Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska

06.03.13, 14:31
I po raz kolejny oglądam reportaż o tym, jak matka rozstała się z ojcem dziecka i wróciła z dzieckiem ( a w świetle prawa uprowadziła) do Polski, a teraz sąd nakazał wydanie dziecka ojcu i niezwłoczny powrót dziecka do miejsca dotychczasowego pobytu. Matka płacze i rozpacza.
Sprawa druga: to jak media potrafią zakłamać rzeczywistość. W każdym tego typu reportażu matka jest czysta, dobra i niewinna, a sąd ukazany jako bezduszny i bezlitosny.
A wystarczyłoby znać treść Konwencji Haskiej.
Jakoś nie mogę zmusić się do współczucia w tej sprawie.
    • 9eliza Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 06.03.13, 17:24
      Nie kazdy jest prawnikiem nie zawsze jest tez czas na zastanawianie sie nad tym jakie jest prawo czesto kobieta jest bita i zastraszana nie ma w danym kraju rodziny i jedyne co przychodzi jej do glowy to wziasc dziecko i wracac tam gdzie poczuje sie bezpiecznie do swojego kraju.Takie zycie.
      • jamesonwhiskey Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:15
        co ty bredzisz
        jak jest zastraszana to idzie na policje
        forum matki za granica czy cos w ten desen to jest komedia
        i te ich pomysly
        chce paszport dla dziecka wiec powiem ojcu ze jade na wakacje a tak naprawde chce czmychnac za grance do kochasia
        i to jest wedlug ciebie ok ?
    • vi_sovari Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 06.03.13, 18:40
      Znam treść konwencji haskiej. I co z tego? Czy to wystarczy, żeby mój były partner nie wystąpił do sądu o wydanie dziecka do Niemiec? Nie sądzę. Ma do tego prawo. Jak ja mam się przed tym ustrzec? Zostać w Niemczech nie mogłam.
      • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 12:07
        Ja też wiem, że nie mogę wziąć się za Twoją kasę. Znam prawo. I co z tego? Czy to wystarczy, żebyś Ty mi nie zabroniła sięgnąć po te kasę. Nie sądzę.Masz do tego prawo. Jak mam się przed tym ustrzec? A nie sięgnąć "nie mogłam".

        Chcesz, by Ciebie nie obowiązywało prawo? A na jakiej podstawie?
    • koronka2012 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 06.03.13, 23:31
      Ale co to za prawo, i komu ma służyć - skoro dziecko ma automatycznie wrócić do kraju urodzenia, bez względu na to, czy zna język, czy ma jakiekolwiek więzi z ojcem, czy ojciec w ogole ma jakiekolwiek predyspozycje do zajmowania się nim (są przeciez wśród tatusiów i przemocowcy) czy rozwala to skutecznie życie rodzinne i np. rozdziela z rodzeństwem?

      W przeciwieństwie do ciebie jestem oburzona faktem, że takie sprawy w ogóle nie są rozpatrywane pod kątem dobra dziecka, a działa tu jakiś chory automatyzm, szczególnie że część spraw jest prowadzona bez udziału drugiej strony, zaocznie.

      Tym bardziej chore jest dla mnie to, że państwo polskie nie reaguje w ogóle na tego typu sytuacje. Dlaczego dziecko urodzone w Niemczech w razie problemow ma zostać bez względu na wszystko z niemieckim rodzicem? czemu nikt nie reaguje na zakazy rozmawiania z polskim rodzicem po polsku, czemu wizyty są wyłącznie pod nadzorem i czemu odcina się je od całej pozostałej rodziny?

      Ta konwencja zaczyna mi przypominać Kodeks Hammurabiego.
      • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 12:01
        Prawo FAKTÓW. Rodzice wiedzieli, co to znaczy, że dziecko rodzi się w danym miejscu. Trzeba było dziecko urodzić gdzie indziej. A jeśli nie wiedzieli, to nieznajomość prawa szkodzi- wszystkim, których ta nieznajomość dotyczy.

        Prawo to stosowane jest własnie w duchu praw dziecka. To nie litera, ale-duch. Właściwy duch.
        Jakim prawem uskuteczniasz takie generalizacje: ojcowie przemocowcy? A to wśród matek przemocowców brak?
        W przeciwieństwie do Ciebie widzę tu ochronę prawną interesów dziecka, a nie stosowanie chorego automatyzmu: dziecko jest własnością matki.
        Dziecko urodziło się w Niemczech, i to jest jego kraj. Czemu niby kraj, z którego pochodzi matka, miałby być krajem dziecka? Bo co?
      • jamesonwhiskey Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:20
        ątem dobra dziecka, a działa tu jakiś chory automatyzm, szczególnie że część spraw jest prowadzona bez udziału drugiej strony, zaocznie.


        no ta druga strona ma prawo w nosie i porywa dziecko
    • kamelia04.08.2007 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 10:40
      > Jakoś nie mogę zmusić się do współczucia w tej sprawie.


      bos głupia i bezduszna.

      naczelna zasada wszystkich konwencji chroniących prawa dziecka oraz kodeksu rodzinnego jest zasada dobra dziecka. Tak sie to powinno interpretować, a nie słowo po słowie.
      • lauren6 10/10 nt 07.03.13, 10:51
      • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 11:55
        Nie, to ty jesteś bezduszna i głupia (skoro tak piszesz do innej forumowiczki). Ona rozumie prawo, Ty- nie.
        Nie musiała wracać do Polski, nie musiała oddzielać dziecka od ojca. Słusznie zostanie ukarana.
        • kamelia04.08.2007 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 14:23
          nabakier napisała:

          >
          > Ona rozumie prawo, Ty- nie.


          jak na razie udało sie jej przeczytac. To tyle. Gdyby to było takie proste, to i ty bys mogła byc prawnikiem.
          Prawo jest troche bardziej złozone, niz ci sie wydaje. Jak bedziesz miała dyplom, to porozmawiamy tongue_out


          > Nie musiała wracać do Polski, nie musiała oddzielać dziecka od ojca. Słusznie z
          > ostanie ukarana.


          sąd rozstrzygajac sprawe, kieruje sie zasada, jaką jest dobro dziecka.
          Jesli facet dopuszca sie przemocy wobec domowników, to trzeba byc przygłupem, by nie rozumiec, że dobro dziecka jest zagrozone i nawet TRZEBA je oddzielic od takiego ojca.
          Ochrony praw dziecka uczyłas sie w szkółce parafialnej? tylko tam mówia, że nawet, gdy bije i pije, to nie wolno odejśc, bo zadne prawo swieckie akurat tak nie stanowi. Mamy zasade dobra dziecka i zasade ochrony rodziny, a nawet miedzy tymi zasadami w konkretnych przypadakch potrzebne jest wywazenie, która z nioch zastosujemy. Na tym własnie polega prawo, baranku, a nie przeczytaniu jednego zdania i udawaniu, ze sie cos wie.

          Jesli matka wyjeżdża z dzieciem w miejsce, w którym moze zapewnic dziecku mieszkanie i opieke, to gdzie masz problem?
          Poza tym, może zapomniałas, ale na terenie UE mamy zasade swobodnego przepływu osób, wiec miała prawo.
          • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 14:58
            A Ty jestes prawnikiem? Jeśli tak, to pierwsze-informuj, skoro to takie ważne, że zauważasz, że inni nie są, po drugie- wyłóż racje prawnicze.

            Jeśli ktoś bije dziecko, to od tego jest prawo, by konkretnie ten czyn regulować prawem, czyli karać za niego np. ogranicząc prawa rodzicielskie, a nie- przekładać na miejsce pobytu dziecka i izolowanie dziecko od rodzica z klucza, bo się matce zachciało.

            Matka uprowadziła dziecko, a nie- skorzystała z prawa przepływu. Dziecka nie można wywozić za granicę bez zgody OBOJGA rodziców.

            Dziecka nie można izolować od któregokolwiek rodzica- wbij to sobie wreszcie do głowy.

            Uwagi dotyczące szkółki parafialnej stosuj do siebie, bo wykazujesz taką w
            własnie mentalność i kulturę dyskusji- pełnej inwektyw. Dno.
            • kamelia04.08.2007 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:26
              poczytaj kiedy władza nie ma obowiązku wydania wywiezionego dziecka.
              Nadal nie rozumiesz, że ważnejsza jest zasada ochrony dziecka, niż zasada wykonywania praw rodzicielskich (czyli np. nie izolowania).
              Dziecko mozna, a nawet trzeba izolowac od rodzica, jesli jest taka potrrzeba - wbij to sobie do głowy.

              Co do kultury w dysusji, to zacznij od siebie. Jak ktos ukradnie Kalemu krowy, to jest zle, ale jak Kali ukraść komus krowy, to jest dobrze.
              • jamesonwhiskey Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 23:37
                > Dziecko mozna, a nawet trzeba izolowac od rodzica, jesli jest taka potrrzeba -
                > wbij to sobie do głowy.


                a ty wbij sobie do glowy ze
                1. rozstanie z ojcem bo tobie cos nie pasuje nie ma zadnego wplywu na to jakim ten czlowiek jest ojcem dla dziecka
                2. w cywilizacji prawo dziecka do kontaktu z dwojgiem rodzicow jest respektowane
                to nie bulanda ze dziecko jest wlasnoscia baby
                3. jesli sie urodzilo w danym kraju i tam mieszkalo jakis czas to ten wlasnie kraj jest jego krajem a nie kraj baby ktory jest dla niego obcy


                • kamelia04.08.2007 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 23:48
                  poczytaj sobie najpierw Konwencje, to pogadamy.

                  Na razie prawisz trzy po trzy.
                  To już nie chodzi o to, że nie masz racji. To jest w ogóle jakis bełkot i nie wiadomo o co ci chodzi. Wiskacza sobie wypiłes i pozjadałas przecinki.
                  • jamesonwhiskey Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 23:54
                    widzisz problem polega zdaje sie na tym
                    ze ty moze i cos tam czytasz ale niewiele z tego rozumiesz
                    • kamelia04.08.2007 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 08.03.13, 00:04
                      no cóz, bełkotu pisanego po pijaku trudno zrozumiec.

                      Na razie, to nic nie wiesz i nic nie rozumiesz, a piszesz dla pustego pisania. W tym czasie przeczytałabys kawałek Konwencji.
                      • jamesonwhiskey Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 08.03.13, 01:27
                        w ktorym miejscu napisalem cos belkotliwego
                        jesli twierdzisz ze jestes trzezwa i masz problem ze zrozumieniem tego co napisalem
                        co w zasadzie mnie nie dziwi to mam dla ciebie smutna wiadomosc
                        nie jestes zbyt lotna osoba
          • jamesonwhiskey Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:24
            o i prawnik po zaoczych w koziej wolce sie ujawnil

            > Jesli matka wyjeżdża z dzieciem w miejsce, w którym moze zapewnic dziecku miesz
            > kanie i opieke, to gdzie masz problem?

            problem jest ze wedlug prawa porywa dziecko
            • kamelia04.08.2007 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:17
              jamesonwhiskey napisał:

              > o i prawnik po zaoczych w koziej wolce sie ujawnil

              to, że ty jestes "po zaocznych w koziel wólce" to nie znaczy, że wszyscy tongue_out


              > problem jest ze wedlug prawa porywa dziecko

              problem jest taki, że ty guzik wiesz, bo nie masz ani zielonego pojecia o prawie, ani tym bardziej o tej Konwencji. Nawet z daleka jej nie wiedziałeś.
              Konwencja ta nie ma bezwzglednego obowiazywania i sa w niej ustanowione oczywiste wyjatki - zgodnie z zasada donra dziecka.
        • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 14:43
          > Ona rozumie prawo, Ty- nie.

          Przed złym prawem trzeba się bronić, złe prawo można zmieniać. W Wielkiej Brytanii do 1967 roku karano homoseksualistów więzieniem. Prawo to tylko niedoskonałe narzędzie regulowania stosunków międzyludzkich, nie wyrocznia absolutna.
          • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:00
            Owszem, tyle że te konwencje są akurat prawidłowe. Tu nie ma czego zmieniać, wystarczy je realizować.
            • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:24
              Nie wiem, czy prawidłowe jest oddzielanie dziecka od matki wyłącznie na podstawie miejsca jego urodzenia.
              • liliankaa77 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:31
                Przecież to nieprawda. Miejsce urodzenia nie ma nic do rzeczy. Liczy się środowisko, miejsce dotychczasowego pobytu dziecka, miejsce w którym dziecko jest zaaklimatyzowane.
                I powtórzę po raz kolejny, jak się chce wyjechać z dzieckiem bez zgody drugiego rodzica to się zakłada sprawę w sądzie, a nie wywozi, co w świetle prawa jest traktowane jako porwanie.
                • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:38
                  Nie podałaś linka, nie wiem nawet, o jaki kraj chodzi. Rozumiem, że wywiezienie dziewczynki z kraju muzułmańskiego też powinno skutkować jej natychmiastowym powrotem do ojca.
                  • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:41
                    echtom napisała:
                    > Nie podałaś linka, nie wiem nawet, o jaki kraj chodzi. Rozumiem, że wywiezienie
                    > dziewczynki z kraju muzułmańskiego też powinno skutkować jej natychmiastowym
                    > powrotem do ojca.

                    Może trzeba było o tym myśleć ZANIM miało się dziecko z muzułmaninem? Bo wiesz - i matka i ojciec mają prawo wychowywać dzieci w swojej religii. Tak samo ateista wiążący się z praktykującym katolikiem ma porwać dziecko, żeby nie wpadło w szpony KK?
                  • liliankaa77 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:51
                    Nie podałam linka, ponieważ oglądałam reportaż w telewizji; nigdzie w Internecie nie mogę tego konkretnego reportażu odnaleźć.
                    >Rozumiem, że wywiezienie
                    > dziewczynki z kraju muzułmańskiego też powinno skutkować jej natychmiastowym p
                    > owrotem do ojca.
                    Moim zdaniem nie, bo nadrzędne jest dobro dziecka. I jestem przekonana, że żaden polski sąd nie nakazałby wydania dziewczynki do np. Arabii Saudyjskiej, Afganistanu. Są kraje w których nie respektuje się praw człowieka, są kraje zagrożone wojną. W Konwencji Haskiej zawarte są takie właśnie wyjątki, wtedy konwencja przewiduje, że w pewnych okolicznościach powrót dziecka jest niewskazany pomimo tego, że nastąpiło jego bezprawne uprowadzenie lub zatrzymanie. Takim przypadkiem może być również zagrożenie przemocą w rodzinie.
                    Zawsze nadrzędne jest dobro dziecka.
                    • donatella12345 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 15.05.13, 19:08
                      HA,HA,HA.......... Bo padnę. Ty sobie sądzisz możesz ale rzeczywistość jest inna!! Nasze sądownictwo wielokrotnie pokazało, że jest niekompetentne, nieogarnięte, zacofane i nie biorące pod uwagę ani dobra dziecka ani aspektów prawnych wynikających z Konwencji! Nasz kraj ma w głębokim poważaniu swoich obywateli. Wiem coś na ten temat, gdyż zmagam się z tym problemem. Więc radzę zapoznać się z tematem a dopiero później wszem i wobec komentować go! Taka rada na przyszłość by nie być śmiesznym! PRAWO SIŁY JEST NAJWIĘKSZYM BEZPRAWIEM!
                  • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:56
                    > Rozumiem, że wywiezienie
                    > dziewczynki z kraju muzułmańskiego też powinno skutkować jej natychmiastowym
                    > powrotem do ojca.

                    Oczywiście, że tak, jeżeli dziecko zostało wywiezione bez zgody ojca. Kraje muzułmańskie też mają prawo chronić swoich obywateli, a dziecko jest obywatelką tego kraju.
                    Matka wiedziała, co robi, wiążąc się z Arabem i zamieszkując w kraju arabskim. Skoro to uważała za złe, to po co to zrobiła? Zwyczajnie usiłuje załatwić swoje osobiste rozgrywki kosztem dziecka. Rozstała się z ojcem dziecka- to jej sprawa, ale wara jej od ograniczania praw dziecka do kontaktu z ojcem, i ojca do wychowywania dziecka. Takie są prawa cywilizacji, czas dorosnąć do nich.
                    • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:09
                      Czekam z zainteresowaniem na książkę "Kobiety, które nienawidzą kobiet".
                      • jamesonwhiskey Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:32
                        to moze napisz siazek
                        kobiety liza sie po dupkach i sa ponad prawem
                      • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:15
                        No tak, respektowanie praw" dziecka do bycia wychowywanym przez obojga rodziców i rodziców do wychowania dziecka z klucza oznacza nienawiść do kobiet- Twoje rozumowanie jest porażające.
                        • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 21:11
                          Twój ładunek agresji w tamtym poście jest porażający.
                          • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 22:09
                            Nie przerzucaj na mnie swojego ograniczenia, Echtom. A jest ono zatrważające. Chciałam ci tego oszczędzić, ale w obliczu Twojej agresji nie uznaję tego za stosowne.
                          • jamesonwhiskey Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 23:31
                            czy ja wiem
                            ja mysle ze to tylko reakcja na twoja porazajaca ignorancje/glupote
                            w sumie ciezko okreslic twoj stan umyslu
                          • joanna35 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 08.03.13, 00:05
                            Pokaż mi wątek z ostatnich kilku dni, w którym poziom jej agresji, pogardy dla innych, wszechwiedzy i samozachwytu nie jest porażający, bo może coś przeoczyłam.
                    • graue_zone Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 08.03.13, 09:37
                      > > Rozumiem, że wywiezienie dziewczynki z kraju muzułmańskiego też powinno skutkować jej natychmiastowym powrotem do ojca.

                      > Oczywiście, że tak, jeżeli dziecko zostało wywiezione bez zgody ojca. Kraje muzułmańskie też mają prawo chronić swoich obywateli, a dziecko jest obywatelką tego kraju.<

                      Nie wiesz, o czym piszesz. Takiej głupoty nie czytałam dawno.
                      • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 08.03.13, 12:24
                        No niestety. Nadmiar akademickich lektur mocno ją oderwał od rzeczywistości.
                    • olena.s Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 15.05.13, 20:31
                      Argument bałamutny.
                      Po pierwsze, Polska nie jest związana konwencją z Arabią Saudyjską (ani z żadnym innym państwem Zatoki, ani z Irakiem, ani z Iranem, ani z Jordanią). I nic dziwnego, ponieważ im bardziej szariackie dane państwo, tym bardziej nie będzie podpisywało umów, na mocy których wyrzekałoby się wypływających z Koranu zasad.
                      Po drugie szaria jasno pokazuje, kto ma prawo do dziecka w razie rozpadu rodziny i jak wyglądaja prawa jej członków.
                      I po trzecie - na moje oko niemuzułmanka z Polski miałaby w tych krajach bardzo nikłe szanse na przekazanie jej pieczy rodzicielskiej i uprawnienie do wyjazdu, a muzułmański ojciec z Arabii Saudyjskiej miałby niewiele większe szanse przed polskim sądem rodzinnym.
                • donatella12345 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 15.05.13, 19:00
                  liliankaa77 ogarnij temat!!!! Poza tym weź coś na wstrzymanie, bo mnie ręka świerzbi jak czytam takie wypociny!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Miejsce urodzenia nie ma nic do rzeczy??? Ty z choinki się urwałaś? Widzę, że temat nie ogarnięty zupełnie!! Z tą swoją filozofią zajdziesz dalekosmile
              • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:35
                echtom napisała:
                > Nie wiem, czy prawidłowe jest oddzielanie dziecka od matki wyłącznie na podstaw
                > ie miejsca jego urodzenia.

                Ale odłączenie od ojca bo matka tak chce jest ok?
              • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:51
                Nie na podstawie miejsca urodzenia, tylko na podstawie PRZESTĘPSTWA, którego dokonała matka. Matka wywiozła dziecko za granicę bez zgody ojca. Matka nie rozumie praw dziecka , ograniczyła mu je. Dziecko ma prawo do bliskiego kontaktu z OBOJGIEM rodziców. Pojmij to wreszcie.
              • jamesonwhiskey Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:28
                > Nie wiem, czy prawidłowe jest oddzielanie dziecka od matki wyłącznie na podstaw
                > ie miejsca jego urodzenia.

                to odzdzielenie od ojca jest prawidlowe ?
              • szpil1 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 15.05.13, 20:32

                echtom napisała:

                > Nie wiem, czy prawidłowe jest oddzielanie dziecka od matki wyłącznie na podstaw
                > ie miejsca jego urodzenia.

                A oddzielanie dziecka od ojca?
      • liliankaa77 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 11:56
        > bos głupia i bezduszna.

        O, jaka kulturasmile
        Właśnie najważniejsze jest dobro dziecka, w związku z tym rodzic nie może sobie go wywieźć do innego kraju w każdej chwili bo tak chce. Bo zasadą jest, aby nie wyrywać dziecka z dotychczasowego bezpiecznego otoczenia, które dziecko zna i co do zasady sprawić, że dziecko nie będzie miało kontaktu z drugim rodzicem.
        A jeśli chce się wyjechać z dzieckiem, a drugi rodzic nie pozwala-takie sprawy wówczas załatwia się sądownie i sąd podejmuje decyzję mając na uwadze dobro dziecka.
        Ciekawa jestem jakby jedna czy druga z Was śpiewała, gdyby mąż po rozwodzie wywiózł dziecko do innego kraju.
        • lily-evans01 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:09
          I jak tu ma być dobrze, jak kobieta nie wspiera innych kobiet...
          Tylko im skacze do oczu w sprawach, które jej ani trochę nie dotyczą i które działają na niekorzyść rodziny.
          Żal. Samce mają więcej plemiennej solidarności, stąd może świat pełen jest męskich przywilejów i ogólnie panom lepiej się na nim żyje sad.
          • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:32
            lily-evans01 napisała:
            > I jak tu ma być dobrze, jak kobieta nie wspiera innych kobiet...
            > Tylko im skacze do oczu w sprawach, które jej ani trochę nie dotyczą i które dz
            > iałają na niekorzyść rodziny.
            > Żal. Samce mają więcej plemiennej solidarności, stąd może świat pełen jest męsk
            > ich przywilejów i ogólnie panom lepiej się na nim żyje sad.

            Matkę tłukąca swoje dziecko też trzeba w ramach 'solidarności' wspierać? 'Korzyść rodziny' to jest to czego matka chce? Kontakt z własnym dzieckiem to dla ojca 'przywilej' zależny od łaski matki?
          • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:48
            Rozgrywanie płcią nazywa się szowinizmem płciowym.
            Wspierać należy ludzi bez względu na płeć, wpierać należy dobre prawo.

            SAMCE, plemienna solidarność- pomyliłaś epoki. Jaskiniowcy żyli strasznie dawno temu.

            Nie zauważyłam, by panom się lepiej żyje. Jakoś tak się składa, że ojcowie są w Polsce EWIDENTNIE dyskryminowani. Najgłupsza, najbardziej niemoralna matka, z klucza dostawała dziecko. Na szczęście to się zaczyna zmieniać.
          • hanalui Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 21:04
            lily-evans01 napisała:

            > I jak tu ma być dobrze, jak kobieta nie wspiera innych kobiet...

            Wspierasz mamę Madzi? 😳?

            > Tylko im skacze do oczu w sprawach, które jej ani trochę nie dotyczą i które dz
            > iałają na niekorzyść rodziny.

            Kij ma zawsze 2 końce nie zapominaj
          • anorektycznazdzira Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 21:57
            > Żal. Samce mają więcej plemiennej solidarności,

            ???
            Posiadające prawidłową strukturę plemię składa się z samców i z samic. Prawidłowo rozumiana solidarność plemienna obejmuje jak najbardziej solidarność na linii samiec-samica. Wszystko inne jest wynaturzeniem.
        • donatella12345 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 15.05.13, 19:16
          No tak. Ty jeszcze jesteś na etapie wiary w bajki. Ja to rozumiem i szanuję. Ale Słońce, to jest real nie fantazja w jakiej żyjesz! Sąd i unormowanie spraw? Dobre! Tylko po 1. terminy są odległe, po 2. jak już dojedzie do uprowadzenia dziecka i toczy się postępowanie w trybie Konwencji Haskiej ono wstrzymuje decyzyjność wcześniejszych postanowień do momentu rozstrzygnięcia spraw związanych z Konwencją, po 3. jak sąd uzna za słuszne rozpatrzenie tej kwestii to dobrze, gorzej jak nastąpi znana nam wszystkim spychologia i sąd zrzuci,wszystko na państwo rozstrzygające sprawę w trybie Konwencji!
      • sen.bon Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:35
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > > Jakoś nie mogę zmusić się do współczucia w tej sprawie.
        >
        >
        > bos głupia i bezduszna.
        >
        > naczelna zasada wszystkich konwencji chroniących prawa dziecka oraz kodeksu rod
        > zinnego jest zasada dobra dziecka. Tak sie to powinno interpretować, a nie słow
        > o po słowie.
        >
        dobra dziecka, a nie widzimisię mamusi
    • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 10:54
      > W każdym tego typu reportażu matka jest czysta, dobra i niewinna, a sąd ukazany jako bezduszny i bezlitosny.

      I przeważnie tak jest. Więź dziecka z matką jest zwykle bliższa niż z ojcem, a działania "rewindykacyjne" ojca są najczęściej podyktowane ambicją i chęcią zemsty na byłej.
      • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 11:02
        echtom napisała:
        > I przeważnie tak jest. Więź dziecka z matką jest zwykle bliższa niż z ojcem, a
        > działania "rewindykacyjne" ojca są najczęściej podyktowane ambicją i chęcią zem
        > sty na byłej.

        Jasne! Dziecko to przecież własność matki a ojciec tylko bankomat. Wstrętny samiec czegoś śmie chcieć!

        Rodzic wyjeżdżający z kraju zabiera dziecku drugiego rodzica. I to jest 'dla dobra dziecka'? Oczywiście jeżeli zabiera matka. Jak zabiera ojciec to jest wstrętny porywacz!
        • lily-evans01 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:12
          Czy to, co robią te "Wstrętne złodziejki dzieci" w jakikolwiek sposób wpływa na relacje w twojej rodzinie?
          Z niepokojem obserwuję od pewnego czasu taki trend, usprawiedliwiania misiów przez panie we wszystkim, przyznawania im tylko praw do wszystkiego. A obowiązki... te pozostają kobiecą domeną, jak zawsze.
          • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:20
            lily-evans01 napisała:
            > Czy to, co robią te "Wstrętne złodziejki dzieci" w jakikolwiek sposób wpływa na
            > relacje w twojej rodzinie?
            > Z niepokojem obserwuję od pewnego czasu taki trend, usprawiedliwiania misiów pr
            > zez panie we wszystkim, przyznawania im tylko praw do wszystkiego. A obowiązki.
            > .. te pozostają kobiecą domeną, jak zawsze.

            To było do mnie niby? Gdzie ja kogokolwiek usprawiedliwiam? Prawo to ma dziecko a nie matka czy ojciec. Rodzice mają obowiązki. I jedno i drugie.
      • kamelia04.08.2007 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 11:04
        echtom napisała:


        > działania "rewindykacyjne" ojca są najczęściej podyktowane ambicją i chęcią zem
        > sty na byłej.


        otóż to, czesto jest, by zrobic na złośc byłej, a jak sie ktos z Arabem zadał, to dochodzi do tego poczucie pana, że to on - jako mężczyna - jest "włascicielem" dziecka.
      • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 11:51
        Żartujesz? Napiszę w Twoim stylu- przeważnie tak nie jest, przeważnie jest to retorsja ze strony matki mszczącej się na ojcu za odejście albo za bógwico (bo jej nie daje na nowe futro) i wykorzystującej takie myślenie, jak Twoje.
        I kto ma rację?
        • lily-evans01 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:16
          A jakie to ma w ogóle znaczenie?

          Mam wrażenie, że niektóre twórczynie wątków bardzo się nudzą i z nudów biorą się za analizowanie spraw, które w żaden sposób ich nie dotyczą, nie stanowią zagrożenia dla jakiegoś "dobra publicznego" i ponadto, żeby te sprawy zrozumieć, trzeba by samej nieco takich sytuacji doświadczyć (np. małżeństwo z muzułmaninem).

          Jak dla mnie, życzę wszystkim DOBRYM matkom-Polkom, żeby konwencja haska nie była stosowana automatycznie i żeby np. dwuletnia dziewczynka mogła być z mamą, wychowywana w europejskiej kulturze, a nie w roli kolejnej posługaczki i podrzędnej istoty w haremie tatusia...

          Broniąc facetów w każdej sferze życia same sobie w stopę strzelacie - oni Was bronić nie będą, różnych przywilejów sobie odebrać nie dadzą. A przez "protatusiowe" panie dostają kolejną broń do ręki.
          • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:24
            A dlaczego od razu muzułmanina? Dlaczego od razu harem?

            Jak się ma dziecko z obcokrajowcem to trzeba się liczyć z tym, że w razie rozstania mogą być problemy. Dziecko to nie kiecka, którą wrzucasz do walizki i zabierasz ze sobą jak rzecz.
            • blond_suflerka Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:45
              araceli napisała:

              > Jak się ma dziecko z obcokrajowcem to trzeba się liczyć z tym, że w razie rozst
              > ania mogą być problemy. Dziecko to nie kiecka, którą wrzucasz do walizki i zabi
              > erasz ze sobą jak rzecz.

              I to dziecko ma cierpieć za kiepskie wybory matki? Ukarać matkę za to, że nie była mądra i przewidująca, skazując dziecko na wychowywanie przez niefajnego ojca tylko dlatego, że urodziło się ono w jego kraju?
              • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:48
                blond_suflerka napisała:
                > I to dziecko ma cierpieć za kiepskie wybory matki? Ukarać matkę za to, że nie
                > była mądra i przewidująca, skazując dziecko na wychowywanie przez niefajnego
                > ojca tylko dlatego, że urodziło się ono w jego kraju?

                A dlaczego od razu zakładasz, że 'niefajnego'. Bo Jaśnie Pani Matka-Właścicielka tak powiedziała?
                • lily-evans01 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:51
                  Tylko, że normalna i kompetentna wychowawczo matka jest o wiele bardziej potrzebna dziecku, zwłaszcza dziewczynie, niż nawet taki sam ojciec... Bez matki dziecko praktycznie nie ma szans na prawidłową socjalizację i rozwój emocjonalny.
                  • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:57
                    No fakt, znam ludzi wychowanych bez matki i wychowanych bez ojca. Brak matki okazywał się doświadczeniem bardziej traumatycznym.
                  • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:28
                    > Tylko, że normalna i kompetentna wychowawczo matka jest o wiele bardziej potrze
                    > bna dziecku, zwłaszcza dziewczynie, niż nawet taki sam ojciec..

                    Zaczynasz stawać do konkursu na największą wypowiedziana forumową głupotę.
                • blond_suflerka Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:24
                  araceli napisała:

                  > A dlaczego od razu zakładasz, że 'niefajnego'. Bo Jaśnie Pani Matka-Właścicielk
                  > a tak powiedziała?

                  Nie zakładam, że każdy ojciec-obcokrajowiec to zły ojciec ale zakładam, że każdy kto uniemożliwia swojemu dziecku kontakt z drugim rodzicem(wykluczam tu oczywiście sytuacje typu-rodzic przemocowiec albo sprawiające inne zagrożenie) jest złym rodzicem i nie powinien mieć w ogóle dziecka.
                  I jeśli ojciec chcąc dziecko posługuje się takim oto argumentem, że tak stanowi Konwecja Haska to jest złym ojcem. Bo tu nie chodzi o przerzucanie się paragrafami i literą prawa. Tu powinno chodzić o dobro dziecka a o tym najczęściej w takich sytuacjach któreś z rodziców zapomina.
                  • joa66 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:28
                    e każdy kto uniemożliwia swojemu dziecku kontakt z drugim rodzicem(wykluczam tu oczywiście sytuacje typu-rodzic przemocowiec albo sprawiające inne zagrożenie) jest złym rodzicem

                    Czyli matka, która wywiozła dzieck do Polski też?
                    • blond_suflerka Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:34
                      joa66 napisała:

                      > Czyli matka, która wywiozła dzieck do Polski też?

                      Jeśli to jest zabranie dziecka bez chęci kompromisu/rozmowy jak te kontakty mają teraz wyglądać to oczywiście też. Rozumiem, że czasem ludzie się rozstają i wracają do swojego kraju ale jeśli ma się na uwadze dobro dziecka to robi się wszystko, żeby drugiemu rodzicowi i dziecku te kontakty ułatwiać.
                      • joa66 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:41
                        Ale bardzo trudno pogodzić interesy rodziców, którzy maja mieszkac w innych, zwłaszcza dalekich krajach?

                        Jak sobie wyobrażasz sprawiedliwy podział opieki jeśli jeden rodzic mieszka w Polsce a drugi w Meksyku? Jeżeli oboje są równie dobrymi rodzicami, byc może faktycznie najlepszym bazą do podjęcia decyzji jest kulturowo-językowe środowisko dziecka a nie płeć rodzica?
                        • blond_suflerka Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:50
                          joa66 napisała:

                          > Ale bardzo trudno pogodzić interesy rodziców, którzy maja mieszkac w innych, zw
                          > łaszcza dalekich krajach?
                          >
                          > Jak sobie wyobrażasz sprawiedliwy podział opieki jeśli jeden rodzic mieszka w P
                          > olsce a drugi w Meksyku? Jeżeli oboje są równie dobrymi rodzicami, byc może fa
                          > ktycznie najlepszym bazą do podjęcia decyzji jest kulturowo-językowe środowisko
                          > dziecka a nie płeć rodzica?

                          A ja nigdzie nie pisałam, że płeć decyduje. Może powstało takie wrażenie bo wypowiedziałam się pod postem dotyczącym niefajnych ojcówwink ale nie takie było moje zamierzenie.
                          W każdym razie jeśli oboje rodzice są dobrzy to tak jak pisałam postawiłabym na dobro dziecka-z uwzględnieniem tego gdzie ono czuje się dobrze i bezpiecznie i z uwzględnieniem tego z kim jednak bardziej jest związane(przez to, że większość czasu spędzało jednak z danym rodzicem albo przez aktualną fazę rozwoju w której bardziej koncentruje się na jednym z rodziców). Tutaj trzeba wziąć wiele rzeczy pod uwagę, to zapewne jedna z najtrudniejszych spraw do rozwiązania. Zdaję sobie z tego sprawę i absolutnie nie uważam, że znam odpowiedź na każde pytanie związane z taką sytuacją.
                    • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:37
                      A coś Ty, kobiecie wszystko wolno, bo jest MATKĄ. Urodziła i światy klękajcie. Łokurde... coś niesamowitego.
                      • blond_suflerka Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:40
                        Ale ja nic takiego nie twierdzę, także bez nadinterpretacji proszęwink
                        • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 22:06
                          Wnioskowanie. Postaraj się jednak respektować wnioski z niego wynikające.
                          • blond_suflerka Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 22:14
                            Postaraj się nie projektować na mnie poglądów, które Ci nie pasują.
              • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:27
                > skazując dziecko na wychowywanie przez niefajnego ojc
                > a tylko dlatego, że urodziło się ono w jego kraju?

                Znaczy, że co? Że z klucza kraje ,muzułmańskie gorsze od naszych? Islamofobia? Czy rasizm?
                Może zaczniemy odbierać Arabom wszystkie dzieci? Dlaczego mają cierpieć tylko dlatego, że urodziły się tam? Jak już, to już...
                Kiedyś odbierano dzieci Żydom.
                Chyba rzeczywiście powinniśmy zacząć odbierać dzieci katoliczkom. Dla edukacji społecznej, bo nic tak nie działa jak przykład bezpośrednio doznany.
                • blond_suflerka Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 20:13
                  nabakier napisała:

                  > Znaczy, że co? Że z klucza kraje ,muzułmańskie gorsze od naszych? Islamofobia?
                  > Czy rasizm?
                  > Może zaczniemy odbierać Arabom wszystkie dzieci? Dlaczego mają cierpieć tylko d
                  > latego, że urodziły się tam? Jak już, to już...
                  > Kiedyś odbierano dzieci Żydom.
                  > Chyba rzeczywiście powinniśmy zacząć odbierać dzieci katoliczkom. Dla edukacji
                  > społecznej, bo nic tak nie działa jak przykład bezpośrednio doznany.

                  Znaczy to, że w kolejnym poście dokonujesz nadinterpretacji moich słów.
                  Tutaj była rozmowa o tym, że kluczowa jest Konwencja Haska i że matka nie powinna być zdziwiona, że nie chcą dać jej dziecka. I kilka osób(i również ja) sprzeciwiło się takiemu postawieniu sprawy. Nigdzie nie napisałam, żeby odbierać dzieci wszystkim ojcom z krajów muzułmańskich. Napisałam o sytuacji kiedy argumentem decydującym ma być owa Konwecnja bez uwzględnienia jaki jest ojciec i jak traktuje dziecko.
                  • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 22:04
                    Chwila, kto tu dokonuje nadinterpretacji? Zdaje mi się, jednak, że Ty. Bądź łaskawa czytać, do czego się konkretnie odnoszę.
                    • blond_suflerka Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 22:13
                      No przecież przeczytałam do czego się odniosłaś i na to odpowiedziałam. Gdzie dokonałam nadinterpretacji?
            • lily-evans01 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:48
              Tatuś też nie powinien go trzymać jak rzecz...
              Nie płaczmy już nad misiami, no błagam... Są poważniejsze problemy niż konwencja haska wink.
              • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:49
                lily-evans01 napisała:
                > Tatuś też nie powinien go trzymać jak rzecz...
                > Nie płaczmy już nad misiami, no błagam... Są poważniejsze problemy niż konwencj
                > a haska wink.

                A co mają zrobić? Podzielić na pół?
                • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:51
                  araceli napisała:
                  > lily-evans01 napisała:
                  > > Tatuś też nie powinien go trzymać jak rzecz...
                  > > Nie płaczmy już nad misiami, no błagam... Są poważniejsze problemy niż ko
                  > nwencj
                  > > a haska wink.
                  >
                  > A co mają zrobić? Podzielić na pół?

                  A - i jeszcze. Rozumiem, że jak matka jest muzułmanką a ojciec polskim katolikiem to jak się rozstaną to córka ma pojechać do kraju arabskiego bo matka tego sobie życzy?
                • lily-evans01 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:53
                  A, widzisz, bo tu męskie chamstwo wyłazi. Normalny mężczyzna odwiedzałby dziecko, zapraszał do siebie na wakacje itp. - co przyklepałby decyzją sądu.
                  Chyba naprawdę nie masz poważniejszych problemów w życiu, zazdroszczę aż.
                  • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:56
                    lily-evans01 napisała:
                    > A, widzisz, bo tu męskie chamstwo wyłazi. Normalny mężczyzna odwiedzałby dzieck
                    > o, zapraszał do siebie na wakacje itp. - co przyklepałby decyzją sądu.
                    > Chyba naprawdę nie masz poważniejszych problemów w życiu, zazdroszczę aż.

                    Ale BREDNIE! Aż ciężko uwierzyć, że ktoś w XXI wieku może coś takiego wypisywać! To jest CHORE!
                    • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:22
                      Coś niesamowitego, prawda? Jakby żyły w jakiejś dżungli. Ich nienawiśc do mężczyzn jest porażająca. Mężczyzna ma zapłodnić i płacić, no-czasem na wakacje wziąć. Chyba same były wychowane bez ojców- bo inaczej tego ograniczenia nie da się wytłumaczyć.
                      CHORE. Aż żal.
                  • esr-esr Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 08.03.13, 08:56
                    nie wyobrażam sobie żeby mój mąż zgodził się na widywanie dziecka w wakacje, nie sądzę też żebym się odważyła zabrać dzieci gdzieś daleko od niego. są tak samo związane z ojcem jak ze mną i w życiu bym im czegoś takiego nie zrobiła. wolę swój egoizm podsycać niebezpiecznym hobby niż traktowaniem dzieci jak przedmioty bo się obraziłam na ich tatusia.
          • liliankaa77 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:38
            Nie rozumiem Twoich zarzutów. Myślisz, że tylko kobiety porywają dzieci? O zgrozo, wydaje mi się, że o wiele więcej jest przypadków-przynajmniej nagłośnionych medialnie, gdzie to ojcowie dziecko wywożą.
            Ja zaznaczyłam, że jeśli np. w rodzinie dzieje się źle i rodzic po rozwodzie chce przeprowadzić
            się z dzieckiem do innego kraju, a nie ma na to zgody drugiego rodzica to postępuje się zgodnie z prawem i idzie się do sądu. Serio lepiej jest wywieźć dziecko, gdy później wiadomo, jakie będą konsekwencje?
            Postanowienia Konwencji Haskiej mają na celu dobro dzieci i zapobieganie wyrywaniu dziecka z bezpiecznego środowiska.
            • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:45
              > to postępuje się zgodnie z prawem i idzie się do sądu.

              A miejscowy sąd staje po stronie miejscowego rodzica.
              • jamesonwhiskey Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:37
                > A miejscowy sąd staje po stronie miejscowego rodzica.


                no bo to jest srodowisko w ktorym dziecko zyje
                wyjazd do nie znanego srodowiska to dodatkowy nie potrzebny stres
              • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:33
                A ty w ogóle rozumiesz, jak działają UMOWY MIĘDZYNARODOWE? Czy to jednak przerasta Twoje możliwości intelektualne? Rozumiesz, że żaden kraj NIE MUSI podpisywać takich konwencji? Że podpisanie ich OBLIGUJE do ich przestrzegania? Że w ogóle prawo międzynarodowe nie działa na zasadzie OBSŁUGI GRAJDOŁKA?

                Twoja świadomość społeczna jest bliska zeru, Echtom. Ty naprawdę nie rozumiesz, co to są umowy społeczne, prawa człowieka, prawa dziecka, demokracja. Nic. I chyba rzeczywiście tłumaczenie Tobie czegokolwiek to strata czasu. Porażające.
          • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:40
            > Broniąc facetów w każdej sferze życia same sobie w stopę strzelacie - oni Was bronić nie będą, różnych przywilejów sobie odebrać nie dadzą.

            Masz rację, niestety. A potem będzie lament, że on taki zuy, a prawo mnie nie chroni.
            • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:43
              echtom napisała:
              > Masz rację, niestety. A potem będzie lament, że on taki zuy, a prawo mnie nie
              > chroni.

              Głupoty nie należy chronić - chronić należy DZIECKO.

              Ostatnio gorącą dyskusję wywołał wątek o byłej żonie robiącej problemy z wakacjami gdy w nowej rodzinie eksa ma się urodzić dziecko. Rozumiem, że w ramach solidarności jajników mamy pani grającej dziećmi przyklasnąć? Mamy popierać krzywdę dziecka, żeby wrednemu samcowi dokopać?
              • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:49
                Dziwnym trafem przemoc fizyczna, psychiczna i ekonomiczna znacznie częściej dotyka kobiety. A kiedy chcą zawalczyć o siebie, empatyczna wobec mężczyzn pani sędzia staje po stronie ich męża. Dlatego kobiety powinny standardowo przyjmować solidarność jajników i dopiero z tej perspektywy oceniać konkretne przypadki.
                • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:58
                  echtom napisała:
                  > Dziwnym trafem przemoc fizyczna, psychiczna i ekonomiczna znacznie częściej dot
                  > yka kobiety. A kiedy chcą zawalczyć o siebie, empatyczna wobec mężczyzn pani sę
                  > dzia staje po stronie ich męża.

                  Widzisz - tutaj sama pokazujesz problem. Tu nie jest ważne DZIECKO - tu jest ważne, żeby samcowi dowalić w imię innych skrzywdzonych samic.
                  • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:01
                    Mam pełnoletnie dzieci i takie rozgrywki są mi obojętne. Jeśli jednak którejś z wypowiadających się w wątku empatycznych i praworządnych pań mąż zrobi kuku, będę miała Schadenfreude.
                    • araceli Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:22
                      echtom napisała:
                      > Mam pełnoletnie dzieci i takie rozgrywki są mi obojętne. Jeśli jednak którejś z
                      > wypowiadających się w wątku empatycznych i praworządnych pań mąż zrobi kuku, b
                      > ędę miała Schadenfreude.

                      Czyli jak eks-żona Twojegosyna zabrałaby mu dziecko to byś powiedziała 'należało Ci się kochany synku bo jesteś wredny samcem - cierp sobie'?
                      • jamesonwhiskey Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:39
                        no przeciez solidaryzowala by sie z porywczka
                    • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 19:43
                      Echtom, zapytam naprawdę niezłośliwie. Powiedz szczerze: udajesz taką ograniczoną (czyli kpisz z nas) czy mówisz poważnie?
                      Bo to, co mówisz, pokazuje solidny deficyt poznawczy i w zakresie podstaw rozumowania. Proszę, byś odpowiedziała. Będę wiedziała, czy jest sens z Tobą rozmawiać czy nie. Z góry dziękuję.
                      • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 21:16
                        Mówię poważnie. Dziecko, zwłaszcza małe, jest z natury silniej związane z matką i w razie rozstania rodziców powinno z nią zostać, o ile nie jest z jakichś powodów niewydolna wychowawczo.
                        • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 21:59
                          Dziękuję za szczerość.
          • cherry.coke Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:41
            Ale skad ci sie w ogole biora automatyczne zalozenia o haremie, wywozacej matce itp. Tutaj ostatnio byla afera, bo eks-maz Portugalczyk pod pretekstem wakacji wywiozl coreczke, ktora mial z eks-zona Irlandka, do Portugalii i ukryl. I co, mieli mu ja zostawic?
          • nabakier Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 15:42
            > A jakie to ma w ogóle znaczenie?

            Co to za pytanie? A jakie znaczenie mają Twoje wypowiedzi? Co to za prymitywna erystyka?

            > Mam wrażenie, że niektóre twórczynie wątków bardzo się nudzą i z nudów biorą si
            > ę za analizowanie spraw, które w żaden sposób ich nie dotyczą, nie stanowią zag
            > rożenia dla jakiegoś "dobra publicznego" i ponadto, żeby te sprawy zrozumieć, t
            > rzeba by samej nieco takich sytuacji doświadczyć (np. małżeństwo z muzułmaninem

            A kogo obchodzą Twoje wrażenia? Zwłaszcze te ad personam? Jak się nudzisz-Twoja rzecz, nie projektuj tego na innych ludzi i nie zaśmiecaj miejsc, gdzie ludzie chcą rozmawiac merytorycznie, a nie o Twoim nudzeniu się.

            Na szczęście, Konwencje Haskie są wyprodukowane własnie po to, by broniły normalnych obywateli przed zakusami takich osób, jak Ty- które nie rozumieją, co to są prawa dziecka i prawa rodzicielskie.

            > i żeby np. dwuletnia dziewczynka mogła być z mamą,

            Bo? A czemu nie z tatą?

            > wychowywana w europejskiej kulturze

            Bo co?

            > a nie w roli kolejnej posługaczki i podrzędnej istoty w haremie tatusia...

            Ksenofobię i szowinizm się leczy. Poza tym, wiążąc się z Arabem, chyba wiedziałaś, z kim się wiążesz? Rozum odebrało?

            > Broniąc facetów w każdej sferze życia same sobie w stopę strzelacie

            Bronimy demokracji i praw dziecka i rodziców- OBOJGA rodziców, czego nie potrafisz pojąć.
          • przystanek_tramwajowy Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 15.05.13, 21:56
            A ty lily-evans tak nienawidzisz facetów, że aż jesteś czasami śmieszna. Jeden zrobił ci krzywdę, nie znalazłaś sobie następnego, ale czy to oznacza, że wszyscy faceci są źli?
    • joa66 Lista państw, z którymi Polska związana jest .. 07.03.13, 16:01
      Zanim rozpęta sie dyskusja o 'oddawaniu" córek do Iranu , radzę przeczytac listę państw, z którymi Polska związana jest Konwencją.


      bip.ms.gov.pl/pl/ministerstwo/wspolpraca-miedzynarodowa/konwencja-haska-dot-uprowadzenia-dziecka/
      p.s. podczepiam pod post glowny, bo to chyba najlepsze miejsce
      • echtom Re: Lista państw, z którymi Polska związana jest 07.03.13, 16:05
        Albania, Białoruś, Zimbabwe, Ameryka Południowa - masz rację, to nie są kraje muzułmańskie.
        • araceli Re: Lista państw, z którymi Polska związana jest 07.03.13, 16:24
          echtom napisała:
          > Albania, Białoruś, Zimbabwe, Ameryka Południowa - masz rację, to nie są kraje
          > muzułmańskie.

          Czyli rozumiem, że ojciec Brytyjczyk ma prawo ratować swoje dziecko przez wywozem do Polski? Bo wiesz - dla niego tutaj też może być trzeci świat...
          • esr-esr Re: Lista państw, z którymi Polska związana jest 08.03.13, 08:59
            błąd logiczny - ojciec z definicji nie ma praw, ma obowiązki.
        • esr-esr Re: Lista państw, z którymi Polska związana jest 08.03.13, 09:01
          przyznam szczerze że jakoś mi umknęła białoruś jak kraj muzułmański, czy taka brazylia albo argentyna.
    • sen.bon Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 16:32
      Pani mogłaby myśleć przed poczęciem dziecka o konsekwencjach. Dziecko ma prawo żyć w znanym sobie środowisku i mieć stały kontakt ze swoimi rodzicami. Gdy się chce wyjechać z dzieckiem to odpowiednią instytucją do załatwienia tej sprawy jest sąd. W ogóle lepiej mysleć mózgiem, a nie narządami płciowymi. Dotyczy to obu płci.
    • koronka2012 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 22:27
      Dziecko ma prawo znać kulturę i język obojga rodziców. Dlaczego więc Polscy rodzice (nieważne jakiej płci) są pozbawiani prawa do rozmów z dzieckiem po polsku? to akurat nie kwestia konwencji, ale poboczna...

      Śmiem twierdzić, że 2 latek jest bardziej związany emocjonalnie z każdą normalną matką. Takie już prawo natury.

      I jakież to dobro dziecka przyświeca wydaniu go do obcego mu środowiska, skoro samo dziecko słowem w lokalnym języku nie mówi, bo np. od 4 lat mieszka w Polsce a kraju urodzenia nie pamięta w ogóle, bo wyjeżdżając miało parę miesięcy?


      • liliankaa77 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 22:34
        a ja nie wiem o czym ty piszesz, bo konwencja haska ściga rodzica, który uprowadził dziecko z dotychczasowego środowiska i miejsca zamieszkania
        kraj urodzenia nie ma nic do tego
        Dlaczego więc Polscy rod
        > zice (nieważne jakiej płci) są pozbawiani prawa do rozmów z dzieckiem po polsku
        > ? to akurat nie kwestia konwencji, ale poboczna...
        działania niemieckiego Jugendamtu to temat na inną rozmowe
        > Śmiem twierdzić, że 2 latek jest bardziej związany emocjonalnie z każdą normaln
        > ą matką. Takie już prawo natury.
        najczęściej, jednak nie zawsze
        mogłabys się zdziwić
        dziecko powinno zostać z tym rodzicem z którym jest bardziej związane
        • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 22:36
          > dziecko powinno zostać z tym rodzicem z którym jest bardziej związane

          A konwencja haska twierdzi inaczej.
          • liliankaa77 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 23:15
            najwyraźniej nadal nie pojęłaś o czym mówi Konwencja Haska
            • echtom Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 07.03.13, 23:23
              Zgodnie z tym, co napisałaś mówi, że kryterium jest miejsce zamieszkania dziecka, nie więź z rodzicem.
    • woman_in_love Konwencja Haska to przestarzały koszmarek prawny, 07.03.13, 23:56
      nagminnie łamany przez wszystkich sygnatariuszy. Chodzi o to, że w zamierzeniu konwencja ta miała chronić prawa rodziców oraz dzieci. To przestarzałe podejście, ponieważ w tej chwili chroni się przede wszystkim albo wyłącznie prawa dzieci. I to jest wystarczająca podstawa by nie stosować się do wytycznych Konwencji (i olać prawa drugiego rodzica). Trzeba tylko znaleźć jakieś uzasadnienie.

      Mechanizm jest skomplikowany ale i jednocześnie prosty. Wiadomo, że nie przekaże się dzieci do krajów słabszych i biedniejszych, bo to będzie na szkodę dziecka. USA nie przekaże dziecka do Polski, tak samo Niemcy czy Norwegia, Polska nie przekaże z kolei na Białoruś czy Ukrainę. I tak dalej. Trzeba tylko to dobrze uzasadnić.

      Chociaż z Polską to i tak specyficzna sytuacja, bo to kraj podrzędny i wszyscy nas tak traktują od USA, poprzez UK, Francję, Niemcy, a na Rosji kończąc. W dodatku Polak w kontaktach z tymi krajami (oprócz Rosji) dostaje zaraz takiego dupowłaza, że za bezcen odda swoje surowce naturalne, firmy i dzieci też. Co widać po autorce wątku.

      Sąd francuski, norweski czy niemiecki zawsze znajdzie coś, żeby dziecka nie oddać. Sąd polski oleje najczęściej nasze prawa. Wyjątkiem chlubnym była sprawa dziewczynki wywiezionej z Norwegii, gdy sąd odrzucił roszczenia norweskiej gminy i nie zastosował się do konwencji haskiej (gmina norweska na podstawie tej konwencji żądała oddania dziecka - prawa rodzicielskie otrzymała bowiem już rodzina zastępcza). Dziecko zostało przy rodzicach po prostu dla jego dobra. Dodatkową argumentacją było to, że została wcześniej złamana konwencja wiedeńska (Norwegia nie poinformowała naszych służb dyplomatycznych o zamiarze odebrania dziecka), więc odebranie dziecka było nieskuteczne prawnie = Norwegia nie ma prawa powoływać się na konwencję haską. Ale i tak zdecydowało "dobro dziecka" a nie litera prawa.

      Tak samo czytałam o ciekawym przypadku, gdy Norwedzy nie oddali dziecka do USA. Sprawa sądowa i walka rodziców źle wpłynęła by na dziecko (wg urzędników), więc urzędowo ograniczono prawa rodzicielskie i sąd nawet nie rozpatrzył wniosku rodzica z USA tylko odrzucił go (no bo na terenie Norwegii nie miał on już praw rodzicielskich, więc nie mógł składać takiego wniosku).
      • jamesonwhiskey Re: Konwencja Haska to przestarzały koszmarek pra 08.03.13, 01:34
        > Sąd francuski, norweski czy niemiecki zawsze znajdzie coś, żeby dziecka nie od
        > dać. Sąd polski oleje najczęściej nasze prawa.


        i sie naprodukowales a najczesciej to polka porywa dziecko mieszkajace za granica i wraca do polski
        byl jakis przypadek z austrii ze dzieciak mial nawet tamtejsze obywatelstwo
        a ta tu wielkie placze urzadzala ze musi oddac dziecko bo sad tak postanowil



        Wyjątkiem chlubnym była sprawa d
        > ziewczynki wywiezionej z Norwegii, gdy sąd odrzucił roszczenia norweskiej gminy
        > i nie zastosował się do konwencji haskiej (gmina norweska na podstawie tej kon
        > wencji żądała oddania dziecka - prawa rodzicielskie otrzymała bowiem już rodzin


        chluby wyjatek?
        konwencja nic nie mowi o odbieraniu dzeck a rodzicom i dawaniu go za granice do rodziny zastepczej
        • woman_in_love Re: Konwencja Haska to przestarzały koszmarek pra 08.03.13, 11:01
          Nie pajacuj znowu. Jak byś nie był takim de... to byś zrozumiał.
          Rodzice nie byli już rodzicami w świetle prawa norweskiego. Rodzicami była norweska rodzina zastępcza, więc miała teoretycznie prawo żądać zwrotu porwanego dziecka w ramach konwencji haskiej.

          Ponieważ jest dużo w Europie małżeństw mieszanych, to tych "porwań" dokonują nie tylko Polski, ale i rodzice z innych krajów.
    • donatella12345 Re: Nieznajomość prawa szkodzi-Konwencja Haska 15.05.13, 18:55
      Ty kobieto masz pojęcie o czym piszesz?! Najpierw sama zapoznaj się z aspektami prawnymi Konwencji Haskiej!!! Poza tym prawo-prawem a realia są zupełnie inne. Wiem coś na ten temat. Najgorsze jest to jak ktoś myśli, że jest alfą i omegą a rzeczywistość weryfikuje!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja