Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku

08.03.13, 16:06
W związku z poszukiwaniem dobrego przedszkola ,na następny rok dla mojej pięciolatki, natknęłam się w jednym z nich na informację, że stosują wymienioną w tytule wątku metodę:

www.raciborz.com.pl/art17638.html
coaching-terapia-systemowa.com/index.php?option=com_content&view=article&id=99:dzieci-dzieciom-dar-dotyku&catid=50:artykuy&Itemid=81
childconnection.org.nz/wp-content/themes/childconnection/media/polish01.pdf

I powiem szczerze, że ta informacja odstraszyła mnie radykalnie od tego przedszkola, bo mnie się ta metoda zupełnie, ale to zupełnie nie podoba.

Znacie tę metodę?
Podoba się Wam?
Co o niej sądzicie?





















    • mamgabi Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 16:11
      Co Ci się w niej nie podoba dokładnie? To, że dziecko będzie dotykało drugie?
      • e-kasia27 Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 16:47
        Nie podoba mi się na przykład to:


        - zbyt duża ingerencja przedszkola w życie intymne dziecka

        - przejmowanie przez przedszkole funkcji, które powinna spełniać rodzina

        - zastępowanie bliskości pomiędzy rodzicami i dziećmi, bliskością pomiędzy rówieśnikami

        - wprowadzanie substytutu bliskości dla tych dzieci, które nie mają jej w domu, w postaci cielesnej przyjemności płynącej z dotykania przez rówieśnika

        - wprowadzanie zbyt bliskiego, cielesnego kontaktu pomiędzy dziećmi

        - przyzwalanie na eksperymenty dotykowe pomiędzy dziećmi

        - uczenie malucha, że dotykanie przez innych ludzi jest dobre i przyjemne
        • latarnia_umarlych Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 17:43
          > - zbyt duża ingerencja przedszkola w życie
          intymne dziecka

          w zycie intymne dziecka? Intymne? Dotykanie kojarzy ci sie tylko z jednym?

          > - przejmowanie przez przedszkole funkcji,
          które powinna spełniać rodzina

          e, jakby to powiedziec... Przedszkola powstaly wlasnie po to, zeby przejac funkcje rodzicow na iles godzin dziennie

          > - wprowadzanie substytutu bliskości dla
          tych dzieci, które nie mają jej w domu,
          > w postaci cielesnej przyjemności płynącej
          z dotykania przez rówieśnika

          wiekszosc dzieci uwielbia kontaktowe zabawy: w rodzine, we fryzjera, w masazyki roznego rodzaju, idzie rak-nieborak i milion innych. To jest przyjemne i buduje wiezi miedzy dziecmi. Myslisz, ze w przedszkolu bez metody 4d dzieci nie dotykaja sie?

          > - przyzwalanie na eksperymenty dotykowe
          pomiędzy dziećmi

          jakie "eksperymenty"? Zajecia maja okreslony przebieg.

          > - uczenie malucha, że dotykanie przez
          innych ludzi jest dobre i przyjemne

          a nie jest?!
          Rany, kobieto. Masz brudne mysli.
          • e-kasia27 Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 18:48
            latarnia_umarlych napisał(a):

            > > - zbyt duża ingerencja przedszkola w życie
            > intymne dziecka
            >
            > w zycie intymne dziecka? Intymne? Dotykanie kojarzy ci sie tylko z jednym?


            Nie, to tobie się tylko z jednym kojarzy!

            Dotykanie, to dla mnie czynność, na tyle intymna, że nie dotykam obcych ludzi, ani znajomych, ani sąsiadów, ani kolegów, ani nawet bliższych znajomych i nie masujemy się nawzajem.
            Ty tak nie masz?
            Ze wszystkimi zaraz lecisz się trochę podotykać, pomasować?
            Po co??

            Dotyk jest przeznaczony dla naprawdę bliskich, a nie dla wszystkich kolegów i koleżanek w przedszkolu, czy szkole, czy pracy - ta metoda zakłada, że to dotykanie się w przedszkolu i szkole ma być wstępem do stosowania tej metody także w pracy.

            (Ciekawe, czy by Ci się to podobało, gdyba tak szef w pracy zarządził, ze wszyscy pracownicy mają zacząć sie w pracy masowac i dotykać?)

            A zwłaszcza nie powinien być narzucany przez dorosłych, którzy stoją nad dzieckiem i mówią mu co ma robić i jak dotykać.
            To mi się nie podoba.



            >
            > > - przejmowanie przez przedszkole funkcji,
            > które powinna spełniać rodzina
            >
            > e, jakby to powiedziec... Przedszkola powstaly wlasnie po to, zeby przejac funk
            > cje rodzicow na iles godzin dziennie


            Ale chyba to już jest chyba duże przegięcie, że zamiast przytulania rodziców, ma być masowanie przez rówieśników.
            Czyż nie??
            To wygląda tak, jakby to zmierzało do tego, żeby w ogóle wyeliminować z procesu wychowywania rodziców.
            Dziecko najpierw cały dzień w żłobku, potem w przedszkolu, potem w szkole - a rodzice stają zupełnie zbędni, bo tylko psuja tę machinę, która system buduje, więc trzeba im wmawiać, ze żłobek, przedszkole to jest dobro konieczne dziecku, że bez tego źle się będzie rozwijało.


            >
            > > - wprowadzanie substytutu bliskości dla
            > tych dzieci, które nie mają jej w domu,
            > > w postaci cielesnej przyjemności płynącej
            > z dotykania przez rówieśnika
            >
            > wiekszosc dzieci uwielbia kontaktowe zabawy: w rodzine, we fryzjera, w masazyki
            > roznego rodzaju, idzie rak-nieborak i milion innych. To jest przyjemne i buduj
            > e wiezi miedzy dziecmi. Myslisz, ze w przedszkolu bez metody 4d dzieci nie doty
            > kaja sie?


            Ale te zabawy, to jest dotyk spontaniczny, wymyślany przez dzieci i inicjowany przez dzieci, i stosowany wobec wybranych dzieci, a nie narzucany i kontrolowany przez wychowawcę.



            >
            > > - przyzwalanie na eksperymenty dotykowe
            > pomiędzy dziećmi
            >
            > jakie "eksperymenty"? Zajecia maja okreslony przebieg.


            Mają określony przebieg.
            A jak jest gwarancja tego, że dzieci tego zachęcania do dotykania i masowania nie odbiorą tak, że każdy dotyk jest dobry i że uznają to za przyzwolenie i zachęcanie do dotykania się w każdy możliwy sposób?


            >
            > > - uczenie malucha, że dotykanie przez
            > innych ludzi jest dobre i przyjemne
            >
            > a nie jest?!
            > Rany, kobieto. Masz brudne mysli.


            Jak każdy dotyk jest taki dobry, to z pewnością nie masz nic przeciwko temu, że Twój szef z pracy trochę Cię pomasuje, albo może szefowa??
            Kogo wolisz??

            Dotyk jest przyjemny i potrzebny i dobry, wtedy gdy Ty na to masz ochotę, a nie wtedy, gdy ktoś Ci każe to robić w imię wyższych idei wychowawczych - wtedy to jest bardzo nie wychowawcze i bardzo demoralizujące, i bardzo poniżające, jeśli musisz dotykać kogoś, kogo wcale nie chcesz dotykać.
            Dla mnie jest jawne wykorzystywanie naiwności dziecka -jednoznaczne z wykorzystywaniem seksualnym.
            • latarnia_umarlych Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 19:26
              > Dla mnie jest jawne wykorzystywanie
              naiwności dziecka -jednoznaczne z
              wykorzyst
              > ywaniem seksualnym.

              OJP. No to pojechalas. Podtrzymuje swoje zdanie - masz brudne mysli i tyle.
              • e-kasia27 Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 20:11
                A do reszty się zupełnie nie odniesiesz?

                A jeśli chodzi o to jedno zdanie, na które zwróciłaś uwagę, to...

                Zbyt dużo patologii związanej z niewinnym dotykiem już widziałam, aby tak łatwowiernie i naiwnie podchodzić do tego tematu, jak Ty.

                Wystarczy przypomnieć choćby naszego znanego wszystkim psychologa Samsona - może to co robił, to też był tylko niewinny dotyk dobry dla tych dzieci? To przecież zależy od tego, co się dopuści do ogólnego stosowania i co się uzna za dobre i potrzebne i kim jest ten, który to uznaje za dobre.
                Prawda?
                • latarnia_umarlych Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 20:52
                  Do reszty sie nie odnioslam, bo nie ma do czego. Nic nie zrozumialas z mojej poprzedniej wypowiedzi, wiec odpuszczam.
                  Jesli ktos widzi we wzajemnym dotykaniu sie dzieci w rece, plecy lub glowe patologie i zboczenie, to dla mnie jest to taka skrajnosc, z ktora nie ma co dyskutowac, bo racjonalne argumenty nie dzialaja na fobie.
                  • e-kasia27 Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 21:28
                    A ja mam wrażenie, że to Ty nic nie zrozumiałaś z mojej wypowiedzi.

                    Nie napisałam, że dotykanie się dzieci jest zboczeniem - to Twoja nadinterpretacja, widocznie wszędzie widzisz tylko seks, uważasz, że wszyscy mówią tylko o seksie, i mają na myśli tylko seks, jak mówią o intymności, dotykaniu i patologii.
                    Napisałam, że zachęcanie do dotykania może doprowadzić do patologii i nadużyć.
                    Napisałam też inne rzeczy, ale Ty widzisz tylko to co według Ciebie dotyczy seksu, pozostałe tematy widocznie Cię nie interesują.
                    W jednym się jednak z Tobą zgodzę - masz rację dalsza nasza rozmowa nie ma większego sensu.
                    • totorotot Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 21:54
                      Dzieci w przedszkolu się dotykają.tańczą w kołeczku trzymając się za rączki. Dają sobie buziaki. Obejmują się. Charakter przedszkolnych przyjaźni determinuje relacje z rówieśnikami w latach późniejszych. Zdrowy kontakt fizyczny z rówieśnikami reguluje powstawanie i umacnianie w mozy połączeń odpowiedzialnych za stosunku społeczne w przyszłości małego dziecka.
                      Bardziej ufam przedszkolom stosującym nowatorskie metody niż ostojom PRLu z lezakowaniem i zupą mleczną.
                    • totorotot Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 22:41
                      Napisałam, że zachęcanie do
                      dotykania może doprowadzić do
                      patologii i nadużyć.



                      Przedszkolaków naprawdę nie trzeba zachęcać do dotykania się, bo one będą top robić tak czy inaczej, bo są do siebie przywiązane. Można natomiast determinować rodzaj dotyku, zamieniając bójki i skryte całuski w kibelku na masażyki w kołeczku.

                      • latarnia_umarlych Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 23:24
                        Dokladnie.
                        Ramen.
                    • latarnia_umarlych Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 23:32
                      O losie!
                      Caly czas powtarzam, ze dotyk jest dobry i naturalny.
                      Ty za to napisalas, ze metoda 4d prowadzi, do patologii, naduzyc i porownalas ja do molestowania dzieci.
                      To kto tu wszedzie widzi seks? :p
                      nie projektuj na mnie, kotek, swoich manii seksualnych
                    • latarnia_umarlych Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 23:37
                      O losie!
                      Laska, to ty napisalas, ze metoda prowadzi do naduzyc i patologii i porownalas ja do molestowania seksualnego.
                      Podczas gdy ja pisze, ze dotyk jest dobry, naturalny i pozyteczny.
                      To kto tu mysli tylko o seksie? Projektujesz na mnie swoja manie seksualna tongue_out
                      • latarnia_umarlych Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 23:42
                        ups, nie wyswietlila mi sie poprzednia odpowiedz i myslalam, ze znowu mi nie dodalo posta, stad dwie takie same wypowiedzi. Wybaczcie.
    • moofka Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 17:06
      nie wiem
      jakos mnie to nie gorszy
      nie zeby z tego robic metode terapii - bo zakladam ze zdrowe dzieci z normalnych domow maja te potrzebe dotyku zaspokojoną
      ale w normalnych zajeciach przeciez zabawy kontaktowe sa czeste
      lapiemy sie za raczki, idziemy w parach, tanczymy labado trzymajac sie za pupki, kolanka, ramionka, zajecia sportowe, sporty walki itd
      dzieci lubia sie dotykac - cala masa jest tych zabaw na dzieciece masazyki i wiekszosc znam z dziecinstwa - pisze pani na maszynie itd

      ale moze tak mowie, bo sama dobrze toleruje dotyk nawet obcych osob - fryzjerka, kosmetyczka
      na studiach masowalysmy sobie z babkami dziasla, język i policzki od srodka i nawet to nie bylo dyskomfortem big_grin
      to tez jakos pomaga na przyszlosc samemu zdefiniowac swoje granice
      przypuszczam ze skoro metoda jest taka obadana i terapeutyczna na pewno jako jedno z pierwszych zalozen jest nie forsowac dotyku kotrego ktos nie chce

      chociaz fakt w dobie pelnej najrozniejszych dewiacji i naduzyc moze brzmiec niefajnie
      zwlaszcza kiedy masz tam zostawic dziecko bez swojej opieki
    • pederastwa Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 17:12
      Nie lubię takich nazw. Nawet nie jestem w stanie określić o co mi chodzi, ale coś mi nie gra.
    • girl.anachronism Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 17:25
      Nie podoba mi się, z prostej przyczyny - ja jako dziecko nie chciałam nawet trzymać za rękę osoby która mnie w jakiś sposób odrzucała fizycznie, a tacy ludzie są, i wcale nie muszą mieć parcha. Nie chciałabym być w przedszkolu przymuszana/nakłaniana do masowania po plecach czy choćby dłoniach kolegi czy koleżanki, z którymi obcowanie fizyczne jest dla mnie przykre. Dzieci zapewne dobierają się w pary w przyjaciółmi, jeśli jest grupka 3-osobowa to jedno dziecko zostaje przydzielone do kogoś kogo słabo zna/z kim się nie bawi na co dzień i powstrzymuje negatywne odczucia wypełniając swój przykry obowiązek. Albo w ogóle pary są tworzone przypadkowo i opcja trafienia na odrzucającą jednostkę jest bardzo prawdopodobna.

      Skoro jako dorosła kobieta wybieram kogo mam ochotę dotykać i nie chciałabym masować obcego człowieka, to dzieci też powinny mieć prawo wyboru. Nie kupuję jakoś dobroczynnego działania tej metody (choć nigdy nie próbowałam - to fakt). Nie, bo nie.
    • totorotot Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 17:58
      W przedszkolu mojego dziecka stosują te zabawy. Siedzą dzieci w kółku po turecku jedno za drugim i robią sobie po plecach "pisze pani na maszynie" itp.
      Strasznie to demoralizujace aż się przezegnalam jak zobaczyłam te praktyki.
      • e-kasia27 Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 18:18
        Czy sugerujesz, że metoda, metodą, a w naszych przedszkolach i tak zrobią z niej tyle (pomimo deklaracji, że stosują), że w ogóle nie ma się nad czym zastanawiać?
        • maggorlo Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 18:30
          Nie. Totorotot sugeruje, że demonizujesz opis i wyobraźnia podsuwa Ci chore obrazki, a cała metoda sprowadza się do zabaw typu "kokoszka kaszkę ważyła".
    • maggorlo Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 18:27
      Nie widzę w tym niczego złego. Widzę za to jakąś fobię dotykową w Twojej wypowiedzi.
      • e-kasia27 Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 18:55
        Może poczytaj najpierw trochę o założeniach tej metody.
        Być może to, co jest realizowane w naszych przedszkolach jest zupełnie niewinne i w porządku, jeśli jest rzeczywiście tak, jak piszecie, ale to co przeczytałam o tej metodzie nie napawa mnie optymizmem.
        A poza tym jest to wstęp do patologii na tym tle - patologii pod płaszczykiem naukowej metody.
    • a.nancy Re: Metoda 4D - Dzieci Dzieciom Dar Dotyku 08.03.13, 21:10
      W klubie malucha do ktorego chodzil Mlody byla stosowana ta metoda. To nie jest ingerencja, wrecz przeciwnie, dzieci ucza sie stawiania granic, nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja