"kobieta na tym stanowisku co mężczyzna

11.03.13, 09:49
zarabia 1000 zł mniej"
możecie się z tym zgodzić, czy nie? znacie takie osoby, czy znów przekłamane badanie jak z nieodżywieniem wśród dzieci.
    • lelija05 Re: "kobieta na tym stanowisku co mężczyzna 11.03.13, 10:00
      1000, to może nie, ale różnica na niekorzyść kobiet była.
      I co najlepsze, wysokość pensji była ustalana przez kobietę.
    • chipsi Re: "kobieta na tym stanowisku co mężczyzna 11.03.13, 10:13
      Może nie zawsze jest to tak oczywiste bo nie spotyka się tego w jednej firmie. Jeśli się spotyka to stanowisko nazywa się inaczej, to nic że obowiązki te same. Spotyka się za to w jednej branży. Koledzy po fachu zarabiają dużo więcej. Tyle że w tej firmie kobiety na te stanowisko nie chcą. Chcą w innej, gdzie płacą mniej za taką samą robotę. Mój własny szef mawiał że od zarabiania mamy mężów. Czyli ja robię dla zabawy, na waciki, mężczyźnie musiałby zapłacić więcej.
      • wuika Re: "kobieta na tym stanowisku co mężczyzna 11.03.13, 10:31
        O właśnie. Obowiązki takie same, odpowiedzialność też, ale: a to sobie pan lepiej wynegocjował, albo pan ma dodatkowe słówko w opisie stanowiska, albo coś tam. No i tajność zarobków - nie możesz iść wyrazić swojego niezadowolenia, że kumpel ma 500zł czy 1000zł więcej, bo nie masz prawa o tym wiedzieć. A jak zarabiasz mniej, to właśnie: na pewno źle negocjowałaś, na pewno to, na pewno tamto.
    • adwarp Re: "kobieta na tym stanowisku co mężczyzna 11.03.13, 10:14
      tutaj artykuł
      praca.wp.pl/title,Gdzie-w-Polsce-kobiety-zarabiaja-najmniej,wid,15393572,wiadomosc.html?ticaid=11035a
    • lauren6 Re: "kobieta na tym stanowisku co mężczyzna 11.03.13, 10:25
      Sama zarabiam mniej niż mężczyźni w mojej branży. Sama proponuję takie zarobki na rozmowach kwalifikacyjnych.

      W moim zawodzie jest więcej mężczyzn niż kobiet i jakoś muszę z nimi konkurować. Jestem kobietą w wieku rozrodczym, mam małe dziecko i mogę mieć kolejne, państwo w żaden sposób nie wspiera pracodawców zatrudniających młode matki, więc na tym polu przegrywam ze swoimi kolegami oraz bezdzietnymi koleżankami. Mogę z nimi konkurować jedynie proponując niższe zarobki. Owszem mogłabym unieść się feministyczną dumą, ale kredyt mieszkaniowy sam się nie spłaci, a dzieciaka nie poślę w pole by jadło szczaw: potem wyrośnie drugi Niesiołowski i będzie tragedia.

      Niższe zarobki kobiet na tych samych stanowiskach co mężczyźni to nie żadne urban legend, tylko fakt. Cena jaką się płaci za możliwość urodzenia dziecka.
      • alfabetta Re: "kobieta na tym stanowisku co mężczyzna 11.03.13, 10:41
        Lauren, bardzo zdroworozsądkowe podejście. Tak właśnie jest i tak musi być.
        • hermenegilda_zenia Re: "kobieta na tym stanowisku co mężczyzna 11.03.13, 13:33
          Dlaczego tak właśnie musi być, alfabetta? Wyjaśnij mi to, bo zupełnie nie rozumiem takiego toku myślenia i takiego bezsensownego potakiwania. Jeżeli uważasz się za gorszą i tylko niższa cena może skłonić kogokolwiek do zatrudnienia cię, to rzeczywiście tak będzie cię postrzegał pracodawca i nie możesz mieć do nikogo pretensji. Jeżeli świadome obniżanie swoich oczekiwań płacowych na rozmowie kwalifikacyjnej ma być czymś, co twoim zdaniem spowoduje, że będziesz miała przewagę wobec innych ubiegających się o tę pracę, to w porządku - twoja jednostkowa decyzja. Moim zdaniem jednak absurdalne jest gadanie o tym, że taka jest norma i tak POWINNO być.
      • swiecaca Re: "kobieta na tym stanowisku co mężczyzna 11.03.13, 10:48
        ja prawdopodobnie zarabiam więcej niż mój kolega na takim samym stanowisku. bo on pracuje tu od kilkunastu lat z marnymi podwyżkami a ja przeszłam 3 lata temu z innej firmy negocjując zarobki. nie uważam żebym musiała podawać niższą cenę bo jestem w wieku rozrodczym.
    • kam.ien Re: "kobieta na tym stanowisku co mężczyzna 11.03.13, 14:02
      Zarabiam równiutko o 1000 zł netto mniej od kolegi, który jest na identycznym stanowisku jak ja. Mam lepsze wykształcenie, staż pracy i doświadczenie mamy takie samo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja