klucz-yk
07.03.13, 21:13
Pracuje w pewnej firmie codziennie po 10godzin(czasem dluzej + kazda sobota).Uwielbiam swoją pracę,lubię tam siedziec.Moja pensja to stawka godzinowa.Jestem ja i 2szefow.Pochodzę z toksycznego domu,nie lubie w nim przebywac.Związki,szczegolnie ten ostatni,rozpadl sie po kilku latach,swoj czas poswiecam pracy.Jakis czas temu zaczelam sie spotykac z pewnym chlopakiem i wtedy poprosilam szefa o 2 wolne soboty.Na moje miejsce znalazl swoja znajomą.Niestety znajomosc z tym facetem,rozpadla sie wiec powiedzialam szefowi,ze juz nie chce tych dwoch sobót wolnych,chce pracowac jak przedtem czyli we wszystkie weekendy.I pojawil sie problem bo ta znajoma szefa ponoc napalila sie na prace w naszej firmie i bardzo sie cieszy i chce zaczac juz od tej soboty.Wiec jak to rozegrac?Ja nie chce miec wolnego(strace przy tym 2ie dniowki w miesiacu i trochu sie boje,ze moze mnie wygryzc-a tak ciezko dzis z pracą).Poradzcie mi cos?Jak z tego wybrnąc?
Zaznaczam,ze nie jestem jakims trollem,sytuacja autentyczna.