Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki?

05.03.13, 21:13
Moja ciocia ma guza. Twierdzi, że jest niezłośliwy, że lekarze zalecają jej wycięcie go i chemioterapię, ale jest to zupełnie niepotrzebne, a poza tym wyczytała, że po takiej kuracji przeżywa tylko kilka procent pacjentów. Woli się więc leczyć medycyną alternatywną i na żadną operację nie pójdzie. Jej mąż się z nią zgadza. Dzieciom, dorosłym, nie powiedzieli.

Co byście zrobiły w tej sytuacji? Powiedzieć jej dzieciom, że ich mama uparła się leczyć być-może-raka jogą i medytacją? Czy nie mówić, skoro ona nie chce?
    • myelegans Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 21:22
      Powiedzialabym, nawet za cene obrazy cioci do konca zycia. czy myslisz, ze dzieci chcialyby wiedziec? Jakby zareagowaly, ze wiedzialas, a nei powiedzialas, i bylo za pozno?
      Tu jest sprawa zycia lub smierci, nie zdrady meza.
      • tully.makker Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 21:36
        Ja tez bym powiedziala.
      • podkocem Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:29
        > Tu jest sprawa zycia lub smierci, nie zdrady meza.

        Tym bardziej bym nie powiedziała. Nie powiedziałabym właśnie dlatego, że chora potrzebuje teraz wyciszenia, spokoju, a nie rwetesu i zamieszania. Skoro nie mówi - ma ku temu powód. Niekoniecznie dlatego, że nie chce martwić innych, może sama chce mieć teraz spokój, a znając swoje dzieci wie, ze by jej go nie dały?

        Chcesz jej robić na złość? O ile babka jest sprawna na umyśle absolutnie należy uszanować jej wolę.
    • miaowi Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 21:40
      Nie wiem czy powiedzieć.
      Ale wiem, że ja bym nie chciała, żeby ktoś rozpowiadał moim bliskim (nawet najbliższym) o MOJEJ decyzji dotyczącej MOJEGO zdrowia. Nawet jesli całkowicie odpuściłabym leczenie. Bo to moje zdrowie i moje zycie.
    • lady-z-gaga Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 21:44
      Ja bym powiedziała.
    • princy-mincy Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 21:46
      Nie powiedziałbym wprost, tylko zasugerowalabym niejednoznacznie dzieciom.
    • valana Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:15
      Ja uważam, że należy powiedzieć. U mojej mamy zdiagnozowano guza mózgu. Rodzice znając diagnozę przez pewien czas nic nie mówili. Kiedy jednak zdecydowali się na poinformowanie mnie o tym, to na pytanie jak mama zamierza się dalej leczyć uzyskałam odpowiedź o bioenergoterapeucie, ziołach i innych sprawach. Miałam to szczęście, że dzień później spotkałam znajomego, który jest lekarzem i kiedy usłyszał ode mnie całą historię oraz informację o zamiarach moich rodziców stwierdził, że to typowe i on w większości słyszy taką odpowiedź. Nakreślił w kilku słowach jacy lekarze (chodziło o specjalności) zajmują się takimi przypadkami, jakie wynik badań trzeba mieć i do jakich ośrodków jechać. Pięć tygodni później mama była po operacji choć przypadek był bardzo trudny jak się później okazało, i ma się dobrze, a minęło już kilka lat. Od lekarza, który operował usłyszeliśmy, że być może operacja 3-4 tygodnie później nie byłaby możliwa lub nie byłaby tak udana. Trzeba mieć na uwadze jedną sprawę - osoba chora niestety nie zawsze jest w stanie racjonalnie myśleć. Dlatego moim zdaniem w takich sprawach powinny też uczestniczyć inne osoby, które mogą spojrzeć na całość sytuacji i wspomóc chorego.
    • podkocem Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:24
      Moja Mama zmarła na raka. Gdybym mogła cofnąć czas, poparłabym ją i utwierdziła w przekonaniu że joga, reiki, wilkacora i inne czary mary to dobry pomysł. Gdybym sama (odpukać) zachorowała, nie zdecydowałabym się na radioterapie i chemię. Za dużo się na to napatrzyłam. Życie z chemią to nie życie, to syf i koszmar każdego dnia.

      Jeśli kobieta nie chce mówić dzieciom, nalezy jej wolę uszanować tak samo jak wybór leczenia bądź nieleczenia.
      • verdana Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:33
        Innymi słowy - zdiagnozowano raka, to nie lecz się, tylko umieraj, choćby nawet byy spore nadzieje na wyzdrowienie.
        Oczywiście, zę bym powiedziała. Matka i tak ma prawo się nie leczyć, ale przydałyby jej się rozsądne osoby, które ją na to będą namawiały. Człowiek chory nie zawsze rozumuje logicznie.
        • princess_yo_yo Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:49
          czlowiek chory nie potrzebuje tez presji ze strony otoczenia na temat tego co powinien robic, I wpedzania w poczucie winy jesli ma przekonania niezgodne z oczekiwaniami rodziny.

          do podjecia lub odmowy leczenia, zlotego srodka itd dochodzi sie samemu i sa ludzie ktorzy potrzebuja na to wiecej czasu niz inni. zeby to bylo tak dobrze ze podjecie leczenia to jedyne logiczne wyjscie z sytuacji, jak zwykle wszystko zalezy od punktu siedzenia i priorytety nie sa az tak oczywiste jakby sie moglo wydawac.
        • podkocem Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:51
          ale przyda
          > łyby jej się rozsądne osoby, które ją na to będą namawiały. Człowiek chory nie
          > zawsze rozumuje logicznie.

          Ty ją możesz namawiać skoro Cie wtajemniczył(by), chora ciotka załozycielki wątku ma też męża więc odpada argument, że jest z tym zupełnie sama. Nie powiedziała dzieciom z jakiegoś powodu i nalezy to uszanować.
      • aqua48 Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:38
        Moja Mama też zmarła na raka, dzięki operacji dostała pięć lat życia. Na kolejną nie było już szans, a chemia i radioterapia nie dawały możliwości zlikwidowania przerzutu, więc świadomie się na nie nie zdecydowała. Uszanowałam jej decyzję, ale była to świadoma decyzja nieprzedłużania sobie życia o parę tygodni czy miesięcy, a nie odmowy leczenia tradycyjnego przy nadziejach na uleczenie czarami.
        Powiedziałabym tym dzieciom. Być może ciocia ma szanse na wyzdrowienie przy odpowiednim wsparciu najbliższej rodziny.
      • nanuk24 Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:47
        a moja mam zyje juz 8 lat po zdiagnozowaniu raka z przerzutami. Wystapila remisja.
    • joxanna Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:33
      Nie mówić.

      Choroba nie odbiera jej prawa do dysponowania sobą i informacjami o sobie. Ma jakieś swoje powody, których być może nie znasz.

      Ma też prawo leczyć się zgodnie ze swoją fantazją.

      Można tylko ewentualnie namawiać ciotkę, żeby powiedziała dzieciom. Można za jej zgodą jakoś np pośredniczyć. Ale nie wolno wydawać jej tajemnic.
      • aqua48 Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:42
        joxanna napisała:

        > Ma też prawo leczyć się zgodnie ze swoją fantazją.
        >
        Przy chorobie nowotworowej ważny jest CZAS. Jak fantazja minie to może być za późno na inne decyzje. A rozwój nowotworu wpływa często na stan umysłu, nastroje, postrzeganie rzeczywistości itp. Chorzy często są podejrzliwi, niedowierzający. I bardzo potrzebują wsparcia.
        • podkocem Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:47
          Może albo i nie. Kobieta ma męża i mąż ją wspiera, tak?
          Moim zdaniem to wystarczający argument aby nie mówić.
        • princess_yo_yo Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:51
          wiec niech watkodajka okaze wsparcie, a nie probuje z siebie zrzucic ciezar 'wiedzy'
    • rhaenyra Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:34
      skoro nie chce to nie mowic
      to jej zdrowie i jej zycie i ma prawo decydowac
      • angazetka Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 23:29
        Jej zdrowie, jej życie, ale też życie tych dzieci, które w razie czego będą się gryzły do końca życia, że nie wiedziały... nie pomogły... nie były z matką w chorobie (bo nie wiedziały)...
        Moim zdaniem mają prawo wiedzieć. Namawiałabym wujostwo do zmiany zdania co do mówienia dzieciom.
    • aquarianna Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:39
      Próbowałabym namówić ciocię i wujka, by sami powiedzieli dzieciom. Gdyby po wielu próbach nie udało mi się to, to chyba bym odpuściła i uszanowała ich decyzję.
    • princess_yo_yo Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:39
      tobie powiedziala ale swoim dzieciom nie? widocznie ma takie a nie inne powody.

      na pewno nie powiedzialabym o czyms takim nikomu za plecami chorego, argumentowalabym natomiast zeby poinformowac rodzine nawet jesli w ogledny sposob zwlaszcza ze ona na miejscu dzieci tez chcialaby wiedziec (prawdopodobnie)

    • wies-baden Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 22:47
      Nie każdy guz jest rakiem, poza tym pomyślność i skuteczność leczenia zależy od postaci, zaawansowania i lokalizacji nowotworu. Nie mów dzieciom ani nikomu, jeśli sobie ciocia nie życzy. Rozumiem, że ty zostałaś wtajemniczona, ale tak naprawdę nie wiesz o czym ciocia została poinformowana przez lekarzy
    • kamunyak Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 05.03.13, 23:32
      No właśnie, to dziwne, że ciocia powiedziała tobie a dzieciom nie chce. Być może ciocia nie chce "martwić" swoich dzieci co jest częstą przyczyną milczenia rodziców dorosłych dzieci, w różnych sprawach. Jednak jeśli innym członkom rodziny rozpowiada to, być może, szuka jakiejs pomocy od innych, liczy, że właśnie ktoś powie jej dzieciom bo sama nie umie.
      Jeśli ja nie chciałabym żeby rodzina wiedziała o mojej chorobie to milczałabym wobec wszystkich.
      Czy ja powiedziałabym ? To zależy jakie to dzieci, jacy ludzie.
      Ja kiedyś powiedziałam koleżance z pracy, że jej mąż ma kochankę, o czm z kolei powiedział mi mój mąż a jego kumpel. Przy czym wszyscy pracowaliśmy w tej samej firmie.
      I ta idiotka odwróciła się na pięcie i poleciała do męża z awanturą. Skończyło się karczemną awanturą wszystkich, mój mąż na mnie obrażony, jego kumpel na niego a kretynka koleżanka rozwodziła się potem kilka lat, w asyście policji najczęściej.
      Jeśli więc dzieci są mniej więcej tej samej proweniencji to raczej milczałabym. Jeśli to rozsądni ludzie i nie polecą do ciotki z płaczem, lamentem, to powiedziałabym.
      Jednym słowem, zastosować zasadę ratownika, czyli twoje bezpieczeństwo jest priorytetem i nikt nie powinien mieć do ciebie pretensji póżniej.
      Jeszcze taka mała kwestia, czy ciotka i wujek prosili cię żebyś milczała o tej chorobie? czy też nie. No bo jeśli prosili to raczej powinnaś milczeć. Wolną rękę masz jeśli nie było takiej rozmowy.
      • myelegans Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 16:07
        Chcialam tylko zauwazyc, ze od zdrady sie zazwyczaj nie umiera, od guza nowotworowego owszem.
        O zdradzie bym nie informowala nikogo, o guzie owszem
    • imasumak Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 00:06
      Nie powiedziałabym skoro chora sobie tego nie życzy.
    • esr-esr Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 08:06
      ja bym nie mówiła. ciocia jest dorosła i podjęła taką, a nie inną decyzję i należy to uszanować.
    • nellyssima Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 09:42
      Dać im spokój. Są niektóre guzy i nowotwory, na które nie działa chemioterapia. Poza tym nie każdy chce wylewać w siebie najwieksza trucizne, jaka wyprodukował świat.
    • ziarenko-piasku Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 11:09
      powiedziałabym...ale jak to jest, Ty wiesz, a jej dzieci nie? Dziwne...
    • lauren6 Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 11:18
      Uszanuj decyzję dorosłej ciotki.
    • pibelle Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 14:46
      Trochę irytują mnie takie sytuacje, w których ktoś o poważnych sprawach informuje osoby postronne z jednoczesnym żądaniem, żeby nie informowały najbliższych i tym samym zrzuca na te osoby okropny ciężar i dylemat. To nie jest w porządku.
      Ja bym powiedziała dzieciom, żeby się zainteresowały zdrowiem matki i że zobowiązała mnie, żeby więcej nic nie mówić, więc niech same się spróbują dowiedzieć. No trudno, ale nie podjęłabym się dźwigać całej odpowiedzialności za samopoczucie tych dzieci i relacje z matką czy ojcem po śmierci matki, gdyby taka nastąpiła.
      • kozica111 Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 15:24
        Namawiałabym wuja do tego by powiedział dzieciom, w sumie do niego będą mieć największą pretensję o zatajenie.
    • a.va Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 20:03
      Pytacie, czemu powiedziała mi, a dzieciom nie. Jesteśmy bardzo blisko związane, dużo rozmawiamy, więc powiedziała tak po prostu, w rozmowie. Dzieciom nie powiedziała, bo uważa, że ten guz jest łagodny, niegroźny i po co im głowę zawracać. Obaj jej synowie dość intensywnie żyją, dużo pracują, obaj mieszkają daleko od cioci, jeden bardzo daleko za granicą - może to też ma jakiś wpływ, może nie chce, żeby rzucali wszystko i przyjeżdżali? Nie wiem.
      • princess_yo_yo Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 21:10
        jesli jestescie blisko to pewnie jestes w stanie wysondowac jak wyglada sytuacja, jakie jest dokladnie stanowisko lekarzy I czego sie mozna spodziewac po terapii, moze sie okazac ze decyzja jest jednak przemyslana.
        zawsze mozesz argumentowac ze powiadomienie dzieci jest pozadane w takiej sytuacji I ze zielarstwo nie jest najlepszym rozwiazaniem biorac pod uwage skutecznosc a jesli to naprawde nic groznego to nie ma sensu wydawac pieniedzy na cos co I tak nie dziala...
      • koronka2012 Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 23:02
        a.va napisała:

        > Dzieciom nie powiedziała, bo uważa, że ten guz jest łagodny, niegroźny i po co im głowę zawracać

        pierwsze słyszę, żeby na łagodne guzy stosować chemioterapię, no ale może się nie znam. Wydaje mi się, że ciotka nie jest do końca szczerza nawet z tobą, miałam znajomego, któremu też przez usta nie przechodziło, że ma złośliwy nowotwór, i długo mowił, że to jakiś łagodny guz. Namawiaj ciotkę na korzystanie z wszelkich możliwych terapii, joga itd jej nie zaszkodzą - o ile nie będzie to jedyne leczenie. Przekonuj, że wnuki muszą mieć zdrową babcię itd.

        Naciskałabym na ciotkę, głównie z powodu tego, że synowie będą mieli ogromną pretensję i żal - i do ojca, i do ciebie o zatajenie tak ważnej informacji. Powinni wiedzieć.
    • aniaurszula Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 20:07
      powiedziec zieciom i to jak najszybcej teraz guz niegrozny za miesiac bedzie za pozno na co kolwiek i potem najblizsi powiedza ze prawde pisali o przezytych procentach. mama obecnie ma podobny problem w listopadzie nowotwor byl niezlosliwy tak wyszloz wycinka a w styczniue okazalo sie ze jednak zlosliwy wyslane po operacji
    • nabakier Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 20:15
      Trudna sprawa.
      Postarałabym się porozmawiać z jej mężem i wyczuć, czy on ma rzeczywiście wiedzę dotyczącą choroby żony. Jeśli ma, to zostawiłabym sprawę w spokoju, i stawiam raczej na to, że tak jest (że ma tę wiedzę). Gdybym wyczuła, że coś tu nie gra, że on nie wie, jaki to rodzaj nowotworu, to jednak bym powiedziała dzieciom, że z ich mamą coś się dzieje.
      Mimo, że zasadniczo nie jestem zwolenniczką uszczęśliwiania ludzi na siłę (o czym pisałam w innym wątku), to tutaj jednak jest niejasność (jeśli jest).
    • slonko1335 Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 06.03.13, 21:25
      To dorosła kobieta, zakładam, że nie chora psychicznie. Uszanowałabym jej decyzję. Nie rozumiem czemu dzieci miałyby mieć do ciebie ewentualne pretensję jak tu padło w kilku postach, że nie powiedziałaś a wiedziałaś, w końcu mąż kobiety także wie co się dzieje i ją wspiera a nie zostaje ona z chorobą sama, bo jakby tłumiła to w sobie i nikomu z najbliższych nie chciała powiedzieć to owszem miałabym dylemat ale nie w tej sytuacji.
      • aniaurszula Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 07.03.13, 10:53
        niEstety nie do konca masz racje tato zmarl na raka , teraz mama zmaga sie z ta choroba i wiem ze napewno nie pomoze tej kobiecie wymieniona metoda leczenia czyli przeczekanie. chora za miesiac dwa moze zmienic decyzje ale bedzie juz za pozno. moja mam widzac szybkosc postepowania nowotworu u swego meza kilka razy powtarzala ze jak u niej to wykryja to nie podda sie leczeniu, minelo 2 lata od smierci mego taty a mama mimo wczesniejszych zapewnien ze sie nie podda leczeniu , zmienila zdanie ,"zamknela sie "w szpitalu na radioterapii przynajmniej na 5 tygodni, chce powalczyc o zycie choc ma swiadomosc ze moze sie nie udac. a my dzieci dorosle ja w tym wspieramy, uszanowalibysmy jej decyzje jesli by sie niepoddala leczeniu ale i tak chcielibysmy znac prawde i wspierac ja w kazdej sytuacji. nawet moje kilkulenie dzieci znaja sytuacje i nie ukrywamy przed nimi prawdy.
      • aniaurszula Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 07.03.13, 10:55
        i jeszcze jedno moze zwlolenniczki powiedzenia prawdy o chorobie matki dzieciom przezyly te chorobe w bliskiej rodzinie i wiedza co sie czuje. jednego nie rozumiem dalsza rodzina wie a dzieci nie
    • aniaurszula Re: Powiedzieć dorosłym dzieciom o chorobie matki 07.03.13, 10:56
      mam jedno zasadniczepytanie jakim sposobem ty wiesz a dzieci nie. tego nie rozumiem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja