaście lat temu 19-latek nadawał się do komandosów. Dziś 19-latek najwyżej na żywy cel.
              • amonette Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:35
                Każdy? He-he-he
              • kropkacom Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:41
                Ja wiem... Dzisiaj jeden taki odsiaduje wyrok, inny się zapija pod płotem. Byli tak właśnie na wsi wychowani. Jacy z nich komandosi? Nawet żywe cele to dla nich za dużo.
                • tanebo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:42
                  W Sparcie 7-latków zabierano od matek.
                  • kropkacom Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:52
                    Aaaa... Troll jesteś. To koniec rozmowy.
                    • tanebo Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:57
                      Zaraz troll... Ale coś w tym zmiękczeniu społeczeństwa jest. Teraz by być dorosłym trzeba skończyć studia, znaleźć pracę... I to jeszcze nie upoważnia do wyprowadzenia się z domu.
                      • lily-evans01 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 18:41
                        Wyobraź sobie, że koszty wynajmu bądź kredytu często gęsto przekraczają możliwości młodych osób dopiero zdobywających doświadczenie zawodowe. Przy okazji, przy umowach śmieciowych nikt za bardzo kredytu nie da.
          • hanalui Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 18:58
            tanebo napisał:

            > Na wsi gdy spędzałem wakacje u kuzyn
            > ów to na nich wrażenie robiły tylko złamania otwarte i krwotoki tętnicze.

            Ile lat temu to było?

            10-la
            > tek potrafił zaprząc dwa konie do wozu, ściągnąć byka z pastwiska czy strzelać
            > ze strzelby do ptaków. Dziś statystyczna matka na taki widok dostałaby wstrząsu
            > pourazowego. A ojciec zapadłby się ze wstydu pod ziemię.

            Dziś statystyczna matka i ojciec tez tego nie potrafi co potrafił wtedy 10 latek 😝😝😝😝😝😝😝😝😝😝😝😝😝😝😝😝😝😝😝😝
          • marychna31 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 22:18
            > czy strzelać
            > ze strzelby do ptaków.
            No brawo. Przepis na wrażliwe, szanujące cudze życie dziecko.
    • lily-evans01 Śmiejecie się z diagnozowania... 05.03.13, 16:19
      ... a ja niestety znam przypadki niediagnozowane, z którymi zlewający rodzice nic nie robili i skończyły się źle. Np. chłopczyk- ubierany zawsze bardzo lekko (jak na zimę), bez czapki, w okresie, gdy miał 1-2 lata łapał bardzo częste infekcje (katary) bez kontroli lekarskiej. Potem z kolei prawie nie mówił, mamuśka stwierdziła, że chłopcy tak mają, bo są mniej komunikatywni. Wreszcie po zapisaniu dziecka do przedszkola została pogoniona do laryngologa na początek. Po iluś diagnozach okazało się, że zalegające ropne katary sukcesywnie niszczyły aparat słuchowy. Dzisiaj dzieciak ma implant ślimakowy, 40% ograniczenia słuchu i uczy się w szkole specjalnej.
      O przedszkole integracyjne matka się też nie starała, twierdząc, że dzieciak "nadrobi" między równolatkami w zwykłym i zacznie mówić. Prawie nie mówił do 5 roku życia, bo spotkanie z logopedą raz w tygodniu to było po prostu za mało. No i teraz jest w tej szkole dla niesłyszących, a mogło być zupełnie inaczej...
      • przeciwcialo Re: Śmiejecie się z diagnozowania... 05.03.13, 16:23
        To akurat zaniedbanie i powinno byc karalne bo takie olewanie to niezaspakajanie podstawowych potrzeb dziecka.
        No chyba że taka matak na zasiłek jakis na chore dziecko liczyła, w MOPS-ach nie takie historie znają.
        • lily-evans01 Re: Śmiejecie się z diagnozowania... 05.03.13, 17:55
          No właśnie o to chodzi, że rodzina jest nieźle sytuowana, dziadkowie tez pomagają.
          Matka do dziś nie musi pracować, a synek kończy 7 lat - mąż ma firmę remontową plus wiele dostali od rodziców (auto, kasę na urządzenie własnego mieszkania itp.). No i pani ani sama nie ćwiczyła nic z synem, ani nawet nie starała się o przedszkole integracyjne.
          Kiedyś spotkałam jej teścia, twierdził, że od ukończenia 2 lat przez wnuka kłócił się z nią, że chłopiec powinien mówić zrozumiale, choćby pojedynczymi prostymi zdaniami. Ona twierdziła, że to norma u chłopców, potem wydawała kupę kasy na diagnostykę w centrum leczenia mowy i słuchu. Też tam chodziłam z córką, więc wiem, ile kosztują te badania... Nie ze wszystkim da się poczekać na nfz, bo to są ponad półroczne terminy, tak są oblegani przez całe województwo.
          Jak dla mnie, to po prostu zwykłe lenistwo pomieszane z jakąś mitologią typu "dzieci tak mają" albo "samo przejdzie" (dość często spotykam się z taką mitologią nawet u wykształconych rodziców).
    • asia_i_p Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:36
      Każde dziecko ma swoje tempo. Moja córka była karmiona piersią prawie do trzeciech urodzin, tyle samo z nami spała, odpieluchowana dziennie około dwóch-trzech lat (taki ważny temat, a ja nie pamiętam wink ), a w nocy około czterech.

      A do szkoły poszła na dwa miesiące przed szóstymi urodzinami.
    • zlotarybka_1 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:37
      moja znajoma z pracy dostała skierowanie do poradni z dzieckiem, które sprawia ogromne problemy w przedszkolu.
      Nie wiem co orzekli w poradni bo nikt orzeczenia nie widział, ale od matki dowiedzieliśmy się, problemy biorą się stąd, że dziecko jest wyjątkowo inteligentne i nie wie jak odnaleźć się wśród rówieśników o sporo niższym IQ. Nie wiemy co to za dys, ale z pewnością coś ma.
      Nie jest to jedyny przypadek, kiedy słyszę od rodzica że problemy dziecka wynikają ze zbyt wysokiego ilorazu. Boję się myśleć co z tych dzieci wyrośnie.
      • jagienka75 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 16:53
        lotarybka_1 napisała:

        > moja znajoma z pracy dostała skierowanie do poradni z dzieckiem, które sprawia
        > ogromne problemy w przedszkolu.
        > Nie wiem co orzekli w poradni bo nikt orzeczenia nie widział, ale od matki dowi
        > edzieliśmy się, problemy biorą się stąd, że dziecko jest wyjątkowo inteligentne
        > i nie wie jak odnaleźć się wśród rówieśników o sporo niższym IQ. Nie wiemy co
        > to za dys, ale z pewnością coś ma.
        > Nie jest to jedyny przypadek, kiedy słyszę od rodzica że problemy dziecka wynik
        > ają ze zbyt wysokiego ilorazu. Boję się myśleć co z tych dzieci wyrośnie.



        To ja z innej beczki.
        W grupie mojego dziecka jest takie, które sprawia same problemy tzn nie wykonuje poleceń, rozwala zajęcia wychowawczyni, tłucze bez opamiętania inne dzieci itd... Po prostu stwarza zagrożenie dla innych dzieci, gdyż jest nieobliczalne.
        Osobiście uważąm ( nie tylko ja zresztą), że to dziecko nie kwalifikuje się do publicznej SP, tylko do Specjalnego Ośrodka Wychowawczego. Tymczasem mamusia wyraża się o swoim dzieciątku w samych superlatywachbig_grin
        Ja tam bym wolała, żeby w przyszłości moje dziecko z jej dzieckiem nie uczyło się w jednej klasie...
        • zlotarybka_1 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 17:23
          może to ten sam dzieciak - wszystko się zgadza smile
      • pinkdot Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 21:13
        > Nie jest to jedyny przypadek, kiedy słyszę od rodzica że problemy dziecka wynik
        > ają ze zbyt wysokiego ilorazu. Boję się myśleć co z tych dzieci wyrośnie.

        No jak to co...jakiś szalony naukowiec, pracujący nad wyhodowaniem wirusa, którego zadaniem będzie zmiecenie z powierzchni naszej planety 98% ludzkościwink.
      • suazi1 Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 19:21
        Konstruktorzy bomb nuklearnych albo hakerzy wink
    • 3-mamuska Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 17:46
      lechasia napisała:

      > Tak sobie myślę, ale oczywiście mogę się mylić, że ostatnio większość dzieci je
      > st :
      > niegotowa na pożegnanie pampersa
      > niegotowa na spanie we własnym łóżku
      > niegotowa aby pójść do szkoły w wieku 6 lat
      > itd
      > a może to rodzice są niegotowi i im się nie chce i szukają usprawiedliwienia dl
      > a siebie.
      > Idąc tym tokiem myślenia, to jak 6 latek może być gotowy do szkoły skoro do 3-4
      > roku życia chodzi w Pampersie.
      >

      Np mój ma pampersy w nocy w wieku 5-lat.
      I jak najbardziej był gotowy i chodzi do szkoły od września.
      Jedno drugiemu nie równe.
      Pampers w nocy nie przeszkadza mu w nauce w szkole w dzień.
    • moofka Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 18:21
      a jednak uwazam, ze trend wynika z koniecznosci
      blisko polowa dzieci w wieku 5-6-7 lat ma zaburzenia mowy
      trudnosci z czytaniem i pisaniem - ta umiejetnosc to sprawnosc analizatorow - sluchowego i wzrokowego
      koordynacji wzrokowo-ruchowej
      i wlasnie prawidlowa wymowa miedzy innymi jest warunkiem gotowosci szkolnej
      skoro jej nie ma, nie ma i gotowosci
      rozwoj dzieci jest zaburzony, utrudniony, nieharmonijny
      i z tego wynikaja ich trudnosci, ktore wcale nie sa wymyslem, za to powinny byc dla rodzicow sygnalem do pracy


      • marzeka1 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 18:29
        Bardzo dużo winy leży w zaniedbaniach rodzicielskich- z szoku nie mogę wyjść po zbiórce kasy w moim liceum dla dziewczynki na okulary z pobliskiej podstawówki z 5-latków- DOPIERO wychowawczyni zauważyła, ze dziecko ma duże problemy ze wzrokiem, po badaniu okazało się, że dziewczynka ma -12 !!!! - a matka wcześniej niczego nie zauważył???? Tłumaczy, ze widziała, iż mała podchodzi blisko do telewizora, bo myślała, że tak lubi- rozumiecie to w ogóle?
        • franczii Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 18:35
          A pediatra gdzie byl? Przeciez na kazdej wizycie kontrolnej powinni sprawdzic wzrok.
          -12 to dla mnie niepojete ale u prawie wszystkich znanych mi dzieci wada wzroku wychodzila dopiero w 1klasie i zwracaly na to uwage nauczycielki. Po 2 miesiacach szkoly polowa klasy zaczekla nosic okulary.
          • antyideal Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 18:41
            Przeciez chocby bilanse sie robi co 3 lata bodajze,
            wzrok nie popsul sie w ciagu roku.
            • lily-evans01 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 18:48
              U mojej córki pediatra NIGDY nie zbadała wzroku na bilansie.
              Nic nie mówiłam, bo dziecko czasami miewa alergiczne zapalenie spojówek, i choćby ten raz w roku musi iść do okulisty (to jest prawdopodobnie sezonowe). A tam badają wzrok w ramach wizyty, stąd wiem, że wszystko jest ok.
              W szkole, w zeróce natomiast wyszły problemy ze słuchem fonematycznym, czego nigdy bym sama nie była w stanie stwierdzić, po to zaczęło wychodzić dopiero przy nauce czytania i przekręcaniu słówek angielskich. Jak przy bilansie 6-latka poprosiłam o skierowanie do audiologa, to pediatra była wielce zdziwiona. Zrobiła niby test słuchowy - szeptem, córka wszystko wysłuchała, bo ona świetnie słyszy i pojmuje, co się do niej mówi, tylko okazało się podczas nauki szkolnej, że każda głoska brzmi dla niej niemal tak samo (mówiłam np. "a", "e" - twierdziła, że nie słyszy żadnej różnicy). Pani pediatra dała nam to skierowanie z wielką niechęcią, a i tak poszłam prywatnie, bo w maju zapisywano na listopad na nfz wink.
              • olewka100procent Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 19:04
                u mnie jest jak w carskim wojsku - dyscyplina i jeszcze raz dyscyplina smile
                • lily-evans01 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 19:08
                  Jesteś lekarzem ? wink
          • marzeka1 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 19:04
            Też się pytaliśmy- ale okazało się,że to rodzina, która często się przeprowadzała, więc i lekarza gdzieś po drodze zmieniała- pewnie nikt nie wnikał- za to z dzieciństwa moich synów pamiętam, ze pediatra NIGDY nie badał wzroku- sami zauważyliśmy, ze coś nie tak- obaj noszę okulary.
            • antyideal Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 19:12
              W pierwszej klasie pamietam, ze pielegniarka szkolna prosila o dostarczenie ksero
              bilansu z ksiazeczki zdrowia.
              I tak powinno byc, zeby zmotywowac rodzicow do kontrolowania zdrowia dziecka.
              Ale pewnie tego tez juz nie wolno szkolnym pielegniarkom?suspicious
              • pade Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 11:32
                Szczerze mówiąc to ja często jestem w szoku jak Was czytam.
                A być może mam wyjątkowe szczęście...
                Na badania wzroku i słuchu co dwa lata wychodzi szkoła. Pielegniarka co roku ogląda dzieci, waży, mierzy, liczy BMI, daje broszurki dotyczące programów terapeutycznych. W szkole jest ortopeda, który wystawia skierowania na gimnastykę korekcyjną na sali i na basenie, który jest... w szkole. Mamy przypomnienia o szczepieniach, teraz o bilansie. Nie ma mowy, zeby się wymigać, pielęgniarka jest skuteczna. Jeszcze do niedawna był stomatolog...Aha, dzieci mają fluorowane ząbki kilka razy w roku, dostają też w ramach jakiegoś programu owoce, warzywa i mleko.


                • pade Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 11:36
                  wychodzi, w sensie, dzieci jadą całymi klasami do odpowiednich ośrodków specjalistycznych
    • aleksandra1357 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 22:00
      Nie zgadzam się z autorką wątku. Dzieci są różne i trzeba umieć dostrzec ich potrzeby.
      Jakbyś, Lechasiu oceniła mnie, skoro już lubisz sobie pooceniać:

      moje dziecko:
      - odpieluchowane bez wpadek w wieku 18 miesięcy
      - samo wspina się na wszelkie drabinki od 11 miesiąca
      - od 3 roku życia jeździ na dwóch kółkach na normalnym rowerze

      - do 3 roku życia karmiony piersią (niegotowy na odstawienie, ja gotowa)
      - do 3 roku życia śpi ze mną (niegotowy do spania samemu)
      - niegotowy, żeby iść do przechowalni zwanej przedszkolem (tak, ja nie jestem gotowa, żeby oddać tam dziecko)
    • nabakier Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 22:01
      No to ja się wyłamię, koleżanki i napiszę, że mnie ten watek zniesmacza. I nie przemawiają do mnie "argumenty" o nadużyciach tych dys- czy inszych.
      Naprawdę, ach naprawdę, prawdziwie udane są tylko te dzieci bez dys, nie jąkające się, nie garbiące, z nie obniżonym ani podwyższonym napięciem mięśniowym, i w ogóle cud-miód-malina. Koniecznie jest to zasługą mateczki, bo ta mateczka umiała odpieluchować na czas, wdrożyła dyscyplinę i nasyciła inteligencją własną.

      Tak, to ja- matka dziecka z dys, mówię Wam: ku..., odpie...ie się od naszych dysfunkcyjnych dzieci. Rzyg-watek.
      • marychna31 Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 22:15
        Też jestem wyłamana. Dla pociechy napiszę, ze jeśli którejś pani powyżej dziecko okaże się jednak dys- a to się moze okazac każdemu, w każdej chwili - to z owego dys uczyni pewnie religię i skoczy kazdemu do gardła za jedno krytyczne słowo o owej dys...
        Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a życie lubi płatac niespodzianki.
        • nabakier Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 22:20
          Dziękuję.
          Arogancja niektórych przygniata mnie chwilami do ziemi. Ciekawe, kiedy zaczną nabijać się z beznogich i chorych na raka i jakie zaniedbania rodzicielskie wskaże im kochana Triss.
          • triss_merigold6 Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 09:06
            A o co Ty masz focha?
            Diagnoza dys powinna być przede wszystkim informacją dla rodzica i dziecka, że ma pracować więcej i w określony sposób, a nie usprawiedliwieniem. To samo dotyczy ZA. I nie jest to powód do dumy, chwalenie się czy podkreślania wyjątkowości dziecka na tle dzieci pozbawionych dysfunkcji.
            • nabakier Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 11:27
              Straciłam dla Ciebie resztki szacunku, które z trudem utrzymywałam.
            • pade Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 11:40
              To samo doty
              > czy ZA. I nie jest to powód do dumy, chwalenie się czy podkreślania wyjątkowośc
              > i dziecka na tle dzieci pozbawionych dysfunkcji.

