szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz

11.03.13, 11:39
Bardzo proszę rodziców dzieci uczęszczających do szkolnej "zerówki", najbardziej rodziców pięciolatków, o komentarz - jak wyglądaja te świetlice, jak dziecko sobie w nich radzi, jak to się - że tak powiem - ogólnie sprawdza...
Jeśli mój syn (rocznik 2008) poszedłby do zerówki szkolnej, codziennie ok. 3 godziny musiałby spędzac w świetlicy. Byłam tam, rozmawiałam z dyrektorką, pedagogiem, itd. Świetlica raczej ciasna, raczej zatłoczona lub przynajmniej gwarna, zastawiona ławkami, jedna kanapa w rogu, jeden regał z ... czymś (zabawki? ksiązeczki?), jeden regał na plecaki, jeden niby-kontuar pani "Świetliczanki" (z góry przepraszam jesli kogos to okreslenie urazi, nie mam żadnych złych intencji, takei okrślenie jest najprostsze).
Podobno teraz chadza tam już jeden pięciolatek, po którym w ogóle nei można poznać, że ma jakiekolwiek z tą świetlicą problemy, oraz drugi - skrajnie odmienny przypadek - kiedy inny pięciolatek cały czas "trzyma się spódnicy pani", jest "biedny", zagubiony, niesmiały.
Jak nietrudno nie zorientować, wątek w zw. z hasłem "pięciolatki do zerówek"...
    • lily-evans01 Re: szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz 11.03.13, 12:39
      Nie daj sobie wmówić zerówki szkolnej. Po raptem czterech, może pięciu lekcjach dziecko będzie siedziało w świetlicy i kotłowało się z kupą innych nieszczęśników.
      • wiu Re: szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz 11.03.13, 13:36

        No właśnie o to kotłowanie się rozchodzi....
        Z tego co się dowiedziałam, szkolna świetlica (na którą byłby skazany, choć być może w zmiennym wymiarze) jest przeznaczona tylko dla klas 0-III, czyli dzieci wciąż "małe". Jesli zchodzi się do niej więcej niż 25 dzieci, dokładany jest dodatkowy nauczyciel który odprowadza "nadwyzkę" do oddzielnej sali. SYn jest z pierwszego rocznika który musi iśc do I klasy jako 6latek a nie 7latek, więc jesienią przyszłego roku tak czy owak zetknie sie z tym kotłowaniem. Pytanie, czy wczesniejszy kontakt ułatwi mu późniejsze funkcjonowanie w I klasie, w której już czegoś będzie się od niego wymagac (w sensie: nauki).
        Nawiasem mówiąc, syn jest z grudnia.... więc w I klasie może się spotkac nawet z dziecmi o 2 lata starszymi, tzn. ze stycznia 2007.
    • dzika41 Re: szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz 11.03.13, 13:44
      Hmmm
      Trochę dziwnie w tej szkole.
      Moja córa idzie do szkolnej zerówki od września (6 lat).
      Oddział ten pracuje tak samo jak przedszkole, czyli od 6 do 16 i dzieci w tych godzinach przebywają w salach zerówkowych. Czasem zdarza się że rano (przed 8) lub popołudniu (po 14) dzieci są zbierane w jednej sali (z trzech klas) jak ich jest mało. Zerówkowicze nie chodzą na świetlicę.
      Myślałam że tak jest w każdej szkole.
      • lily-evans01 Re: szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz 11.03.13, 13:57
        W moim mieście nie.
        Znam szkołę, w której jest świetlica na ok. 150 dzieci (łącznie 4 sale, zapełniane w kolejności powrotu uczniów z lekcji, tak że nigdy uczeń nie wie, ani rodzic, w której będzie w danym dniu.
        Jest punkt przygotowania przedszkolnego i po paru lekcjach dzieci kiszą się w świetlicy, sala pięciolatków jest zamykana i sprzątana, jak i inne, a nauczyciel kończy pracę i idzie do domu.
        Znajoma pracująca w tejże świetlicy ocenia dołożenie 5-latków do szkół, zwłaszcza tych większych, z dużą liczbą klas, jako nieciekawy pomysł. Dzieci się gubią między starszymi, ale może dlatego, że wciąż jest więcej tych starszych (nie udało się utworzyć nawet 1 oddziału dla samych 5-latków, rodzice nie byli naiwni i zostawili ich w przedszkolach).
      • aga_sama Re: szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz 11.03.13, 13:58
        U mnie jest tak samo. Po realizacji podstawy programowej dzieci z zerowek oraz uwaga! sześciolatki z pierwszej klasy siedzą w swoich salach. Grupy są łączone tylko w przypadku choroby/ szkolenia którejś z nauczycielek.
        • lily-evans01 Re: szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz 11.03.13, 14:06
          No tak, ale autorka opisuje zupełnie inną sytuację.
          W jednej szkole jest tak, w drugiej inaczej.
          W sytuacji, kiedy świetlica jest mieszana i polega na kotłowaniu się dzieci 5,6, 7, 8 i 9-letnich, nie posłałabym pięciolatka do szkolnej zerówki, bo wiele pożytku z tego nie będzie.
    • quarola Re: szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz 11.03.13, 14:06
      U mojego dziecka w szkole są 3 świetlice. Jedna dla dzieci 0-I,druga dla dzieci klas II-III i trzecia dla dzieciaków z klas IV. Wszystkie czynne od 7.00 do 17.00.
    • wiu Re: szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz 11.03.13, 14:50
      Powinnam może dodać, że jest to szkoła wiejska. Ładna, nowa, stosunkowo przestronna, ale nieduża, tzn. nie-moloch. Na świetlicę de facto przystosowane jest tylko 1 pomieszczenie. Na zerówkę - 2, ale dzieci przychodzą na 2 zmiany. Wnioskuję, że maja po prostu "deficyt lokalowy". "Nadwyżka" o której wspominałam jest po prostu odprowadzana do jednej z akurat wolnych normalnych sal lekcyjnych.
      Pierwsza tura to 07:00-12:00 (można przyjśc później, nawet na 09:30), druga to 12:00-17:00. Nie wiem, może byłaby możliwość żeby dziecko pozostawało z druga turą jak mu się pierwsza skończy, ale.... kto go odprowadzi na obiad (sa zaprowadzani) skoro pani będzie już miała pod opiekę owa 2 turę? Na dodatek - skoro mają świetlice to (wg Nich) bez sensu żeby jednego "wyjątka" trzymali na sali zerówkowej. No i jeszcze kwestia przeludnienia - zawsze to dodatkowy ludek w ograniczonej przestrzeni zerówki.
      Normalnie pani po 1 turze odprowadza na świetlicę tcyh co zostają a "Świetliczanka" po chwili zbiera ferajnę na obiad - między przerwami coby nie mieszały się ze starszymi dziećmi - a potem wraca z nimi z powrotem na świetlicę i pilnuje.
      Nie wiem, a czy jest tu ktoś kto oddał dziecko do szkolnej zerówki i sobie chwali...?
    • antosiczek Re: szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz 17.04.13, 22:19
      Odpiszę zupełnie szczerze, ponieważ pracuję w świetlicy szkolnej w dużej szkole. Szkoła posiada 3 sale świetlicowe, gdzie uczęszczają wyłącznie dzieci z klas 0-III. Dzieci zapisanych na świetlicę szkolną jest dokładnie 507! Są to dzieciaki, które w świetlicy przebywają codziennie. Do świetlicy
      " 0" zapisanych jest na stałe 186 maluchów. Na tę jedną salę wielkości przeciętnej klasy szkolnej przypada 186 maluszków. Sama sobie odpowiedz na pytanie, czy chcesz, żeby Twoje dziecko przebywało po kilka godzin dziennie w takich warunkach? Tak małe dziecko. Szkoła w której pracuję funkcjonuje w systemie dwuzmianowym, nie ma szans na wolne pomieszczenia, gdzie wychowawcy świetlicy mogliby przechodzić z grupą dzieci, kiedy w sali zacznie się mocno zagęszczać. Jak jest pogoda zabieramy dzieci na podwórko, jeśli wolny jest korytarz - prowadzimy zajęcia na korytarzu (przewaznie odbywa się tu wf, więc nie zawsze jest możliwość, no i są jeszcze dzieci z pozostałych świetlic - 321 sztuk!!!!), bywa, że nie ma gdzie się z tymi dziećmi podziać a w jednym czasie jest ich na tak małej powierzchni 60-90, wtedy usadzamy jedno obok drugiego, na ścisło jak śledzie w puszce i włączamy ich ulubione bajki, bądź filmy edukacyjne. To po to, by samemu przeżyć i by żadnemu dziecku nie stała się krzywda. Pytanie 1 - jak funkcjonuje takie małe dziecko po kilku godzinach ścisku, tłoku i niemiłosiernego hałasu, bo co z tego, że pań jest 3 czy 4 jak nie ma sal, ani żadnej dostępnej powierzchni, gdzie możnaby z dziećmi wyjść.
      Pytanie 2; ile może wytrzymać sam wychowawca świetlicy pracując w takich warunkach? 2,3 4, 5 lat? Jak myślicie, dlaczego wychowawcy w świetlicach zmieniają się niemal co roku lub co dwa lata? Dlatego, że żaden normalny człowiek nie jest w stanie pracować w takich warunkach dłużej. Na dłuższą metę to samobójstwo. Problem w tym, że MEN tego widzieć nie chce, Ci na "stołkach" mają w d....e Wasze dzieci a tym bardziej mają w d...e pracowników świetlic. Świetlica to najtrudniejsze miejsce pracy w szkole. Wychowawcy są traktowani jak przynieś, podaj, pozamiataj. Gdzie tu czas i miejsce na organizowanie rozwijającej zabawy, twórcze zajęcia plastyczne czy muzyczne, organizowanie zajęć tetralnych, uroczystości okolicznościowych? Oczywiście, że robimy, co możemy, by w świetlicy zawsze działo się coś ciekawego ale to wymaga ogromnego wysiłku i bywa, że bardzo frustruje. Zaplanujesz sobie z grupą dzieciaków fantastyczne zajęcia i wpada ci dyrektor i mówi, że swoją grupę zostawisz pod opieką innej wychowawczyni świetlicy (tamta ma wtedy 50 osób pod opieką) a Ty lecisz na zastępstwo za nieobecnego nauczyciela (brak pieniędzy na zastępstwa) do dzieci, których nie znasz. Twoje zajęcia wzięło w łeb. A dyrekcja wymaga by w świetlicy się działo a rodzice mają kosmiczne wymagania, tylko jak my mamy to wszystko pogodzić? Jesteśmy tylko ludźmi.
    • ga-ti Re: szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz 17.04.13, 22:33
      W szkole u syna jest tak: zerówki do 11:30 mają zajęcia w swoich salach, od 11:30 do 13:00 są łączone po dwie w jednej sali z dwiema nauczycielkami. Wtedy są zabawy, jakieś wspólne czytanie, śpiewanie itp. wyjście na obiad, czasem na dwór. Od 13 dzieci zerówkowe są pod opieką świetlicy. W szkole świetlica jest dla klas 0-3 i jest bardzo dużo dzieci, które łączone są w grupy, najczęściej po dwie klasy. Zerówki są oddzielnie do około 15, może 16, gdy dzieciaki z poszczególnych grup łączą się w jednej sali. Jeśli jest ciepło wszyscy wychodzą na boisko.
      Nie jest chyba źle. Mój syn był w zerówce jako 6 latek i nie narzekał na starszych. Było głośno i tłoczno, ale dało się wytrzymać smile
    • stuletnia_stokrotka Re: szkolna świetlica a pięcioletni zerówkowicz 18.04.13, 06:44
      moja 5,5-latka chodzi do zerówki w szkole miejskiej ale małej-raptem niecałe 300 uczniów.
      zajęcia ma w godz.8-13.po zajęciach idzie na świetlicę.są dwie świetlice-dla maluchów z zerówek i 1 klas oraz dla starszych.
      na świetlicę poświęcona jest jedna z sal lekcyjnych dla zerówek-czyli są niskie stoliczki i krzesełka.mnóstwo zabawek.
      dzieci chodzi sporo-jak odbieram córkę ok.15 to biega ich jeszcze z 10-12,zależy od dnia.
      moja córa jest zachwycona świetlicą,ma żal,że tak wcześnie po nią przychodzimy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja