michalska111
07.03.13, 20:50
Czy normalne jest, żeby facet strażak , podpalał trawę (głównie), wyłącznie w celu tego, żeby narobić zamieszania, wezwać SP, podczas kiedy ktoś naprawdę (a nie w wyniku głupoty/bezmyślności) może potrzebować tej pomocy z ich strony?
Ja wiem, nie jest to normalne (i chyba dla nikogo nie będzie).
Pisze o tym, bo sprawa dotyczy b. bliskiej mi osoby.
Ogólnie szok

I wytłumaczcie, bo nie rozumiem. Jak ludzie, którzy walczą z takimi rzeczami (pożar itp), sami mogą do tego pożaru doprowadzić? Podnieca ich to, kręci?