jak_matrioszka
06.03.13, 14:55
Zla matka czy dobra ematka jestem?
Dziecie mam nastoletnie, niechrzczone, bo ja do spraw wiary powaznie podchodzie i skoro nie mam zamiaru wypelniac przysiegi skladanej w kosciele o wychowaniu w wierze, ani nie znam nikogo kto by na siebie ten obowiazek przyjal, to nie ochrzcilam. Do tej pory problemu to nie stanowilo, ale pojawilo sie kolejne dziecko w rodzinie, i zostalo ochrzczone (rodzice slubu nie maja, bo chca wystawna impreze i dopiero na to zbieraja, chrzciny sa jednak tansze), i ten chrzest natchnal me dziecie. Konkretnie natchnely prezenty, widzialam ten blysk w oku, wiec obiecalam wydziedziczyc i zeslac wszystkie plagi rodzicielskie jakimi dysponuje gdyby do chrztu doszlo. Dziecie przekalkulowalo i zamiast chrztu poszlo na nauki do organizacji humanistycznej, coby sie wybierzmowac po swiecku.
Jak dziecie dorosnie i na swiat przyjda wnuki to ja bede juz w wieku w ktorym mozna straszyc zawalem i smiertelnym stresem i tez nie dam ochrzcic. Dobry plan?