alice_malice
11.03.13, 16:54
Witam.
Mieszkamy z mężem i maluchem w UK.. Ostatnio wysłaliśmy mojej teściowej angielski akt urodzenia malucha zeby umiejscowiła go w USC w Polsce jest nam to potrzebne do wyrobienia dziecku paszportu. Teściowa wymyśliła ze wyrobi mu dowód osobisty (podobno ma wtyki ,pracowała w jednym z urzędów) i nie będziemy musieli czekać tyle na paszport. Mówie mężowi że okej ale zaznaczyłam że nie chce żeby dziecko było zameldowane u jego mamy, ani ja ani on nie jesteśmy zameldowani w Polsce, moje dziecko tam nie mieszka i nie będzie mieszkało więc czemu ma byś zameldowane u babci? Mąż mnie poparł i napisał smsa do matk iby nie meldowała dziecka i tu zaczyna się jakaś dziwna akcja z jej strony... Pisze do nas że dowody bez meldunku wydaje jedynie MSW co jest totalną bzdurą! Napisałam jej ze msw nie zajmuje sie dowodami osobistymi a ona na to ze owszem nie zajmuje się ale wydaje nr PESEL. Jest to prawdą msw wydaje nr pesel na wniosek urzedu gminy nikt nie musi tam przecież do cholery jeździc zeby wyrobic pesel. Zdenerwowana juz na maksa pisze do niej zeby sobie dała spokój z dowodem i peselem . ze jezeli może byc tak miła to niech zarejestruje dziecko w USC i tyle. Przepraszam za ten cały wywód i brak stylistyki i błedy ale jestem potwornie zdenerwowana. Martwie się że zamelduje mi dziecko bez mojej zgody ? Czy to wogóle możliwe?? Dodam że jest to kobieta która zaproponowała mi że zabierze mojego synka do Polski i zajmie się nim żebym ja mogła wrócić do pracy!!! Do tego krytykuje każdą decyzję i wtrąca się do wszystkiego. Zatrówa mi życie pomimo tego iż dzieli nas taka odległośc....Prosze o rade