              beznadziejna wypowiedź, chamska po prostusad

              każde dziecko jest powodem do dumy, szczęścia i chwalenia się nim!!!
              każde dziecko jest wyjatkowe, każdy człowiek jest wyjątkowy...ale trzeba mieć przynajmniej minimum empatii, żeby to ogarnąć
              • nabakier Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 12:16
                Pade, dziękuję. Wczoraj po raz pierwszy doświadczyłam bezsennej nocy z powodu forum. Coś we mnie pękło. Człowiek jednak bywa naiwny. No nic...
                • pade Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 16:08
                  Ależ Nabakier, nie ma za co. Wypowiedziałam się również w swoim imieniu, mój syn jest dyslektykiem. I jestem z niego dumnasmile
                  Oburzają mnie takie wypowiedzi, zwłaszcza z ust młodej matki, która nie wie przecież co ją czeka...
                  A Ty się Triss nie przejmuj, ona po prostu nie ma empatii, ani szacunku do ludzi, niestety. Dlatego nie warto nie spać z jej powodusmile
                  • nabakier Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 19:46
                    smile
            • lily-evans01 Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 15:22
              Wiesz co, nie spotkałam jeszcze ani jednej osoby, która szczyciłaby się tym, że jej dziecko chodzi np. na terapię psychologiczną czy do logopedy z powodu dysleksji itp. Raczej mam wrażenie, że ludzie wiele ukrywają.
              W szkole u mojej córki nikt nie wie, łącznie z nauczycielami, że chodzi ona na terapię SI. Nie wie też nikt w rodzinie, poza moją matką i ojcem mojej małej. Jej funkcjonowanie w grupie i sposób czytania oraz wykonywania rożnych zadań znacząco poprawiły się już po 7 łącznie zajęciach SI - ale jak dla mnie, to nauczycielka może nawet sobie przypisać w całości zasługę wykierowania mojego dziecka na porządną uczennicę wink. Chociaż w sumie prawie rok zerówki i semestr pierwszej klasy nie zdziałały dla mojego dziecka tyle, co parę godzin zabawy z piłką fitness, układania przestrzennych puzzli, segregowania jakichś tam przedmiotów i bujania się na huśtawce wink.
              Wolałabym, żeby nie byłą tak "wyjątkowa", żeby była po prostu zwyczajnym dzieckiem bez problemów - jak dla mnie przewrażliwienie utrudnia życie i to żaden powód do uznawania dziecka za "lepsze". Raczej do współczucia mu.
              Tak więc nie upraszczaj proszę.
            • pinkdot Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 20:21
              To samo doty
              > czy ZA. I nie jest to powód do dumy, chwalenie się czy podkreślania wyjątkowośc
              > i dziecka na tle dzieci pozbawionych dysfunkcji.

              A ja będę podkreślać wyjątkowość mojego dziecka i chwalić się. Co więcej, jestem przeciwnikiem używania słowa dysfunkcja, czy deficyt - dzięki takim ludziom jak on, ludzkość jest tam gdzie jest, gdyby nie ludzie plasujący się mniej lub bardziej na spektrum autyzmu nauka byłaby daleeeko w tyle, kto wie czy istniałoby urządzenie, na którym właśnie piszę tego posta. Przytoczę cytat Temple Grandin: “What would happen if the autism gene was eliminated from the gene pool?
              You would have a bunch of people standing around in a cave, chatting and socializing and not getting anything done.”
    • to_ja_tola Re: Niegotowy, niegotowa 05.03.13, 22:05
      no chyba przesadzasz?z tymi pampersami? tongue_out
    • franczii Re: Niegotowy, niegotowa 06.03.13, 06:58
      3-4 late w pampersie to juz bym sie zaniepokoila. Ale zwykle ta niegotowosc dotyczy poltoraroczniakow, 2latkow i z tym sie calkowicie zgadzam, ze dziecko w tym wieku moze byc niegotowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja