Bezmyślność czy głupota?

08.03.13, 16:43
Moje dziecko przez ostatnie 3 dni chodziło na rekolekcje. Dzieci mogły być zawożone bezpośrednio do kościoła albo do szkoły i nauczycielki zabierały dzieci ze świetlicy. Wczoraj syn wrócił do domu w butach ubłoconych do kostek (dosłownie). Okazało się, że nauczycielka zaprowadziła dzieci do kościoła drogą na skróty - przez tory kolejowe, bez kładki ani innego bezpiecznego przejścia, drogą gruntową (stąd błoto). Wściekłam się, bo można do kościoła dojść inną drogą, bezpieczną, z chodnikami, tylko zajmuje to jakieś 10 minut więcej. Pojechałam dzisiaj do szkoły zwrócić uwagę nauczycielce, a ta rozbrajająco powiedziała że przecież wszyscy przez te tory przechodzą a innej drogi nie ma. Zniszczone buty? Trzeba je wyczyścić (serio? No nie wpadlam na ten pomysł), a jak się nie da to ona nie wie co z tym zrobić. Pani nie wie też, ze przechodząc przez tory w miejscu niezabezpieczonym, na dziko, naraża dzieci na niebezpieczeństwo utraty zdrowia albo życia... Ręce mi ppadły, nie wiem czy to tylko bezmyślność czy zwykla głupota?
    • kosmopolis Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 17:31
      Głupota tak straszna, że zgłosiłabym to dyrekcji, a nie wiem nawet, czy nie na policję.
      Kilka lat temu przechodząc przez taki "skrót" zginął ojciec mojego kolegi sad
      A całkiem niedawno jakaś młoda dziewczyna, nie wiem, czy nie w Warszawie.
      Proszę, ile osób ginie w ten sposób:
      lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,12690025,Gina_przechodzac_przez_tory__Supersamochod___tajna.html
      • heca7 Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 17:46
        Tu gdzie mieszkam ciągle ktoś wpada pod pociąg. Po prostu ludziom nie chce się iść do przejazdu skoro dom widzi zaraz za torami a przejazd jest 300m dalej. Właśnie na jesieni zginęła młoda dziewczyna. Czekała aż przejedzie pociąg i wskoczyła na tory a tu z drugiej strony jechał uncertain
        Pamiętam też jak z 10 lat temu zginęła kawałek dalej nastolatka. 1 września szła do liceum- I klasa. I też nie chciało się iść do przejazdu- to wydłużyłoby drogę o kilometr- i scenariusz taki sam. Jeden pociąg przepuściła a drugiego z przeciwka nie zauważyła.
        Mogłabym tak długo.
        • carmita80 Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 17:52
          Zgadzam sie ze nauczycielka nie powinna przeprowadzac dzieci przez tory w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Interweniowalabym wyzej. Natomiast z tymi butami to pojchalas. Dzieci nie wychodza na przerwach na zewnatrz, nie biegaja po trawie, ktora o tej porze roku moze byc miekka, nasiaknieta woda i stad mozliwosc oblocenia butow? Moja corka ma "talent" do oblocania obuwia, czasem zastanawiam sie jak ona to robi ale nie mam z tym problemu, buty czysci samawink
          • clio_1 Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 18:11
            Po rozmowie z nauczycielką byłam jeszcze u pani dyrektor, powiedziała że porozmawia i że taka sytuacja się nie powtórzy - pożyjemy zobaczymy. Pani nie chciało sie iść tą dłuższą drogą IMO. Inną rzeczą jest to że część dzieci mieszka po drugiej stronie torów i sama chodzi na skróty - co jednak nie zwalnia nauczycielki z obowiązku zapewnienia dzieciom bezpieczeństwa w czasie kiedy pozostają pod opieką szkoły. Linia kolejowa nie jest jakoś strasznie obciążona, ale w związku z remontem głównego dworca w mieście pociągi jeżdżą tam częściej niż wcześniej - ale to i tak nie zmienia faktu, że nauczycielka absolutnie nie powinna chodzić tam z dziećmi.
            Co do butów - synowi zdarza się wybrudzić, upaćkać ale wczoraj te buty były dosłownie oblepione błotem zmieszanym z gliną. Dzisiaj jak zaczęłam je otrzepywać (zaschniętą skorupę błotną) spadło chyba z ćwierć kilo, serio. Gdyby ubrudził te buty tak po prostu, jak budzi się dziecko - nie miałabym pretensji. Syn powiedział jeszcze dzisiaj, że w tym błocie któremuś dzieckuspadł but i wdepnęlo w to błoto stopą w skarpetce...
            • mancipi Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 18:16
              wiesz co, po drugiej części historii-ona jednak jest kretynką. skoro jest jej wiadomo że część dzieci przechodzi w niedozwolonym miejscu to tym bardziej powinna ich uczyć dobrych zachowań.
      • liliankaa77 Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 20:19
        nie w temacie ale
        samej niestety zdarzyło mi się przechodzić przez tory
        alternatywą było przejście przez oblodzone schody i jeszcze bardziej oblodzony wysoki wiadukt
        i na tej stacji nie widziałam ani jednej osoby, która w zimie odważyłaby się z tego wiaduktu skorzystać
    • demonsbaby Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 18:11
      Zgłaszaj wyżej. To jest narażenie zdrowia / życia dzieci na niebezpieczeństwo. Jak wyjeżdżają autokarami to Policja przyjeżdża na każde wezwanie rodzica prawda?
    • mancipi Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 18:12
      zaczęłabym od dyrekcji, poprzez kuratorium na ksiedzy kończąc-że mu owieczki chcą wybić. a oczywiście bym jeszcze doniosła na policję, bowiem to było naruszenie przepisów-czyli mandacik się należy.
      imo bezmyślność i głupota+zero refleksji. no sorry od kogo, jak od kogo ale nauczyciel powinien wpajać dzieciom dobre wzorce a jednym z nim jest nieprzechodzenie w niedozwolonym miejscu.
      osobiście od 4 m-cy przestrzegam przechodzenia na przejściach i zielonym świetle, bo obiecałam sobie, że dziecka od początku dobrych wzorców będę uczyć. co się naczekam to moje, ale przykład musi iść z góry
      imo złośliwością w tej sprawie było oddanie butów do pralni i potem wręczenie rachunku, chociaż z drugiej strony...
    • maggorlo Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 18:22
      Jezus chodził boso. I po wodzie. Co to za wiara, której butów żal? wink
    • kerri31 Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 19:33
      N/t dla mnie to synonimy
    • eilian Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 20:09
      Dyrektor, kuratorium i policja, ale ja pieniaczka jestemwink.
    • mynia_pynia Re: Bezmyślność czy głupota? 08.03.13, 20:16
      Najgorsze w tym wszystkim jest to, że pokazano dzieciom, że można przechodzić przez tory, gdzie się chce, a to jest bardzo niebezpieczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja